Po tym jak nie wychodziło mi zbytnio w rzeczywistości (jeśli chodzi o miłość),uciekłem do sieci...Poznałem fajną dziewczynę (starszą ode mnie o 2 lata) i tu się zaczęło po paru rozmowach na komunikatorze głosowym poprosiła mnie o fb i numer gg,ja bez zastanowienia podałem jej.Po dwóch dniach pisania na gg zapytałem o jej numer telefonu-też dała bez wahania (były tylko odpowiedzi typu jak będę mieć kasę na koncie to napisze). Na drugi dzień wstałem z rana,zobaczyłem telefon i nie spodziewałem się tego ale napisała...Pisaliśmy pół dnia,kolejne pół dnia pisaliśmy na gadu-gadu, zaczęła mi wysyłać swoje zdjęcia,jak się ubiera,pisała mi o wszystkim o szkole,o tym jaką ma sytuację w rodzinie po prostu mówiła mi o wszystkim...Po 3 tygodniach znajomości z nią ja coś zacząłem do niej czuć (powiedziałem jej o tym ale było za późno,związała się z kimś też przez internet)...Mimo tego nie odpuszczałem pisaliśmy tak samo całymi dniami tyle,że mniej smsów...Po pewnym czasie coś się spieprzyło...Z dnia na dzień przestała pisać,urwał się nam kontakt na parę tygodni ale potem znowu napisała,pisaliśmy ze sobą ale to już nie było to co przedtem...gdy zapytałem wprost czy coś do mnie czuła odpowiedziała pierw,że mi ufała a nie każdemu potrafi od tak zaufać potem jak po jakimś czasie zapytałem znowu to powiedziała,że nie wie czy coś do mnie czuła...Utrzymuje z nią dalej kontakt nadal mi pisze o wszystkim ale mi z każdym dniem coraz bardziej mi na niej zależy.Nie wiem już co mam zrobić...zapomniałem dopisać,że to ona zawsze pierwsza pisała...zdarzały się też kłótnie po których kontakt urywał się na parę tygodni ale zawsze powracał.
Głupio mi tak trochę pisać tutaj o tym ;/