netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

błagam! pomóżcie!

8 odpowiedzi2 242 wyświetleniazałożony przez Agataaa, 31.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » błagam! pomóżcie!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: błagam! pomóżcie!

Bardzo przyjaźniłam się z kolegą, wiedział o mnie wszystko- ja o nim chyba też; ale byliśmy tylko przyjaciółmi i każdy o tym wiedział- jak brat i  siostra. Miesiąc temu wyjechaliśmy na taki wyjazd z całą ekipą, gdzie poznałam niesamowitego faceta- spędzałam z nim każdą wolną chwilę, oboje żałowaliśmy, że mieszkamy 4 godziny drogi od siebie- chyba się w nim zakochałam.
Ten kolega o którym pisałam na początku stał się jakoś bardzo zaborczy- jak spotykałam się z tym drugim to nie był szczęśliwy- obrażał się na mnie bez przerwy i jak wracaliśmy do domu- ja siedziałam z tym drugim- to od tego momentu się do mnie nie odzywa; ale do wczoraj byłam pewna, że zrobiłam dobrze w związku z tamtym kolesiem, że może ta "przyjaźń" się jakoś rozwinie, bo bardzo fajnie nam razem było, obiecaliśmy dzwonić do siebie i w ogóle- więc zaryzykowałam dużo- utratę przyjaciela (podejrzewam, że się już do mnie nie odezwie). Chociaż nie powiem- dużo ludzi odradzało mi z nim przyjaźń, ale prawda jest taka, że nikogo poza nim nie mam (oprócz rodziny i tych tylko "znajomych"). Tak więc podejrzewam że to wszystko już minęło.
I jak już wspomniałam wcześniej sądziłam, że "związek" z tamtym człowiekiem jakoś potoczy się pozytywnie- będziemy utrzymywać ze sobą kontakty- dzwonić, pisać...  I tak było do drugiego dnia po przyjeździe- napisał mi nawet że do mnie przyjedzie w kolejny weekend,a chwilę później że skończyła mu się kasa na koncie i musi kończyć, odezwie się drugiego dnia- nie odezwał się oczywiście. Ja do niego napisałam coś, ale nie odpisał, chociaż odczytał. Napisałam do niego także dzisiaj na fb- pomyślałam, że może na prawdę nie ma kasy, zapomniał kupić doładowanie czy coś. Ale na fb sytuacja taka jak wcześniej- odczytano, nie odpisano... a ja się naprawdę nakręciłam na to, że może coś z tego być, bo powiem szczerze- przy nim czułam się bardzo bezpieczna, wiedziałam, że mogę powiedzieć mu dużo..
Tak więc przez moją głupotę straciłam i przyjaciela i tamtego (podejrzewam, że się już niestety nie odezwie, że potraktował to jako taką przelotną znajomość i bye bye). Jestem strasznie głupia! Po raz kolejny dałam się nabrać na coś takiego. On teraz pewnie siedzi z kolegami gdzieś i się śmieje że poznał kolejną naiwną laskę, co dała się nabrać na jego gierki.. a wyglądał na takiego porządnego!!!
ja już mam dość tego, że każdy tak mną pomiata- nie mogę być szczęśliwa taka jaka jestem?! zawsze po chwili jakiegoś cudownego uniesienia musi być bolesny upadek, który będę odczuwać przez najbliższe miesiące?
Błagam! pomóżcie mi- co ja mam dalej zrobić.. zostałam teraz zupełnie sama-czasem kusi mnie zrobić sobie coś złego, ale powstrzymuje mnie strach przed bólem...wszyscy mi dookoła mówią że jestem beznadziejna- nic nie potrafię... Może powinnam wyjechać, zrobić coś, aby nikt już mnie nie mógł zranić? :C

2

Odp: błagam! pomóżcie!

Droga Agato,
Z Twojego postu wynika, że Twój przyjaciel najwyraźniej poczuł się o Ciebie zazdrosny. Może w głębi serca  żywił do Ciebie głębsze uczucie, ale bał się przed Tobą przyznać, aby nie zepsuć waszej przyjaźni? Często się tak zdarza w długotrwałych relacjach przyjacielskich. Co do kolegi poznanego na wyjeździe, według mnie nie powinnaś się tym tak bardzo przejmować. Być może od początku nie traktował Cię poważnie. Wiele jest takich typów, którzy lubią sobie w taki sposób owijać naiwne dziewczyny, aby chociażby podbudowac swoje ego. Wasza relacja nie trwała zbyt długo, więc z pewnością o nim zapomnisz wink rozumiem, że możesz czuć niesprawiedliwość, jeżeli często w Twoim życiu zdarzają się podobne sytuacje, ale najwidoczniej musisz się zastanowić czy w Tobie nie leży problem. Może po prostu nie wyciągasz odpowiednich wniosków z takich doświadczeń i przez to pakujesz się ponownie do czegos podobnego. Według mnie powinnaś się nad tym zastanowić i w przyszłości podchodzić do nowych znajomości z większym dystansem.
Gorszą sprawą jest fakt, że Twój prawdziwy przyjaciel przestał się do Ciebie odzywać. Pozostaję Ci jedynie spróbować się z nim skontaktować i wyjaśnic mu to wszystko tak jak zrobiłaś to na tym forum. Przyznaj się do błędu. Jeżeli traktował i traktuje Cię poważnie, powinien zrozumieć, jeżeli nie, nigdy nie był twoim przyjacielem... Banalne stwierdzenie, ale jakże prawdziwe.
Nie wierz w słowa, że jesteś beznadziejna. Nikt nie ma prawa tak o Tobie mówić, a jeżeli jest ktoś taki to znaczy, że zwyczajnie nie potrafi spojrzeć krytycznie na samego siebe. Wyciąganie swoich negatywnych cech prowadzi jedynie do pogłebiania poczucia niższej wartości, dlatego staraj się przypominac sobie wszystkie Twoje cechy pozytywne. To również brzmi banalnie, ale muszę Ci powiedzieć, że gdzieś o tym czytalam i jest to jedna ze skutecznych metod psychologów na podbudowanie swojej wartości. Po pewnym czasie zauważysz, że zaczynasz wierzyć w to, co sobie wpajasz. Mam nadzieję, że Ci sie uda. Powodzenia smile

3

Odp: błagam! pomóżcie!

wyjaśniłam mu to wszystko już na wyjeździe- ale on ma to gdzieś. chciałam się z nim spotkać, ale on powiedział że nie ma dla mnie czasu i w ogóle ma to już gdzieś... :C

4 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-05-31 20:17:07)

Odp: błagam! pomóżcie!
Agataaa napisał/a:

Miesiąc temu wyjechaliśmy na taki wyjazd z całą ekipą, gdzie poznałam niesamowitego faceta- spędzałam z nim każdą wolną chwilę, oboje żałowaliśmy, że mieszkamy 4 godziny drogi od siebie- chyba się w nim zakochałam.

Ile go znałaś? Kilka dni? Po czym sądzisz, że taki niesamowity? Bo ładnie mówił i Cie zauroczył?

Nie traktuj tego jak atak czy coś, ale
z tego co piszesz to jesteś dość łatwa do urobienia, za szybko sie angażujesz, wierzysz w każde słowo. Koleś Cie owinął wokół palca i masz. Wniosków nie wyciągasz jak widać, bo to kolejny raz już. Więcej dystansu do nowych znajomości.

A co do przyjaciela, to nic nie zrobisz, może mu przejdzie, ruch po jego stronie. Widać coś więcej chyba było z jego strony niż przyjaźń skoro tak sie zachowuje. Daj mu czas.

W sumie zgadzam sie w 100 % z lucielle.

5

Odp: błagam! pomóżcie!

Agato, a gdyby "przyjaciel" na tym wyjeździe kręcił się wokół jakiejś dziewczyny czy Ty byś się obraziła na niego? Chyba nic złego nie zrobiłaś, nie jesteś jego własnością, więc dlaczego się obraża? Jak mu zależy na Tobie to niech się stara.

6 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-05-31 20:43:05)

Odp: błagam! pomóżcie!
takiwiatr napisał/a:

więc dlaczego się obraża? Jak mu zależy na Tobie to niech się stara.

Bo sie w niej kocha np.? Ty jak byś sie kochała w przyjacielu, a on kręcił z inną laską to też byś "świrowała" pewnie tongue Dla niego tamten gość co sie napatoczył to był nóż w plecy.

7

Odp: błagam! pomóżcie!

i tak się kończą przyjaźnie damsko-męskie.
Wcześniej czy później jedna ze stron się bardziej zaangażuje emocjonalnie i dochodzi do nieporozumień i przyjaźń się kończy. Czy wyobrażasz sobie mieć chłopaka i drugiego mężczyznę jako przyjaciela? Moim zdaniem jedno wyklucza drugie. Chyba, że ktoś przyjaźnią nazywa zwykłe znajomości. Przyjaźń jest formą miłości i oddania, jest dobrą podstawą do wejścia z kimś w bliższe relacje damsko-męskie. Ale nie o tym ten wątek.

8

Odp: błagam! pomóżcie!

z mojej strony co do niego to była przyjaźń- on mówił że z jego strony też.. każdy mi mówił że traktuje mnie on jak swoją własność i zastanawiam się czy to czasami też nie jest moja wina- że za bardzo mu pozwalałam decydować... on myślał pewnie że będę na każde jego zawołanie, a tu proszę.. ja już mam dość życia ciągle pod kimś, że nie mogę decydować i robić to co chcę, bo zaraz ktoś się obrazi... wydaje mi się że on jako przyjaciel powinien stać za mną murem a tu taka niespodzianka :C

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » błagam! pomóżcie!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026