Elo Dziewczyny ![]()
Pisze do wa z takim zapytaniem mam koleżanke która bardzo cierpi po stracie chłopaka , nie powiem każda z nas jest waleczna ale ona powoli traci tą siłę . Wszystko zaczelo sie u nich sypac gdy sie bardzo pokocili , oczywiscie bylo zle zero kontaktu ale wszystko naprawili jednak on to (wulgaryzm) kokretnie sluchajac swoich kumpli .Kolejna klotnie spowodowal przez swoja byla , to byla ta ostetaczna klotnia ktora doprowadzila ja do szalu powiedziala kilka nie milych slow potem zalowala chlopak jej niby wybaczyl po tygodniu nie pisania , dali sobie szanse po dwoch dniach ta szanse odebral moja kumpela sie zalamala zamknela w sobie , nie ma mysli samobojczych nic w tym stylu ,ona nie rozumie takich ludzi i krzywdy sobie nie wyzadzi wiec moge spac spokojnie , boje sie jednak ze jej ciagla walka o nic ja wykonczy . Najbardziej boli mnie to gdy on beszczelnie sie zapyta mnie ile Agusia bedzie o nie go wlaczyc ,potrafi wypowiedziec do mnie o niej slowa typu ze jest glupia dziwka itd. To mnie boli Adze oczywiscie nic nie mowie bo calkiem by sie zalamala . Dodam ze codziennie o nirgo walczy a on ma moim zdaniem z niej ubaw , nie wiem co robic to idiota ,ale jesli go kocha to jej pomoge ile bede mogla . Dziewczyny co o tym myslicie ? Co w takiej sytuacji mozna zrobic by bylo dobrze miedzy nimi ? Czekam na szybka odpowiedz dodam ze Aga ma 20 lat a ten facet 23 . Ps. przepraszam za bledy .
Nie używaj wulgaryzmów. Moderatorka Anemonne