Mam problem. Otóż mój chłopak nie potrafi, a może nie chcę się do mnie ładnie zwracać. Nazywa mnie np. ślimakiem, grzybem albo ostatnio karaczanem!. Moje wielokrotne prośby, aby przestał tak robić, ignoruje...On nie widzi w tym problemu, ale jest to dla mnie przykre. Co mam zrobić? Da się to zmienić? A może nie ma sensu tego dalej ciągnąć?
Podobne tematy
Zacznij do niego tak samo się zwracać może wtedy zrozumie,że nie jest to miłe a jak nie a Tobie bardzo to przeszkadza to czas wtedy pomyśleć czy jest się sens męczyć w takim związku jeżeli prośby nie pomagają.
3 2014-05-11 20:37:06 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2014-05-11 20:38:06)
Czasem sobie ze swoją tak jedziemy (klucha, serdel), ale dla jaj, nigdy żeby np. dać sobie coś do zrozumienia bo to żałosne by było. Pytałeś go czemu tak robi?
A może nie ma sensu tego dalej ciągnąć?
Please.....
Próby rozmowy nic nie dają...
To zacznij się tak samo do niego zwracać.
No to wyskocz do niego z parchem, stolcem, klockiem, łosiem, dzyndzlem i paroma takimi i zobacz co zrobi, doczekać się nie mogę reakcji ^-^
Po prostu porozmawiaj, a jak nie skutkuje to pozostaje jego broń.
Zacznij nazywać go Conchitą Wursterkiem ;p
Zacznij nazywać go Conchitą Wursterkiem ;p
Dzisiaj mój facet stwierdził, ze musi się ogolić, bo zaczyna wyglądać jak kobieta xD
A co do tematu, to jest taki typ facetów. Znam kolesia który do kobiety swojej mówi "moje bydlęcie" -.-
Ogień zwalczać ogniem moim zdaniem.