netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

58 odpowiedzi15 308 wyświetleńzałożony przez zimba193, 02.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 59 ]

1

Temat: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Od pewnego czasu borykam się z problemem. Jestem z chłopakiem już prawie rok. We wrześniu tamtego roku zdradziłam go z moim byłym... Wtedy nie traktowałam mojego obecnego chłopaka tak poważnie jak teraz. Raczej jak wakacyjną przygodę. Los tak chciał że teraz jesteśmy w sobie bardzo zakochani. Traktuje go bardzoo poważnie. Od tamtej pory nawet nie zbliżyłam się do żadnego innego. Bardzo go kocham i mi zależy na nim. Czy wyznać mu prawdę że na początku go zdradziłam? Czy nic nie mówić? Nie chcę go stracic, jest dla mnie wszystkim. Pomóżcie:(

2

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Nie

3

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

nie mów, to w sumie nawet nie zdrada:) nie byliście ze sobą na poważnie a przecież nie mogłaś wiedzieć, że tak pomiędzy Wami się rozwinie:) po co sobie komplikować...
a myślisz, że on się może o tym dowiedzieć? ktoś mu doniesie?

4

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Nie mów. To jednorazowa sprawa, bez znaczenia dla Ciebie i wiesz, że więcej się to nie powtórzy. Najgorsze co mogłabyś zrobić, to mu o tym powiedzieć. Popełniłaś błąd, to teraz z nim żyj- ale sama, nie obarczaj tym jeszcze jego, bo to by było bardzo egoistyczne. Wystarczy, że swoje sumienie tym męczysz, jego nie musisz;)

5 Ostatnio edytowany przez zimba193 (2012-07-02 23:16:27)

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Nie sądzę żeby się dowiedział...robiłam to z nim kilka razy. nie leciała mi krew... Ale trochę bolało. W styczniu zrobiłam to kolejny z obecnym chłopakiem. Wtedy zaczęłam dość mocno krwawic. Myślę że nawet by mi nie uwierzył... Ale źle mi z tym ...;-(

do cytrynki:) piszę z tela i nie mam wszystkich opcji jak coś:-P

6

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

ja też bym się nie przyznawała. Skoro teraz tak bardzo Ci na nim zależy to Twoje słowa mogłyby zmienić wszystko, nie wiadomo czy chłopak potrafiłby Ci wybaczyć zdradę. A już na pewno nigdy by nie było tak jak jest teraz, to można wybaczyć ale nigdy się o tym nie zapomina. W sumie w związku powinno się być szczerym, ale myślę ze pewne sprawy lepiej zachować dla siebie.

7

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Nie mów, skomplikujesz życie sobie i jemu. Podzielam zdanie Red, nie obarczaj go tym.

8

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

mogłaś Mu powiedzieć od razu, teraz tego nie mów, bo zniszczysz to co jest między Wami.

9

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Powinnaś mu powiedzieć. mimo wszystko.. Nie możesz oszukiwać kogoś kogo kochasz bo to nie ma sensu..

10

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

sex z ex jakie to jest beznadziejne... że niby ex to można bo już się robiło to z nim. Żal.

11

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Co ma do tego krew, bóle i w ogóle ten dziwny opis? oO

12

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Moim zdaniem powinnaś mu powiedzieć prawdę. Nie da się zbudować dobrego/trwałego związku opartego na kłamstwie. Poza tym będzie Cię to męczyć, wyrzuty sumienia mogą się tylko nasilić ale też będziesz czuła strach, że on się dowie od Twojego ex (zawsze może się tak zdarzyć) i już wtedy na pewno Ci nie wybaczy, że go tak długo okłamywałaś. Staw czoła tej sytuacji, jeśli to prawdziwa miłość to zrozumei i wybaczy nawet jeśli w pierwszym momencie reakcja będzie ostra..Powodzenia!

13

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Odpisze Ci jako facet,nawet niech nie przyjdzie Ci do glowy powiedziec mu o tym,stracisz Go bezpowrotnie jak nie dzis to kiedys,nie strawi tego nigdy.Zrobilas zle musisz z tym zyc,'tego' sie nie czyni niestety dla zasady,idei,milosci i przyszlosci.

14

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/
myszka32 napisał/a:

(...)jeśli to prawdziwa miłość to zrozumei i wybaczy nawet jeśli w pierwszym momencie reakcja będzie ostra..(...)

A jeśli zrozumie i wybaczy, a mimo to nie będzie chciał dalej być w tym związku, to będzie to dowód na jego "nieprawdziwą" miłość? Na pewno?

15

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

niestety nie wybaczy,wiem ze prawidlowa forma byla by rozmowa z wyjawieniem tego faktu,ale to tylko ksiazkowa teoria.

16

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

A po co chcesz mu mowic, co sumienie CIę gryzie? To niech gryzie tylko Ciebie.

17

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr. Nie mow. Po co? Dla zasady?

18

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Zimba,napisze Ci tak - jeśli nie powiedziałaś mu tego od razu, to nie mów mu tego po takim czasie. Miałam kiedyś identyczną sytuację ( no prawie,tam był tylko pocałunek i u mnie wiedziało to kilka osób )  i chłopak,gdy to wszystko się już wydało, miał największy żal o to czemu mu o tym wtedy nie powiedziałam, że jakoś byśmy przetrwali,że najgorsza prawda jest zawsze lepsza niż jakiekolwiek kłamstwo,a wtedy,kiedy on się dowiedział jak długo go " oszukiwałam", nie powiedziałam  mu o tym, nie potrafił mi zaufać,bo bał się że więcej niespodzianek mam w zanadrzu.... Jeśli masz pewność,że to nie wyda, jeśli masz pewność,że tego nigdy więcej mu nie zrobisz, to nie mów!

19

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Nie mów nic.
To głupie że zdradziłaś go z ex... no ale cóż stało sie i tego nie cofniesz. Jeżeli chcesz utrzymac ten związek do niczego sie nie przyznawaj ponieważ na pewno obecny partner poczuje się oszukany upokorzony i nie wiadomo czy wybaczy a skoro twierdzisz że go kochasz że ci na nim zależy (pomijając fakt o którym piszemy) zostaw to tak jak jest.

20

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Nie mow, to przeciez teraz nie ma znaczenia, zapomnij o tym.
Buduj swoje zycie i nie mysl o przeszlosci, jesli powiesz on to inaczej zrozumie i zniszczysz zaufanie.
Zapomnij o tym, wyrzuc z pamieci, zyj tak jakby to sie nie zdarzylo.

21

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Do autorki wątku - pytasz się o taką rzecz, która gryzie Cię wewnętrznie - na Twoje nieszcęście otrzymujesz odpowiedzi,z  dziurawą argumentacją (nie wszystko ale jednak) pewnie bym tu nie pisał - bo temat jest hmmmm, ale właśnie ta argumentacja mnie tu przyciągneła - która chyba może najbardziej zaszkodzić spojrzeniu piszącym tu osób

Do adwersarzy autorki - Ciekaw jak by wyglądało głosowanie, nad waszymi -partnerami - czy byście chciały byście zostały oświecone czy nie. Zamknijcie oczy i sobie to wyobraźcie....i co? Starcza Wam taka krótka argumentacja?

Ale mam pomysł. Z tej pezproduktywnej ankiety zróbmy coś wielkiego. Proponuję temat dać na sam TOP FORUM z gwiazdkami przytupem i wszystkimi ohami. Autorka zobowiązuje się że w zależności od demokratycznej większości postapi tak, jak wyjdzie po zliczeniu głosów- dziś nam to musi obiecać. A potem nam opisze w szczególikach relację - o ile padnie na to, że powie chłopakowi - na co akurat ja w takiej sytuacji stawiam swoje - tak. Choć prywatnie jestem na nie.

cytrynka1985 napisał/a:

nie mów, to w sumie nawet nie zdrada:) nie byliście ze sobą na poważnie a przecież nie mogłaś wiedzieć, że tak pomiędzy Wami się rozwinie:) po co sobie komplikować...
a myślisz, że on się może o tym dowiedzieć? ktoś mu doniesie?

No a właśnie ten powyżej zacytowany wpis zmobilizował mnie .. boshe chroń nas przed takim myśleniem.
Ale co tam właściwie, to pewnie ten chłopak też pukał swoją była w między czasie - bo pewnie nie przypuszczał że z zimba193 coś mu wyjdzie, a potrzeby przecież były, nie? zimba193?

A tak z ciekawości cytrynka1985 - autorka nazywając rzczy po imieniu - przyznała się przed sobą i nie tylko, że to co zrobiła to była zdrada, znaczy że rozumie to zjawisko i ma zdrowe wyrzuty sumienia, co dla Ciebie jest zdradą, odkąd ona się zaczyna.
Albo nie, nie odpowiadaj mi, bo w pryzmacie tego co już napisałaś, mógłbym dostać wstrząsu. Wiesz nie jest sztuką udawanie że coś się nie wydarzyło jedynie poprzez nie nazywanie tego po imieniu - bo to po prostu kłamstwo. Sztuką jest zmierzenie się z konsekwencjami tego. Jeśli się zdradziło - z jakiś przyczyn - ok - nadchodzą tego konsekwencjie. Miało sie ochotę na numerek z obca osobą - ok, stało się - ale, nazwywanie tego np. zapomnieniem, albo brakiem zdrady - jak niektórzy by powiedziel np tłumacząc że oni to zrobili bo mieli alkohol we krwi - albo, ponieważ nic nie czuli do tamtej osoby to nie byla zdrada - to obłuda. Powiem Ci czym dla mnie jest zdrada - to świadome zrobienie czegoś, o czym bałbym się powiedzieć osobie, z którą jestem, bo by to ją zraniło. Czasem to drobnostki, o których się zapomina po chwili, czasem nie - sam mam takie. Lecz nie sądzę, by ktokolwiek mógłby się pochwalić, iż nie ma nic sobie do zarzucenia, o czymś kiedyś swojemu partnerowi nie powiedział, bo uważa, że to by go zraniło. Choć tylko niektórzy, nazwaliby to zdradą - to dla mnie jedynie semantyką. A jeśli nadal ktoś ma wątpliwości, to zawsze może pójść do osoby, która potencjalnie została przez nas zdradzona i zapytać się jej, jak by się z tym czuła.
Zatem jak w większości tu piszących, Zimba193 sama zadecyduj czy powiesz - bo konsekwencje tego wyboru będziesz ponosiła wyłącznie TY sama. Ale jeśli zdecydujesz się na głosowanie - to daj znać.

22

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Kilka dziewczyn z tego tematu ostro zjechało mnie kiedyś za zdradę, a teraz same motywują do tego żeby o zdradzie nie mówić...Jak stanie się dla Ciebie drogi to będzie Cię to bolało. Już boli.

23

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Jakbym była na Twoim miejscu to bym powiedziała już rok temu, ale skoro dręczy Cię teraz sumienie to również bym to powiedziała nawet teraz. Zaczęłabym taką rozmowę od słów, które mówiłyby o miłości do partnera, opowiedziałabym początek związku, że na początku jeszcze byłaś zdruzgotana po rozstaniu z byłym, że na początku związku jeszcze nie wiedziałaś co będzie z Wami dalej, no i że tak bardzo go kochasz, że sumienie do tej pory Ci nie pozwala normalnie funkcjonować i że kochasz go, dlatego będziesz z nim szczera - i tutaj prosto z mostu "na samym początku naszego związku, jak jeszcze to było zauroczenie, zrobiłam największą głupotę życia, zdradziłam cię z byłym chłopakiem i tak bardzo tego żałuję, musiałam ci to powiedzieć, proszę wybacz, przepraszam, od tamtej pory nawet na nikogo nie spojrzałam, zakochałam się w tobie" itd. itd. Po prostu powiedz mu to co czujesz, przeproś, pokaż, że żałujesz, bo widać, że żałujesz bardzo.
Moim zdaniem zdrady nie powinno się ukrywać... Gdyby mój facet powiedział mi o zdradzie w pierwszym miesiącu naszego związku - byłabym nieziemsko wściekła, na pewno zaufanie by trochę kulało, ale nie odeszłabym, bo szczerość i prawdziwa (!) skrucha by tutaj wygrały.

24

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Powiedz = kłopoty, albo się rozejdziecie albo przy ciężkiej pracy przetrwacie. Nie powiesz, twój związek to "fake" budujesz coś na kłamstwie, patrzysz komuś w oczy mówisz mu że kochasz, oczekujesz od tej osoby tego samego a prawda jest taka, że oszukujesz. Rób co uważasz, jestem pewna że nie powiesz, bo po co?? będą z tego tylko kłopoty ale postępujesz źle i krzywdzisz  chłopaka, pozwalasz wierzyć w coś nieprawdziwego.

25

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Jesteś winna. I babska solidarność nie pomoże Ci w decyzji moralnej...

26

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Tak z ciekawości do wszystkich Pań, które powiedziały: nie mów, co było a nie jest nie pisze się w rejestr itd.

Czy gdyby odwrócić sytuację i to Wasz mężczyzna Was zdradził nie chciałybyście wiedzieć? Lepiej żyć w słodkiej niewiedzy?

27

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Jeżeli byłabym z moim facetem szczęśliwa, układałoby się nam, to uważam ze takie wyznanie z jego strony było by zbędne. Po cholerę mi ta wiedza. Gdyby to było na początku związku, kiedy nic nie było pewne, dojrzale, to pewnie wybaczyłabym. Niesmak by jednak pozostał. W imię czego burzyć to szczęście? A no tak, bo to by było niemoralne z jego strony i dla zasady powinnam ukarać niegodziwca. Mimo to wybieram szczęście jakie czuje w danym momencie. Stawiam na zaufanie wypracowane latami, a nie incydent z początku związku kiedy słowo "my" miało inne znaczenie niż po latach wspólnego życia.

28

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Teoretycznie lepiej nie wiedzieć bo zaboli strasznie ale kto powiedział, że ma być łatwo?? Więc ja bym chciała wiedzieć, sama zostałam zdradzona dowiedziałam się po prawie roku od zdrady, była to jednorazowa sprawa, my mieliśmy małą separację... Okropnie bolało no ale cieszę się że się dowiedziałam smile

Awesomist napisał/a:

Tak z ciekawości do wszystkich Pań, które powiedziały: nie mów, co było a nie jest nie pisze się w rejestr itd.

Czy gdyby odwrócić sytuację i to Wasz mężczyzna Was zdradził nie chciałybyście wiedzieć? Lepiej żyć w słodkiej niewiedzy?

29

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Sam milczałbym jak grób i tego samego oczekiwałbym w stosunku do siebie. Zdradzający jeśli ma choć % przyzwoitości i szacunku dla drugiej osoby musi zachować swoje kurestwo dla siebie a nie odciążać się obarczając tą wiedzą partnera czy partnerkę.

30 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-10-27 11:15:06)

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Bullitt, moraliści nazwaliby to "życiem w kłamstwie" smile

31

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/
Kobra99 napisał/a:

Bullitt, moraliści nazwaliby to "życiem w kłamstwie" smile

Wiem, dlatego wycieram nimi podłogę wink
W takich wypadkach prawda miałaby efekt bomby atomowej a chyba nikt nawet przeciętnie inteligentny nie chciałby żyć w napromieniowanym związku. Ciekawe też czy taki prawy moralista czy moralistka ze szczegółami opowiada jak to było, co i jak robili?, mogłoby być ciekawie big_smile

32

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Bullitt. Twierdzisz, że wycierasz nimi podłogę a i tak postępujesz tak samo.

33

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/
undead nightmare napisał/a:

Bullitt. Twierdzisz, że wycierasz nimi podłogę a i tak postępujesz tak samo.

To znaczy jak?

34

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

zimba193 POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!! POWIEDZ !!!

Kibicuję Ci na całego żebyś powiedziała, możesz zaproponować żeby cię nawet ukarał w jakiś sposób, będzie fajnie. Ja bym w ramach kary jednorazowy trójkącik zaproponował. W końcu jak "Kuba Bogu..."

35

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

nic nie mow
nie traktowałaś go poważnie, jako chłopaka więc to nie jest zdrada

36

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Z pierwsza częścią się zgodzę, ale z druga nie bardzo. To jak to nazwiesz?

37

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Ja uważam tę całą sytuację za zdradę, jednak gdyby mnie to dotyczyło, to wolałabym się o tej zdradzie nie dowiedzieć. Jeśli oczywiście było by to jednorazowe zdarzenie. Nie widzę sensu ani celu w mówieniu o tej sytuacji po roku związku...

38

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

nie mów. Mam identyczną sytuację i nie mówię. Myślę o tym co jakiś czas ale tak jak Ty nie traktowałam jeszcze tego związku poważnie. Teraz jest teraz i nigdy bym tego nie zrobiła buziak

39

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Wytnijmy najistotniejszy kawałek z pierwszego posta w temacie...

zimba193 napisał/a:

...nie traktowałam mojego obecnego chłopaka...

Byłaś z kimś i spotkałaś się z innym = zdrada.

Napawa mnie wstrętem i obrzydzeniem jak wiele 'kobiet' jest w stanie wyłuskać z rzeczywistości tylko to co im odpowiada - istny fałsz i zakłamanie. Jak mi to ktoś kiedyś powiedział, wiele 'kobiet' to tchórze, nie potrafią przyznać się do błędu, przeprosić i co najgorsze przyznać się przed samą sobą.
Zwykle odbywa się to tak że tak długo gadają o sprawie aż same siebie przekonają że nic złego nie zrobiły, mało tego są w stanie przekonać siebie że zrobiły dobrze smile

40

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Skoro to nie zdrada to skąd te wyrzuty sumienia?? dlaczego na kolejnej randce ze swoim "nie chłopakiem" nie opowiedziała mu, że dzień wcześniej przespała się z kimś... ot taka zwyczajna rzecz. Rozumiem, że można zastanawaić się czy powiedzieć i ponieśc konsekwenscję tego co zrobiła ale zakłamywać rzeczywistość, mówiąc to nie zdrada?? Litości.

ZAZA napisał/a:

nic nie mow
nie traktowałaś go poważnie, jako chłopaka więc to nie jest zdrada

41

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Wiele dziewczyn z Tego postu próbuje namawiać koleżankę, żeby samej poczuć ulgę że zdrada była dozwolona.
Zimba ja Ci się zwierzę że jak sam się przyznałem do zdrady, poczułem jak mi ogromny kamień spadł z serca.
Przez to popadałem w depresje.
Najwyraźniej nie jesteś kimś kto mógłby zdradzać i to olewać.

42

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/
undead nightmare napisał/a:

Zimba ja Ci się zwierzę że jak sam się przyznałem do zdrady, poczułem jak mi ogromny kamień spadł z serca.

Nie ma to jak dla własnej wygody obarczyć partnerkę swoim łajdactwem. Jak nie umiesz brać odpowiedzialności i ponosić konsekwencji własnych czynów to ich nie popełniaj bo to jest żałosne. To jak ukraść komuś furę rozpie...lić ją na najbliższym drzewie a potem pójść do tego kogoś i powiedzieć wiesz: to ja ci ją ukradłem ale musiałem to ci powiedzieć bo jest mi teraz lżej na sercu.
Gdyby mi ktoś sprzedał taką historię to by oiom'u przez rok nie opuszczał.

43

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Sama musisz podjąć tą decyzję  czy powiedzieć, tak jak zdecydowałaś się na zdradę - licz się jednak z jej konsekwencjami.

Jak mój były powiedział mi o zdradzie - owszem, powiedziałam że wybaczam, jednak nie potrafiłam żyć z nim z tą świadomością, zapomnieć. Coś we mnie wtedy umarło wobec niego- rezultat był taki, że zerwałam.

44

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Nie mów.Człowiek jak dowiaduje się o zdradzie , to już nic nie jest takie samo. Albo Cię zostawi, albo będziecie już do końca wypominać sobie tę zdradę, do tego wieczne pretensje, brak ufności , sprawdzanie, i ty cały czas pod jego lupą . Piekło, a nie życie. Mówisz ,że to się nie liczy , to to olej. Zapomnij o tym i koniec.

45

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/
szanties napisał/a:

Nie mów.Człowiek jak dowiaduje się o zdradzie , to już nic nie jest takie samo. Albo Cię zostawi, albo będziecie już do końca wypominać sobie tę zdradę, do tego wieczne pretensje, brak ufności , sprawdzanie, i ty cały czas pod jego lupą . Piekło, a nie życie. Mówisz ,że to się nie liczy , to to olej. Zapomnij o tym i koniec.

Szanties, mówisz to na własnym przykładzie? Czy sama tak potraktowałaś swojego chłopaka i nic mu o tym nie mówiłaś? ;>
Ja bym nie była w stanie zapomnieć o czymś takim, sumienie by mi nie pozwoliło.

46 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-10-28 16:01:46)

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/
kami_la napisał/a:

Ja bym nie była w stanie zapomnieć o czymś takim, sumienie by mi nie pozwoliło.

Widzisz trzeba było trzymać nogi w Y a nie V to nie miałabyś problemu z sumieniem. A masz sumienie obarczać kogoś swoimi grzeszkami tylko po to, żeby sobie ulżyć?

47

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

kami_la, a skąd wiesz, ze sumienie by Cie dręczyło i co ma do tego skleroza wink

48

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Przyznam sie ze ja tez zrobilam takie swinstwo.
Nie powiedzialam, po czasie sama o tym przestalam myslec, a ze mi nikt o tym nie przypominal to poszlo w niepamiec i jest tak jakby to sie nigdy nie wydarzylo.
Powiedziec =skrzywdzic partnera, zranic, zniszczyc zaufanie, podeptac uczucia, dac cierpienie i stworzyc nieszczesliwy zwiazek.

Tak na marginesie to ja nie chciala bym wiedziec...dowiedzialam sie po latach rzeczy o moim partnerze i bylam bardzo nieszczesliwa ze wiem, ta wiedza nie dala mi spokoju, drazylam i grzebalam w tym az zrezygnowalam ze zwiazku.

49

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

No właśnie, bo jeszcze mu odwali i zacznie chodzić w męskiej bieliźnie. (żart dla wtajemniczonych)

50

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

A według mnie powinnaś powiedzieć bo najgorsza prawda jest lepsza od słodkiego kłamstwa. Postaw się na jego miejscu nie chciałaś byś wiedzieć jak by cię zdradził ? Pomyśl o tym jak to kiedyś wyjdzie przez przypadek jak się chłopak będzie czół ufał ci a ty z niego frajera zrobiłaś ...

51

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/
undead nightmare napisał/a:

No właśnie, bo jeszcze mu odwali i zacznie chodzić w męskiej bieliźnie. (żart dla wtajemniczonych)

Bardzo smieszne, zaraz pekne...tak serio, jak sie czegos nie rozumie to nie powinno sie robic z tego zartow, mozna wyjsc na idiote.
Po drugie to chwalisz sie ze sie przyznales do zdrady, fakt, ale dopiero po dwoch latach i Twoja od razu zerwala z Toba kontakt.
Wiec do czego namawiasz, cos slyszalam ze zle Ci bylo...a nie uczyli w kosciolku: "nie rob drugiemu co Tobie nie mile?"
Wstydz sie, zarty sobie robic z cudzego nieszczescia. fuj. brzydki chlopczyk.

52

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

powiedz mu!!!

53

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Masakra jakas, ja chyba w innym swiecie zyje bo dla mnie pojscie do lozka to jeszcze nie zwiazek, to ze mialem z kobieta seks nie oznacza, ze jestem automatycznie tylko dla niej.
Zimba proste pytanie: czy w momencie pojscia do lozka z tamtym facetem obiecalas cos wczesniej swojemu obecnemu chlopakowi, skladaliscie sobie jakies przyrzeczenia? Ustalaliscie jakies zasady etc.? Sama piszesz, ze nie traktowalas go wtedy powaznie, wnioskuje, ze dopiero sie poznawaliscie - wiec o zadnej zdradzie mowy byc nie moze! Jezeli nie skladasz jakis obietnic ani przyrzeczen to mozesz spotykac sie z dowolna iloscia facetow i z takaz tez iloscia chodzic do lozka - to twoja sprawa i nikomu nic do tego.

ps. i nie sluchaj tych forumowych tradycjonalistow bo cie wpedzaja w poczucie winy z dupy wziete.

54

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/
Max8 napisał/a:

Jezeli nie skladasz jakis obietnic ani przyrzeczen to mozesz spotykac sie z dowolna iloscia facetow i z takaz tez iloscia chodzic do lozka - to twoja sprawa i nikomu nic do tego.

podpisuję sie pod tym

55

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/
Max8 napisał/a:

Masakra jakas, ja chyba w innym swiecie zyje bo dla mnie pojscie do lozka to jeszcze nie zwiazek, to ze mialem z kobieta seks nie oznacza, ze jestem automatycznie tylko dla niej.
Zimba proste pytanie: czy w momencie pojscia do lozka z tamtym facetem obiecalas cos wczesniej swojemu obecnemu chlopakowi, skladaliscie sobie jakies przyrzeczenia? Ustalaliscie jakies zasady etc.? Sama piszesz, ze nie traktowalas go wtedy powaznie, wnioskuje, ze dopiero sie poznawaliscie - wiec o zadnej zdradzie mowy byc nie moze! Jezeli nie skladasz jakis obietnic ani przyrzeczen to mozesz spotykac sie z dowolna iloscia facetow i z takaz tez iloscia chodzic do lozka - to twoja sprawa i nikomu nic do tego.

ps. i nie sluchaj tych forumowych tradycjonalistow bo cie wpedzaja w poczucie winy z dupy wziete.

Jedno nocna przygoda o niczym nie świadczy, z tym że autorka tematu napiasała że chodziła z nim już. Poza tym co to za moda, żeby umawiać się z kilkoma osobami na raz?? Jak się zakochujesz to wiesz że chcesz się spotykać z tą jedną osobą inaczej jest to zwykłe cwaniactwo z nadużyciem kogoś. Inaczej mówiąc, łopatologicznie: spotykam się z dziewczyną, zostaję regularnie u niej na noc przez około 3 miesiące. I jak pójdę do innej od czasu do czasu to jest to w porządku??

Poza tym to nigdy nie jest takie proste w rzeczywistości... I jeszcze jest kwestia taka że masa osób spotyka się z byle kim tylko po to by być z kimś/mieć kogoś do łóżka i tak to wyglądało chyba u autorki. Potem zaczęli być oficjalnie razem z przyzwyczajenia i pojawiły się wyrzuty sumienia. Tak to widzę.

56

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Max8, czyli nie uznajesz związków partnerskich tak? Twoim zdaniem zdrada może nastąpić dopiero po ślubie, czy jak? Ja np jestem z facetem ponad 7 lat i nie pamiętam, żebym mu coś przysięgała, nigdy nie prosił mnie o chodzenie itd smile Czyli wg Twojej teorii mam prawo bzykać się z kim i kiedy chce? Mi się wydaje, ze raczej człowiek wie czy jest w związku gdzie druga strona oczekuje od nas uczciwości i obdarowuje nas zaufaniem. Jeżeli my wychodzimy z innego założenia, to trzeba wyprowadzić druga stronę z błędu albo trzymać się zasad, które są same w sobie oczywiste. W żadnym wypadku jak sugerujesz nie zamierzam Autorki wpędzać w poczucie winy, Ona sama ja w sobie nosi, czyli zakładam ze zdradzając żyła w związku. Napisałam już co moim zdaniem Autorka powinna zrobić, nadal tak uważam, co nie oznacza ze nie nazywam rzeczy po imieniu.

57

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Kobra99] w pełni popieram.
Jeśli jest się z kimś to się to wie zwyczajnie, i moim skromnym zdaniem jeśli dochodzi do sytutacji "ustalania" czy jesteśmy razem, co nam wolno, co nie to mamy raczej do czynienia z UKŁADEM a nie parą kochających się ludzi.

Z początku bulwersowały mnie takie układziki między ludzkie, nie miałem zdania o takich ludziach za dobrego. Ale na dzień dzisiejszy uważam, że to raczej wynik braku odpowiedniego partnera. W miejscu którego często gęsto ludzi podstawiają jakiś substytut. I później dochodzi to takich sytuacji niejasnych, gdzie ktoś z czasem może poczuć się oszukany. Kobra99] sprawnie to ujęła w słowa, pewnie dlatego że wie o czym mówi i miała to szczęście trafić na właściwego jej faceta.

58

Odp: Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Myślę że sama powinnaś się zastanowić co zrobić.
Ale ja na Twoim miejscu nie mówiłabym, tym bardziej że nie byłaś pewna swoich uczuć co nie usprawiedliwia oczywiście zdrady.

Posty [ 59 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Powiedziec mu o zdradzie?!!:-/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026