Witam kochane
prosze Was o pomoc,porade,o "oblanie zimną wodą" ja wiem,że powinnam olać P.(kochanka)ale nie potrafię,utwierdzcie mnie w przekonaniu albo i nie... Moja historia,od 8lat jestem w zwiazku z T.(48l.) ja mam 27l. Mamy synka,T.jest jak ojciec,przyjaciel, pomaga,przytula, kocha,nigdy mnie nie zawiódł...ale ja Go zawiodłam,nie wie o tym,mam wyrzuty,ale nie potrafie sie skończyć! Kochanek! Poznałam P. 32l. 2miesiące temu,odskocznia Jego od żony (bo Go nie,he) rozumie) moja od T.bo od roku nastała rutyna,brak seksu. Spotykam sie z P.kilka razy w miesiacu, seks jest boski,zapominam o wszystkim. Miło nam razem,zawsze pisze czule,słodko,a jak nie pisze to tłumaczy sie na nastepny dzien czemu nie pisał,pomagam mu finansowo,daje jemu prezenty dla dziecka,jemu dalam nowy tel.on mi kupuje kwiatki,czekoladki małemu tez zawsze pyta o niego itp.ale,ale cos jest nie tak, zaluje i teraz obczajam fakty,powiedział mi ze ma jedno dziecko,a wiem,ze ma troje,ale nic,nie wiem czy mu to powiedziec ze wiem,jeszcze,telefon który mu dałam,patrze na all,ze aukcja i chce go sprzedac,no ja nie wiem co robic? Wygarnąc mu,czy poprostu olac,zapomniec,nie odpisywac,nie odbierac...dobrze mi jest i jemu tylko dla seksu i chce to podtrzymac ale juz nie wiem co robic!co myśleć mam? Moze lepiej szczerze pogadac z T.i poprawic relacje. Laski odpiszcie,pomózcie!
1 2011-02-26 15:20:27 Ostatnio edytowany przez Kasiula84 (2011-02-26 15:23:30)
Podobne tematy
Witam kochane :)pomagam mu finansowo,daje jemu prezenty dla dziecka,jemu dalam nowy tel....patrze na all,ze aukcja i chce go sprzedac,
I Ty nie wiesz, co robić???
Nie widzisz, że jestes mu potrzebna, bo go finansujesz??
Dziewczyno! Ocknij się...
Albo od razu sobie uświadom, ze płacisz mu za ten "boski sex" i nie nazywaj go kochankiem, tylko męska prostytutką.
koma5 ma racje a moja sugestja jest taka z kazdym kochankiem jest dobrze do czasu kiedy sie nami nie znudzi a wtedy rozpada sie nasze malozenstwo jestes dorosla wiesz w co sie pakujesz
Czytajać ten wątek mam mieszane uczucia.
Drobne kłamstwa, zdrada , finansowanie kochanka. Nie wiem czego oczekujesz, ale podpisuje się pod tym co powiedziała Koma.
Ta,kochane,ja wiem! Ocknełam sie,wiem już,to beznadziejne! Utwierdziłyście mnie w przekonaniu! Zero kontaktu, mam meża mam dziecko, wystarczy pogadac.a w sumie seks nie jest najwazniejszy! Głupia byłam i troche czasu minie nim wybacze sobie,załuje,ale trudno! Bedzie dobrze,dziekuje!
nie chce na CIEBIE napadac...
Ale...
piszesz że od roku jest rutyna w tWoim związku..brak seksu ..itd...
Rok to nie jest jakiś bardzo długi czas...czasami kryzys w zwiazku trwa bardzo długo i jeżeli dwoje ludzi się kocha to próbuje Go pokonać...
Ty mam wrażenie, ze bardzo szybko się poddałaś..poszłaś ,, na skróty'' na łatwizne...
Odpowiedz sobie tak szczerze- Czy chciałabyś być Tak oszukiwana jak Jego zona i Twój mąż?
Do tego jeszcze temat pomocy finansowej..-to łagodna nazwa- ja bym to nazwała iż facet znalazł sobie sponsorkę...
Zastanów się nad tym co robisz...
krzywdzisz dwie bliskie Ci osoby- męża i syna...
Co to za kochanek,którego trzeba utrzymywac?Zgadzam się to wygląda jak sponsoring.
Tak,szkoda mi jego zony i dzieci,wiem ze wczesniej tez ja zdradzał,dupek,dziekuje jestescie kochane! Przyszłam po rozum do głowy,za pózno,ale lepiej pózno niz wcale!!!
Tak,szkoda mi jego zony i dzieci,wiem ze wczesniej tez ja zdradzał,dupek,dziekuje jestescie kochane! Przyszłam po rozum do głowy,za pózno,ale lepiej pózno niz wcale!!!
nie kasiula - nigdy nie jest za pózno...każdy może popełnić błędy, każdy ma prawo do tego...
Ty zobaczyłaś na szczęście swój błąd...
NIECH NADAL ZDRADZA....ale to już nie będziesz Ty... nie ty będziesz współuczestniczyć w tym kłamstwie
Kasiula84 napisał/a:Tak,szkoda mi jego zony i dzieci,wiem ze wczesniej tez ja zdradzał,dupek,dziekuje jestescie kochane! Przyszłam po rozum do głowy,za pózno,ale lepiej pózno niz wcale!!!
nie kasiula - nigdy nie jest za pózno...każdy może popełnić błędy, każdy ma prawo do tego...
Ty zobaczyłaś na szczęście swój błąd...
NIECH NADAL ZDRADZA....ale to już nie będziesz Ty... nie ty będziesz współuczestniczyć w tym kłamstwie
Zgadzam się z DORIS27272,każdy ma prawo popełnic błędy. A propo DORIS2727 jutro mija tydzień jak go zostawiłam dzięki waszym radom i jest mi dobrze z tym , zero bólu i łez, pozdrawiam.
DORIS2727 napisał/a:Kasiula84 napisał/a:Tak,szkoda mi jego zony i dzieci,wiem ze wczesniej tez ja zdradzał,dupek,dziekuje jestescie kochane! Przyszłam po rozum do głowy,za pózno,ale lepiej pózno niz wcale!!!
nie kasiula - nigdy nie jest za pózno...każdy może popełnić błędy, każdy ma prawo do tego...
Ty zobaczyłaś na szczęście swój błąd...
NIECH NADAL ZDRADZA....ale to już nie będziesz Ty... nie ty będziesz współuczestniczyć w tym kłamstwieZgadzam się z DORIS27272,każdy ma prawo popełnic błędy. A propo DORIS2727 jutro mija tydzień jak go zostawiłam dzięki waszym radom i jest mi dobrze z tym , zero bólu i łez, pozdrawiam.
cieszę się amore...szczerze..
życzę ci powodzenia i siły na decyzję majową...
jak coś służę pomocą....
a dlaczego Twoj zwiazek z mezem sie psuje? po prostu wkradla sie rutyna, czy chodzi o cos wiecej? zalezy Ci na nim? czujesz sie kochana? moze warto byloby najpierw postarac sie naprawic swoe malzenstwo, tym bardziej, ze nadal w nim widzisz dobrego czlowieka i On tez sie stara, skoro o Ciebie tak dba. masz wiele do stracenia, przez faceta, ktory ma z Toba tylko romans.
amore napisał/a:DORIS2727 napisał/a:nie kasiula - nigdy nie jest za pózno...każdy może popełnić błędy, każdy ma prawo do tego...
Ty zobaczyłaś na szczęście swój błąd...
NIECH NADAL ZDRADZA....ale to już nie będziesz Ty... nie ty będziesz współuczestniczyć w tym kłamstwieZgadzam się z DORIS27272,każdy ma prawo popełnic błędy. A propo DORIS2727 jutro mija tydzień jak go zostawiłam dzięki waszym radom i jest mi dobrze z tym , zero bólu i łez, pozdrawiam.
cieszę się amore...szczerze..
życzę ci powodzenia i siły na decyzję majową...
jak coś służę pomocą....
Dzięki DORIS2727 wiem ,że szczerze i wiem ,że mogę liczyc zawsze na Ciebie.
Fakt T.mi zawsze pomoze,zawsze doradzi,wesprze,pogada! Seks! Na poczatku było super,teraz nic nie ma,jest zmeczony mówi i siły nie ma (charuje fakt,moze to temu a moze lata Jego) i przeprasza wtedy i przytula. Nigdy sie na nim nie zawiodłam,a ja tak postapilam,tak dziecinnie. Kupie winko i pogadam z Nim
a o tym dupku zapomne! My kobiety to mamy z tymi facetami aj!
15 2011-02-26 17:00:30 Ostatnio edytowany przez hardy_man (2011-02-26 17:02:22)
Wybacz, że ale mi się śmiać chce, zdradziłaś swojego faceta z którym masz dziecko, a swojego kochanka nazywasz dupkiem.
Czy tylko ja tu widzę podwójną moralność?
Wybaczam
głupia byłam ale teraz już jestem madra!
KASIULA nie warto,naprawde nie warto tylko dla seksu spotykac sie z tym czlowiekiem,a jeszcze go finansowac.Po co ci to kobietko?Jesli nie będziesz miala kochanka to i seks z mężem sie uda...pomysl tak naprawde to na kochanku ci nie zależy więc po co stwarzasz sobie problem.Jęsli mąz sie dowie i trzeba będzie sie rozstac co wtedy zrobisz?
Amore, Kasandra 1234 - laski całuję Was mocno i naprawdę...dziewczyny...wyściski ![]()
Kasiula - powodzenia z mężem.
Amore, Kasandra 1234 - laski całuję Was mocno i naprawdę...dziewczyny...wyściski
Kasiula - powodzenia z mężem.
Dzięki kriss ja równiez Cię całuję . Kasiula głowa do góry jakoś dasz rade,pozdrawiam.
No po prostu ręce opadają.
Olej męża, dalej przyprawiaj mu rogi, daj spokój to i tak stary czop. A kochanka wielbij, wydawaj na niego kupę kasy, kupuj jego dzieciakom zabawki, a swoje własne oddaj mężowi, albo nie wiem do domu dziecka - wiadomo, dzieci to niepotrzebne obciążenie. Powodzenia z P. Życzę Wam wszystkiego najlepszego i wielu dzikich orgi!!!
Buzaczki laska :*
No po prostu ręce opadają.
Olej męża, dalej przyprawiaj mu rogi, daj spokój to i tak stary czop. A kochanka wielbij, wydawaj na niego kupę kasy, kupuj jego dzieciakom zabawki, a swoje własne oddaj mężowi, albo nie wiem do domu dziecka - wiadomo, dzieci to niepotrzebne obciążenie. Powodzenia z P. Życzę Wam wszystkiego najlepszego i wielu dzikich orgi!!!
Buzaczki laska :*
tisha...ona popełniła błąd ale już go zauwazyła...
i chce to zmienić...
KRISS znowu zaczynasz!?...ha ha ha ale ja to teraz mundra jestem co? ha ha ha
Pozdrawiam cieplutko!
Piszesz jak dziecko ,zdradzam bo nuda,finansuje faceta ale on kłamie-Oj jaki niedobry....ty poszlałaś ale łatwo ci poszło i myślę ,ze głównie dla tego ,ze owy kochanek okazał sie nie taki jak chciałaś.
Może się mylę ale strasznie lekko to przeżywasz.
Piszesz już wiem ,ocknęlam się HURA!
Przemyśl sobie wszystko ,taka rada ![]()
pozdrawiam
Hej!Chyba chodzi mu o kasę.Musisz go jakoś sprawdzić.
25 2011-02-27 19:46:24 Ostatnio edytowany przez anica (2011-02-27 20:43:32)
KOCHANEK NA CAŁE ŻYCIE?BEZ ZOBOWIĄZAŃ...JESTEM W CIEMNYM ZAUŁKU I NIE WIDAĆ NAWET BLASKU ŚWIATŁA,POMÓŻCIEEEE!
Jestem mężatką.Zakochałam się w rozwiedzionym facecie,który od 12 lat mieszka sam.Byłam oczarowana,oszalałam,opętało mnie...Czarujący,wykształcony,pracujący w renomowanej firmie,na stanowisku,no i seks,pożądanie niesamowite!Stwierdził,że go dopadło,jak nigdy w życiu..Zaczął przyjeżdżać co dwa tygodnie,pokonywał samochodem 300 kilometrów.Spotykaliśmy się w hotelu.Po miesiącu zaczął zagadywać że chce być ze mną,marzy o mnie..Ja też marzyłam,mówiłam mu że nigdy nie zrezygnuje z niego,jest kimś wyjątkowym.Bałam się mówić o NAS,gdyż powiedział że ta poprzednia była nachalna.Chciała się do niego wprowadzić,bez uzgodnienia z ni.Przestraszyłam się.Kiedyś napisałam,że mogę dla niego zostawić męża,bo nie kocham go,kiedyś mnie b.zranił.Tylko nie wypada mi mówić o tym,bo jestem mężatką i nie chcę się narzucać,że to zależy od niego.Wyjechaliśmy na 3 dniową wycieczkę,myślałam że chce mi coś powiedzieć,ale nie ,tylko gadał że kocha,szaleje.Dałam spokój,bałam się że ucieknie,albo doprowadzi sam do tego,że ja odejdę.Mija za miesiąc rok.a my nadal kwitniemy w hotelu...Piszemy dziennie smsy,dzwonimy do siebie...A co z nami?Jest mi ciężko,strasznie tęsknię i nie wiem co dalej.Raz zaderklarował telefonicznie,że musimy pogadać o nas,by być razem.Więc kolejne spotkanie,rozmowy,czułości,seks..Pytam co z nami,bo nie wytrzymałam,że chcę być z nim..On przez chwilę nic nie mówił,potem że to musi być też przez niego przemyślane.Że ma ojca i matkę chorą,syna i córkę,do których dokłada itp.Dlaczego daje mi nadzieję i odbiera,bawi się a ja nie potrafię zrezygnować z niego.Pomóżcie,proszę....Czy dalej z nim się spotykać.Mówi że b.kocha...
wybacz mi .. to kłamstwa...
jest mu zle... i nie odchodzi????
dlaczego???
to wszystko klamstwa...
niby zobowiązania /..... itd....
co połączyło cię z mezem...?
kochałaś go?/
dlaczego Go ranisz????
Kocha nie kocha?O to jest pytanie,jak chce seksu to kocha , aby byc z tobą to ma milion wymówek. Czy masz się spotykac ?Tego Ci nie powie nikt , sama musisz wiedziec. Ale zastanów się czy warto dla niego zostawiac Twojego męża pomimo ,że go nie kochasz. Coś mi się wydaje ,że ten twój kochanek to jeszcze takie małe dziecko zagubione w sklepie z zabawkami. Ma zabawke , ale chce jeszcze jedną i nie umie się zdecydowac, którą ma wybrac . Jedną się pobawi , i wróci po następną. Jak tak strasznie chcesz z nim byc to daj mu kopa w zadek na opamiętanie.
On jest rozwiedziony ale ma zobowiązania,Ty jestes mężatką.Można by powiedziec że wszystko zależy od ciebie.Mówi ze kocha,ze mu zalezy że chce żebyście byli razem,ale może niech on w końcu sie okresli czego tak naprawde chce...Moim zdaniem jesli naprawde nie kochasz męża i jestes pewna że chcesz byc z kochankiem to przeprowadz z nim poważna rozmowe,taką bez "unikow".Niech powie wprost czy chce byc z Toba bo Ty jestes zdecydowana odejśc od męża...nie możesz dalej tkwic w czyms co cie niszczy...Uwierz mi ze to niszczy od srodka jak robactwo...Pisze to z własnego doświadczenia.nie unikaj tej rozmowy"kawa na lawę"...
Chcialabym kiedys zalożyc na tym forum wątek"Wygralam!" ale jeszcze nie teraz...jeszcze mam diabelka pod skórą...
On jest rozwiedziony ale ma zobowiązania,Ty jestes mężatką.Można by powiedziec że wszystko zależy od ciebie.Mówi ze kocha,ze mu zalezy że chce żebyście byli razem,ale może niech on w końcu sie okresli czego tak naprawde chce...Moim zdaniem jesli naprawde nie kochasz męża i jestes pewna że chcesz byc z kochankiem to przeprowadz z nim poważna rozmowe,taką bez "unikow".Niech powie wprost czy chce byc z Toba bo Ty jestes zdecydowana odejśc od męża...nie możesz dalej tkwic w czyms co cie niszczy...Uwierz mi ze to niszczy od srodka jak robactwo...Pisze to z własnego doświadczenia.nie unikaj tej rozmowy"kawa na lawę"...
Chcialabym kiedys zalożyc na tym forum wątek"Wygralam!" ale jeszcze nie teraz...jeszcze mam diabelka pod skórą...
Kasandra1234 jeszcze założysz ten wątek , a Ja cię popre. Już tydzień bez niego i jest mi dobrze,pozdrawiam.
on zaspokaja twoje i swoje potrzeby bo wie ze mu zaplacisz tylko teraz wycofujac sie z tego uwazaj by cie nie szantazowal szczegolnie ze maz o tym nie wie. bo niestety takie chamy sie zdazaja
Może kiedys AMORE ale nie jestem jeszcze gotowa...jak pomysle jak wilką droge juz przeszlam...może sie uda...
Pozdrowionka Amore
Może kiedys AMORE ale nie jestem jeszcze gotowa...jak pomysle jak wilką droge juz przeszlam...może sie uda...
Pozdrowionka Amore
Uda Ci się na pewno a Ja poczekam na ten moment,pa.
![]()
Hej! Rozmawialismy z T.pytałam czemu juz nie jest tak jak dawniej,mówilam mu ze brakuje mi z nim bliskosci itp.i ze wnioskuje,ze on juz nie chce a on tylko powiedział "to zalezy od ciebie " i ja juz nie wiem co myślec...co on mial na mysli?
Hej! Rozmawialismy z T.pytałam czemu juz nie jest tak jak dawniej,mówilam mu ze brakuje mi z nim bliskosci itp.i ze wnioskuje,ze on juz nie chce a on tylko powiedział "to zalezy od ciebie " i ja juz nie wiem co myślec...co on mial na mysli?
Witaj
może jednak on też coś wyczuwał...
że coś jest nie tak..
może czuł od ciebie jakiś chłód...
36 2011-03-01 20:52:16 Ostatnio edytowany przez Kriss (2011-03-01 20:53:58)
No cóż. Nie każdy facet to imbecyl - znam sporo bardzo inteligentnych, niektórych wręcz wybitnie.
Uważaj bo jeśli Twój mąż jest taki to może Ci odpłacić pięknym za nadobne.
Bo wiesz... zawsze znajdzie się młodsza, jędrniejsza, ładniejsza, inteligentniejsza, bardziej ekscytująca....
Dzieki kochana,ale jak ja mam teraz postepowac,ja nie wiem,by zle nic nie zrobic? Ja chce pewnie,czasem jak teraz mysle byly jakies aluzje ale nie odczytywalam tego wtedy teraz dopiero kojarze, proponuje mu seks a on "to zalezy od ciebie" (czy ja chce) ja chce,a on z takim pyt.ze jak,szacunek jakis ma i pyta,czy poprostu wymiguje sie od tego! Sorka,ze tak pisze ale jestem juz pogubiona,buziaki.
Nie rozumiem od momentu "to zależy od Ciebie"...
39 2011-03-01 21:17:57 Ostatnio edytowany przez betil83 (2011-03-01 21:19:08)
kasiula84, nawet jesli wydaje Ci się że w stosunku do swojego męża jesteś taka sama jak zan8im poznałaś tego dupka, to jestes w błędzie. faceci też czują pewne rzeczy, nie wszytsko udaje nam się ukryć. Zawalcz o swoje małżeństwo, pokaz jak bardzo zalezy Ci na mężu, rozpal go... on tez teho potrzebuje.
Byc może podejrzewa ze cos jest nie halo, ale boi się, że jak Ci powie o swoich podejrzeniach odejdziesz... on jest od Ciebie sporo starszy, dla niego zaczynanie od nowa może być nie do przejścia, byc może woli zakryżź zęby i czekać aż otrzeźwiejesz.
Nie trac madrego dobrego męża dla kacapa który Cię doii finansowo !!!!
Ta,dziekuje! Powiedzialam mu ze ja wnioskuje,ze nie chce sie kochac ze mna a on "to zalezy od Ciebie" ja juz nie wiem ale mysle ze jakos sie ulozy
ale jak nie chce się z Toba kochać?? Zaczynasz działać w łóżku a on się odwraca w druga stronę? CZy jak? Czy uważasz że nie chce się z Toba kochać bo nie inicjuje sam sexu?
Czesto gdy T.jest w pracy piszemy smsy,ja np.rozpalam go jakims mmsem,on pisze o czym marzy,co zrobi itp. Jak juz w domku jestesmy to nic,zero inicjatywy z jego strony,ja cos tam niesmialo wspomne, wyleci mu uchem,i tak to wyglada.
Wlasnie dlatego kobiety powinni dlugo pomyslec zanim zwiaza sie z duzo starszym dajmy na to facetem. Owszem, jesli ludzie sie kochaja, to nie powinno byc przeszkoda, ale na pare rzeczy powinnas byc przygotowana. Ty w tym wieku mzoesz miec ogromny temperament seksualny, Twoj maz podchodzi pod 50 lat i moze miec juz mniejsze libido. Szkoda, ze takiej opcji nie rozwazylas. A szkoda, bo ranisz swojego meza, niewazne, ze on nie wie, jestes po prostu nielojalna. Szkoda, ze nie myslalas perspektywicznie zanim sie z nim zwiazalas, powinnas zrozumiec meza, ze duzo starszy, moze mniej ochoty na seks.
Tak,licze sie z tym ze to ten wiek,a i praca,zmeczenie.
Tak,licze sie z tym ze to ten wiek,a i praca,zmeczenie.
Wlasnie, dlatego teraz ustal priorytety. Jesli naprawde zalezy Ci na mezu, to kochanek musi przestac istniec, musisz z nim zerwac i zawalczyc o malzenstwo, zeby jakos miedzy Wami wszystko odbudowac. Macie razem dziecko i pewnie warto. Na pewno dla meza jestes nadal atrakcyjna i kocha Cie, naprawde.
Kobietki jaki wiek!?Mam kolege w pracy ktory ma 55 lat i niedawno powiedzial że nigdy do tej pory seks nie byl taki super jak teraz!Ze żona jest zadowolona i on też jak nigdy dotąd...bo moze dłuuużej i fokle... ![]()
KASIULA jeśli Twoj mąż powiedzial"że to zależy od ciebie" to ...zalezy od ciebie,może trzeba jego stwierdzenie przyjąc w sposób prosty bez zadnych spekulacji...
Zgadzam się z kasandra1234 wiek nie ma nic do znaczenia. Spróbuj przejąc inicjatywe . Może on czeka na coś takiego ?
Witam! Dziewczyny,prosze Was o wsparcie i trzymajcie za mnie kciuki bym silna była! Kontakty z P.zerwałam,ale stale myśle,chodze do terapeuty,jestem na tabletkach,czuje sie jak wrak. Stosunki z T.poprawiaja sie,w sumie zawsze dobre były,a ja szukałam dziury w całym. Mam dobrego meza,cudowne dziecko,a stale mysle o P.a on tak skrzywdził...prosze trzymajcie za mnie kciuki bym jak najszybciej sie pozbierała.