netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

49 odpowiedzi8 394 wyświetleniazałożony przez rafau, 03.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Witam wszystkie użytkowniczki i ewentualnych użytkowników,

Nie mogłem znaleźć dobrego miejsca na ten temat, więc piszę tutaj z prośbą o trzeźwe, obiektywne spojrzenie na tą sytuację. Jestem z dużo młodszą od siebie dziewczyną - ja kończę studia, ona zaczęła szkołę średnią niedawno. Po 4 miesiącach związku zaczął jej się podobać jakiś chłopak ze szkoły. Doszło do tego, że dała mu się kilka razy pocałować na imprezie, ale ostatecznie go odepchnęła. Seksu nie było. Powiedziała mi sama o tym, płakała, żałowała. Wybaczyłem. Mówiła mi, że miała mętlik w głowie po tym, bo on jej się spodobał, ale mnie kocha. Że niby jej nic do niego nie ciągnie i chciałaby wrócić, bo sobie uświadomiła ile dla niej znaczę. Czasami jeszcze mi powtarza, że potrzebna jej taka zmiana chyba była, żeby sobie uświadomić co do mnie czuje. Dodam jeszcze, że przed tym co się stało trochę odstawiałem jej akcję z zazdrością, pytałem z kim pisze, czy jakiś inny się jej podoba i inne tego typu zachowania. Do tego dużo czasu poświęcałem koledze i była bardzo zazdrosna o niego.
Wybaczyłem, bo kocham. Jednak trochę mnie dziwi, że już po 4 miesiącach mógł ktoś inny ją zainteresować. Czy jeśli ktoś kocha, to taka sytuacja może mieć miejsce? Jakieś 1,5 miesiąca po zajściu stała się strasznie czuła, tak jakby na nowo zakochana. Teraz jakby jej to przeszło, ale jest fajnie dalej. Chce codziennie ze mną czas spędzać. Ale zastanawiam się, czy to nie jest uzależnienie od mojej osoby u niej i może też między innymi dlatego wróciła, bo bała się samotności...

Z góry dziękuję za wszelkie opinie. wink

2

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Dodam jeszcze, że dużo bardziej zazdrosna się stała teraz. Jest zła jak nie odpiszę od razu, gdziekolwiek jestem. Wydaje jej się, że ją zdradzam, nie chce puszczać na basen, itp. Wszystko jest okej i kocham ją bardzo. Boję się jednak, żeby to nie było przywiązanie z jej strony bardziej niż miłość...

3

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Wybacz, ale tak się właśnie kończą takie "związki" ze smarkulami. Może za kilka lat miałoby to rację bytu, na razie jesteś z dzieckiem.

4

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
Byla_Narzeczona napisał/a:

Wybacz, ale tak się właśnie kończą takie "związki" ze smarkulami. Może za kilka lat miałoby to rację bytu, na razie jesteś z dzieckiem.

To myślisz, że ona jest ze mną, bo ciężko jest jej to skończyć przez miłe wspomnienia i sentyment?
Najgorsze jest to, że ja szukam już poważnego związku i z nią taki planuję, ale nie jestem pewien jak ona to widzi. Zapewnia, że kocha i że nie chce innego. Ale ta sama sytuacja po 4 miesiącach trochę tłumaczy. Chyba że ma rację i to pozytywnie wpłynie na związek uświadamiając jej co mogła stracić i co musi docenić...

5

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

No cóż, możesz zawsze poczekać i poobserwować, ale ja to kiepsko widzę osobiście. Panna jest pewnie na etapie eksperymentów i zabawy, w końcu jest nastolatką (16 lat?). Ciężko Ci będzie to utrzymać.

6

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
Byla_Narzeczona napisał/a:

No cóż, możesz zawsze poczekać i poobserwować, ale ja to kiepsko widzę osobiście. Panna jest pewnie na etapie eksperymentów i zabawy, w końcu jest nastolatką (16 lat?). Ciężko Ci będzie to utrzymać.

Może masz rację... Fakt, że bardzo się zmieniła przeze mnie. Kiedyś dużo imprezowała, trochę źle czas spędzała. Teraz odpowiadają jej zajęcia we dwoje tylko, a nawet tylko w domu. Obawiam się też, czy to nie jest chwilowe i to jaka była wcześniej czy nie wróci do niej - chęć zabawy, poznawania nowych ludzi, itd.
Zobaczę co będzie dalej. Gorzej jeżeli ja będę coraz bardziej zaangażowany, a ona będzie ze mną z wygody/przywiązania.

7

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

ja powiem ci tak.. dziewczyna w tym wieku jeszcze nie dokonca wie czego tak naprawde chce, zakocha się przez jakiś czas jest wielka miłość, póżniej zdaje sobie sprawę ze to nie to i szuka czegoś nowego. ona ma wiele rzeczy jeszcze przed sobą, jest wszystkiego ciekawa, będzie ją ciągneło do chlopaków bo jest młoda i nie sądze żęby w głowie jej były juz związki na stałe..

mówie to po swoich doswiadczeniach.. miałam 16 lat, na poczatku wielka miłosc, wszystko super, byliśmy ze sobą 2 lata i zorientowałam się ze to nie to, że czegoś mi brakowalo, ze tak naprawde nic jeszcze w życiu nie przezyłam.. chciałam troche poszalec a pozniej wiązac sie na stałe..

wiec przykro mi to mowic, ale nie licz na to że ona zawsze b ędzie czuła to co teraz czuje, bo jej zdanie na temat wszystkiego jeszcze zmieni sie o 180 stopni..

ale powodzenia życze smile

8

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Rafau 24latek z 16latką? Poważny związek? Serio? Przecież to jeszcze dziecko. Rok wcześniej mogliby cię zamknąć za wykorzystanie seksualne.
Jak ty chcesz budować poważny związek z kimś kto już nie jest dzieckiem, a jeszcze nie kobietą? Przed nią lata dojrzewania i stawania się kobietą. Jaka będzie za rok czy pięć, nie wiadomo. Ona sama jeszcze nie wie. Te eksperymenty z innymi to pewnie preludium do tego co cię czeka w przyszłości z nią.
Jak dla mnie ładujesz się w związek bez perspektyw.

9 Ostatnio edytowany przez ASOS (2014-06-03 13:06:18)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
Byla_Narzeczona napisał/a:

Wybacz, ale tak się właśnie kończą takie "związki" ze smarkulami. Może za kilka lat miałoby to rację bytu, na razie jesteś z dzieckiem.

Świetnie powiedziane, niestety nastolatki to nastolatki.

Wiesz dziewczyna w wieku 16 lat czy nawet 18 może powoli chcieć myśleć o związkach na stałe, ale ona jest na etapie zabaw i poznawania świata, nie zdziw się, że za 2-3 lata Cię rzuci, bo nie posmakowała jeszcze zabaw z innym facetem.

Powiem szczerze pierwszego faceta miałam w wieku 19 lat, byliśmy razem dłuugo, ok 4 lat, po 2 napawało mnie przerażenie i tak co już ten jeden do końca, całe życie będzie takie nudne, nie mówię, że każda dziewczyna tak ma, ale w większości odzywają się takie uczucia przerażenia, bo taka dziewczyna jeszcze nic w życiu nie poznała....

10

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
julietta123 napisał/a:

ja powiem ci tak.. dziewczyna w tym wieku jeszcze nie dokonca wie czego tak naprawde chce, zakocha się przez jakiś czas jest wielka miłość, póżniej zdaje sobie sprawę ze to nie to i szuka czegoś nowego. ona ma wiele rzeczy jeszcze przed sobą, jest wszystkiego ciekawa, będzie ją ciągneło do chlopaków bo jest młoda i nie sądze żęby w głowie jej były juz związki na stałe..

mówie to po swoich doswiadczeniach.. miałam 16 lat, na poczatku wielka miłosc, wszystko super, byliśmy ze sobą 2 lata i zorientowałam się ze to nie to, że czegoś mi brakowalo, ze tak naprawde nic jeszcze w życiu nie przezyłam.. chciałam troche poszalec a pozniej wiązac sie na stałe..

wiec przykro mi to mowic, ale nie licz na to że ona zawsze b ędzie czuła to co teraz czuje, bo jej zdanie na temat wszystkiego jeszcze zmieni sie o 180 stopni..

ale powodzenia życze smile

Tak naprawdę, to zdaję sobie sprawę i wiem to. Chyba po prostu jakiegoś pocieszenia szukam. Może jakaś tam szansa jest na to, że tak zostanie, bo są takie przypadki. Chyba nic innego mi nie pozostaje niż o to się starać i mieć taką nadzieję.
Czyli są dwie możliwości - albo sobie coś uświadomiła i powinienem się starać, aby to utrzymać, albo została ze mną, bo miała fajne wspomnienia i ciężko jej odejść.

11

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Pewnie dobrze piszecie... Ciężko jest na to spojrzeć obiektywnie będąc w takiej sytuacji. Ona ma 17 lat i co prawda bardzo szybko jak na swój wiek wielu chłopaków już poznała, ale to też i dobrze, i źle może o niej świadczyć. Nie wiem sam co robić. Jestem taki, że bardzo się angażuję, a rzeczywiście może jej się odwidzieć.

12

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Uważam,że to nie jest jeszcze "poważny"związek.
Jeszcze wiele przed Wami.
Ciesz się chwilą./Jeśli potrafisz/

13

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

nie oceniajmy jej też tylko pryzmatem "17-sto latki " bo tak naprawde nie znamy dziewczyny i nie wiemy co może mieć w głowie.. niektóre dziewczyny w jej wieku są bardzo dojrzałe i naprawde wiedzą czego chcą miejmy nadzieje ze tak tez jest w jej przypadku...

ciesz się chwilą, pokaz że ci zależy, zaangazuj ją jak tylko moższ a może wam się uda ( bo i takie przypadki bywają, ze nie zawsze trzeba się wyszumiec zeby sobie zycie ułozyc) smile
a co do tego chlopaka, mysle ze pewnie chciała zobaczyć jak to jest, dowiedziala się i naprawde tego porzałowała.. sama tak miałam.

myślę ze z czasem sam będziesz potrafiił okreslic czy ona bierze to na powaznie..

14 Ostatnio edytowany przez rafau (2014-06-03 13:48:00)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
julietta123 napisał/a:

nie oceniajmy jej też tylko pryzmatem "17-sto latki " bo tak naprawde nie znamy dziewczyny i nie wiemy co może mieć w głowie.. niektóre dziewczyny w jej wieku są bardzo dojrzałe i naprawde wiedzą czego chcą miejmy nadzieje ze tak tez jest w jej przypadku...

ciesz się chwilą, pokaz że ci zależy, zaangazuj ją jak tylko moższ a może wam się uda ( bo i takie przypadki bywają, ze nie zawsze trzeba się wyszumiec zeby sobie zycie ułozyc) smile
a co do tego chlopaka, mysle ze pewnie chciała zobaczyć jak to jest, dowiedziala się i naprawde tego porzałowała.. sama tak miałam.

myślę ze z czasem sam będziesz potrafiił okreslic czy ona bierze to na powaznie..

Właśnie chciałem napisać, że ona jest relatywnie dojrzała już. Ale bałem się, że mnie wyśmiejecie, bo to niemożliwe w tym wieku. Tak wyszło, że dużo się wydarzyło w jej życiu zanim ją poznałem. Można powiedzieć nawet, że już się w dużym stopniu wyszalała. Do tego jeszcze sprawy rodzinne. Ogólnie dziewczyna bardzo zaradna, odważna, wie jak postępować... Już kilka razy poznałem dużo młodszą dziewczynę i nie pakowałbym się znowu w coś podobnego. Z nią jest inaczej, mimo wieku. Ja w jej wieku byłem totalnym outsiderem jakimś. smile Cały czas mocno wierzę w to, że chciała spróbować jak jest z kimś innym i się przejechała na tym. Sam kiedyś tak miałem i wiem, że takie porównywanie do niczego nie prowadzi, że musi być to coś. Na razie nie pozostaje mi chyba nic innego tylko się starać dalej. Na pewno nie zrezygnuję z niej.
Dziękuję za odpowiedzi. wink Jeśli ktoś ma jakieś zdanie jeszcze, to przeczytam z zainteresowaniem.

Co do jej trybu życia jeszcze wcześniejszego, który uległ zmianie - bardzo dużo imprezowała, przestała całkowicie będąc ze mną. Nie chcę jej ograniczać, sam będę chciał czasami. Ale fajnie jakby to do niej nie wróciło, co robiła wcześniej. Zawsze szansa na poznanie kogoś innego maleje. Z drugiej strony nie wiem czy dobrze, jeżeli dziewczyna przez chłopaka tak się może zmienić, w jej przypadku na spokojniejszą. Wiem, że młoda dziewczyna może się kształtować w pewnym stopniu pod wpływem partnera. Ale czy to, jaka była, nie powróci...

15

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

To bardzo możliwe że jest zaradna i dojrzała, to dość czesto zdarza się u dziewczyn w jej wieku, nie wszystkie są rozpieszczonymi gówniarami smile i napewno nie bez powodu sądzisz że jest dojrzała, bo gdyby nie była najzwyczajniej byście się nie dogadywali..

Według mnie związek to jednak decyzja na pewne ograniczenia. Decydując sie na zwiazek zdajesz spobie sprawe, ze nie wszystko będzie tak jak wczesniej, bo jest jeszcze ta druga osoba ktora się o cb troszczy i tobą przejmuje.. Sądze ze ona doskonale to rozumie skoro ograniczyła swoje wyjscia.
Napewno dobrze by bylo gdybyscie jednak oboje czasem gdzies wychodzili, to zawsze dobrze robi, mozecie milo spedzic czas rozerwac się i umacniac swoje zaufanie..
Zawsze też możecie wychodzić gdześ razem, zeby nie czuła się jak w uwięzi i zeby po czasie wasz zwiazek nie byl nudny. Przy okazji poznacie swoich znajomych co was jeszcze bardziej zblizy do siebie.

Jezeli cie kocha i bierze na powaznie, to nie masz sie o co martwic to nie wroci, bo poprostu nie bedzie potrzebowala tak tego, bedzie wolała byc z tb i z tb spedzac czas i chodzic na imprezy smile

16

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Nic konkretnego z tego nie wyjdzie, im prędzej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie... bo chyba jednak tylko tracisz czas.

17 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-06-04 03:23:31)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Do tych wszystkich osób które piszą że smarkula, że to bez sensu. Wiecie ja miałam 13 lat jak byłam pierwszy raz z chłopakiem starszym, chociaż na poważnie zaczęliśmy się spotykać jak miałam lat 15 on był starszy. Byliśmy razem prawie 5 lat. Nie każdy nastolatek to smarkacz.

Ale w tym wypadku... 4 miesiące i już? Podejrzewam że sytuacja się powtórzy, Ty masz swoje lata wiesz czego chcesz, a ona najwyraźniej nie, jednak wiek często ma znaczenie, są wyjątki i nastolatki trwają w jednym związki nie raz i do końca życia, ale skoro ona zdradziła Cię już po 4 miesiącach to śmiem podejrzewać że zrobi to ponownie.

Nie piszesz co Ty czujesz do niej jak mocno jesteś zaangażowany w ten związek. Nie znam ani Ciebie ani jej by ocenić czy jej skrucha jest prawdziwa czy za miesiąc znowu "zakocha" się w kimś innym.

Nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi, nikt nie wie czy jej skrucha jest szczera i czy sytuacja się nie powtórzy.
To Twój wybór spróbować czy nie, musisz się jednak liczyć z tym że może Cię zdradzić ponownie. Tak to już jest nie tylko w związkach z nastolatkami że raz zniszczone zaufanie ciężko odbudować, a Ty mimo szczerych chęci możesz ciągle ją podejrzewać nawet jeśli ona nic złego nie zrobi i zwyczajnie męczyć się.

18

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
Małpa69 napisał/a:

Do tych wszystkich osób które piszą że smarkula, że to bez sensu. Wiecie ja miałam 13 lat jak byłam pierwszy raz z chłopakiem starszym, chociaż na poważnie zaczęliśmy się spotykać jak miałam lat 15 on był starszy. Byliśmy razem prawie 5 lat. Nie każdy nastolatek to smarkacz.

Ale w tym wypadku... 4 miesiące i już? Podejrzewam że sytuacja się powtórzy, Ty masz swoje lata wiesz czego chcesz, a ona najwyraźniej nie, jednak wiek często ma znaczenie, są wyjątki i nastolatki trwają w jednym związki nie raz i do końca życia, ale skoro ona zdradziła Cię już po 4 miesiącach to śmiem podejrzewać że zrobi to ponownie.

Nie piszesz co Ty czujesz do niej jak mocno jesteś zaangażowany w ten związek. Nie znam ani Ciebie ani jej by ocenić czy jej skrucha jest prawdziwa czy za miesiąc znowu "zakocha" się w kimś innym.

Nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi, nikt nie wie czy jej skrucha jest szczera i czy sytuacja się nie powtórzy.
To Twój wybór spróbować czy nie, musisz się jednak liczyć z tym że może Cię zdradzić ponownie. Tak to już jest nie tylko w związkach z nastolatkami że raz zniszczone zaufanie ciężko odbudować, a Ty mimo szczerych chęci możesz ciągle ją podejrzewać nawet jeśli ona nic złego nie zrobi i zwyczajnie męczyć się.

No niestety, nikt odpowiedzi wprost mi nie da. Na pewno z niej na razie nie zrezygnuję, zależy mi bardzo. Z tego co widzę, to ona mocno żałuje, płakała chyba tydzień po tym (podobno tylko parę pocałunków i go odepchnęła). Czas chyba pokaże po prostu.

19 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-06-04 11:20:43)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Powiem Ci z włąsnego doświadzczenia.
Majac 15 lat zaczełam 4 letni zwiazek z chlopakiem . Cała szkoła srednia .Technikum sie skonczyło i nasz zwiazek sie skonczył . To znaczy on go zakonczyl. U mnie nie było zalu ,płaczu itp. Poprostu mu podziekowałam za to smile Poprostu juz pomalutku dusiłam sie w tym zwiazku ale trwał bo trwał - bo było ogólnie miło . Po paru miesiącach chciał wrócić ale ja już nie chciałam.

Miałam swiadomosc ze jeszcze chwile beda studia, nowy swiat , nowi ludzie - byłam glodna nowych wrazen..... 
Nie chciałam aby moje zycie skonczyło sie tylko na jednym facecie , chciałam nowych doswiadczeń ....... a moze poprostu nie bylismy sobie pisani  smile



Miej swiadomosć ze za jakies 4 lata. Ty bedziesz miał 28lat ona 20 . Prawdopodobnie bedziesz myslałam o slubie i dzieciach ale czy ona w wieku 20 lat bedzie na to gotowa  ?? Czy nie bedzie wolała dalej studiowac niz bawic sie w małzeństwo . Poparz z tej perspektywy .

20

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

A Autor jakiś instynkt tacierzyński ma? Syndrom starszego brata? Postanowiłeś sobie wziąć małolatkę, żeby ją wychować?

Mój drogi z dziewczyną jest wszystko w porządku, to z Tobą jest coś nie tak. Skoro 24 letni facet szuka poważnego związku i snuje plany na przyszłość z 16 latką, która dopiero zaczyna liceum i wchodzi w świat dorosłości to ja bym się zaczęła zastanawiać nad zdrowiem zmysłów...

Ona Cię kocha, pewnie, bo w tym wieku wszystko 2x mocniej się odczuwa i jak mówi, że kocha, to kocha, ale to nie zmienia faktu, że jest ciekawa, że inni chłopcy są kuszący i czemu nie spróbować? To nie zmienia faktu, że jak kocha teraz Ciebie tak nie będzie kochać następnego, który jej zawróci w głowie.

21 Ostatnio edytowany przez rafau (2014-06-04 11:26:04)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
Teo napisał/a:

A Autor jakiś instynkt tacierzyński ma? Syndrom starszego brata? Postanowiłeś sobie wziąć małolatkę, żeby ją wychować?

Mój drogi z dziewczyną jest wszystko w porządku, to z Tobą jest coś nie tak. Skoro 24 letni facet szuka poważnego związku i snuje plany na przyszłość z 16 latką, która dopiero zaczyna liceum i wchodzi w świat dorosłości to ja bym się zaczęła zastanawiać nad zdrowiem zmysłów...

Ona Cię kocha, pewnie, bo w tym wieku wszystko 2x mocniej się odczuwa i jak mówi, że kocha, to kocha, ale to nie zmienia faktu, że jest ciekawa, że inni chłopcy są kuszący i czemu nie spróbować? To nie zmienia faktu, że jak kocha teraz Ciebie tak nie będzie kochać następnego, który jej zawróci w głowie.

Gdy ją poznałem, nie wiedziałem ile może mieć lat. Wygląda starzej o rok-dwa. Rozumiem to, że jest ciekawa jak może być z innym, sam tak miałem. Kwestia tego, czy ta ciekawość się powtórzy. I tak już miała sporo chłopaków jak na swój wiek, więc jakaś szansa jest, że mniej więcej wie czego chce.

@ryba81, zapewne masz racje. Jednak czasami wychodzi na to, że to ona szybciej zacznie myśleć o rodzinie i wspólnym zamieszkaniu. Ja na razie tylko się skupiam na tym, co będzie z nami dalej, a ona już mówi czasami jak to fajnie będzie, że ślub, dzieci, itd. Ale może młode dziewczyny tak mają...
Może mam pecha i za jakiś czas ktoś inny jej zawróci w głowie. A może było nam pisane się poznać przypadkowo i coś z tego jednak będzie.
Niemniej, szczerze sam niestety wątpię, żeby była gotowa na coś poważniejszego. Chyba za szybko ją poznałem... Najgorsze, że przez te wszystkie dylematy ciężko mi się zaangażować jeszcze bardziej, bo obawiam się, że zaraz kogoś innego pozna. Sam wiem jak to jest, ona może obiecywać wierność, ale to tak nie działa. Ktoś nowy się pojawi i koniec... Myślę, że duża różnica wieku nie jest przeszkodą, ale może w moim wypadku na coś takiego za wcześnie trochę. Chyba że wytrzymamy ze sobą kilka lat i później różnica się zatrze i więź umocni, a ona nastawi się już na mnie tylko.

22

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

@ryba81, zapewne masz racje. Jednak czasami wychodzi na to, że to ona szybciej zacznie myśleć o rodzinie i wspólnym zamieszkaniu. Ja na razie tylko się skupiam na tym, co będzie z nami dalej, a ona już mówi czasami jak to fajnie będzie, że ślub, dzieci, itd. Ale może młode dziewczyny tak mają...
Może mam pecha i za jakiś czas ktoś inny jej zawróci w głowie. A może było nam pisane się poznać przypadkowo i coś z tego jednak będzie.

Ja Cie nie namawiam do zerwania ale na spojrzenie w przyszłosc.
Sa małżeństwa udane ktore znaja sie powiedzmy od pieluchy i wszystko jest super bo byli sobie pisani
ale sa rowniez małzeństwa u ktorych po tak długiej znajomosci  po slubie 2-3 lata nastepuje tzw wypalenie .

Ale na to nie ma reguły smile

23

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
ryba81 napisał/a:
rafau napisał/a:

@ryba81, zapewne masz racje. Jednak czasami wychodzi na to, że to ona szybciej zacznie myśleć o rodzinie i wspólnym zamieszkaniu. Ja na razie tylko się skupiam na tym, co będzie z nami dalej, a ona już mówi czasami jak to fajnie będzie, że ślub, dzieci, itd. Ale może młode dziewczyny tak mają...
Może mam pecha i za jakiś czas ktoś inny jej zawróci w głowie. A może było nam pisane się poznać przypadkowo i coś z tego jednak będzie.

Ja Cie nie namawiam do zerwania ale na spojrzenie w przyszłosc.
Sa małżeństwa udane ktore znaja sie powiedzmy od pieluchy i wszystko jest super bo byli sobie pisani
ale sa rowniez małzeństwa u ktorych po tak długiej znajomosci  po slubie 2-3 lata nastepuje tzw wypalenie .

Ale na to nie ma reguły smile

Rozumiem. Dziękuję wszystkim za porady.
Zastanawia mnie jeszcze taka jedna kwestia, że jej się nie nudzi spędzanie czasu ze mną. Bo widzimy się codziennie tak długo, jak się tylko da. Jako, że nie ma pogody fajnej jeszcze, to przeważnie w domu, przy filmie + krótki spacer zawsze. Czasami specjalnie coś wymyślam i nawet jej mówię wprost, żeby jej się to nie znudziło. Ona powtarza, że jej to odpowiada i ze mną nic nie musi robić. Wygląda to na taką rutynę i dlatego też często się zastanawiam, czy z przywiązania takiego do mnie nie jest ze mną.
Zauważyłem, że duży wpływ mają chłopaki na nią. Wcześniejszy był negatywny, imprezy, alkohol, itd. Ja jestem spokojniejszy i jej tryb życia znacznie się uspokoił...

24

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

Zauważyłem, że duży wpływ mają chłopaki na nią.

Co to znaczy ze maja na nia wpływ ??
Kiedys negatywny . A teraz ??

25

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
ryba81 napisał/a:
rafau napisał/a:

Zauważyłem, że duży wpływ mają chłopaki na nią.

Co to znaczy ze maja na nia wpływ ??
Kiedys negatywny . A teraz ??

Chodzi o to, że kiedyś nieciekawy tryb życia prowadziła. Duża paliła, piła, nie chciała się uczyć, wszystko przez towarzystwo nieodpowiednie i chłopaka. Przy mnie zmieniła się całkowicie na lepsze. Dlatego zależy mi na tym, żeby tak pozostało. Teraz praktycznie sama nigdzie nie wychodzi, oddaliła się od znajomych praktycznie całkiem (nie licząc przyjaciółek), chce spędzać czas tylko ze mną codziennie. Trochę się boję też z tego powodu takiej rutyny, żeby nie zatęskniła znowu za wrażeniami. Czasami nawet rozmawiam z nią szczerze o tym, a ona mówi, że ma dosyć takiego trybu życia, że to już ją nie bawi, itd. Oby tak było rzeczywiście.
Tak więc jak na ten wiek, trochę się wyszalała, bo sporo przygód miała, głównie negatywnych. Może i jest szansa na coś dłuższego.

26 Ostatnio edytowany przez TakaOtoJa (2014-06-04 13:15:46)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

Teraz praktycznie sama nigdzie nie wychodzi, oddaliła się od znajomych praktycznie całkiem (nie licząc przyjaciółek), chce spędzać czas tylko ze mną codziennie. Trochę się boję też z tego powodu takiej rutyny, żeby nie zatęskniła znowu za wrażeniami. Czasami nawet rozmawiam z nią szczerze o tym, a ona mówi, że ma dosyć takiego trybu życia, że to już ją nie bawi, itd. Oby tak było rzeczywiście.
Tak więc jak na ten wiek, trochę się wyszalała, bo sporo przygód miała, głównie negatywnych. Może i jest szansa na coś dłuższego.

"Kiedyś " .. jej "kiedyś" nie przeminęło tylko się hmm "chwilowo ustatkowało"
-kiedyś "szalala .. gimnazjum - większośći dzieciom w gimnazjum odbija.. (zresztą teraz co pokolenie to gorsze) ..
A teraz zaczyna szkołę średnia .. no ludzie..
Jej czas "zabawy" dopiero się zaczyna.. Liceum/Technikum uważam za jeden z okresów w życiu gdzie człowiek bawi się najlepiej.. bo to jeszcze woda w głowie jest .. nie oszukujmy się .. 16 lat to dziecko ! I jeszcze będzie chciała się pobawić z koleżankami .. do których zatęskni .. bo nie da się żyć w związku gdzie w kółko codziennie tylko partner i nikogo innego.. Pójdzie z tymi przyjaciółkami na impreze, będzie tego chciała ..
Też kiedyś  straciłam kontakt z koleżankami i widziałam tylko jego.. błąd.. ale go zrozumiałam i naprawiłam ..
I nie ma czegoś takiego jak "już się wyszalałam " ..

To co teraz napisze to jest wyłącznie moja opinia ale widziałam że wcześniej też już ktoś tak napisał : Ona w końcu kopnie Cie w tyłek bo jest zbyt młoda na poważny związek, jakiego Ty byś w swoim wieku już chciał .. Teraz jest jej fajnie bo może pochwalić się koleżanką że ma starszego chłopaka.. ale wszystko do czasu ..
Być może nic sobie z tego nie zrobisz bo ją "kochasz" ale może jak się Sam sparzysz to zrozumiesz..
Na Twoim miejscu poszukała bym już dojrzałej dziewczyny w "Twoim" wieku a nie małolatki która ledwo skończyła gimnazjum..

Pozdrawiam.

PS. Dodam jeszcze że w PL współżycie jest karalne z osobą do 15 roku  życia.. Ona LEDWO tą barierę przekroczyła..
  ...Are You Kidding Me.. ?!

27

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
TakaOtoJa napisał/a:
rafau napisał/a:

Teraz praktycznie sama nigdzie nie wychodzi, oddaliła się od znajomych praktycznie całkiem (nie licząc przyjaciółek), chce spędzać czas tylko ze mną codziennie. Trochę się boję też z tego powodu takiej rutyny, żeby nie zatęskniła znowu za wrażeniami. Czasami nawet rozmawiam z nią szczerze o tym, a ona mówi, że ma dosyć takiego trybu życia, że to już ją nie bawi, itd. Oby tak było rzeczywiście.
Tak więc jak na ten wiek, trochę się wyszalała, bo sporo przygód miała, głównie negatywnych. Może i jest szansa na coś dłuższego.

"Kiedyś " .. jej "kiedyś" nie przeminęło tylko się hmm "chwilowo ustatkowało"
-kiedyś "szalala .. gimnazjum - większośći dzieciom w gimnazjum odbija.. (zresztą teraz co pokolenie to gorsze) ..
A teraz zaczyna szkołę średnia .. no ludzie..
Jej czas "zabawy" dopiero się zaczyna.. Liceum/Technikum uważam za jeden z okresów w życiu gdzie człowiek bawi się najlepiej.. bo to jeszcze woda w głowie jest .. nie oszukujmy się .. 16 lat to dziecko ! I jeszcze będzie chciała się pobawić z koleżankami .. do których zatęskni .. bo nie da się żyć w związku gdzie w kółko codziennie tylko partner i nikogo innego.. Pójdzie z tymi przyjaciółkami na impreze, będzie tego chciała ..
Też kiedyś  straciłam kontakt z koleżankami i widziałam tylko jego.. błąd.. ale go zrozumiałam i naprawiłam ..
I nie ma czegoś takiego jak "już się wyszalałam " ..

To co teraz napisze to jest wyłącznie moja opinia ale widziałam że wcześniej też już ktoś tak napisał : Ona w końcu kopnie Cie w tyłek bo jest zbyt młoda na poważny związek, jakiego Ty byś w swoim wieku już chciał .. Teraz jest jej fajnie bo może pochwalić się koleżanką że ma starszego chłopaka.. ale wszystko do czasu ..
Być może nic sobie z tego nie zrobisz bo ją "kochasz" ale może jak się Sam sparzysz to zrozumiesz..
Na Twoim miejscu poszukała bym już dojrzałej dziewczyny w "Twoim" wieku a nie małolatki która ledwo skończyła gimnazjum..

Pozdrawiam.

Sam właśnie do takich wniosków doszedłem i to już dawno. Smutne to jest, ale muszę się pogodzić chyba. Chociaż z drugiej strony jej przyjaciółka (też 17 lat) jest 4 lata ze swoim chłopakiem. Ale też nie wiadomo jak to dalej się potoczy.

Czy macie jakąś radę dla mnie? Mam starać się podchodzić z dystansem, cieszyć się chwilą? Bo jeżeli rzeczywiście za parę lat dopiero ona zmieni zdanie, to wtedy obudzę się trochę z ręką w nocniku. Zawsze chciałem poznać młodszą dziewczyną, nie wiem sam czemu, dlatego chyba że sam zachowuję się jakbym był młodszy i do tego dużo młodziej wyglądam, to też takie przyciągam. Gdybym poznał ją 2 lata później może nie miałbym takiego problemu...

Podpowie mi ktoś jeszcze dlaczego ona bardzo często wrzuca zdjęcia na portal społecznościowy? Ze mną też, ale przeważnie swoje. Mam takie wrażenie jakby moje komplementy jej nie starczyły i próbowała się dodatkowo dowartościować i szukać uwagi u kogoś innego. Co o tym sądzicie?

28 Ostatnio edytowany przez Teo (2014-06-04 13:32:33)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

Podpowie mi ktoś jeszcze dlaczego ona bardzo często wrzuca zdjęcia na portal społecznościowy? Ze mną też, ale przeważnie swoje. Mam takie wrażenie jakby moje komplementy jej nie starczyły i próbowała się dodatkowo dowartościować i szukać uwagi u kogoś innego. Co o tym sądzicie?

Ty tak na serio..?

Ale dobra, powiem Ci, dlaczego. Dlatego, że ma 17 lat, dlatego, że w tym wieku jak nie istniejesz w internetach, to nie istniejesz w ogóle, dlatego, że dla niej status na fb ma większe znaczenie niż fakt czy jest w tym związku czy nie, dlatego, że komciaczki i pochwały i suaffa internetowa są dla niej sensem życia. Dlatego, że to GÓWNIARA, którą Ty na siłę próbujesz przemontować na dorosłą, odpowiedzialną kobietę, a to ani jej czas ani miejsce.

To tak jak byś zapytał, dlaczego 3 latek grymasi i bawi się jedzeniem. Jaka jest odpowiedź? Szuka zainteresowania? Zaznacza swoje terytorium? Jest niedojrzały? NIE! Bo to 3 latek! I 3 latki tak mają. Identyczna odpowiedź tyczy się Twojej dziewczyny...

29

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

z tego co zrozumiałam kończysz studia tak ??

Jak ona sie zachowuje w towarzystwie twoich znajomych " studentów " . Odbierają ją jako dziecinna ??

A co do zdjec na FB -lubi sie dowartościować jakimś" like" lub pochlebnym komentarzem . Jaka ona to piękna itp

30

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

Podpowie mi ktoś jeszcze dlaczego ona bardzo często wrzuca zdjęcia na portal społecznościowy? Ze mną też, ale przeważnie swoje. Mam takie wrażenie jakby moje komplementy jej nie starczyły i próbowała się dodatkowo dowartościować i szukać uwagi u kogoś innego. Co o tym sądzicie?

Właśnie dlatego że ma 16 lat. Jest małolatką.. Chce się pochwalić sobą, innym osobą..  oczekuje że napaleni chłopcy w jej wieku będą podziwiać i zostawiać komentarze- śliczna, piękna, oh cudowna.. Taki wiek .. Byłam młodsza też miałam zdjęcia.. (co prawda nie 50 jak to teraz robią, jedno przy lustrze drugie przy mikrofalówce i trzecie na łóżku .. no way.. ) a teraz ?  Może ze 2 ..

Napisałeś : Mam starać się podchodzić z dystansem, cieszyć się chwilą? Bo jeżeli rzeczywiście za parę lat dopiero ona zmieni zdanie, to wtedy obudzę się trochę z ręką w nocniku. "

Czym dłużej to będziesz ciągnął, tym bardziej bolesne będzie rozstanie ..

I ja też nam przypadek związku z różnicą 11 lat .. (nie wiem ile u Ciebie jest bo nie czytałam wszystkich komentarzy dokładnie)
Ona młodziudka, on już dojrzały.. Czekał aż skończy 18 lat by się pobrać.. udało się .. Pobrali się .. Od razu po ślubie dzieci no bo facet już po 30 to jak to .. 2 dzieci .. a potem rozwód.. Bo on już ustabilizowany a ona nadal spragniona zabawy .. Bo nie miała prawdziwej "młodości" .. Dzieci już praktycznie dorosłe a oni w konflikcie.. Koniec.

Wcale Ci nie sugeruję że masz zerwać.. bo to co zrobisz to będzie Twoja decyzja.. Ja mogę jedynie przekazać Ci osobiste spojrzenie na całą tą sprawę, tak jak i cała reszta..

31

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
Teo napisał/a:

To tak jak byś zapytał, dlaczego 3 latek grymasi i bawi się jedzeniem. Jaka jest odpowiedź? Szuka zainteresowania? Zaznacza swoje terytorium? Jest niedojrzały? NIE! Bo to 3 latek! I 3 latki tak mają. Identyczna odpowiedź tyczy się Twojej dziewczyny...

Haha doskonały przykład ! smile
Rafau niestety ale tak wygląda rzeczywistość..

32 Ostatnio edytowany przez rafau (2014-06-04 13:48:20)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
ryba81 napisał/a:

z tego co zrozumiałam kończysz studia tak ??

Jak ona sie zachowuje w towarzystwie twoich znajomych " studentów " . Odbierają ją jako dziecinna ??

A co do zdjec na FB -lubi sie dowartościować jakimś" like" lub pochlebnym komentarzem . Jaka ona to piękna itp

Tak, kończę. Moi znajomi nie przepadają za nią, bo jest wredna trochę. Niektórzy też uważają ją właśnie za dziecinną, ale sam lubię się z nią wygłupiać i nic mi nie przeszkadza.

TakaOtoJa, chyba rzeczywiście nie powinienem się cudów spodziewać... Dobry przykład podałaś. Dodam jeszcze, że jej rodzice są po rozwodzie, tak więc to też może mieć wpływ. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ona ma niestety taką naturę i prędzej czy później zainteresuje się kimś nowym. Bardziej mi pasuje wersja, że ona lubi się zakochiwać niż to, że szuka czegoś na stałe.
Wydaje mi się, że jak mamy się rozstać, to wyniknie to raczej samo z siebie, o ile nie będę ślepo brnął dalej. Muszę się przypatrywać jak będzie dokładnie i jaka ona się okaże. Postaram się cieszyć chwilą na razie, bo chyba nie ma lepszego rozwiązania.
Czasami też odnoszę wrażenie niestety, że nie jest zbyt uczuciowa. Staram się przytulić przykładowo, pocałować, a ona się wygłupia wtedy. Wszystko okej, też lubię, ale ma to pewne granice. Często chcę też posiedzieć w fajnym miejscu, w spokoju, ona od tego ucieka, nudzi ją to, nie chce spacerować. Najchętniej spędza czas w domu ze mną. Może jest domatorką... Tylko czasami ją proszę o coś, żeby robić coś innego, no i niezbyt to wychodzi. Jak się kogoś kocha, to chyba czasami się idzie na rękę mu. Ale to szczegóły, mniejsza z nimi... Chociaż to właśnie one skłaniają mnie do takich rozterek na temat jej uczuć do mnie.

33

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:
ryba81 napisał/a:

z tego co zrozumiałam kończysz studia tak ??

Jak ona sie zachowuje w towarzystwie twoich znajomych " studentów " . Odbierają ją jako dziecinna ??

A co do zdjec na FB -lubi sie dowartościować jakimś" like" lub pochlebnym komentarzem . Jaka ona to piękna itp

Tak, kończę. Moi znajomi nie przepadają za nią, bo jest wredna trochę. Niektórzy też uważają ją właśnie za dziecinną, ale sam lubię się z nią wygłupiać i nic mi nie przeszkadza.

TakaOtoJa, chyba rzeczywiście nie powinienem się cudów spodziewać... Dobry przykład podałaś. Dodam jeszcze, że jej rodzice są po rozwodzie, tak więc to też może mieć wpływ. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ona ma niestety taką naturę i prędzej czy później zainteresuje się kimś nowym. Bardziej mi pasuje wersja, że ona lubi się zakochiwać niż to, że szuka czegoś na stałe.
Wydaje mi się, że jak mamy się rozstać, to wyniknie to raczej samo z siebie, o ile nie będę ślepo brnął dalej. Muszę się przypatrywać jak będzie dokładnie i jaka ona się okaże. Postaram się cieszyć chwilą na razie, bo chyba nie ma lepszego rozwiązania.
Czasami też odnoszę wrażenie niestety, że nie jest zbyt uczuciowa. Staram się przytulić przykładowo, pocałować, a ona się wygłupia wtedy. Wszystko okej, też lubię, ale ma to pewne granice. Często chcę też posiedzieć w fajnym miejscu, w spokoju, ona od tego ucieka, nudzi ją to, nie chce spacerować. Najchętniej spędza czas w domu ze mną. Może jest domatorką... Tylko czasami ją proszę o coś, żeby robić coś innego, no i niezbyt to wychodzi. Jak się kogoś kocha, to chyba czasami się idzie na rękę mu. Ale to szczegóły, mniejsza z nimi... Chociaż to właśnie one skłaniają mnie do takich rozterek na temat jej uczuć do mnie.

Ona ma 17 lat!!! Jest nastolatką! Czego Ty nie rozumiesz?! Ty chcesz, żeby ona miała dwadzieścia kilka i była poukładana i określona. Jakie "w imię miłości"?! Jaka "stabilność"?! Jakie "wyszalenie"?! To się dopiero u niej zaczyna. Sorry facet, ale Ty się zastanów czy ty psychologa nie potrzebujesz czasem... Jak ktoś się z gówniarą zadaje, to nie może oczekiwać od niej dojrzałych i przemyślanych reakcji, logiczne chyba, nie?
A czy ta jej złośliwość do Twoich znajomych, to faktycznie złośliwośc, czy gówniarskie chamstwo, bo ona nie nadąża za nimi i ich poziomem z racji wieku i pokazuje "pazurki" czyli jest chamska i wredna? Ty weź się jej obiektywnie przyjrzyj, a nie snujesz fantasmagorie...

34

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
Teo napisał/a:
rafau napisał/a:
ryba81 napisał/a:

z tego co zrozumiałam kończysz studia tak ??

Jak ona sie zachowuje w towarzystwie twoich znajomych " studentów " . Odbierają ją jako dziecinna ??

A co do zdjec na FB -lubi sie dowartościować jakimś" like" lub pochlebnym komentarzem . Jaka ona to piękna itp

Tak, kończę. Moi znajomi nie przepadają za nią, bo jest wredna trochę. Niektórzy też uważają ją właśnie za dziecinną, ale sam lubię się z nią wygłupiać i nic mi nie przeszkadza.

TakaOtoJa, chyba rzeczywiście nie powinienem się cudów spodziewać... Dobry przykład podałaś. Dodam jeszcze, że jej rodzice są po rozwodzie, tak więc to też może mieć wpływ. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ona ma niestety taką naturę i prędzej czy później zainteresuje się kimś nowym. Bardziej mi pasuje wersja, że ona lubi się zakochiwać niż to, że szuka czegoś na stałe.
Wydaje mi się, że jak mamy się rozstać, to wyniknie to raczej samo z siebie, o ile nie będę ślepo brnął dalej. Muszę się przypatrywać jak będzie dokładnie i jaka ona się okaże. Postaram się cieszyć chwilą na razie, bo chyba nie ma lepszego rozwiązania.
Czasami też odnoszę wrażenie niestety, że nie jest zbyt uczuciowa. Staram się przytulić przykładowo, pocałować, a ona się wygłupia wtedy. Wszystko okej, też lubię, ale ma to pewne granice. Często chcę też posiedzieć w fajnym miejscu, w spokoju, ona od tego ucieka, nudzi ją to, nie chce spacerować. Najchętniej spędza czas w domu ze mną. Może jest domatorką... Tylko czasami ją proszę o coś, żeby robić coś innego, no i niezbyt to wychodzi. Jak się kogoś kocha, to chyba czasami się idzie na rękę mu. Ale to szczegóły, mniejsza z nimi... Chociaż to właśnie one skłaniają mnie do takich rozterek na temat jej uczuć do mnie.

Ona ma 17 lat!!! Jest nastolatką! Czego Ty nie rozumiesz?! Ty chcesz, żeby ona miała dwadzieścia kilka i była poukładana i określona. Jakie "w imię miłości"?! Jaka "stabilność"?! Jakie "wyszalenie"?! To się dopiero u niej zaczyna. Sorry facet, ale Ty się zastanów czy ty psychologa nie potrzebujesz czasem... Jak ktoś się z gówniarą zadaje, to nie może oczekiwać od niej dojrzałych i przemyślanych reakcji, logiczne chyba, nie?
A czy ta jej złośliwość do Twoich znajomych, to faktycznie złośliwośc, czy gówniarskie chamstwo, bo ona nie nadąża za nimi i ich poziomem z racji wieku i pokazuje "pazurki" czyli jest chamska i wredna? Ty weź się jej obiektywnie przyjrzyj, a nie snujesz fantasmagorie...

Okej, ale nie atakujcie mnie już tak. Postawcie się trochę na moim miejscu. Poznałem dziewczynę, wszystko mi się w niej podobało, nie wiedziałem ile ma lat z początku. Zaskoczony byłem różnicą wieku, ale pomyślałem, że to nie przeszkoda skoro wszystko szło w dobrym kierunku. To, że spodobał się jej chłopak inny też poniekąd rozumiem, bo kwestia wieku, niezdecydowania, dlatego jej wybaczyłem, bo starałem się obiektywnie spojrzeć na to. Fakt faktem, zastanawiam się, czy może tak naprawdę to nie była jednak wielka miłość z jej strony, skoro tak się stało. Ale chciałem dać szansę temu.
Co do zachowania wobec innych - jej mama też jest taka drakońska i surowo ją wychowuje, więc może dlatego.
Może błąd popełniłem, że poznałem już nie pierwszy raz dużo młodszą dziewczynę i wiązałem duże nadzieje, a mogę tylko się smucić za niedługo...

35

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

Okej, ale nie atakujcie mnie już tak. Postawcie się trochę na moim miejscu. Poznałem dziewczynę, wszystko mi się w niej podobało, nie wiedziałem ile ma lat z początku. Zaskoczony byłem różnicą wieku, ale pomyślałem, że to nie przeszkoda skoro wszystko szło w dobrym kierunku.

No ok, to zrozumiałe. Bo podobno wszystkiego trzeba spróbować, ale dziwi mnie, że brnąłeś w relacje dalej jak się dowiedziałeś ile ma lat i jak zorientowałeś się, że zachowuje się adekwatnie do jej wieku.

rafau napisał/a:

To, że spodobał się jej chłopak inny też poniekąd rozumiem, bo kwestia wieku, niezdecydowania, dlatego jej wybaczyłem, bo starałem się obiektywnie spojrzeć na to. Fakt faktem, zastanawiam się, czy może tak naprawdę to nie była jednak wielka miłość z jej strony, skoro tak się stało. Ale chciałem dać szansę temu.

Oczywiście, że to była wielka miłość! Każda miłość w tym wieku jest wielka i jedyna, ale Ty, jak na "starego byka" przystało powinieneś mieć więcej rozumu i się w tak oczywistych sprawach orientować.

rafau napisał/a:

Co do zachowania wobec innych - jej mama też jest taka drakońska i surowo ją wychowuje, więc może dlatego.
Może błąd popełniłem, że poznałem już nie pierwszy raz dużo młodszą dziewczynę i wiązałem duże nadzieje, a mogę tylko się smucić za niedługo...

No własnie, Ty poznajesz młodsze i snujesz duże nadzieje zamiast popatrzeć na sprawę obiektywnie i dopuścić pewne fakty do świadomości.

36 Ostatnio edytowany przez rafau (2014-06-04 14:23:11)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie w pewien sposób usprawiedliwi. Nie miałem dotychczas większego doświadczenia w związkach, pomijając jakieś flirty krótkie tylko. Przez całe liceum oraz studia nie miałem dziewczyny na dłużej. Zakochałem się w tej i nic mi praktycznie do tej pory nie przeszkadza w jej zachowaniu. Fakt, że ma żarty i zachowania adekwatne do wieku, ale odpowiadają mi mimo wszystko. Dlatego takie lekkie spojrzenie na wszystko mi się u niej podoba w przeciwieństwie do poważnych dziewczyn ze studiów, dyskutujących o pracy/polityce... Miałem ciężki kierunek studiów bardzo, gdzie na dodatek sama płeć męska się uczyła - to była przyczyna samotności przez długi czas. Muszę napisać jeszcze, że to nie jest tak, że jestem z nią, bo się pojawiła po prostu, a ja byłem sam długo. Miałem wiele możliwości, jednak ciągle rezygnowałem, bo szukałem lepszej. To, co jeszcze jest na plus u niej, to że ona upodabnia się do mnie w pewien sposób. Przy znajomych jest spokojniejsza, a wiem, że taka nie była wcześniej, polubiła robić to co ja, itd. No ale to jest zrozumiałe, nie wiadomo jednak jak długo taki stan może potrwać.
Nigdy z żadną dziewczyną nie miałbym gwarancji, czy może odejść do innego chłopaka. Ale patrząc obiektywnie można jednak trochę się dowiedzieć o drugiej osobie i jakieś ogólne wnioski wyciągnąć. Dlatego napisałem publicznie i dziękuję jeszcze raz za uwagi. Prawdopodobnie za jakiś czas będę płakał z powodu rozstania, tak jak pisałyście, bo wrażliwy chłopak ze mnie, ale takie życie...

37 Ostatnio edytowany przez TakaOtoJa (2014-06-04 14:27:55)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Rafau .. jesteś  zaślepiony uczuciami do niej .. I ciężko Ci od tak po prostu zerwać .. Ale musisz to zrozumieć że to jest dziecko ! Zanim ona dojrzeje to poważnego związku to Ty już normalnie z inna żenić się powinieneś..
Jestem niemal pewna że ten związek się nie uda.. a jak już wspominałam IM DŁUŻEJ TYM POTEM WIĘKSZY BUL...
Normalne że jest z Tobą bo fajnie jest mieć za dzieciaka -starszego chłopaka.. Koleżanki powzdychają z zachwytu.. ale prędzej czy później ona zakocha się w kimś innym a WTEDY TY tu wrócisz i założysz kolejny wątek ale tym razem z tematem
: Zakochała się w innym, zostawiła mnie, jak sobie z tym poradzić ?!! "

Tak to będzie wyglądało ... Chcesz żyć chwilą z dzieckiem ? To żyj ale potem miej świadomość że było to na własne życzenie i nie miej żalu do niej ani do życia bo to TWÓJ wybór, z tym  jakie decyzje podejmujesz TERAZ.

38

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie w pewien sposób usprawiedliwi. Nie miałem dotychczas większego doświadczenia w związkach, pomijając jakieś flirty krótkie tylko. Przez całe liceum oraz studia nie miałem dziewczyny na dłużej.

To nie jest usprawiedliwienie Rafale..
My jako "koleżanki"  własnie radzimy Ci zakończyć ten "związek" , z powodu Twojego braku doświadczenia raczymy Cię taką radą.. Bo własnie po nią chyba tu przyszedłeś prawda ?

39

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Potrzebowałem właśnie takiego spojrzenia z zewnątrz na to. Dzięki za wsparcie.
Nie wyjdę na razie z inicjatywą rozstania, bo jestem taki, że nie potrafię. Ale od pewnego czasu już i tak z dystansem trochę na to patrzę, moje zaangażowanie zależy od jej zachowania. Ostatnio kilka rzeczy poszło nie tak i coraz to inaczej się czuję będąc z nią. Dlatego może być tak, że pewnie kwestie nas rozdzielą niedługo.

Przemyślałem jeszcze kwestię tego "wyszalenia się" za młodu. Ja nie potrzebowałem praktycznie wcale tego. Przeważnie czas sam spędzałem lub z małą grupą, nigdy nie lubiłem imprez większych i nie polubię raczej. Mógłbym przypuszczać, że ona też nie. Ale chyba tak jak piszecie, dziewczyny potrzebują trochę wrażeń jednak, chyba że wyjątkowe osoby - samotniczki/domatorki...

40

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
TakaOtoJa napisał/a:
rafau napisał/a:

Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie w pewien sposób usprawiedliwi. Nie miałem dotychczas większego doświadczenia w związkach, pomijając jakieś flirty krótkie tylko. Przez całe liceum oraz studia nie miałem dziewczyny na dłużej.

To nie jest usprawiedliwienie Rafale..
My jako "koleżanki"  własnie radzimy Ci zakończyć ten "związek" , z powodu Twojego braku doświadczenia raczymy Cię taką radą.. Bo własnie po nią chyba tu przyszedłeś prawda ?

Dziękuję za wszystkie rady. Ale to i tak trudne będzie dalej dla mnie. Pewnie będę próbował się oddalić, a ona będzie bardziej zabiegała wówczas o mnie... Ciężko jest zrezygnować tak nagle z rozsądku, z przestrogi przed tym, jak może być później... To jest taka teoria, a w praktyce chyba trzeba jednak doświadczyć jakiegoś bodźca do takiego posunięcia.
Niemniej, ważne dla mnie były opinie wszystkie obiektywne, bo ciężko mi tak na to spojrzeć, jeżeli tylko z nią czas spędzam, nawet straciłem kontakt ze znajomymi dla niej i nie mam z kim porozmawiać o tym.

41

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

Ostatnio kilka rzeczy poszło nie tak i coraz to inaczej się czuję będąc z nią. Dlatego może być tak, że pewnie kwestie nas rozdzielą niedługo.

Sam widzisz że to idzie w złym kierunku ... ale skoro wolisz czekać aż samo się rozpadnie ..ok.czekaj.

rafau napisał/a:

Przemyślałem jeszcze kwestię tego "wyszalenia się" za młodu. Ja nie potrzebowałem praktycznie wcale tego. Przeważnie czas sam spędzałem lub z małą grupą, nigdy nie lubiłem imprez większych i nie polubię raczej. Mógłbym przypuszczać, że ona też nie. Ale chyba tak jak piszecie, dziewczyny potrzebują trochę wrażeń jednak, chyba że wyjątkowe osoby - samotniczki/domatorki...

Nie chodzi głównie o latanie po imprezach .. Ale o nawet zwykłe rozrywki z przyjaciółkami, domówki gdzie będą inni chłopcy  .. W końcu znudzi jej się wieczne siedzenie w Twoim towarzystwie i pójdzie z nimi, a wtedy jej się spodoba "beztroskie życie dziecka" ..
Monotonia ją zmęczy, to nie jest jej czas na poważny związek .. Ona jest na etapie słit foci, pisków na widok kolesia który się na nią spojrzy, kucia do klasówek .. I Ty doskonale sobie z tego zdajesz sprawę.. ALE po prostu boisz się być znowu sam.
Ale w tym przypadku lepsze wyjście to singiel niż taki związek z niepewną przyszłością.
A tak czy siak kogoś nowego znajdziesz..

42

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

Niemniej, ważne dla mnie były opinie wszystkie obiektywne, bo ciężko mi tak na to spojrzeć, jeżeli tylko z nią czas spędzam, nawet straciłem kontakt ze znajomymi dla niej i nie mam z kim porozmawiać o tym.

A więc czas odnowić znajomości !
Jesteś mężczyzną więc zachowuj się jak mężczyzna i podejmuj męskie decyzje..
Ona jest młodziutka.. Będzie rozpaczać po rozstaniu to pewne, ale szybko znajdzie kolejny obiekt westchnień .. Taki wiek.

A Ty się nie załamuj kolego .. bo i tak to nie ma sensu..

Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki za Twój sukces.. smile

43

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Płeć nie ma żadnego znaczenia, nie zawsze rozstanie jest konieczne szczególnie gdy widać poprawę u drugiej strony. Co do bolesności rozstań z tym jest akurat różnie

44

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

TakaOtoJa, muszę przemyśleć w ogóle sprawę rozstania. Widzę, że jej zależy i chyba będę kontynuował. Najwyżej wtedy będę rozpaczał i to będzie moja wina. Trzeba dać szansę chyba czasami czemuś i ewentualnie przejechać się na tym na własnej skórze. Mógłbym się odkochać, a okazało się, że by coś z tego wyszło.

45

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Potraktuj ten związek poprostu jako doświadczenia życiowe , a co z tego wyjdzie czas pokaże .

46

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

TakaOtoJa, muszę przemyśleć w ogóle sprawę rozstania. Widzę, że jej zależy i chyba będę kontynuował. Najwyżej wtedy będę rozpaczał i to będzie moja wina. Trzeba dać szansę chyba czasami czemuś i ewentualnie przejechać się na tym na własnej skórze. Mógłbym się odkochać, a okazało się, że by coś z tego wyszło.

Widzisz, mimo wieku, Ty sam emocjonalnie jesteś na jej poziomie i stąd te rozterki. To nie wróży dobrze na przyszłość. Powinieneś w trybie szybkim nadrobić gdzieś zgubione 10 lat. Nie twierdze, że powinieneś być mega poważny i myśleć jedynie o przyszłości, pierwiastek nastolatka jest potrzebny każdemu smile Jednak u Ciebie jest cała tablica mendelejewa niestety.
Chcesz czy nie, czas dorosnąć, choć trochę, a podejmowanie swoich przemyślanych decyzji to pierwszy krok do dorosłości. "Nie wiem co mam robić", albo "niech się samo rozwiąże" to typowa postawa dziecka, albo osoby niedojrzałej. Zamiast jej, to Ty zacznij dokładniej przyglądać się sobie.

47

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

jest młoda i niedojrzała, dużo w życiu jeszcze będzie chciała przeżyć... wybacz ale szczerze to myślę że ten związek nie ma przyszłości

48

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
Teo napisał/a:
rafau napisał/a:

TakaOtoJa, muszę przemyśleć w ogóle sprawę rozstania. Widzę, że jej zależy i chyba będę kontynuował. Najwyżej wtedy będę rozpaczał i to będzie moja wina. Trzeba dać szansę chyba czasami czemuś i ewentualnie przejechać się na tym na własnej skórze. Mógłbym się odkochać, a okazało się, że by coś z tego wyszło.

Widzisz, mimo wieku, Ty sam emocjonalnie jesteś na jej poziomie i stąd te rozterki. To nie wróży dobrze na przyszłość. Powinieneś w trybie szybkim nadrobić gdzieś zgubione 10 lat. Nie twierdze, że powinieneś być mega poważny i myśleć jedynie o przyszłości, pierwiastek nastolatka jest potrzebny każdemu smile Jednak u Ciebie jest cała tablica mendelejewa niestety.
Chcesz czy nie, czas dorosnąć, choć trochę, a podejmowanie swoich przemyślanych decyzji to pierwszy krok do dorosłości. "Nie wiem co mam robić", albo "niech się samo rozwiąże" to typowa postawa dziecka, albo osoby niedojrzałej. Zamiast jej, to Ty zacznij dokładniej przyglądać się sobie.

Zgodzę się z Tobą. Czuję się jak licealista i wyglądam tak nawet... Często jest tak, że w szkole średniej pary się poznają i coś z tego wychodzi. Skoro, mimo że jestem starszy, ale mam taki charakter i dojrzałość, to też jakaś szansa jest. Chyba gorzej by to wyglądało jakbym dużo poważniejszy od niej był.

49 Ostatnio edytowany przez TakaOtoJa (2014-06-05 07:13:34)

Odp: Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?
rafau napisał/a:

Chyba gorzej by to wyglądało jakbym dużo poważniejszy od niej był.

Niee, i tak już wygląda to źle .. Ty kończysz studia ona zaczyna dopiero szkole! Bo gimnazjum to tak na prawdę dziecinada..
Ona się stara bo chce mieć czym się pochwalić ~ a ja jestem fajna bo mam dużo starszego chłopaka ..
Tak jak napisałeś - Ty chcesz dać jej całusa chwile namiętności a ona się wygłupia, czemu? Bo jest nie dojrzała ! i nie dojrzeje tak szybko!
Krótko mówiąc jesteś z dzieckiem. A Ty w jakimś stopniu mógł byś jej robić za ojca lub brata nawet starszego przyjaciela.. ale nie chłopaka..
Współżyjecie? Nie wyobrażam sobie tego.. żeby "dorosły" formalnie facet współżył z dzieciakiem..
Co na to jej rodzice? W życiu nie pozwoliła bym na takie coś..
Przypominam : Ona ledwo przekroczyła próg karalności !
Moim zdaniem popełniasz błąd i wchodzisz w jeszcze większe bagno .. w którym w końcu zatoniesz..

Edit: To że czujesz się młodszy niż jesteś, nie oznacza że zaraz musisz się wiązać z dzieciakiem.. Mimo że mam swoje lata to też lubię się powygłupiać ale jak trzeba to jestem poważna, rozsądna i umiem zachować się adekwatnie do sytuacji a nie jak małolata.. I jest bardzo dużo takich dziewczyn .. W "naszym" wieku a nie szkolnym ..

Sytuacja: kumpel kiedyś przychodził z dziewczyną o 8 lat młodszą.. zachowywała się jak gówniara której wszyscy mieli dość.. Bo jak myślała że spotyka się ze starszym to księżniczką została.. Do tego jej dziecinne zachowanie ohhh.. Kumpel się od nas odwrócił a po pół roku wrócił bo dziewczyna znalazła innego kolegę .. Teraz jest z dziewczyną z którą może dzielić pasje a nie wysyłać serduszka na fb i kolorować kolorowanki ..

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wybaczyłem zdradę. Jednak czy warto?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026