netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Mój kochany dwulatek...

8 odpowiedzi2 335 wyświetleńzałożony przez fippa, 23.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mój kochany dwulatek...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Mój kochany dwulatek...

Witam wszystkich, mam problem z wychowaniem mojego dwuletniego syna. A mianowicie chodzi mi o to ze jest strasznie uparty i nie mogę w żaden sposób przekonać go żeby zrobił coś o co konkretnie chodzi. Czasami wydaje mi się ze dziecko ma mętlik w głowie bo mieszam z siostra i matką męża które też chcą wychowywać moje dziecko. wiele razy próbowałam im powiedzieć ze tak nie mogą robić ale to kończyło się obrazą ze strony matki i siostry nawet mój mąż ma mało do gadania. ehh... sama nie wiem co mam. często się kłócę o to z moim mężem mam wrażenie ze rozwód wisi w powietrzu.

2

Odp: Mój kochany dwulatek...

Kochasz 2 latka, kochasz męża, to odetnij się od toksycznej rodziny.
To jest Twoje życie i Twoja rodzina.
Czy to nie jest dla Ciebie najważniejsze ????

3

Odp: Mój kochany dwulatek...

Podaj jakieś przykłady z życia wzięte,co na przykład poleciłaś aby zrobił,a on nie chciał?W jaki sposób próbujesz go przekonywać?

4

Odp: Mój kochany dwulatek...

Ja mu czegoś nie pozwalam na przykład siadac na stole a on to robi bo jak tylko zostanie z moją teściowa to mu wolo. w ogóle mam takie wrażenie że podważane są wszelkie decyzje w sprawie dziecka przez teściowa. kiedyś usłyszałam jak mu mówlia do filipa(mój syn) (mama na ciebie krzyczy a ja płacze) grr....

5

Odp: Mój kochany dwulatek...
Lexpar napisał/a:

Kochasz 2 latka, kochasz męża, to odetnij się od toksycznej rodziny.
To jest Twoje życie i Twoja rodzina.
Czy to nie jest dla Ciebie najważniejsze ????

Jest Ważne ale jak sie mieszka z dwoma rodzinami jedna 5-cio osobowa druga 2 osoby nas jest troje wiec razem dziesięcioro ja mam dość. na dodatek że mąż za tydzień jedzie za granice i zostaje w tym domu sama. więc trudno wszystkich olac i żyć jak się chce.

6

Odp: Mój kochany dwulatek...
fippa napisał/a:
Lexpar napisał/a:

Kochasz 2 latka, kochasz męża, to odetnij się od toksycznej rodziny.
To jest Twoje życie i Twoja rodzina.
Czy to nie jest dla Ciebie najważniejsze ????

Jest Ważne ale jak sie mieszka z dwoma rodzinami jedna 5-cio osobowa druga 2 osoby nas jest troje wiec razem dziesięcioro ja mam dość. na dodatek że mąż za tydzień jedzie za granice i zostaje w tym domu sama. więc trudno wszystkich olac i żyć jak się chce.

Dobrym pomysłem byłoby wytłumaczenie dziecku, że mama wychowuje inaczej i babcia wychowuje inaczej.
Jeśli jest z mamą, ma robić to, co każe mama.

7

Odp: Mój kochany dwulatek...

O dziecku mówimy, że jest uparte. Gdy te same zachowania prezentuje osoba dorosła, to twierdzimy, że ma swoje zdanie. Kilkanaście lat a wada staje się zaletą. wink

Normalną jest rzeczą, że różne osoby mają różne wymagania. I normalną rzeczą jest to, że uczymy się żyć z i wśród ludzi o różnych wymaganiach. Ta nauka zaczyna się bardzo wcześnie. Rozumiem też, że te różnice nie dotyczą spraw kardynalnych (kraść - nie kraść, bić - nie bić, it.p.).

8

Odp: Mój kochany dwulatek...

powiem ci tak ja mam też taki problem. moja starsza córka ma dwa lata i też nie chce mnie słuchać. robi na odwrót. teściowa tez podważa moje zdanie i jej pozwala na wszystko. moja to płacze bardzo jak chce coś wymusić. uważam, że dwulatki buntują się, żeby sprawdzić na ile im pozwolimy.  na dziecko trzeba znaleźć sposób. podam ci jeden przykład. moja jak nie chce się ubrać to mówię, że jak się nie ubierze to nie pójdzie na dwór. wtedy sama przynosi ciuchy i się pozwala ubrać. tylko u mnie jest taki problem, bo mam jeszcze 2,5 mies córkę i ta starsza jest trochę o nią zazdrosna. a na teściową dam ci taka radę nie przejmuj się nią i jak podważa twoje zdanie to zwróć jej uwagę aż do skutku. chociaż wiem, że to nie jest łatwe.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mój kochany dwulatek...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026