Cześć, nie mam pojęcia jak opowiedzieć o tym dlatego zwracam się do Was.
Był taki czas z 6-7 miesięcy temu, że jeden znajomy interesował się mną w pewien sposób, podrywał . Była chemia. Ale chyba zabrakło w ostateczności pewności jednej i drugiej strony. ja trochę zaczęłam sobie go wkręcać, a on zaczął mówić o jakiejś innej. I zaczął z nią chodzić. Przepłakałam troszkę, ale ogarnęłam się w pewien sposób. Ale on zaczął się na mnie obrażać i mnie totalnie ignorować w towarzystwie. Wydawało mi się że tylko rozmawia ze mną z uprzejmości.
Później na nowo zaczął mnie podrywać, komplementować, będąc już z tamtą.. Więc ja automatycznie zrobiłam dystans - nie chcę być tą drugą albo opcją. Mimo, że jesteśmy dobrymi znajomymi był okres kiedy nie moglismy się dogadać. Nadszedł czas urlopu i on mi napisał coś co wyrwało mnie z równowagi- wydawało mi się, że po prostu chce być ze mną, to było oczywiste. Nie tylko ja tak to odebrałam ale i inni znajomi ( pokazałam im to, bo sama nie byłam pewna). W rozmowie z nim wyszło, że on ma dziewczynę, a ja jestem jego koleżanką - czyli tak jakby dał mi do zrozumienia, że nie jest zainteresowany. Tylko, że później sam nawet chciał się ze mną spotykać po koleżeńsku na piwo. Więc ja już dałam sobie na luz i chodziłam z nim i rozmawialiśmy o wszystkim. On mówił o dziewczynie, ja mówiłam o innych.
Pózniej nie widzieliśmy się przez kilka tygodni ale jako taki kontakt mieliśmy - kiedy się ostatnio zobaczyliśmy on najpierw 'obczaił mnie' a później w towarzystwie znowu mnie ignorował w pewien sposób nie patrząc się kiedy do niego mowie. Nawet kiedy on do mnie mówił, nie patrzył się na mnie jako rozmówcę. Poza tym znowu ostatnio się widzieliśmy, ładnie się ubrałam umalowałam, elegancki płaszcz , buty i znowu widziąłam że od przyjścia nie może ode mnie oderwać wzroku. Ukrywał to. Przy znaomych jest mega wyluzowany a przy mnie spięty.. Poza tym znowu przy rozmowach mnie ignorował ale widziałam że się na mnie gapi. I zadzierał nosa czasem kiedy coś do niego mówiłam. Poza tym chyba zaczął się zadawać z osobami którcyh kiedyś nienawidził.. ![]()
O co może mu chodzić? Czy to nie dziecinne? Ja myslalam, że po tym jak on mi powiedzial, że jestem tylko koleżanką to ja powinnam była zgrywać obrażoną czy coś. A tu odwrotnie. Nie rozumiem.
Podobne tematy
Ile Ty masz lat?
Ile Ty masz lat?
Czy to ważne..? W dzisiejszym świecie wiek już o niczym nie świadczy... ![]()
Nie szkoda ci energii i czasu na analizowanie zajętego i dziwnie zachowującego sie faceta?dawno bym go olała
Szczegolnie, ze sama widzisz, ze to dziecinne.