Cześć wszystkim.
Zerwaliśmy jakies 1,5 miesiąca temu. Chyba... staram się o tym nie myśleć, nie myśleć o nim. Nawet mi wychodziło. Nowi znajomi, niestety krótkotrwali, nowe zajęcia, które też nie dają mi radości.. i tak dalej, to samo, co inni robią po zerwaniu. To niestety nic nie daje. Czuję się samotna.
Jestem studentką. Duże miasto, nowe możliwości... i co? i co z tego..
Wiem, że nasz związek był bez sensu. Zrywaliśmy ze sobą i wracaliśmy mnóstwo razy. Każdy kolejny raz był gorszy. Wiem, że nie będziemy razem, nie chce tego, on też nie. Nie mamy kontaktu.
Wydaje mi się, że on bardziej tego nie chce. Chyba tylko okłamuję się, że przecież ja też nie.
Jak sobie poradzić gdy on miał mnie w dupie? Bardzo pociągalismy się fizycznie, ale spędzanie razem czasu już nas nie cieszyło.
Ciągła zazdrość, zakazy. Gdy pojawia się jakiś koleś, to chce tylko dziewczyny na jedną imprezę. Wiem, że faceta nie znajdzie się w miesiąc, ale mam wrażenie, że nikt już nie będzie mnie chciał.