netkobietyWszystkie działy
Psychologia

czy to jest przemoc psychiczna?

26 odpowiedzi4 969 wyświetleńzałożony przez mysza81, 20.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy to jest przemoc psychiczna?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez mysza81 (2014-05-20 01:03:30)

Temat: czy to jest przemoc psychiczna?

Jestem w związku od 8 lat. On jest po rozwodzie, zostawił dla mnie żonę. Zawsze było burzliwie,zawsze to ja jestem wszystkiemu winna,co by się nie działo.
Co jakiś czas wszczynał awantury,w których odpowiadałam za całe zło tego świata ale jak coś się działo to ja miałam wszystko załatwić.
Tak przeżyłam jego rozwód i wiele innych spraw,śledzona przez jego byłą i wyzywana. A potem okazywałam się wariatką itp.
Kiedyś wcześniej był inny,teraz nie wiem jak to określić.
Od jakiegoś czasu mieszkam w jego mieszkaniu, jestem w nim zameldowana. Mieszkanie jest podzielane przez są odnośnie korzystania. Cześć mieszkania zajmuje jego była ze swoim facetem, a część my.
Często dochodziło do kłótni między mami ale teraz to porażka. Wyzywa mnie na każdym kroku,już nieraz miałam wezwać policję ale co im powiem, kto to potwierdzi? Wyrzuca naczynia do śmieci, ostatnio w ramach pobudki wylądowała na mnie kuweta, mam tylko zdjęcia.
Zastanawiam się na d zgłoszenie na policję ale co im powiem? Nikt tego nie potwierdzi.Opowiada wszystkim ,że to ja jestem nienormalna, wała ją na pomoc a ona z chęcią się udziela, co mogę zrobić aby to przystopować, aby otrzeźwiał.Już nic nie pomaga , A wstyd pójść z tym na komisariat, może dzielnicowy ....nie wiem.
Ich relacja wcześnie nie była pozytywna,wręcz przeciwnie gorszej wrogości nie widziałam. Zauważyłam,że poprawiła się znacznie na przełamie dwóch ostatnich miesięcy.
Może to naiwne co powiem ale nie chcę odchodzić, bo wiem,że bedzie miała satysfakcję,że jej się udało w końcu mnie pozbyć. Chciałabym nie wiem czego...może normalności, ale to chyba już nie możliwe zbyt dobrze pamiętam i nie wiem czy potrafię  tyle wybaczyć.

2

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Czego Ty się spodziewałaś zabierając komuś męża ? Jesteś sama sobie winna takowej sytuacji.. bo za cudzych się nie tyka..
Teraz nie miała byś takiej sytuacji.. nie widzę w Twoim przypadku innego wyjścia jak tylko wyprowadzka..chyba że w dalszym ciągu chcesz być tak traktowana (chodź sobie zasłużyłaś) .. Co Ci pomoże policja?  Skoro pół mieszkania jest ich a pół wasze?
Nic nie zrobi.. a skoro Twój facet lepiej dogaduję się teraz z żoną to na pewno nic dobrego Cie tam nie spotka..
"będzie miała satysfakcje" - na pewno .. ale jeśli chcesz się tam niszczyć psychicznie dalej to tam siedź.. ale żadna policja Ci tu nie pomoże.

3

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Odnoszę wrażenie, że ktoś cię kiedyś porzucił .....a tak właściwie to ja jej go nie odebrałam, sam odszedł. Nie wiem dlaczego miałabym prosić kogoś aby był ze mną. Tak zdecydował i tak zrobił,każdy człowiek ma wolną wolą, tylko w takich sytuacjach najlepiej jest kogoś obwiniać...bo wszyscy w koło są winni tylko nie ta porzucona żona!!!

4

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Nie, nikt mnie nigdy nie porzucił. Żyję w długim i szczęśliwym związku ale mam znajomą która takową sytuacje miała ..
Napisałaś :

mysza81 napisał/a:

zostawił dla mnie żonę

Więc raczej nie wziął rozwodu i dopiero Ci poznał prawda?
Coś musiało się dziać .. z Tobą i nim .. skoro DLA CIEBIE ZOSTAWIŁ ŻONĘ.. Romans -czyli odebrałaś jej go..
A teraz nagle dobrze dogaduje się z żoną ? Kochanki zazwyczaj ponoszą odpowiedzialność  bo jak to się mówi "gdyby suka nie dała to by pies nie wziął " .
Facet oczywiście nie jest bez winy bo najwyraźniej znalazł jaja na śmietniku skoro wierny nie potrafił być, chyba że ich małżeństwo było jednym wielkim konfliktem i oboje "robili co chcieli"  ( tylko po co zawierać takie małżeństwa? ) To wtedy dopiero jesteś usprawiedliwiona.. Ty jak i on.

Moja rada ? Tak jak napisałam wcześniej : " jeśli chcesz się tam niszczyć psychicznie dalej to tam siedź", ja osobiście innego wyjścia niż wyprowadzka nie widzę. I znajdź sobie WOLNEGO faceta by Twoja historia się nie powtórzyła.

Pozdrawiam

5

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Tak właściwie to on już mnie zniszczył.Już od dawna nie funkcjonuję normalnie, całe moje życie skupia się na tym co stanie się wieczorem po powrocie z pracy. Czy jeszcze wejdę do mieszkania czy już nie. Czy nasze koty jeszcze są czy może już nie?
Próbowałam rozmawiać jednak nie daje to rezultatu. Oddałam aparat który tak chciał, chciałam dać mu auto na którym mu tak zależy a które jest moje, jednak zdałam sobie sprawę ,że popełnię duży błąd bo spokojnie będzie przez dwa = trzy dni a potem znowu horror.
Wyprowadzić się na razie nie mogę, płacę za siebie i za prąd. Taką mam nadzieję,że może coś się zmieni,że otrzeżwieje. Te wszystkie lata, i wiele spraw w których mu pomagałam bezinteresownie. W zamian jest tylko chamstwo, wulgaryzmy i pomiatanie, zupełnie tego nie pojmuję.
I nie wiem jak się pozbierać, zupełnie nie wiem. Już mi się chyba nawet nie chce. Czasami bym chciała przespać to wszystko i obudzić się dopiero jak coś się zmieni albo nie obudzić się wcale.

6

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
mysza81 napisał/a:

Tak właściwie to on już mnie zniszczył.Już od dawna nie funkcjonuję normalnie, całe moje życie skupia się na tym co stanie się wieczorem po powrocie z pracy. Czy jeszcze wejdę do mieszkania czy już nie. Czy nasze koty jeszcze są czy może już nie?
Próbowałam rozmawiać jednak nie daje to rezultatu. Oddałam aparat który tak chciał, chciałam dać mu auto na którym mu tak zależy a które jest moje, jednak zdałam sobie sprawę ,że popełnię duży błąd bo spokojnie będzie przez dwa = trzy dni a potem znowu horror.
Wyprowadzić się na razie nie mogę, płacę za siebie i za prąd. Taką mam nadzieję,że może coś się zmieni,że otrzeżwieje. Te wszystkie lata, i wiele spraw w których mu pomagałam bezinteresownie. W zamian jest tylko chamstwo, wulgaryzmy i pomiatanie, zupełnie tego nie pojmuję.
I nie wiem jak się pozbierać, zupełnie nie wiem. Już mi się chyba nawet nie chce. Czasami bym chciała przespać to wszystko i obudzić się dopiero jak coś się zmieni albo nie obudzić się wcale.

Tyle lat jestescie razem i Ty wierzysz w jego odmiane.Bedziesz tam siedziec i sie zabijac za co,po co.Masz prace,wlasne pieniadze ,na szczescie nie macie dzieci tylko koty to juz bedzie latwiej wyjsc z tego bagna.Nic sie nie zmieni jesli Ty nie zmienisz swojego postepowania w wobec niego i nie chodzi mi o potulne poddawanie sie jego chamstwu.Sama widziesz ,ze tutaj nic juz nie wskurasz,bo nawet jak facet dostanie to co chce to bedzie spokoj tylko na kilka dni.Zrob cos ,zeby uwolnic sie z tego piekla,a mozliwosci masz ogromne w porownianiu do niektorych kobiet na tym forum.Satysfakcje ma jego byla zona jak widzi jak on Toba pomiata.Zadna satysfakcja nie bedzie dla niej jak zostawisz kata i zaczniesz normalnie zyc.

7

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Ja wiem,że najbardziej racjonalna byłaby wyprowadzka, tylko w chwili obecnej nie mogę tego zrobić. Tylko i wyłącznie ze względów finansowych. Spłacam jeszcze kredyty, które wzięłam kilka lat temu. Pochłaniają one lwią część mojej wypłaty.
Na chwilę obecną powiadomiłam dzielnicowego i założy mu niebieską kartę i złożyłam oświadczenie na policji o utrudnianiu zamieszkiwania, obiecali,że go wezwą i porozmawiają z nim.Wiem też,że to wszystko co mi robi wyczerpuje znamiona przemocy psychicznej i jeszcze kilka innych paragrafów. NIE MA JUŻ CZEGO RATOWAĆ ,teraz kolejnym krokiem będzie złożenie zawiadomienia o ściganie i wzywanie policji do każdej awantury, tylko w ten sposób będę miała spokój. Liczyłam na to ,że zrozumie,że doceni ile dla niego zrobiłam w ilu rzeczach mu pomogłam, ale w ramach podziękowania mam tylko chamstwo. I obwinianie o dosłownie wszystko , nawet o to co ona mu zrobiła. Pojęcia nie ma o szacunku dla drugiej osoby jako człowieka. Może to naiwne z mojej strony ale nie muszę kogoś lubić, mogę go nie cierpieć ale wielu rzeczy nie robię przez wzgląd,że uwłacza to mi osobiście.

8

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
mysza81 napisał/a:

Liczyłam na to ,że zrozumie,że doceni ile dla niego zrobiłam w ilu rzeczach mu pomogłam, ale w ramach podziękowania mam tylko chamstwo.

No niestety, takie typy nie doceniają - uważają, że wszystko im się należy. Nic tego nie zmieni, choćbyś wypruła sobie dla niego wszystkie żyły.
Z pięknym okazem toksyka żyjesz.

9

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Trochę pytań dla jasności obrazu:
W jakim jesteście wieku?
Czy z byłą żoną też tak pogrywał, jak teraz z Tobą?
Czy żadna ze stron nie ma dzieci?

Mieszkanie podzielone, ale czy całościowo tzn. osobno pokoje, kuchnia, łazienka?
Gdzie wcześniej mieszkałaś: u rodziców, we własnym czy wynajętym mieszkaniu?
Na co i dla kogo brałaś kredyty, które nadal spłacasz?
Prowadzicie wspólną kuchnię?
Śpicie razem?

Jak układa się pożycie jego byłej żony z obecnym facetem?

10

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
mysza81 napisał/a:

Od jakiegoś czasu mieszkam w jego mieszkaniu, jestem w nim zameldowana. Mieszkanie jest podzielane przez są odnośnie korzystania. Cześć mieszkania zajmuje jego była ze swoim facetem, a część my.

Nawet w teorii nie potrafiłbym wymyślić głupszego rozwiązania.
Choćby Cię nawet zastrzelili, to będziesz to miała NA WŁASNE ŻYCZENIE

11

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
pitagoras napisał/a:
mysza81 napisał/a:

Od jakiegoś czasu mieszkam w jego mieszkaniu, jestem w nim zameldowana. Mieszkanie jest podzielane przez są odnośnie korzystania. Cześć mieszkania zajmuje jego była ze swoim facetem, a część my.

Nawet w teorii nie potrafiłbym wymyślić głupszego rozwiązania.
Choćby Cię nawet zastrzelili, to będziesz to miała NA WŁASNE ŻYCZENIE

Nie spieszyłabym się z wydawaniem takiej opinii. Owszem, w teorii jest to głupota, ale skąd mamy wiedzieć, czy może naobiecywał jej szczęście u swego boku w tym mieszkaniu, a wyszło, jak wyszło? Piękne słówka potrafią nie jednej (i nie jednemu) założyć klapki na oczy w teoretycznie wiadomych sprawach.

12 Ostatnio edytowany przez mysza81 (2014-06-15 16:07:35)

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

W jakim jesteście wieku?
Czy z byłą żoną też tak pogrywał, jak teraz z Tobą?
Czy żadna ze stron nie ma dzieci?

Mieszkanie podzielone, ale czy całościowo tzn. osobno pokoje, kuchnia, łazienka?
Gdzie wcześniej mieszkałaś: u rodziców, we własnym czy wynajętym mieszkaniu?
Na co i dla kogo brałaś kredyty, które nadal spłacasz?
Prowadzicie wspólną kuchnię?
Śpicie razem?

Jak układa się pożycie jego byłej żony z obecnym facetem?

Ja mam 33 a on 40 lat. Z tego co wiem ich relacja w małżeństwie była fatalna,okradła go, robiła awantury,rzucała talerzami  a na koniec z nożem biegała. Jak go poznałam byli w separacji.Ma z nią syna.
Sąd ustalił podział poprzez przyznanie jej dwóch pokoi ,kuchni i łazienki, my mieliśmy trzy pokoje,kuchnie i łazienkę.
Mieszkanie nabył na podstawie zniżek ojca, który tu został do śmierci. Dopiero potem za jego namową wprowadziliśmy się tutaj.Wynajmowaliśmy przez cały ten wcześniejszy okres, a w zasadzie wynajmowałam ja, on się do mnie wprowadził jak zdecydowaliśmy się być razem.
Nie chciałam się tu wprowadzać ale w końcu dałam się namówić, w sumie przeważyły koszty.
A kredyty? No cóż wzięłam ja, bo on nie mógł bo ona przez komornika ściąga alimenty a ponadto jeszcze z małżeństwa został ich wspólny niespłacony kredyt.I wielki problem był w tamtym czasie, bo ona przestała spłacać i bank żądał od niego.A ,że było idealnie między nami to wzięłam ja. Dopiero potem po jakichś kilu miesiącach się okazało,że nie bardzo ma chęć go regulować. To co miał dołożyć do życia miało też wystarczyć na ratę tylko tak nie było. Póki dobrze zarabiałam nie robiłam z tego problemu, ale potem były cięcia,zmieniłam pracę a i tak nie miałam już tyle co wcześniej,zrobiłam restrukturyzację na mniejsze raty okres się wydłużył. Potem jak jak znowu pracę zmieniłam znowu na większe i tak zostały, generalnie do grudnia mam kibel.
Kuchni nie prowadzimy wspólnej od kiedy to się zaczęło, powiedziałam,że ma liczyć sam na siebie.Zajął jeden z pokoi i nie żyjemy razem.
Nie uważam aby to był głupi pomysł z powiadomienie policji i z Kartą. Skoro dochodzi do takich ekscesów to dlaczego,pozwalać na takie zachowanie. Ja i tak długo czekałam, a działania te są na razie tzw. terapeutyczne i na zasadzie mediacji. Jeżeli to nie przyniesie skutku będzie postępowanie. A myślę,że przyniesie. Dla niego i tak to będzie zaskoczenie,bo on po prostu nie wierzył,że mogę to zrobić. Będę sobie mówić i na tym się skończy. Jak zacznie go odwiedzać dzielnicowy to już nie będzie taki pewny siebie.
A ona ingeruje generalnie tylko wtedy jak jego nie ma. Wtedy ma najwięcej do powiedzenia i jest jego najlepszą przyjaciółką. Gdyby to robiła przy nim ,to by od niej odszedł, już raz kiedyś ją zostawił. Także w momencie kiedy on jest to ono w ogóle się nie wychyla.
A tak zupełnie na marginesie to jeszcze rok temu planowaliśmy ślub i kupno domu za miastem,było dobrze owszem kłótnie się zdarzały ale jak wszędzie, dopiero niedawno wszystko się zmieniło w ten koszmar.

13

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
mysza81 napisał/a:

Może to naiwne co powiem ale nie chcę odchodzić, bo wiem,że bedzie miała satysfakcję,że jej się udało w końcu mnie pozbyć.

Czyli "na złość komuś odmrożę sobie rączki ". Nie uważasz, że ten powód sam w sobie jest głupi??? big_smile

14

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
LadyButterfly napisał/a:
mysza81 napisał/a:

Może to naiwne co powiem ale nie chcę odchodzić, bo wiem,że bedzie miała satysfakcję,że jej się udało w końcu mnie pozbyć.

Czyli "na złość komuś odmrożę sobie rączki ". Nie uważasz, że ten powód sam w sobie jest głupi??? big_smile

Zgadzam się, to jest już głupota z Twojej strony.

15

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Podejmę temat przemocy, ale w innej sprawie. Małżeństwo. Żona próbuje podejmować dyskusje na różne tematy. Ponieważ próba dyskusji, z reguły wywołuje u małżonka agresję i udowadnianie swojej racji, żona uprzedza, że chce tylko poznać opinię męża na dany temat. I co?! Mąż zaczyna krzyczeć, obarczać żonę winą za to, że chce wywołać na na nim presję, że jej odbija! W końcu wrzeszczy, żeby zamknęła mordę!  Proszę Was o ocenę sytuacji. Czy to przemoc psychiczna?

16 Ostatnio edytowany przez kicz (2014-07-26 12:14:55)

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
TakaOtoJa napisał/a:

Czego Ty się spodziewałaś zabierając komuś męża ? Jesteś sama sobie winna takowej sytuacji.. bo za cudzych się nie tyka..

Nie znając syt, już sie  wydaje ocene ? Nie ma to jak ludzka empatia.:)

17

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Czy może ktoś odpowiedzieć na mój wcześniejszy post? Sprawa jest pilna. Już nie wiem co dobre, a co złe. Może to ze mną coś nie tak? Ale myślę że jak partner krytykuje prawie każdą wypowiedź i uważa drugą stronę za głupka, nie daje możliwości wypowiedzieć swego zdania, bo zaczyna krzyczeć i staje się agresywny, to chyba można to uważać za przemoc? Twierdzi że to moja wina i chce mnie nagrywać na dyktafon!

18 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-26 18:19:16)

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
bognaboch7 napisał/a:

Podejmę temat przemocy, ale w innej sprawie. Małżeństwo. Żona próbuje podejmować dyskusje na różne tematy. Ponieważ próba dyskusji, z reguły wywołuje u małżonka agresję i udowadnianie swojej racji, żona uprzedza, że chce tylko poznać opinię męża na dany temat. I co?! Mąż zaczyna krzyczeć, obarczać żonę winą za to, że chce wywołać na na nim presję, że jej odbija! W końcu wrzeszczy, żeby zamknęła mordę!  Proszę Was o ocenę sytuacji. Czy to przemoc psychiczna?

Nie wiadomo, bo to trzeba zobaczyc jaka jest dogłębnie ta sytuacja. Moze rzeczywiscie mezczyzna czuje presje, bo ona jakos wbija mu szpile. Nie rozumieja sie byc moze, komunikacja słaba.

No i niech nagra. Jak nie masz nic za uszami, to osoba postronna ulyszy Cie i powie "wszystko w porzadku, normalna rozmowa" i to on wyjdzie na głupka smile

19

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
mysza81 napisał/a:

Jestem w związku od 8 lat. On jest po rozwodzie, zostawił dla mnie żonę. Zawsze było burzliwie,zawsze to ja jestem wszystkiemu winna,co by się nie działo.
Co jakiś czas wszczynał awantury,w których odpowiadałam za całe zło tego świata ale jak coś się działo to ja miałam wszystko załatwić.
Tak przeżyłam jego rozwód i wiele innych spraw,śledzona przez jego byłą i wyzywana. A potem okazywałam się wariatką itp.
Kiedyś wcześniej był inny,teraz nie wiem jak to określić.
Od jakiegoś czasu mieszkam w jego mieszkaniu, jestem w nim zameldowana. Mieszkanie jest podzielane przez są odnośnie korzystania. Cześć mieszkania zajmuje jego była ze swoim facetem, a część my.
Często dochodziło do kłótni między mami ale teraz to porażka. Wyzywa mnie na każdym kroku,już nieraz miałam wezwać policję ale co im powiem, kto to potwierdzi? Wyrzuca naczynia do śmieci, ostatnio w ramach pobudki wylądowała na mnie kuweta, mam tylko zdjęcia.
Zastanawiam się na d zgłoszenie na policję ale co im powiem? Nikt tego nie potwierdzi.Opowiada wszystkim ,że to ja jestem nienormalna, wała ją na pomoc a ona z chęcią się udziela, co mogę zrobić aby to przystopować, aby otrzeźwiał.Już nic nie pomaga , A wstyd pójść z tym na komisariat, może dzielnicowy ....nie wiem.
Ich relacja wcześnie nie była pozytywna,wręcz przeciwnie gorszej wrogości nie widziałam. Zauważyłam,że poprawiła się znacznie na przełamie dwóch ostatnich miesięcy.
Może to naiwne co powiem ale nie chcę odchodzić, bo wiem,że bedzie miała satysfakcję,że jej się udało w końcu mnie pozbyć. Chciałabym nie wiem czego...może normalności, ale to chyba już nie możliwe zbyt dobrze pamiętam i nie wiem czy potrafię  tyle wybaczyć.

Skoro nie masz praw do mieszkania równie dobrze może Cię z niego wyrzucić na zbity pysk i wymeldować. big_smile

20

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Thepass, podam jeden z przykładów, a jest ich wiele! Zamówiliśmy 2 dni temu do pokoju stół. Dziś rano przeglądając katalog z meblami,  wołam męża żeby zobaczył duży wybór stołów. Proszę go spokojnie, żeby ocenił czy ten zamówiony stół jest napewno dobry i czy może jednak wybrać inny, bardziej funkcjonalny. Jaka była reakcja? Opisałam powyżej!

21

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

A kto wybrał ten stół? Po co sie tak upewniać? Moze on nie lubi zmiany zdan, doszukiwania sie nie wiadomo czego. Wybrane konkretnie, juz. Bez drażenia. A moze on nie umie podejmowac decyzji i stad presja?

22 Ostatnio edytowany przez bognaboch7 (2014-07-26 20:23:09)

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
thepass napisał/a:

A kto wybrał ten stół? Po co sie tak upewniać? Moze on nie lubi zmiany zdan, doszukiwania sie nie wiadomo czego. Wybrane konkretnie, juz. Bez drażenia. A moze on nie umie podejmowac decyzji i stad presja?

Jasne! Wszystko przez to moje gadulstwo..Tylko że to miała być  po prostu rozmowa na luzie! Ja nic nie wymuszałam! Chciałam abyśmy ot tak sobie tylko porównali! A stół wybieraliśmy razem. Ale dzięki za opinię!

23

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Na niego też tak krzyczysz jak na mnie? big_smile

24

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
thepass napisał/a:

Na niego też tak krzyczysz jak na mnie? big_smile

Ja na Ciebie krzyczę? Ha ha, no nie.. A może to przez moje wykrzykniki tak to odebrałeś? Skoro tak, to sorry!

25

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?

Napiszę tylko tyle...
o równie pokręconej i trudnej sytuacji dawno nie czytałam/nie słyszałam.
Moim zdaniem jedyne co możesz zrobić to unieść się honorem, zabrać swoje rzeczy osobiste i zatrzasnąć drzwi za sobą. Pokaż, że jesteś coś warta. Nie marnuj niepotrzebnie życia, bo masz je jedno!

26

Odp: czy to jest przemoc psychiczna?
bognaboch7 napisał/a:
thepass napisał/a:

Na niego też tak krzyczysz jak na mnie? big_smile

Ja na Ciebie krzyczę? Ha ha, no nie.. A może to przez moje wykrzykniki tak to odebrałeś? Skoro tak, to sorry!

Ok nie ma sprawy!

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy to jest przemoc psychiczna?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026