powiedziec: NIE! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: powiedziec: NIE!

witam was ciepło smile
mam problem, który nie daje mi spokoju
dokładnie chodzi o mnie i moja rodzine, a szczegolnie o tych najbliższym
ja im po prostu nie umię odmówic i nie umie się sprzeciwic
sam mój charakter jest cięzki bo wszystkim sie za bardzo przejmuje i biore do siebiea mianowicie mojemu tacie urodził sie syn, dodam , ze ma go z inna kobieta. Mimo wszystko kocham mojego przyrodniego brata ale nie oznacza to, ze mam byc jego opiekunka. Moje wyjscia z domu a dokladnie do mojego chlopaka ktory mieszka godzine jazdy ode mnie sa zalezne od tego czy mam sie zajac malym. bardzo mnie to meczy bo nie umie odmowic, mam wrazenie ze robie zle
a przeciez mam wlasne zycie, moj chlopak zawsze mi powtarza wez to olej. ciekawe czy twoim dzieckiem sie tez zajma ale ja mam jakies glupie poczucie winy jak sie nim nie zajme, podobnie jest z pieniedzmi. pracuje i zazwyczaj chca pozyczac tylko ode mnie a potem oddaja nastepne dwa lata..
a wszystko dlatego, ze zle mi z tym jak odmowie.. co mam robic? prosze o rade...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-03 21:09:42)

Odp: powiedziec: NIE!

Twój ojciec zdradził matkę z inną... Dziecko niczemu winne ale pomyśl co Twoja mama czuje jak tam do tego brata chodzisz ? Ona by ojcu nie pomogła. Miej swoje zdanie. Żyj swoim życiem. Zrobił dziecko to niech się opiekuje albo wynajmie opiekunkę bo Ty masz swoje życie. Ok zgoda, od czasu do czasu pomóc ale nie non stop...

Oto i on... boski prototyp.
Mutant, który nigdy nie wszedł do masowej produkcji, zbyt pokręcony, by żyć i zbyt rzadki, by umrzeć...

3

Odp: powiedziec: NIE!
nikosia napisał/a:

ale ja mam jakies glupie poczucie winy jak sie nim nie zajme, podobnie jest z pieniedzmi. pracuje i zazwyczaj chca pozyczac tylko ode mnie a potem oddaja nastepne dwa lata..
a wszystko dlatego, ze zle mi z tym jak odmowie.. co mam robic? prosze o rade...

poczucie winy - paskudne uczucie. długo byłem w takiej sytuacji jak Ty. Po latach dopiero nauczyłem się odmawiać. To jest trudne bo trzeba się przełamać w sobie ale jak już się to stało od razu poczułem się lepiej.

Pomyśl, że Twoje uczucia są najważniejsze.

4

Odp: powiedziec: NIE!

Wiesz ja mam podobny charakter do Ciebie,że nie potrafię odmawiać:((  Chociaż powoli zaczynam to zmieniaś i ucze sie mówić NIE ...Ludzie potrafią tak wykorzystac człowieka bez żadnych skrupóuów więc dlaczego ja mam być na każde skinienie palcem. Słowo Nie przechodzi mi ciężko przez garło,ale uwierz mi nikosia musisz powoli się tego nauczyć.Nie mówię,że masz to robić na każdym kroku,ale musisz...Jeżeli chodzi o sytuacje z dzieckiem w Twoim przypadku to delikatnie porozmawiaj z tatą,że możesz przypilnować,ale nie jesteś nianią i nie masz obowiązku takiego,żeby na okrągło zajmować się maluszkiem.Owszem możesz to zrobic z własnej woli jak będziesz miała na to czas i ochotę.Masz swoje osobiste życie i tata powinien Cię zrozumieć.Nikosia jesteś młodą osóbką i jeszcze życie Cię nauczy,że nie wolno mieć wyrzutów z tego powodu,że komuś coś się odmawia.Spróbuj popracować nad tym...Pozdrawiam

"Człowiek jest wielki nie przez to,co posiada,lecz przez to,kim jest;
nie przez to,co ma,lecz przez to,czym się dzieli z innymi."

5

Odp: powiedziec: NIE!

Trochę asertywności nikomu nie zaszkodzi, a i Tobie należy się własne życie. Porozmawiaj z rodziną, ze jesteś już dorosłą kobietą, masz swoje sprawy itd.

6

Odp: powiedziec: NIE!

Ja też taka byłam że wszystko dla innych a dla siebie nic.....ale szybko się to zmieniło - życie uczy!!! ludzie widzą że nie odmawiasz i potem maksymalnie to wykorzystują, oczywiście nie wszyscy.
Nie mówię że jestem teraz egoistką, ale mam swoje sprawy i nieraz po prostu trzeba odmówić, bo są np. ważniejsze sprawy (Twoje), tez mi niekiedy wtedy trochę głupio że odmawiam ale szybko analizuję co jest ważniejsze.
Jeśli masz ochotę to możesz zajmować się maluszkiem ale bez rozmowy z tatą i tak się nie obejdzie, bez szczerej, spokojnej rozmowy!
Powodzenia!

Nadzieja nie jest marzeniem, lecz sposobem przekształcania marzeń w rzeczywistość.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018