Hey
Mam mały problem mam 28 lat, nigdy nie pracowałem w zawodzie typowo męskim (np.cała rodzina mojej dziewczyny to budowlańcy i mechanicy).
Ja nie przecze skończyłem studia, które chcieli rodzice , St. Międzynarodowe.
Pracowałem na myjni , sprzątanie w hotele a pracuje teraz przy opiece osób starszych.
Czuje wstyd przed innymi ,ale nade wszystko przed samym sobą.
p.s. Zawsze uczciwie pracowałem na życie .
Podobne tematy
Przesadzasz, mój facet pracował w czymś na wzór second-handu I w życiu nie powiedziałabym, że jest niemęski.
No i w czym problem? Ja też skończyłem studia a pracuję wiertarką. Może to i męskie, ale od ostatniej kobiety słyszałem zarzuty, że jak skończyłem studia to powinienem robić coś mniej fizycznego. Ale ponieważ od niej codziennie słyszałem 500 innych zarzutów o byle pierdoły, to przestało to mieć jakiekolwiek znaczenie ![]()
antykobieto, tylko naprawdę durna I żyjąca w swoim świecie baba może mieć podobne zarzuty. Rozumiem, że Twoja ex była socjologiem zarabiającym 7000 zł miesięcznie w swoim zawodzie?
5 2014-05-11 02:05:21 Ostatnio edytowany przez Marietta54 (2014-05-11 02:13:29)
Hey
Mam mały problem mam 28 lat, nigdy nie pracowałem w zawodzie typowo męskim (np.cała rodzina mojej dziewczyny to budowlańcy i mechanicy).
Ja nie przecze skończyłem studia, które chcieli rodzice , St. Międzynarodowe.
Pracowałem na myjni , sprzątanie w hotele a pracuje teraz przy opiece osób starszych.
Czuje wstyd przed innymi ,ale nade wszystko przed samym sobą.
p.s. Zawsze uczciwie pracowałem na życie .
I czym Ty się przejmujesz ? Ważne , że uczciwie zarabiasz . Super Gość Jesteś i bardzo inteligentny .
6 2014-05-11 02:30:31 Ostatnio edytowany przez czarnyaniol777 (2014-05-11 02:31:00)
Żadna praca nie hańbi. Ważne, że chcesz pracować i wiesz, że trzeba utrzymać siebie, przyszła rodziną. To jest naprawdę dużo. Sam miałem różnie, każdą pracę starałem dobrze wykonywać nie patrząc na to kim byłem w pracy. Trzymaj się chłopie.
7 2014-05-11 03:18:10 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-05-11 03:20:44)
A ja nigdy nie pracowałam w zawodzie typowo kobiecym - nie byłam fryzjerką, kosmetyczką, pielęgniarką... I co z tego? Masa kobiet też nie pracowała, wszystkie kobiety nie mogą być kosmetyczkami albo fryzjerkami a wszyscy faceci budowlańcami i mechanikami.
Zawsze czułeś wstyd czy dopiero jak się związałeś ze swoją obecną partnerką i poznałeś jej rodzinę? Co ona na to? Przeszkadza jej Twój zawód? Lubisz swoją pracę, czy wykonujesz ją "z braku laku"?
od ostatniej kobiety słyszałem zarzuty, że jak skończyłem studia to powinienem robić coś mniej fizycznego.
No pewnie, najlepiej żebyś siadł z piwkiem na kanapie i czekał, że Ci kierownicze stanowisko zgodne z kierunkiem studiów samo z nieba spadnie.
Dobrze, że to BYŁA kobieta.
jesteś wykształcony pracowity
czy ty nie przesadzasz
ktoś ci zarzucil bycie niemęskim ta dziewczyna lub jej rodzina?
z jakiegoś powodu wybrala ciebie a nie mechanika czy budowlanca:)
Jeżeli z powodu wykonywanej pracy czujesz się jak dupek, to zmień prcę na normalną i będzie po problemie.
P.S.Facet pielęgniarka bardziej pod ciotę podpada niż dupka.
"Jeżeli z powodu wykonywanej pracy czujesz się jak dupek, to zmień prcę na normalną i będzie po problemie.
P.S.Facet pielęgniarka bardziej pod ciotę podpada niż dupka."
O właśnie o takie wypowiedzi mi chodzi.
O ile moja dziewczyna(Tak mówi że jej to nie przeszkadza) jest jej to obojętnie/może chce mi poprawić nastrój, ale w jej rodzinie to takie dziwne rozmawiać.
Po za tym moi koledzy reagują jak Pan wyżej
Jeżeli z powodu wykonywanej pracy czujesz się jak dupek, to zmień prcę na normalną i będzie po problemie.
P.S.Facet pielęgniarka bardziej pod ciotę podpada niż dupka.
Przepraszam, a praca założyciela wątku jest anormalna? Współpracowałem z mężczyznami będącymi pielęgniarzami. Z pewnością nie ucieszyliby się czytając Twoją wypowiedź.
A mi bardziej podpada takie roztrząsanie "problemu"... i kompleksy faceta spowodowane tym co ludzie powiedzą. To, moim zdaniem jest dopiero niemęskie.....
Poza tym, nie chwaliłabym się tak tym wykształceniem budując wypowiedź z rażącymi błędami...
Parę razy zdarzyło mi się wylądować w szpitalu I bardzo cenię sobie facetów-pielęgniarzy. Byli delikatniejsi I bardziej skorzy do pomocy od kobiet.
P.S.Facet pielęgniarka bardziej pod ciotę podpada niż dupka.
Ciota???
Skoro masz takie wyobrażenia to raczej Twój problem.
To jest praca jak każda inna.
Mam kolegę (przysłowiowy "chłop jak dąb"), młody-25 lat, niesamowicie mądry, po studiach i pracuje w Domu Pomocy Społecznej jako opiekun. Mieszkańcy wprost go"rozrywają", personel jak najbardziej ceni.
W życiu nikt nie powiedział o nim, że jest dupiem czy ciotą.
Wręcz przeciwnie, jest bardzo odważny podejmując taką pracę.
Ach bbasia to typowo polskie nie szukać argumentu ale szukać czegoś by zdeprecjonować.
Bardzo dziękuje wszystkim. Macie rację to brak poczucia własnej wartości a nie problem z męskim czy nie męskim zajęciem.
Dzięki.
Macie rację to brak poczucia własnej wartości a nie problem z męskim czy nie męskim zajęciem.
.
Te dwie rzeczy są wzajemnie powiązane.
Jeżeli z powodu wykonywanej pracy czujesz się jak dupek, to zmień prcę na normalną i będzie po problemie.
P.S.Facet pielęgniarka bardziej pod ciotę podpada niż dupka.
A to co znów za bujda? Mężczyzna wykonujący zawód - pielęgniarstwo jest mężczyzna wykonujący zawód pielęgniarstwo. Jego ewentualna orientacja seksualna nie ma nic do rzeczy. Że aż się zapytam od kiedy pielęgniarstwo nie jest normalnym zawodem?
Że aż się zapytam od kiedy pielęgniarstwo nie jest normalnym zawodem?
Jest zawodem jak najbardziej normalnym, aczkolwiek w powszechnej opini jest to zawód kobiecy i nie udawajmy że nie.
I moźna się rozpisywać o zajebistości pielęgniarzy, ich obiektywnej potrzebności i to wszystko prawda.
Ale bądźmy szczerzy: jak potencjalnie ciekawy facet mówi kobiecie, że jest komandosem albo pilotem, to jest (przynajmniej w myślach) WOW.
Jak powie, że pielęgniarzem, to tego wow już nie będzie.
I jeśli to WOW na wpłynąś na to, czy kobieta się z danym facetem zwiąże, to oznacza, że jest głupią pipą, a nie wartościowym materiałem na żonę.
20 2014-05-11 15:42:49 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-05-11 15:44:21)
Jozefina napisał/a:Że aż się zapytam od kiedy pielęgniarstwo nie jest normalnym zawodem?
Jest zawodem jak najbardziej normalnym, aczkolwiek w powszechnej opini jest to zawód kobiecy i nie udawajmy że nie.
I moźna się rozpisywać o zajebistości pielęgniarzy, ich obiektywnej potrzebności i to wszystko prawda.
Ale bądźmy szczerzy: jak potencjalnie ciekawy facet mówi kobiecie, że jest komandosem albo pilotem, to jest (przynajmniej w myślach) WOW.
Jak powie, że pielęgniarzem, to tego wow już nie będzie.
Tego wow nie będzie też w przypadku gdy powie, ze jest nauczycielem, cieśla, murarzem, mechanikiem samochodowym i ciort wie kim jeszcze. To że jakiś zawód w powszechnej opinii jest przypisany do jednej płci nie oznacza jeszcze że jego wykonywanie jest ujmujace czci drugiej płci. opinia publiczna ma na ogół niewielkie pojęcie o wykonywaniu danego zawodu
Normalnym dla kobiet, a mężczyźnie to co? Ujme przynosi i wstydzić się trzeba?
zawsze myślałem o tym że bede robił coś z budową czy elektryką ale ...życie zdecydowało tak a nie inaczej .
A w kraju gdzie mieszkam 28 lat to dużo jak na inwestowanie w pracownika
zawsze myślałem o tym że bede robił coś z budową czy elektryką ale ...życie zdecydowało tak a nie inaczej .
A w kraju gdzie mieszkam 28 lat to dużo jak na inwestowanie w pracownika
W jakim kraju mieszkasz?
Ja skończyłem studia, może nie jakieś bardzo ambitne, ale zawsze to wyższe wykształcenie.
Pracuję na stałe w firmie przy kopalni na stanowisku przynieś, wynieś, itp.
Obecnie mam długi urlop, bo jest sezon na krzewy i dorabiam, handlując na giełdach kwiatowych i targach.
Kokosów nie mam, ale nie użalam się nad tym, że nie jestem jakimś kierownikiem czy kimkolwiek w tym stylu.
Pracuję sobie uczciwie i tyle.
J
Pracuję sobie uczciwie i tyle.
i bardzo fajnie.
Ale w przypadku Autora, już choćby po tytule wątku widać, że go uwiera charakter jego pracy.
Moim zdaniem, w celu poprawienia swojego smopoczucia powinien znaleźć sobie jakieś mega-męskie zajęcie po godzinach typu mordobicie czy rajdy samochodowe i wtedy rozterki znikną.
Żigolak? Też typowo męskie zajęcie... ![]()
Ja skończyłem studia, może nie jakieś bardzo ambitne, ale zawsze to wyższe wykształcenie.
Pracuję na stałe w firmie przy kopalni na stanowisku przynieś, wynieś, itp.
Obecnie mam długi urlop, bo jest sezon na krzewy i dorabiam, handlując na giełdach kwiatowych i targach.
Kokosów nie mam, ale nie użalam się nad tym, że nie jestem jakimś kierownikiem czy kimkolwiek w tym stylu.
Pracuję sobie uczciwie i tyle.
Nie widzę większego sensu w posiadaniu wyższego wykształcenia jesli się z niego nie korzystam. Dla samego tytułu? Przecież to gra nie warta świeczki, i żaden powód do dumy
Mierzę sobie siły na zamiary, póki co.
A do prowadzenia w przyszłości swojego interesu ten standard, jak go nazwałaś, mi w zupełności wystarczy ![]()
intro_wertyk22 napisał/a:Ja skończyłem studia, może nie jakieś bardzo ambitne, ale zawsze to wyższe wykształcenie.
Pracuję na stałe w firmie przy kopalni na stanowisku przynieś, wynieś, itp.
Obecnie mam długi urlop, bo jest sezon na krzewy i dorabiam, handlując na giełdach kwiatowych i targach.
Kokosów nie mam, ale nie użalam się nad tym, że nie jestem jakimś kierownikiem czy kimkolwiek w tym stylu.
Pracuję sobie uczciwie i tyle.
Nie widzę większego sensu w posiadaniu wyższego wykształcenia jesli się z niego nie korzystam. Dla samego tytułu? Przecież to gra nie warta świeczki, i żaden powód do dumy
Normalnie nic, tylko się muszę załamać, po takim poście w moją stronę.
Nie mówiąc już o tych po ambitnych kierunkach, zmywających u angola ![]()
To normalne w realiach naszego kraju, więc się nie przejmuj. Moja koleżanka skończyła biotechnologię, a pracuje w KFC. Ważne, że jesteś samodzielny i nie boisz się pracy. W ten sposób dasz sobie radę w życiu.
Jozefina napisał/a:intro_wertyk22 napisał/a:Ja skończyłem studia, może nie jakieś bardzo ambitne, ale zawsze to wyższe wykształcenie.
Pracuję na stałe w firmie przy kopalni na stanowisku przynieś, wynieś, itp.
Obecnie mam długi urlop, bo jest sezon na krzewy i dorabiam, handlując na giełdach kwiatowych i targach.
Kokosów nie mam, ale nie użalam się nad tym, że nie jestem jakimś kierownikiem czy kimkolwiek w tym stylu.
Pracuję sobie uczciwie i tyle.
Nie widzę większego sensu w posiadaniu wyższego wykształcenia jesli się z niego nie korzystam. Dla samego tytułu? Przecież to gra nie warta świeczki, i żaden powód do dumy
Normalnie nic, tylko się muszę załamać, po takim poście w moją stronę.
Nie mówiąc już o tych po ambitnych kierunkach, zmywających u angola
Wcale nie musisz się załamywać, chyba że chcesz. Mi o Twoje podejście chodzi- mam wyższe wykształcenie, nieważne jakie ale mam
Mieszkam w Niemczech .
Zawsze marzyłem o zawodzie elektryk<rozmawiałem, z pracodawcami i powiedzieli że ich wymarzony wiek to do 25 lat >, dodatkowo na budowach ....(tu głównie zatrudnia się na czarno lub nie wypłaca całych pieniędzy)
Wyższe wykształcenie wymyśli moi rodzice- doszedłem do licencjata, rodzice zauważyli że Magistra nie osiągnę.Za mocno mnie te studia wyczerpały.
Dałem wybór Magister plus akt zgony takiej chańby bym nie przeżył.
Szczerze to zawód zawodem, ale jeżeli facet nie potrafi wykonać podstawowych czynności typowo męskich takich jak: zmiana kół w samochodzie, drobne naprawy w domu, to kobieta ma uzasadnione podstawy by zwróć mu na to uwagę. Ktoś te czynności musi wykonywać jak się mieszka razem. Jeżeli facet pozwoliłby kobiecie wyręczać się w takich czynnościach to nie ma jaj.
Natomiast jeżeli zawód ma trochę bardziej kobiecy, ale to rekompensuje na polu prywatnym to nie ma żadnych podstaw to wstydu.
Szczerze to zawód zawodem, ale jeżeli facet nie potrafi wykonać podstawowych czynności typowo męskich takich jak: zmiana kół w samochodzie, drobne naprawy w domu, to kobieta ma uzasadnione podstawy by zwróć mu na to uwagę. Ktoś te czynności musi wykonywać jak się mieszka razem. Jeżeli facet pozwoliłby kobiecie wyręczać się w takich czynnościach to nie ma jaj.
Natomiast jeżeli zawód ma trochę bardziej kobiecy, ale to rekompensuje na polu prywatnym to nie ma żadnych podstaw to wstydu.
To można by zapytać czy kobieta która nie wykonuje "kobiecego" zawodu rekompensuje to prywatnie ![]()
A co jesli kobieta umie wymienić kola w samochodzie a facet nie? Wiadomo ze nie kazda kobieta nadaje się do zawodów typowo męskich i odwrotnie ale to ze facet nie interesuje się samochodami i nie zajmuje nimi to nie znaczy że nie jest męski.
35 2016-01-17 20:56:19 Ostatnio edytowany przez BłękitnyPacyfik (2016-01-17 23:06:57)
To można by zapytać czy kobieta która nie wykonuje "kobiecego" zawodu rekompensuje to prywatnie smile
Czy ty oczekujesz w takim razie, że to kobieta ma w związku zmieniać opony czy wieszać półki?! No to współczuję twojej jeżeli zmienia za ciebie opony. Dżender pełną gębą ![]()
Ja mam inne podejście do związku, na pewno nie będę się babrać w smarach bo facet zapomniał gdzie ma jaja. Może będę zmieniać opony, a męska księżniczka mi będzie w tym czasie machać przez okno padem od xboxa? Mam nadzieję, że nie ma takich kobiet, jeżeli są to nie zazdroszczę.
kwadrad napisał/a:To można by zapytać czy kobieta która nie wykonuje "kobiecego" zawodu rekompensuje to prywatnie smile
Czy ty oczekujesz w takim razie, że to kobieta ma w związku zmieniać opony czy wieszać półki?! No to współczuję twojej jeżeli zmienia za ciebie opony. Dżender pełną gębą
Ja mam inne podejście do związku, na pewno nie będę się babrać w smarach bo facet zapomniał gdzie ma jaja. Może będę zmieniać opony, a męska księżniczka mi będzie w tym czasie machać przez okno padem od xboxa? Mam nadzieję, że nie ma takich kobiet, jeżeli są to nie zazdroszczę.
Bardzo dramatyczny opis , post apokaliptyczny.
Bardzo dramatyczny opis , post apokaliptyczny.
Mam nadzieję, że twoja mięska psychika pomoże otrząsnąć ci się z tej traumy
![]()
kwadrat napisał/a:Bardzo dramatyczny opis , post apokaliptyczny.
Mam nadzieję, że twoja mięska psychika pomoże otrząsnąć ci się z tej traumy
![]()
W sumie to myślałem to nawet skomentować ale musiałbym mieć o polowe lat mniej.
Obecnie mi się nie chce. To chyba zmęczenie materiału.