Witam. Mój problem polega na tym że stoję w miejscu i zablokowałam się.
Jakiś czas temu rozstałam się z kimś. Nasz układ to były rozstania i powroty tak przez 8 lat, aż wyprowadził się ze względów ekonomicznych na drugi koniec kraju. Byłam tam kilkakrotnie, ale nie przyjęłam się do nowego środowiska. Postanowiłam wrócić. Dać sobie spokój z tym wszystkim, ochłonąć. Tutaj jest długa przerwa, bo wiem że we mnie jest odpowiedź i azymut działania, nie mniej zastanawiam się co mam teraz zrobić. Czuję się trochę tak jak na polowaniu...pytanie, kto mnie upoluje, albo kogo ja upoluje i jak się to wszystko potoczy. Czy ktoś z was nie miał podobnie. Co ja mam teraz biedna począć ?
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź