Witajcie, pisze bo muszę sie wyżyć, jestem tak zła na siebie, ze szkoda sł?w. Pracuje w centrum handlowym i wczoraj pewien chlopak (klient) poprosił mnie o numer telefonu i rzecz jasna nie dałam mu tego numeru. Tylko, ze nie dałam nie dlatego, ze nie chciałam a po prostu nie wiedziałam jak mam sie zachować w takiej sytuacji. Ehh a był bardzo miły. Od długiego czasu jestem sama, nie mam okazji poznawania mężczyzn i proszę taka okazja moze na fajna znajomosc a ja dałam ciała ![]()
Podobne tematy
to niech to będzie dla ciebie lekcja na przyszłość, na drugi raz jak poprosi ktos wart twojej uwagi to daj i tyle...:-) nie zadreczaj sie.ja tez kiedys bylam taka zachowawcza, wpojono mi, ze nie mozna dawac nr kom np na dyskotece czy w barze pierwszemu lepszemu bo to nie wypada...ale potem troche dojrzałam i jak ktoś był w porzadku to mogl liczyc na to, ze jednak ten numer po jakiejs normalnej rozmowie otrzyma jak ladnie poprosi:-) glowa do góry
Nooooooo... Dałaś plamę.... Zmień się w głowie, zadbaj o swoją seksualność. Czytaj dlaczego mężczyźni kochają zołzy.
Moze jeszcze wróci..?:) pracuje w sklepie w którym trzeba dokupić ci jakiś czas części do sprzętu ![]()