Wynajęliśmy mieszkanie w bloku, 3 piętro, wszędzie na około bloki, na wprost, po bokach.. no i brak rolet. Trochę to przeszkadza, szczególnie wieczorem, będę się krępować przejść chociażby na bieliźnie do łóżka.. a latem upał, bo okna od strony słonecznej. No i tu moje pytanie, kto powinień kupić rolety? Ja czy właściciel? okna są niestandardowe, więc trzeba kupić na wymiar, jak się wyprowadzę, to po co mi rolety, jak nie będą pasować na inne okna. Zasłon też nie mogę powiesić, bo jest pojedyńczy karnisz. Czy mogę mówić właścicielowi że kupię rolety i żeby odliczył od czynszu?
Podobne tematy
oczywiście możesz powiedzieć właścicielowi że kupisz i żeby ci odliczył,ale czy odliczy? hmmm to już chyba jego dobra wola
Możesz próbować się dogadać z właścicielem, może odliczy od opłat, część albo cały koszt. Generalnie trzeba było marudzić przed wynajęciem, że rolety by się przydały.
Czy mogę mówić właścicielowi że kupię rolety i żeby odliczył od czynszu?
Nie, nie możesz. Możesz co najwyżej poinformować go o swoim problemie i zapytać czy on również uważa rolety za potrzebne i czy zechce je sfinansować. W dodatku, jeśli rolety mają być wkręcane w okienne ramy - powinnaś zapytać go o pozwolenie nawet jeśli sama będziesz za nie płacić..
Spróbuj pogadać z właścicielem. Jeśli nie rolety (może jednak uda się kupić coś taniego w miarę pasującego), to może chociaż nowe karnisze.
Mieszkanie jest po remoncie, poprzedni właściciele mieli rolety, bo zostały dziury w ramach okien, wspomniałam mu o roletach przed podpisaniem umowy, to tylko mówił że można sobie powiesić, ale nie było konkretnie mówione o kupnie itp. Nie wiem jak zacząć temat z nim o tym, żeby zrozumiał. Inne mieszkania co widziałam to przeważnie każde miało rolety już zamontowane...
Nadine, mówił, że można SOBIE powiesić to znaczy, że możesz SOBIE wieszać
Dla mnie to ewidentna informacja, że jest to tylko Twoja sprawa (również finansowo). Jeśli zamierzasz mieszkać tam dłużej - po prostu kup je sobie. W końcu chodzi o Twój komfort.
I upewnij się, że na pewno nie znajdziesz gotowych. Kiedy kupowałam sobie rolety to odniosłam wrażenie, że dostępne są chyba na każdy możliwy wymiar.
Czyli nie pytać w ogóle o sfinansowanie bo wyjdę na głupka?
patrzyłam w marketach na rolety, to jest dużo, ale na złość żadnych w rozmiarze co potrzebuję niestety.. muszę kupić 4 rolety do jednego pokoju, no cóż, pozostaje czekać na przypływ gotówki albo zaryzykować i spytać właściciela... jedna moja koleżanka mówiła że to on powinien je sfinansować, dlatego chciałam dopytać was.
to zależy od właściciela,
my wynajmujemy mieszkanie,mogą sobie tam robić remonty,montowac co chcą i my to odliczamy
a koleżanka wynajmuje płaci duże pieniądze za wynajem.też może sobie robić co chce w tym mieszkaniu,ale na odliczenie nie ma co liczyć
nie możesz znaleźć wymiaru,to idz najtanszym kosztem kup rolety zamontuj do ściany nie do okna
Myśląc o najtańszym koszcie, to ja zawiesiłabym zamiast firanek zasłonki. Trochę fajnego, ciemniejszego materiału, dobranego kolorystycznie do pokoju i jest po problemie. Chyba, że ktoś nie lubi zasłonek, to rozumiem.
Facet wynajmujący mieszkanie, wcale nie musi uważać rolet za rzecz pierwszej potrzeby, którą powinien sfinansować. Niestety ![]()
Pogadam z właścicielem, zobaczymy co myśli, trudno, może i się ośmieszę, ale kto pyta nie błądzi. Mieszkanie jest całe wyremontowane, nowe drzwi, ściany cekolowane (nie wspomnę że zrobione byle jak :> ) nowe karnisze, żyrandole, meble kuchenne, brak lodówki i pralki, nowa toaleta, prysznic, kafle, to była rudera , no ale zostawił parę nieskończonych drobiazgów, mamy to sami dokończyć, ma kupione ale nie założone, dla mnie to trochę dziwne, ok, mój partner to zrobi, nie ma problemu, ale skoro oddaje pod wynajem to powinien sam dokończyć... a swoją drogą, skoro tak kupował nowe wszystko to i te rolety mógł dorzucić ![]()
Będąc na miejscu właściciela mieszkania baaardzo byłabym zdziwiona, gdybyś zaproponowała mi sfinansowanie zakupu rolet. Takie rzeczy ustala się przed zawarciem umowy. Po jej zawarciu możesz jedynie zapytać o jego zdanie i nie być oburzona, gdy nie zgodzi się ponieść kosztów Twego zakupu.
Nie tak dawno w przypadkowo wybranym sklepie internetowym kupiłam rolety do bardzo nietypowych okien. Celowo wybrałam takie, które nie są trwale przymocowane do okien, bez prowadnic. Składając zamówienie wpisałam wymiary (była dokładna instrukcja, w jaki sposób okna wymierzyć), wybrałam rodzaj i wysłałam mail w sobotę wieczorem. W poniedziałek dostałam potwierdzenie, że mail doszedł, numer konta na które miałam wpłacić pieniądze (była też opcja zapłaty przy odbiorze) i... w środę miałam rolety u siebie.
Jeśli chcesz, wyślę Ci link do tego sklepu.
Będąc na miejscu właściciela mieszkania baaardzo byłabym zdziwiona, gdybyś zaproponowała mi sfinansowanie zakupu rolet. Takie rzeczy ustala się przed zawarciem umowy. Po jej zawarciu możesz jedynie zapytać o jego zdanie i nie być oburzona, gdy nie zgodzi się ponieść kosztów Twego zakupu.
Nie tak dawno w przypadkowo wybranym sklepie internetowym kupiłam rolety do bardzo nietypowych okien. Celowo wybrałam takie, które nie są trwale przymocowane do okien, bez prowadnic. Składając zamówienie wpisałam wymiary (była dokładna instrukcja, w jaki sposób okna wymierzyć), wybrałam rodzaj i wysłałam mail w sobotę wieczorem. W poniedziałek dostałam potwierdzenie, że mail doszedł, numer konta na które miałam wpłacić pieniądze (była też opcja zapłaty przy odbiorze) i... w środę miałam rolety u siebie.
![]()
Jeśli chcesz, wyślę Ci link do tego sklepu.
Poproszę linka, dziękuje ![]()
Mieszkanie jest po remoncie, poprzedni właściciele mieli rolety, bo zostały dziury w ramach okien, wspomniałam mu o roletach przed podpisaniem umowy, to tylko mówił że można sobie powiesić, ale nie było konkretnie mówione o kupnie itp. Nie wiem jak zacząć temat z nim o tym, żeby zrozumiał. Inne mieszkania co widziałam to przeważnie każde miało rolety już zamontowane...
Przecież tutaj jest odpowiedź... Są dziury bo rolety były, idąc tym tropem można się także domyślić że ktoś te rolety zakupił za swoją kasę i wyprowadzając się po prostu je zdemontował ![]()
Moja kolezanka jak wynajmowała mieszkanie i co by w nim nie zrobila to sobie odliczala od czynszu. Tak sie dogadala z wlascicielem.