Witam wszystkich!
Mam chłopaka starszego od siebie o 10 lat, jest po nieudanym związku małżeńskim z którego ma córeczkę. Poznaliśmy sie w momencie gdy jego związek się kończył (był związany z kobietą z którą zdradzał żonę). Nie przeszkadza mi jego córka ani to że jest rozwodnikiem...
Mieszkamy od siebie kilkanaście km. Na początku widywaliśmy sie dość często, teraz coraz rzadziej, i rzadziej dzwonimy do siebie:( Za każdym razem kiedy pytam kiedy sie zobaczymy, mówi że niedługo i nic...nigdy nie pasuje mu! zależy mi na nim, on też twierdzi że tęskni że mu zalezy na mnie...ja już nic nie wiem:( co sądzicie o tym wszystkim?
Podobne tematy
10 lat lekka przesada. Na pewno nie jest fair wobec Ciebie. Tacy starsi tylko umieją wykorzystać a potem olać! Daruj sobie go i znajdz kogoś w mniej więcej Twoim wieku. Bo wasz związek nie utrzyma się. A być w związku który się kiedyś skończy i jesteśmy tego świadomi to nie ma sensu.
kryzys wieku średniego...
Wiesz trudno tak...jeśli zależy Ci na kimś. jestem od Ciebie starsza troche.
Jeśli tak sie stanie kiedys to bedzie dla mnie bardzo trudne..:(
5 2009-09-09 22:11:32 Ostatnio edytowany przez november (2009-09-09 22:11:56)
ten facet Cie wykorzystuje. Świetnie sobie zdaje z tego sprawę i robi to z premedytacją. Z resztą... na Twoim miejscu trzymałabym się z daleka od takiego osobnika, który zdradzał żonę. Olewał ją, teraz olewa Ciebie. Zastanów się i wyciągnij wnioski. Nie takie rzeczy przechodzimy w życiu. Wbrew sobie, mimo wszystko konieczne.
Pamiętaj: jak facet raz zdradził i to z młodszą kobietą to jest bardzo prawdopodobne a nawet prawie pewne, że zrobi to znów.
Może ma mniej czasu dla Ciebie bo może poznał nową? a moze próbuje z była żoną coś na nowo
Fakt jest jeden wcle mu na Tobie nie zależy, inaczej znalazł by czas na tel lub na spotkanie!
10 lat lekka przesada..
Nie zgadzam się z Tobą, znam pary które dzieli podobna różnica wieku i tylko pozazdrościć im miłości.
A co do Ciebie Roxy... cóż poznałaś go jak zdradzał, być może to taki typ faceta? Może właśnie teraz poznał kogoś innego?
Powodzenia!
Jeżeli wszystko z jego strony było by wporządku to by DALEJ dzwonił i zabiegał o spotkania z Tobą.
Zacytuję : "(był związany z kobietą z którą zdradzał żonę). " Skąd masz pewnośc,ze skoro teraz nie ma dla Ciebie czasu to znowu tak nie robi i tym samym zdradza Ciebie i ją ? To jest dla mnie chora sytuacja... poznajesz go w momencie kiedy ma żonę... zdradza ją z kimś... nagle spotyka Ciebie...zakochujecie się ..On "rzuca" te dwie i leci do Ciebie? dobrze zrozumiałam ? Jeżeli tak to coś mi tu nie pasuje ... eh nie chcę byc niegrzeczna ale... ma dla Ciebie mało czasu .. nie dzwoni nie pisze... ja tym bardziej bym się nie odzywała bo... po co się narzucac ???? gdyby odczuwał to samo co Ty.. leciał by jak ptak do Ciebie w każdej wolnej chwili a nie ratował się jakimiś kiepskimi wykrętami o jakich pisałaś.. nie wiem wybór należy do Ciebie .. ja bym to zakończyła w mgnieniu oka i znalazła kogoś na kim można polegac.
Fuńka , żle zrozumiałaś! miał żone kiedyś pare lat temu, wzieli rozwód, póżniej był z tą kobietą z którą zdradził żone, jak ten związek zaczoł sie walić poznaliśmy sie my...
11 2009-09-10 11:16:54 Ostatnio edytowany przez harmony11 (2009-09-10 11:17:36)
Roxy, nie uważam żeby istniało jakieś usprawiedliwienie dla zdrady. Jak mu nie odpowiadał zwiazek z żoną to trzeba było powiedziec, że się z nią rozstaje (nawet jeśli prawnie nie mieli jeszcze rozwodu) i dopiero wtedy pakować się w nowy związek. A nie działac na dwa fronty. Skoro tak się ociąga z Tobą to istnieją szanse, że byłaś jedną z tych kolejnych, którymi zabijał swoje poczucie bycia nieszczęśliwym. Albo się z kimś jest albo się z kimś nie jest. Nie można jednocześnie być i nie być. Mówić, że się zrobi to i tamto, a tak na prawdę olewa Cię. Czy osoba, której na prawdę zależy tak długo by się ociągała z zobaczeniem Cię? Zdychałby bez Ciebie. Ale widać ma się dobrze. Po co ci taki chory układ? To ostatni facet na ziemi? ; )
No facet ma etykietkę, którą sam sobie przyczepił. Zastanów się mocno nad związkiem z nim. Tak jak to opisałaś powyżej przypomina mi to łańcuszek szczęścia, tyle że szczęśliwy... dla niego (żona - kobieta z którą zdradzał - teraz Ty). Who's next?
13 2009-09-10 12:50:26 Ostatnio edytowany przez Fuńka (2009-09-10 12:52:15)
Fuńka , żle zrozumiałaś! miał żone kiedyś pare lat temu, wzieli rozwód, póżniej był z tą kobietą z którą zdradził żone, jak ten związek zaczoł sie walić poznaliśmy sie my...
więc po takim wyjaśnieniu rozumiem ale zdania nie zmienię... Pomyśl.. hm zawsze na początku jest bajecznie ...a potem co ? szara rzeczywistośc i codziennosc.
Najpierw zdradzil żonę z kochanką... kochankę z Tobą...nie wiem co napisac dalej bo nie znam rozumowania tego Pana. Mi to wygląda na błędne kółko.. i myslę,ze ten Pan po prostu potrzebuje nowych wrażen. Tylkonie próbuj przeczyc ... bo jak wytłumaczysz:
-brak telefonów
-brak kontaktu
-odwlekanie spotkań
- bzdurne wymówki.
Ciszę... ogólnie ciszę bo sama to zauwarzyłaś... w przeciwnym razie byś nie napisała tego tematu.. bo sama to widzisz i się niepokoisz.
Masz.. hm jak napisałaś 25+
jesteś młodą kobietką która jeszcze w życiu zazna wiele szczescia i uśmiechu tego jestem pewna. Nie mozna sie zatrzymac i zastanawiac sie nad związkiem z duzo starszym chłopem po przejściach nie ukrywajmy tego.
" był z tą kobietą z którą zdradził żone, jak ten związek zaczoł sie walić poznaliśmy sie my..." przeoczyłamcoś bardzo ważnego. Zasadnicze pytanie i prawdziwa rzeczywistośc : Czemu wszystkie jego związki się "walą" jak to napisałaś ????
Odpuść sobie tego faceta...dziewczyno facet, ktory miał żone i ma z nią dziecko nigdy nie będzie w 100% tylko Twoj. Jego myśli czy Tobie sie to podoba czy nie zawsze będą krążyć wookół "rodziny" mimo iż jest rozwodnikiem. W dodatku ma skłonność do zdrady (kochanka) skąd pewność, ze i Ciebie nie spotka taki los u jego boku....mocno sie nad tym zastanów dla własnego dobra!!!