netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

37 odpowiedzi10 716 wyświetleńzałożony przez michalk, 29.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Mam 27 lata moja dziewczyna ma 25 lata, ja jestem prawiczkiem a moja dziewicą. Takich związków jest z pewnością niewiele....
Jesteśmy ze sobą od 2 lat, na początku były miedzy nami jakieś pieszczony, całe życie czekałem na tą jedną osobą z którą będę mógł współżyć, doczekałem się no i? No i właśnie nic... Na chwilę obecną to już wszystko zanikło... Jak nie brak zaufania, to całkowity brak ochoty, to praca itp.
Co ja mam zrobić? Nie mam już na to siły, czuję się po prostu jak... pipa w takim związku... Oczywiście za chwile pewnie pojawią się komentarze typu nie jest gotowa itd, oczywiście rozmawialiśmy o tym, za każdym razem podawany jest inny powód. Właściwie to chyba chce to zrobić albo w narzeczeństwie albo po ślubie..., skoro teraz nie ma miedzy nami takiej intymności, pożądania i namiętności... (z mojej strony jest ogromna)
po 2 latach ze sobą to będzie po ślubie ? Chyba w jakiś magiczny sposób się pojawi...
Sęk w tym, że chciałbym się ożenić z nią oczywiście, że TAK! Ale za 2-3lata....
Jestem przekonany, że sobie z tym nie poradzę i nie wytrzymam..

Bardziej od braku współżycia teraz boję się tego że po ślubie byłoby tak samo...
Nie chce żyć z cnotką... Ale tak bardzo kocham moją dziewczynę....
Co mam zrobić? Jak postąpić?
Mam 27 czy ktoś potrafi się postawić w mojej sytuacji?

2

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Jesteśmy ze sobą od 2 lat, na początku były miedzy nami jakieś pieszczony, całe życie czekałem na tą jedną osobą z którą będę mógł współżyć, doczekałem się no i? No i właśnie nic... Na chwilę obecną to już wszystko zanikło... Jak nie brak zaufania, to całkowity brak ochoty, to praca itp.
Co ja mam zrobić? Nie mam już na to siły, czuję się po prostu jak... pipa w takim związku...

No to nie zainteresowanie wygasło, bo praca, bo brak zaufania, tylko ona nie chce, bo Ty jak widzę jesteś zainteresowany.
Pierwsze pytanie - co to znaczy "brak zaufania"? Możesz rozwinąć?

Co do seksu dopiero po ślubie - cóż, różni ludzie mają różne zasady, ja osobiście uważam, że to złe podejście, bo co będzie jak po tym ślubie się okaże, że do siebie seksualnie nijak nie pasujecie? Rozwód po kilku miesiącach czy szarpanie się w niesatysfakcjonującym związku?

I kolejna sprawa - powiedziałeś jej to co nam? Ja bym powiedziała. Miłość miłością, ale w relacji liczą się potrzeby obu stron i nie można postawić sprawy na zasadzie "swoje sobie wsadź, bo ja nie mam ochoty".

3

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Brutalna prawda -- nie ma seksu, nie ma związku. Można nie mieć penisa, a i tak się pieścić. Ona tego nie chce. O co "kaman"?

Weźże chłopie zrób porządek z tym seksem, bo szkoda życia na takie wegetowanie.

4

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Gary, nie do konca moge sie z Toba zgodzic.
Zarowno dziewczyna jak i chlopak maja pewne wartosci. On nie chce zaliczac przypadkowych panienek, ona jest bardziej radykalna i chce czekac do slubu.
Nie jest tak, ze jak sie rozstana to on zacznie przebierac w kobietach, bo sam tego nie chce; a badzmy realistami - dziewicy w tym wieku to chyba tylko po zakonach kontemplacyjnych szukac (a i tam sukces nie jest gwarantowany!).

Zgadzam sie natomiast z tym, ze na dluzsza mete chlopak peknie.

Autorze - wszystko to, co piszesz powiniennes powiedziec swojej kobiecie. Na pewno to nie bedzie prosta rozmowa, na pewno ja zranisz. Ale to jedyne wyjscie.
Pisales, ze wczesniej sie piesciliscie, tak? Moze zasugeruj to kobiecie, ze kiedys robiliscie cos, czego teraz Ci brakuje, zapytaj o powod a jak go nie bedzie - zaproponuj wizyte u psychologa (oczywiscie chodzi o seksuologa, ale jak od razu z tym wylecisz to pewnie dziewczyna sie wkurzy, jak mlody Jezus w swiatyni i istnieje ryzyko, ze Ci strzeli).

Z czym ona Ci nie ufa? Pewnie chodzi o to, ze ona mowi "chce z 1 facetem, dlatego do lozka pojdziemy po slubie"? Powiedz jej, ze traktujesz ja powaznie, ze jest calym Twoim swiatem, ze ja kochasz. Ale na slub narazie Was nie stac. Ze jestescie ze soba 2 lata, a to nie jest krotkotrwala przygoda. Ze musi Ci uwierzyc, bo na tym opiera sie zwiazek. I ze chcesz poprowadzic ja do oltarza, ale do tego jeszcze trzeba poczekac.
Skoro jestes pewny uczucia - moze oswiadczyny? Zawsze to bedzie szansa zblizyc sie, pokazac Twoje zaangazowanie i sprawdzic jej postawe? Jednym slowem (pewnie zaraz napadnie na mnie kilka kolezanek, ale taka jest prawda) - musisz ja zmanipulowac, wzbudzic u niej poczucie winy i zagrozenia. Taki... Szantazyk emocjonalny wink tylko bron Boze nie mow ze odejdziesz, jak "tego" nie zrobicie, bo osiagniesz efekt przeciwny do pozadanego!

Osobiscie znam zwiazek podobny do Twojego: on nie chcial z przypadkowa kobieta; ona chciala czekac do slubu. Czekali bardzo dlugo, bo 2 lata, ale w koncu ona mu uwierzyla i to zrobili. Sa szczesliwi do dzis. Powodzenia

5

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Pomocniku gargamela najpierw piszesz, że autor i jego partnerka są ludźmi z zasadami, potem polecasz mu stosowanie wstrętnej manipulacji, nijak to do siebie nie pasuje wink
Poza tym autor piszę, że partnerka za każdym razem, przy każdej rozmowie podaję inny przyczynę nie podejmowania współżycia, więc nie czepiałabym się jednoznacznie tych wartości (w domyśle religijnych oczywiście) może po prostu się czegoś obawia a może jest aseksualna i zwyczajnie jako takiej potrzeby zbliżenia nie ma. Wówczas autor wiele ryzykuję zaręczając się bądź wchodząc w związek małżeński, może to mu owszem otworzyć drzwi do współżycia a może również nic nie zmienić.
Dodatkowo niepokojące jest to sformułowanie o braku zaufania, może autor wątku rozwinie to troszkę i dowiemy się czegoś więcej.

Osobiście jestem zwolenniczką seksu przedmałżeńskiego i nie kupowania kota w worku.

6

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Na Twoim miejscu w sumie sama nie wiem co bym zrobiła. Z jednej strony bardzo kochasz swoją dziewczynę i wiesz że to ta na 100% natomiast czy to samo  jest z nią ? To wygląda jakby miała ciągle jakieś obawy jakby Ci mniej ufała. Wy nie macie po 20 lat a jesteście naprawdę dojrzałymi i dorosłymi ludźmi. Jak się ludzie kochają to chcą poczuć ta bliskość ze sobą, po prostu pragną tego seksu. Powiedz jej to co tutaj napisałeś że jeżeli tego seksu długo nie będzie to boisz się że nie wytrzymasz. Może dziewczyna przejrzy na oczy.

7

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

O tym wszystkim to ja już mówiłem... Ale nic nie pomaga.
Co do braku zaufania boi, że np jakby zaszła w ciążę to ja mogę ją zostawić bo nie jesteśmy po ślubie ani nawet w narzeczeństwie.
Po ślubie przecież też mogę zostawić... Rozumowanie bardzo płytkie, chociaż ja tłumaczę, że to nie miałoby miejsca...
Może oświadczyny ? Przepraszam bardzo albo w myślach miałbym tylko to, że oświadczam się po to, że mi seksu brakuje, tak nie może być i z pewnością do takiego czegoś nie dopuszczę... Przecież takie coś byłoby chore, czyż nie?
Ja mieszkam na wsi mam duży dom jeszcze z rodzicami, w polu nie pracuję, ona w mieście 40km dalej, 1-2razy w tygodniu do niech dojeżdżam na 1-2dni a ona u mnie była w ciągu tych 2lat 3raz sama... czy to jest normalne? Samochód ma ale szkoda na paliwo... Właściwie szkoda na wszystko... Czasem a nawet ostatnio cały czas to czuję się jak frajer i sponsor do wszystkiego.
Trochę odbiegłem od tematu ale czy to jest normalne. Robię tak wiele a otrzymuję tak "niewiele"...

8

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Trochę to kłopotliwe, sama idea że jesteście dla siebie pierwszymi jest jak najbardziej zacna ale z tego co piszesz to nawet ręką nie chce ci zrobić dobrze więc hmm, nie możesz z nią porozmawiać o tym? o co jej tak na prawdę chodzi?

9 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-04-29 23:49:48)

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Michalk, to czego teraz doświadczasz od swojej dziewczyny, to po części przedsmak tego, co czeka Cię po ślubie.
Nie sądź, że ślub wszystko zmieni i nagle ona będzie aniołem. Teraz Ci nie ufa, szkoda jej pieniędzy na wyjazd do Ciebie, czujesz się wykorzystywany... ślub niczego nie zmieni. Pogadaj z nią szczerze o tym wszystkim, bo albo dojdziecie z tym do ładu teraz, albo nigdy.

10

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Może też być tak że chce ci wykorzystać żebyś się z nią ożenił a tak na prawdę nie jest dziewicą, i na boku ma kogoś. Jesteś tego pewny i wierzysz jej na 100 % ? Wiesz nigdy nie wiadomo jak to jest, bo będziesz jej mężem a okaże się co innego (wtedy to najlepiej kulka w łeb za takie coś)

11

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
Revenn napisał/a:

Może też być tak że chce ci wykorzystać żebyś się z nią ożenił a tak na prawdę nie jest dziewicą, i na boku ma kogoś.

Nie wiem czemu, ale odniosłem niemal identyczne wrażenie.

12

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
agnik napisał/a:

Pomocniku gargamela najpierw piszesz, że autor i jego partnerka są ludźmi z zasadami, potem polecasz mu stosowanie wstrętnej manipulacji, nijak to do siebie nie pasuje wink
Poza tym autor piszę, że partnerka za każdym razem, przy każdej rozmowie podaję inny przyczynę nie podejmowania współżycia, więc nie czepiałabym się jednoznacznie tych wartości (w domyśle religijnych oczywiście) może po prostu się czegoś obawia a może jest aseksualna i zwyczajnie jako takiej potrzeby zbliżenia nie ma. Wówczas autor wiele ryzykuję zaręczając się bądź wchodząc w związek małżeński, może to mu owszem otworzyć drzwi do współżycia a może również nic nie zmienić.
Dodatkowo niepokojące jest to sformułowanie o braku zaufania, może autor wątku rozwinie to troszkę i dowiemy się czegoś więcej.

Osobiście jestem zwolenniczką seksu przedmałżeńskiego i nie kupowania kota w worku.

Manipulacja nie zawsze jest zla a wg mnie w tym przypadku - całkowicie uzasadniona i usprawiedliwiona. Wyobraź sobie sytuację, kiedy np. negocjator policji manipuluje niedoszlym samobojca, żeby jednak nie skoczył - czy to naganne i świadczy o braku zasad negocjatora?

Jednakże zastanawiają mnie nowe wiadomości autora. 2 lata razem, a ona była u Ciebie raz? Wstydzi się ze nie jestes z miasta? A jak się kiedyś pobierzecie, to będzie z Tobą odwiedzała rodziców, czy zabroni Ci utrzymywania z nimi kontaktu?

Dziewictwo u partnerki to super sprawa, ale nie najważniejsza. Szczególnie że de facto rzadko się widzicie. Może jest inna, niż to jaki jej wizerunek sobie wykreowala?

Ale tez nie można zakładać najgorszego. Może spotkało ją cos złego, co zmieniło jej postawę? Znam i takie przypadki.

Potrzebna Wam szczera rozmowa i to natychmiast.

13

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Owszem manipulacja w sytuacji, która podajesz nie jest zła.
Ale ja sobie nie wyobrażam, żeby mogła manipulować swoim partnerem, osobą, z która mam zamiar sobie ułożyć życie, to mi po prostu do mojej wizji związku ni jak nie pasuję.

Autorze, z tego co piszesz brak współżycia to nie wasz jedyny problem.
Z tych kolejnych informacji, które zdradziłeś wynikałoby, że jesteś bardziej zaangażowany w związek niż ona. Oczywiście nie ma też co dążyć do sztucznego 50 na 50, ja jestem u Ciebie w tym tygodniu a ty u mnie w przyszłym, ale żadna ze stron nie powinna czuć się pokrzywdzona.
Gdybym ja usłyszała po 2 latach związku (szczególnie w waszym wieku, nie mówię o jakiś szczeniackich relacjach), że partner jest mnie nie pewny, że mi nie ufa (co jak będzie ciąża, może odejdzie, może zostawi) to poważnie zastanawiałabym się nad sensem takiej relacji.
Pisałeś, że kochasz swoją dziewczynę, a czy Ty czujesz się kochany?

14

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Oczywiście, że nikogo nie ma...
Pisałem o tym, że sama do mnie przyjechała 3razy w ciągu 2lat nie licząc tego, że jeździmy ze mną czasem.
Czuję się kochany ale niedoceniany, jest bardzo czuła gdy chce. Z pewnością nie wstydzi się tego, że nie jestem z miasta, to nic nie znaczy.
(Wieśniaków jest też sporo w mieście, wiecie o tym mówię.)
Chodzi o to, że ona teraz cały czas pracuje, teraz nie dziwię się, że nie ma dla mnie czasu i to w pełni rozumiem.
A co do podziału 50:50 to oczywiście, że to idiotyczne ale mnie denerwuje dosyć to,
że jej szkoda coś kupić dla siebie i wydać kilkadziesiąt złotych raz na 2tygodnie.
Nie mylić tego z bycia sknerom po prostu się boi, na początku była 3 lata w związku i jej nowy narzeczony zginął w wypadku samochodowym zaraz po zaręczynach... Miała depresję a ja ją poznałem już po wszystkim. I teraz ona chce być niezależna chce dużo pracować i pracuje dużo po to jakby nam się nie udało albo coś mi się stało aby miała jakieś zabezpieczenie, ale ja to odbieram jako brak zaufania. W 100% rozumiem takie zachowanie tylko, że jak facet ma do wyboru dziewczynę która pracuje 100% czasu nie mając czasu dla niego i drugą która pracuje 50% czasu przez co facet musi pracować np 150% czasu to woli ta druga po to aby przy spotkaniu/w związku widzieć swoją dziewczynę uśmiechniętą i wypoczętą. Także jak widzicie ten problem jest bardziej złożony i w pewnym sensie uzasadniony....

15

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

To jest typowy przykład jak dziewica chce zaciągnąć frajera przed ołtarz. Teraz nic, ale roztacza piękne wizje, że "po ślubie to będzie raj!". G*wno prawda, po ślubie nic nie będzie i będzie może nawet jeszcze gorzej. Ona nic nie daje od siebie, tylko bierze, a Ty masz się dostosować.

Odpuść ją sobie, znajdź odpowiednią dla Ciebie kobietę, bo ona nią nie jest i żyj spokojnie. Z resztą skoro ona boi się ciąży w wieku 25 lat, to ona ma świadomość 15 latki...

16

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
Teo napisał/a:

To jest typowy przykład jak dziewica chce zaciągnąć frajera przed ołtarz. Teraz nic, ale roztacza piękne wizje, że "po ślubie to będzie raj!". G*wno prawda, po ślubie nic nie będzie i będzie może nawet jeszcze gorzej. Ona nic nie daje od siebie, tylko bierze, a Ty masz się dostosować.

Odpuść ją sobie, znajdź odpowiednią dla Ciebie kobietę, bo ona nią nie jest i żyj spokojnie. Z resztą skoro ona boi się ciąży w wieku 25 lat, to ona ma świadomość 15 latki...

Dosadnie ale bardzo słusznie. Niepotrzebnie ją tłumaczysz. Jak ktoś bardzo chce to znajdzie sposób, jak ktoś nie chce to znajdzie powód.
To banie się ciąży to też bzdura, przy obecnie dostępnych środkach antykoncepcyjnych trzeba naprawdę bardzo mocno się postarać żeby dorobić się potomka.
Skoro teraz, w wieku 25 lat, obawia się ciąży to później w małżeństwie jak będziecie mieli już jakieś dzieci (o ile w ogóle planujecie) to też może powstrzymać się od współżycia bo nie chce kolejnego potomka, a nuż zajdzie w ciąże. Albo w ramach swoje samowystarczalności kupi sobie wibrator. W pewnym etapie związku, jeśli już planujemy wspólną przyszłość, ja chce powinno się zmienić na my chcemy, nie mówię o całkowitej zależności i zlaniu się, ale uwzględnianiu potrzeb partnera, masz być częścią nie dodatkiem.
Po tym co piszesz, mama wrażenie, że miły z Ciebie i ułożony facet ale strasznie naiwny.

17

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

W dwóch ostatnich postach powiało grozą i krytyką...
Ona nie ma nikogo innego, tylko na mnie może liczyć i jeszcze musi myśleć o starości swojej mamy bo on niej to z pewnością nie za wiele dostanie...
Ja się nie dziwię, że tak myśli ale jest mi źle bo zaszło to za daleko....

Nie wiem jak mam to wytłumaczyć, ale teraz idziemy na wesele muszę wszystko jej kupić bo ona nie wyda ani złotówki na to bo ona tam nie chce iść i nie zna tych ludzi, czy to jest normalne? Ma do mnie pretensje, że musiała sama chodzić 1,5godz po sklepach i że zmarnowała to 1,5godz a ja miałem to gdzieś i że zawala swoją prace, nie widzi tego że kilka dni wcześniej jeździłem z nią prawie cały dzień za sukienką jak mam wytłumaczyć, że to co robi jest po prostu złe.
Dodatkowo teraz też wpadła na pomysł, ze rozpocznie studnia na nowo i zostanie lekarzem i nawet jak się nie dostanie tutaj to wyjdzie na rok do innego miasta bo ona musi być niezależna musi mieć swoje pieniądze i nie niech nic brać ode mnie. Problem w tym, ze jak zacznie studnia nawet u siebie to przez 5lat będzie miała i prace i studia wiec czasu będzie jeszcze mniej, nie rozumiem czy taka niezależność kobiet jest aż tak ważna?
Przecież życie jest po pracy wiec jak można wyżej cenić prace od życia sad

18 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-04-30 13:19:09)

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
michalk napisał/a:

czuję się po prostu jak... pipa w takim związku..

michalk napisał/a:

sponsor do wszystkiego

michalk napisał/a:

ona nie wyda ani złotówki

michalk napisał/a:

Ma do mnie pretensje

michalk napisał/a:

kilka dni wcześniej jeździłem z nią prawie cały dzień za sukienką

michalk napisał/a:

wyjdzie na rok do innego miasta

Nieźle cię urobiła chłopie big_smile

michalk napisał/a:

jest bardzo czuła gdy chce

Gdy chce. Bo to ona ustala reguły. Proste.

michalk napisał/a:

jak mam wytłumaczyć, że to co robi jest po prostu złe.

Nie masz tłumaczyć na logikę. Masz pokazać siłę i stanowczość. Zacząć się zachowywać asertywnie.

Dobrze się zastanów czego chcesz.
Jakie zachowania jesteś skłonny akceptować, jakich nie będziesz tolerował.
Nie pozwól sobie ciosać kołków na głowie. Nie akceptuj jej marudzenia. Gdy zaczyna cię urabiać o jakieś bzdury, mów wprost, żeby o tym zapomniała, że to czego chce nie wchodzi w grę i nie będziesz słuchał tego co mówi.

Bądź skłonny odejść. Ale nie groź jej tym nigdy, jeżeli faktycznie tego potem nie zrobisz. Jak się wyciąga szablę, trzeba zadać cios, w przeciwnym wypadku wyjdziesz na fujarę, która rzuca słowa na wiatr.

Które z was spędza więcej wolnego czasu poza domem? Kto ma więcej znajomych przeciwnej płci?

19

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

O ile jestem w stanie zrozumieć chęć czekania do ślubu gdyż sama mam taki zamiar o tyle dziwnego postępowania Twojej dziewczyny nie pojmuję. Gdyby wcześniej w miarę budowania głębszych relacji z Tobą powiedziała Ci, że chce czekać do ślubu - byłoby to jak najbardziej uczciwe. A z tego co piszesz, to ciągle kręci, wymiguje się, podaje Ci różne powody. Trzyma Cię krótko i patrzy ile wytrzymasz. Moim zdaniem albo nie dojrzała jeszcze do związku albo świadomie Tobą manipuluje. Być może jedno i drugie. Porozmawiaj z nią szczerze. Jeśli to pomoże jej w zrozumieniu Ciebie - pokaż jej ten wątek. Jedno jest pewne - nie może być tak jak jest, trucizna się wydziela i wasz związek staje się coraz bardziej niszczący. Zarówno Ciebie jak i ją. Tylko rozmowa może tutaj coś pomóc bo zakładam, że nie chcesz się z nią rozstawać, prawda?
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego smile

20

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Problem tylko czy jak się z nią rozejdzie to jeszcze będzie mu dane spotkać dziewice. Trudny wybór ale jak pisałem wcześniej coś mi tu nie gra. Ale Gargamel trochę przesadza z tym że dziewica to mit, jest spora grupa tyle tylko że albo katoliczki albo "mało" atrakcyjne. Mam nadzieje że jestem w wielkim błędzie.

21

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Piszesz tak jakby bycie katoliczką było jakąś ujmą. Ale ja nie o tym.
Jeśli dla autora kwestia znalezienia dziewicy jest ważna, to wstrzymałabym się z decyzją o rozstaniu i próbowała rozpracować ten problem.

22

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
michalk napisał/a:

Na chwilę obecną to już wszystko zanikło...
skoro teraz nie ma miedzy nami takiej intymności, pożądania i namiętności...

Laska jest aseksualna albo zrażona do seksu, jeśli się z nią ożenisz zapewne czeka cię wiele lat smutnego życia  pełnego frustracji albo konieczności wizyt w domach towarzyskich. Nie polecam.

23

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Chłopaku, dziewczyna może i z nikim nie spała - ale to co piszesz coraz bardziej przekonuje mnie, że nie powinieneś z nią być.

Każdy facet musi rozpieszczać swoją kobietę - oczywiście.
Ale niezdrowa jest relacja, kiedy kobieta traktuje mężczyznę, SWOJEGO MĘŻCZYZNĘ - jak sponsora. To, że idziecie na wesele Twoich znajomych, w żaden sposób nie upoważnia jej do mówienia, że "zmarnowała 1,5 godz swojego czasu". Twoi znajomi to Twoi znajomi, ona może ich nie lubić, ale nie ma prawa tak traktować Ciebie. Musi ich dla Ciebie po prostu tolerować.
Zauważ - nie dość, że nie odwiedza Cię u rodziny na wsi, jakby wstydząc się Twojego pochodzenia i ubrudzenia rąk, to jeszcze odsuwa Cię od znajomych. Nie szanuje osób Ci bliskich, sama chcąc być najbliżej. Taka pijawka troszkę.

Czujesz się przy niej niedowartościowany. Mało męski. Bo mając tyle lat, jeszcze z nią nie spałeś. Bo mimo długiego stażu związku, ona ciągle powiewa jak chorągiewka i ma wątpliwości. Bez przesady. Wóz albo przewóz.

Takie to już baby są. Niektóre cool Najpierw nas okręcą i oczarują swoją elokwencją, zasadami. Później okazuje się, że są diametralnie różne.

Na koniec pytanie - 3 sytuacje, zastanów się w której będziesz SAM czuł się lepiej (bo obecny kształt związku nie może się utrzymać). Mija 20 lat, jest rok 2034:
1) szczerze porozmawiałeś ze swoją kobietą. Oboje wyciągnęliście wnioski, Wasze życie się ułożyło. Jesteście fajną parą, lubianą przez otoczenia. Żyć nie umierać,
2) albo z nią nie rozmawiałeś albo ona to zbagatelizowała. Jesteście po ślubie, ale sex uprawiacie na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Chodzisz przez to sfrustrowany, niedowartościowany - co odbija się na Twoim życiu zawodowym i prywatnym. Często się o to kłócicie. W końcu psychika Ci wysiada (a wysiądzie w takim wypadku na pewno) - sięgasz po butelkę albo idziesz do agencji towarzyskiej. Dalej żyjesz ze świadomością, że życie Ci się nie udało, że jesteś alkoholikiem/dzi****em, że zdradzasz żonę z butelką albo prostytutką, że tracisz na to furę kasy - ale w gruncie rzeczy czujesz żal do żony, że się nie zmieniła i do siebie - że nie miałeś jaj,
3) rozstajecie się. Poznajesz nową dziewczynę, religijną i z zasadami. Niestety nie jest już dziewicą, ba! Miała przed Tobą 3 partnerów. Ale z każdego z nich kochała, z każdym się kochała, a nie pieprzyła. Pierwszy związek jej się rozpadł, bo on wyjechał na studia do innego miasta, później została zdradzona, na koniec liczyła na coś więcej - ale po prostu nie wyszła. W każdym razie, mimo że dziewczyna współżyła wcześniej - to ma zasady. Pobieracie się. Ona codziennie jest dla Ciebie motywacją i wynagradza Ci swoją obecnością i czułością, że nie byłeś jej pierwszym. Zapominacie o tym oczywiście: praca, wspólny dom, wspólne dzieci. Jesteście sobie wierni, co niedzielę chodzicie do kościoła.

24 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-05-01 10:59:23)

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
pomocnikgargamela napisał/a:

religijną i z zasadami. Niestety nie jest już dziewicą, ba! Miała przed Tobą 3 partnerów.

pomocnikgargamela napisał/a:

z każdym się kochała, a nie pieprzyła

Co to ma wszystko znaczyć...

A ten kawałek, jest już repulsywny na maksa:

pomocnikgargamela napisał/a:

wynagradza Ci swoją obecnością i czułością, że nie byłeś jej pierwszym.

25

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

To znaczy, że niewielu zdrowo myślących facetów chciałoby mieć żonę, z którą spało pół osiedla. Natomiast jeżeli kobieta współżyłaby z mężczyznami, których kochała - dla mnie nie różniłaby się wcale od dziewicy pod względem zasad.
Reszty wypowiedzi komentować mi się zwyczajnie nie chcę. Myślę, że główny zainteresowany-autor nie będzie miał problemu ze zrozumieniem.

26 Ostatnio edytowany przez kotka2810 (2014-05-01 12:15:04)

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Witam wszystkich forumowiczów!
Tak jak radziliście michowik pokazał mi założony wątek, dlatego w ramach sprostowania niektórych faktów postanowiłam dodać swoją wypowiedź.
Autor nie napisał całej prawdy otóż ja mam niecałe 24 lata, jesteśmy ze sobą nie 2 lata tylko rok i to niepełny ( za 2 tygodnie). Na początku naszej znajomości poinformowałam chłopaka, że nie wiem czy zdecyduję się na współżycie przed ślubem, powiedział, że AKCEPTUJE to i dla Niego to nie problem.
Kolejna sprawa 3 miesiące temu zapytałam czy jeżeli zaszłabym w ciąże to ożeni się ze mną, Jego odpowiedź: CHYBA TAK, cały czas krąży mi to w mojej podświadomości i wraca jak bumerang przy każdej próbie zbliżenia.
Kolejna sprawa: dlaczego tak rzadko jeżdżę do Niego? kiedyś bywałam "  u teściów" kilka razy w miesiącu ale do czasu Jego mama zaczęła okazywać mi niechęć i stwierdziła, że jestem dla nich za BIEDNA, krytykowała za każde słowo, każdy ruch, nie wiedziałam już jak jej dogodzić i co zrobić żeby się przypodobać ( nawet pomagałam przy sprzątaniu, gotowaniu bądź zawoziłam coś co sama przyrządziłam), więc jak myślicie czemu przestałam jeździć? Dodam tylko, że mój chłopak pozwalał jej na to wszystko.....
Wesele: nie traktuję autora wątku jak sponsora tylko najzwyczajniej w świecie nie stać mnie teraz na wydatek rzędu kilkuset złotych, zaproponowałam, aby poszedł sam, nie zgodził się i wolał pokryć koszty, skąd teraz żal z jego strony? Mogłabym oczywiście iść w tym co mam ale dla niego to niedopuszczalne bo muszę wyglądać ekstra na równi z bogatymi kuzynkami.
Dodam, że wiele razy próbowałam rozmawiać z chłopakiem o moich obawach i żalach, ale niestety każda próba kończyła się tak samo, czyli wymigiwaniem się przez niego od tematu i udawaniem, że nie ma problemu a ja jestem histeryczką....
Nikt nie kupuje kota w worku, od samego początku mówiłam o wszystkich moich zamiarach, niczego nie ukrywałam...
Jak większość z Was stwierdzi po mojej wypowiedzi, Wasza krytyka jest na miejscu i zbyt pochopnie mnie oceniliście. Liczę na ponowne wypowiedzi osób, które tak ostro skrytykowały moją osobę.

Pozdrawiam

27

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Jesteście dalej ze sobą z przyzwyczajenia?

28 Ostatnio edytowany przez fastbird (2014-05-01 12:27:38)

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Michalk & kotka 2810) Jeśli macie zamiar się szarpać, to lepiej się rozstać (Ona nie chcę i zmusza go do czekania, On chcę i już nie może czekać) dwie sprzeczności.
Michalk)) Skoro Twoja partnerka tego nie chcę-bo ma takie zdanie, to Ty też masz prawo mieć swoje, i w pełni Cię rozumiem (bo sam jestem facetem i ledwie wytrzymałem 6 miesięcy) ale moja dziewczyna była wyrozumiała i nie chciała mnie męczyć bo widziała że jest mi ciężko więc w końcu się przełamała i teraz tego nie żałuje.
kotka 2810))) Jeśli masz zamiar czekać do ślubu, to od razu powiem że Twój men tego nie wytrzyma więc szarpanina przez kolejne 2-3 łata jest gwarantowana a na koniec facet pęknie jak balonik i powie DOWIEDZENIA (nie dlatego że jest z Tobą tylko dla seksu ale dlatego że jego natura nie wytrzyma). Jeśli masz zamiar czekać do ślubu, to powinnaś znaleźć faceta w takim czasie-by móc od razu wziąć ślub a nie testować przez parę łat cierpliwość drugiej osoby.

29

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
kotka2810 napisał/a:

Witam wszystkich forumowiczów!
Tak jak radziliście michowik pokazał mi założony wątek, dlatego w ramach sprostowania niektórych faktów postanowiłam dodać swoją wypowiedź.
Autor nie napisał całej prawdy otóż ja mam niecałe 24 lata, jesteśmy ze sobą nie 2 lata tylko rok i to niepełny ( za 2 tygodnie). Na początku naszej znajomości poinformowałam chłopaka, że nie wiem czy zdecyduję się na współżycie przed ślubem, powiedział, że AKCEPTUJE to i dla Niego to nie problem.
Kolejna sprawa 3 miesiące temu zapytałam czy jeżeli zaszłabym w ciąże to ożeni się ze mną, Jego odpowiedź: CHYBA TAK, cały czas krąży mi to w mojej podświadomości i wraca jak bumerang przy każdej próbie zbliżenia.
Kolejna sprawa: dlaczego tak rzadko jeżdżę do Niego? kiedyś bywałam "  u teściów" kilka razy w miesiącu ale do czasu Jego mama zaczęła okazywać mi niechęć i stwierdziła, że jestem dla nich za BIEDNA, krytykowała za każde słowo, każdy ruch, nie wiedziałam już jak jej dogodzić i co zrobić żeby się przypodobać ( nawet pomagałam przy sprzątaniu, gotowaniu bądź zawoziłam coś co sama przyrządziłam), więc jak myślicie czemu przestałam jeździć? Dodam tylko, że mój chłopak pozwalał jej na to wszystko.....
Wesele: nie traktuję autora wątku jak sponsora tylko najzwyczajniej w świecie nie stać mnie teraz na wydatek rzędu kilkuset złotych, zaproponowałam, aby poszedł sam, nie zgodził się i wolał pokryć koszty, skąd teraz żal z jego strony? Mogłabym oczywiście iść w tym co mam ale dla niego to niedopuszczalne bo muszę wyglądać ekstra na równi z bogatymi kuzynkami.
Dodam, że wiele razy próbowałam rozmawiać z chłopakiem o moich obawach i żalach, ale niestety każda próba kończyła się tak samo, czyli wymigiwaniem się przez niego od tematu i udawaniem, że nie ma problemu a ja jestem histeryczką....
Nikt nie kupuje kota w worku, od samego początku mówiłam o wszystkich moich zamiarach, niczego nie ukrywałam...
Jak większość z Was stwierdzi po mojej wypowiedzi, Wasza krytyka jest na miejscu i zbyt pochopnie mnie oceniliście. Liczę na ponowne wypowiedzi osób, które tak ostro skrytykowały moją osobę.

Pozdrawiam

michalk)))Trochę szmatka z Ciebie, bo oszukałeś forum i wciskasz kit.

30

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
kotka2810 napisał/a:

Witam wszystkich forumowiczów!
Tak jak radziliście michowik pokazał mi założony wątek, dlatego w ramach sprostowania niektórych faktów postanowiłam dodać swoją wypowiedź.
Autor nie napisał całej prawdy otóż ja mam niecałe 24 lata, jesteśmy ze sobą nie 2 lata tylko rok i to niepełny ( za 2 tygodnie). Na początku naszej znajomości poinformowałam chłopaka, że nie wiem czy zdecyduję się na współżycie przed ślubem, powiedział, że AKCEPTUJE to i dla Niego to nie problem.
Kolejna sprawa 3 miesiące temu zapytałam czy jeżeli zaszłabym w ciąże to ożeni się ze mną, Jego odpowiedź: CHYBA TAK, cały czas krąży mi to w mojej podświadomości i wraca jak bumerang przy każdej próbie zbliżenia.
Kolejna sprawa: dlaczego tak rzadko jeżdżę do Niego? kiedyś bywałam "  u teściów" kilka razy w miesiącu ale do czasu Jego mama zaczęła okazywać mi niechęć i stwierdziła, że jestem dla nich za BIEDNA, krytykowała za każde słowo, każdy ruch, nie wiedziałam już jak jej dogodzić i co zrobić żeby się przypodobać ( nawet pomagałam przy sprzątaniu, gotowaniu bądź zawoziłam coś co sama przyrządziłam), więc jak myślicie czemu przestałam jeździć? Dodam tylko, że mój chłopak pozwalał jej na to wszystko.....
Wesele: nie traktuję autora wątku jak sponsora tylko najzwyczajniej w świecie nie stać mnie teraz na wydatek rzędu kilkuset złotych, zaproponowałam, aby poszedł sam, nie zgodził się i wolał pokryć koszty, skąd teraz żal z jego strony? Mogłabym oczywiście iść w tym co mam ale dla niego to niedopuszczalne bo muszę wyglądać ekstra na równi z bogatymi kuzynkami.
Dodam, że wiele razy próbowałam rozmawiać z chłopakiem o moich obawach i żalach, ale niestety każda próba kończyła się tak samo, czyli wymigiwaniem się przez niego od tematu i udawaniem, że nie ma problemu a ja jestem histeryczką....
Nikt nie kupuje kota w worku, od samego początku mówiłam o wszystkich moich zamiarach, niczego nie ukrywałam...
Jak większość z Was stwierdzi po mojej wypowiedzi, Wasza krytyka jest na miejscu i zbyt pochopnie mnie oceniliście. Liczę na ponowne wypowiedzi osób, które tak ostro skrytykowały moją osobę.

Pozdrawiam

Michalk, miałeś z dziewczyną porozmawiać używając naszych porad, a nie pokazać jej wątek na forum yikes
Rzeczywiście, wiadomość Kotki zmienia trochę postać rzeczy i za swoje słowa przepraszam. Byłem jednak z wiadomych przyczyn w usprawiedliwionym błędzie.

Kotka, nie z teściową się ożenisz. W końcu wyciągniesz faceta od mamusi i to z nim będziesz. Jeśli jest Ci z nim dobrze, to bagatelizuj zachowanie matki. Znam takie związki, w których rodzice mieszali. Jedne przetrwały i są ze sobą szczęśliwi, drudzy rozstali się i znaleźli nowych, najczęściej gorszych partnerów (nie wiem skąd taka zależność).
Ja się dziewczynie nie dziwię, że nie poszła z Michałem do łóżka w tych okolicznościach. Ona o tym myślała, a kiedy podzieliła z nim swoje obawy - on schował głowę w piach. mało fajne, nie tego kobieta oczekuje po swoim partnerze. Z drugiej strony, Kotka, Twój facet jest młody. Nie możesz mieć do niego pretensji, szczególnie jeśli wcześniej nie myślał o małżeństwie.

Przede wszystkim to Wy ze sobą musicie porozmawiać. Na żywo. Nie na forum.

31

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Miał porozmawiać ale po rozbieżności postrzegania pewnych sytuacji u niego i u niej widać, że komunikacja w związku nie istnieje to po pierwsze. Po drugie, któreś kłamie, fakty się nie zgadzają.
A wynikają z tego tyle, że jeśli oboje chcą żyć w satysfakcjonującym związku to powinni się nawzajem słuchać i nauczyć się ze sobą rozmawiać.
Dopiero potem myśleć o seksie, zaręczynach i ślubie.

Dodam jeszcze, że dla mnie ewentualna ciąża nie powinna być powodem małżeństwa. Wiele jest takich małżeństw z rozsądku, bo na świecie pojawiło bądź pojawi się dziecko, po paru latach okazuję się, że ludzi nic nie łączy, są zdrady, rozwody i wielka tragedia.

32 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-05-01 19:47:43)

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

mysterious_chocolate oj nie miałem tego na myśli. Bycie chrześcijaninem (przede wszystkim) to żadna ujma czy coś czego powinno się wstydzić. Ktoś kto ma silne fundamenty wiary i własne zasady których nie łamie pomimo przykrości jakie inni tej osobie sprawiają jest godne szacunku. Ba wiara na pewno bardzo pomaga w przechodzeniu trudności życiowych(niektórym ludzią pozostaje tylko wiara którą inni chcą podważyć i wykpić co jest według mnie gorsze niż zabicie takiego człowieka). Dlatego dalej jestem za tym żeby ludzie się dobierali odpowiednio do swoich zasad, pasji i wspólnego języka.

A dla autora wątku, teraz zamiast pisać o porady na forum to dokładnie porozmawiaj z kotką, bez owijania w bawełnę i pokazywania forum bo to jest dziecinne. Kochacie się to zamiast zawracać nam głowę dokładnie przeanalizujcie swoją sytuacje i wyciągnijcie wnionski.

33

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
michalk napisał/a:

czuję się jak frajer

Bardzo słuszne odczucie.

34

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
pomocnikgargamela napisał/a:

To znaczy, że niewielu zdrowo myślących facetów chciałoby mieć żonę, z którą spało pół osiedla. Natomiast jeżeli kobieta współżyłaby z mężczyznami, których kochała - dla mnie nie różniłaby się wcale od dziewicy pod względem zasad.
Reszty wypowiedzi komentować mi się zwyczajnie nie chcę. Myślę, że główny zainteresowany-autor nie będzie miał problemu ze zrozumieniem.

Tylko czemu ona ma mu wynagradzać, że nie był pierwszym? Nie no, bez jaj, jak dla kogoś to takie ważne, to niech znajdzie taką, co jest dziewicą. Inaczej to będzie męczenie się. On musi zaakceptować, że ona nie jest dziewicą wtedy i nie traktować to wtedy jako ważne, a ona nie musi mu wtedy nic wynagradzać. Jest to po prostu relacja partnerska.

Co do tematu, to jak widać Wasze wersje są różne, więc któreś z Was kłamie. Jasnym jest, że my w takiej sytuacji nie możemy doradzić tak dobrze i nikt nie powinien mieć potem pretensji, że radzimy tak czy tak, jeśli mamy zły ogląd na sytuację. Radziłabym, żebyście porozmawiali ze sobą, bo fakt, komunikacja na pewno między Wami kuleje. A te które z Was kłamie (nie wiem kto to jest, jasnowidzem nie jestem, więc nie wiem kto kłamie), to niech te z Was zastanowi się jaki sens ma kłamanie na forum. Jeśli chcecie uzyskać rady, które Wam może pomogą, to musicie być szczerzy, inaczej się nie da.

35

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
truskaweczka19 napisał/a:
pomocnikgargamela napisał/a:

To znaczy, że niewielu zdrowo myślących facetów chciałoby mieć żonę, z którą spało pół osiedla. Natomiast jeżeli kobieta współżyłaby z mężczyznami, których kochała - dla mnie nie różniłaby się wcale od dziewicy pod względem zasad.
Reszty wypowiedzi komentować mi się zwyczajnie nie chcę. Myślę, że główny zainteresowany-autor nie będzie miał problemu ze zrozumieniem.

Tylko czemu ona ma mu wynagradzać, że nie był pierwszym? Nie no, bez jaj, jak dla kogoś to takie ważne, to niech znajdzie taką, co jest dziewicą. Inaczej to będzie męczenie się. On musi zaakceptować, że ona nie jest dziewicą wtedy i nie traktować to wtedy jako ważne, a ona nie musi mu wtedy nic wynagradzać. Jest to po prostu relacja partnerska.

"Przyjdzie gender, wsadzi cie do wora, a wor do jeziora i ku.... ci odetnie" - Urban.

Czytanie ze zrozumieniem. Gdyby spala z mezczyznami, ktorych kochala - spoko. Nic akceptowac bym nie musial, bo to naturalne. Gdyby natomiast spala z kim popadnie - to bym nie zaakceptowal.
"Wynagradzac" - to przenosnia. Ale dalsze tlumaczenie, skoro czytacie bez zrozumienia, wydaje sie zbyteczne.

PS: pamietajmy, ze mimo iz jestesmy na forum kobiet, to o rade zapytal mezczyzna. Moge wiec owijac w bawelne i pisac "spokko, laski moga dawac na lewo i prawo, bo jest rownouprawnienie" albo odpisac jak jest, narazajac sie tu na publiczny lincz.

36

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

No skoro to przenośnia to ok. Kumam smile

37

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Ja mam ten sam problem tylko jesteśmy ze sobą prawie rok i narzeczeństwem ona nie chcę sexy do ślubu a jeszcze mnie specjalnie prowokuje już myślę o kastracji chemicznej i czuję że ją nie pociągam schociaż  mówi co innego ja mam 20 lat a ona 22

38 Ostatnio edytowany przez Averyl (2018-02-16 16:48:04)

Odp: Związek bez seksu - prawiczek i dziewica
gryzak04 napisał/a:

Ja mam ten sam problem tylko jesteśmy ze sobą prawie rok i narzeczeństwem ona nie chcę sexy do ślubu a jeszcze mnie specjalnie prowokuje już myślę o kastracji chemicznej i czuję że ją nie pociągam schociaż  mówi co innego ja mam 20 lat a ona 22


e tam, nie masz takiej samej sytuacji, ty tylko 20 lat jesteś prawiczkiem, a autor 4 lata temu miał na liczniku 27 lat.
Jeśli ci to ulży wykastruj się chemicznie, na pewno zrobisz tym dobrze wszystkim netkobietą, które czytają o problemach seksualnych prawiczków

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Związek bez seksu - prawiczek i dziewica

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026