netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

35 odpowiedzi5 642 wyświetleniazałożony przez Cumek, 27.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cumek (2014-04-27 15:49:43)

Temat: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Witam,
po raz pierwszy piszę na jakimkolwiek forum o swoich problemach, zapewne wynika to z potrzeby usłyszenia obiektywnych opinii i rad. Mam 26 lat, jestem rok po ślubie, nie mam dzieci. Z moim obecnym mężem znamy się od 8 lat w tym dwa lata byliśmy w związku na odległość. Ja wyjechalam do Warszawy po studiach i tam dostalam dobrą pracę. Myślałam, że młodzieńczy związek sam się wypali, jednak nie. On zabiegał o spotkania, często przyjeżdżał do mnie, układalismy plany, proponowałam by znalazl coś w Warszawie, ale on uważał że dusiłby się w takmim miescie. W końcu zapadła decyzja o moim powrocie do rodzinnego miasta. Zareczyliśmy się. Wiedzialam że jest zaradny, ma stałą pracę. Zrezygnowałam z mojej "dobre pracy" i wróciłam. Kupilismy mieszkanie na kredyt. Po roku ślub, remont mieszkania (finansowo pomagali moi rodzice) no i wspolne życie. Zaczęły się dziwne problemy, nagle on nie potrafi nic zrobic w domu ani z rzeczy technicznych, ani podstawowych takie jak pranie czy posprzątanie z własnej inwencji. Wszystko nalezy pokazać palcem i jak za coś się weźmie to z wielką łaską. Jedynym plusem okazała się umiejętność gotowania o czym wiedziałam przed ślubem, jednak po roku czasu już nawet tego nei ma. Wiedziałam, że wychowywał się bez ojca, że nie miał wzoru do naśladowania ale nie sądziłam że można mieć dwie lewe ręce do tego stopnia by we własnym mieszkaniu nie potrafić żyrandola zawiesić czy listwy dociąć?

Zaczęły się problemy z moją pracą, od czterech miesięcy jestem na bezrobociu, ciągle słyszę od niego że siedzę i nic nie robię a on staje na głowie by zapewnić mi wszystko. Ale to jest takie przygadywanie jakgdyby chciał żeby było mi przykro bo tak naprawdę zarabia dobrze, pracuje normalnie po 8 godzin dziennie a w domu ma wszystko zrobione - posprzątane, poprane i ugotowane. Czuję, że przez to że nie mam pracy umniejsza moją rolę. A ja aktywnie szukam pracy, złozyłam nawet wniosek o dofinansowanie do wlasnej działalnosci bo mam pomysł na własną firmę. Robię studia podyplomowe. Staram sie nadal rozwijać. On zaczyna robić mi wyrzuty, że do niczego się nie nadaję, obraża mnie, nie uznaje mojego zdania, ostatnio nawet przy znajomych zaczął mi dogryzać, przerywać mi itp. Kiedyś tak nie było. W ciągu ostatnich dni, robi mi awantury o każdą bzdurę i uważa że wszystko co złe to przeze mnie. Zaczyna krzyczeć - uważa że ja go sprowokowalam, przeklina- bo ja go sprowokowałam. Zaczynam lepiej się czuć w domu gdy go nie ma. Dziś wrócił nad ranem, pijany. Tłukl się, rozbijał, klał pod nosem. Gdy zaczynam rozmowę, odwraca się, wychodzi. Nie wiem czy to wychodzi prawdziwa natura? Czy zacząć przygotowywać się do rozwodu? Przecież gdy nie potrafimy sobie poradzić w tak błachych problemach to co bedzie dalej? Nie chcę w to brnąć. Nie taki facet mi kiedy zaimponował. Co robić? Terapia?

2

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Ale to co Ci nie pasuje, że jest jednak niezaradny (nie licząc zarabiania kasy), czy że obraża itd?

3

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Zastanów się może, czy w Twoim zachowaniu nie ma również czegoś, co zraża do Ciebie Twojego męża. Czy na przykład, gdy on wraca z pracy, Ty nie wypominasz mu tego co zrobiłaś przez cały dzień w domu, nie patrząc na to, że on w swojej pracy tez cały dzień nie leżał. Może przesiadując cały czas w domu zrobiłaś się zgorzkniała i jego to zwyczajnie wkurza. Zastanów się nad tym, czy przypadkiem wina nie leży trochę też po Twojej stronie. A piszę to, bo nieomal sama też podobnym zachowaniem nie rozwaliłam swojego małżeństwa, więc troszkę wiem co mówię...Życzę powodzenia i wszystkiego najlepszego:)

4

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

A moim zdaniem wychodzi prawdziwa natura.

5 Ostatnio edytowany przez Igor GSXR (2014-04-27 19:51:37)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Nad rozwodem to ja bym się mocno zastanowił w Twojej sytuacji ale z drugiej strony co by było jak byście mieli dzieci i mnóstwo innych problemów z którymi on jako głowa rodziny musiał by się zmierzyć.

Popróbuj z nim porozmawiać na spokojnie tylko tak bez żalu, ze przed ślubem wydawał Ci się innym człowiekiem i w innym się zakochałaś... Jeśli Cię szczerze kocha i mu zależy to może coś w nim drgnie i zmieni swoje zachowanie.
Sobie też zrób mały rachunek sumienia tylko tak szczerze co mogłabyś poprawić żeby być lepszą żoną, podpytaj jego jak on sobie wyobrażał Twoją rolę po ślubie.


Jesteś jeszcze młoda i masz szanse ułożyć sobie życie z kimś kto Ci bardziej odpowiada, bo myślę że ludzie się raczej tak nie zmieniają od razu {po} a raczej dobrze się kamuflują {przed} i on niestety może być taką osobą. Powinien mieć świadomość tego, że w dzisiejszych czasach jest trudno o pracę dla młodych ludzi u nas w kraju i mógłby być bardziej wyrozumiały dla żony, ale on chyba po prostu już taki jest i wyłazi z niego prawdziwa twarz.

Dobrze się zastanów bo z wiekiem może być co raz gorszy...

6 Ostatnio edytowany przez mmm.malinowska (2014-04-27 19:58:10)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Dokładnie. Moim zdaniem również  wychodzi jego  prawdziwa natura. Wcześniej starał się dużo bardziej, bo byłaś daleko, tęsknił, bał się że kogoś poznasz, a teraz jesteś już zaklepana - już nie musi się starać. Nie widziałaś go na co dzień tylko na czas spotkania podczas którego się maskował i starał pokazać z jak najlepszej strony. Masz prawo czuć się oszukana jak najbardziej! Nie takim przedstawiał się na początku, zakochałaś się w całkiem innym człowieku... teraz wyszło jego prawdziwe oblicze. To właśnie jest najgorsze w ludziach, żeby ich poznać trzeba z nimi dużo "soli zjeść" a najlepiej zamieszkać:)

7

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

To nie pierwsze problemy w waszym wspólnym życiu. Proponuję rozmowę. Według mnie to on po prostu przestał się starać...nie którzy faceci tak już mają.

8

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Nie odpowiada mi, to że mimo swoich niedoskonałości jest nieznośny i opryskliwy wobec mnie.
Przecież kwestia pracy to problem tymczasowy. Co zrobi jeżeli pojawią się gorsze zmartwiania? Nie daje mi to spokoju, nie mam poczucia bezpieczeństwa.

Jeżeli chodzi o jego powroty z pracy - jestem osobą o pogodnym usposobieniu, nie lubię użalania się nad sobą i oczywiste jest dla mnie to że jeśli mam więcej czasu to ogarniam dom, nie stanowi to dla mnie problemu. Pewnie tego samego oczekiwałabym od męża gdyby role się odwróciły.

9

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Więc jeśli akceptujesz jego niedoskonałości, to on powinien też robić to samo i masz prawo tego wymagać. Inaczej kłótnia, kłótnia, obrażanie i uczucia pójdą w siną dal. Zostanie tylko zniszczone poczucie własnej wartosci.

10

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Wychodzi jego natura, może coś w tym jest. A może warto z nim porozmawiać zamiast od razu kończyć? Niektórzy faceci tak mają po ślubie, myślą że już wszystko zrobił, Ty będziesz na zawsze i sie nie musi już starać.  Rozmawiaj z nim o tym, wyciągnij mu to na "talerz" i pokaż w czym siedzi problem, może wtedy się zmieni. Ja wątpię że to jego natura, a raczej właśnie opisane przeze mnie  brak potrzeby starania się bo myśli że jak jesteście po ślubie to już na zawsze.

11

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Z doświadczenia wiem,że się nie zmieni,że z czasem będzie coraz gorzej. No ale poddawać się nie można. Ja walczyłam 14 lat. Rozmawiałam,prosiłam,przekonywałam i nic,przegrałam.
Spróbuj pogadać,może zgodzi się na terapię. Dajcie sobie np. pół roku. Jak nic się nie zmieni to pomyśl o rozwodzie.

12

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Podejmę jeszcze próby rozmowy. Wiem, że zaczęły go drażnić pomysły wybiegające w przyszłość. Ostatnio przyniosłam katalog z wycieczkami, pokazalam mężowi jedną z nich i powiedzialam, że jak dostanę pracę to go tam zabiorę. Wzruszyl ramionami, coś warknął i odpowiedział mi : "a kto ci urlop da". Trochę przykro mi się zrobiło ale olałam temat. Innym razem moja babcia podarowała mi własnoręcznie robioną czapeczkę dla dziecka, powiedziała mi na ucho żebym dbała o swoje zdrowie i tyle, bez pytań "a kiedy wy", "już czas pomyśleć" itp. Na to mój mąż po wyjściu od babci zapytał mnie czy wiem że nas nie stać na dziecko? Bylam w szoku. Nie myślałam jeszcze o macierzyństwie, nie rozmawialiśmy o tym ale nie sądziłam że można zestawić to w takiej kategorii.

13

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Cumek napisał/a:

... nie mam poczucia bezpieczeństwa.

to jest bardzo poważny problem, z czasem przerodzi się w ...koszmar
koniecznie popracujcie nad małżeństwem i to razem
sama nic nie zrobisz - walcz o was, póki jeszcze czas...

14

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Cumek napisał/a:

Podejmę jeszcze próby rozmowy. Wiem, że zaczęły go drażnić pomysły wybiegające w przyszłość. Ostatnio przyniosłam katalog z wycieczkami, pokazalam mężowi jedną z nich i powiedzialam, że jak dostanę pracę to go tam zabiorę. Wzruszyl ramionami, coś warknął i odpowiedział mi : "a kto ci urlop da". Trochę przykro mi się zrobiło ale olałam temat.

Mógł to uznać za atak, że chciałabyś to i to, a on nie jest w stanie ci tego zapewnić, i dlatego przyjął postawę defensywną, lub zwyczajnie żartować, z tym, że w przypadku żartu zapewne byś się zorientowała... Nie twierdzę, że tak jest, bo nie da się tego stwierdzić, ale warto wziąć to uwagę, bo może to kwestia frustracji, nie wiem, bo skoro znacie się blisko od 8 lat, to nie sądzę, by był w stanie taki długi czas ukrywać swoja naturę. Trzeba rozmawiać i być stanowczym, i w razie konieczności wymusić wspólna wizytę u terapeuty małżeńskiego, z tym, że lepiej nie grozić i nie wspominać o rozwodzie, bo to niewątpliwie wywoła reakcje obronną a temat zostanie zakończony...

Cumek napisał/a:

Innym razem moja babcia podarowała mi własnoręcznie robioną czapeczkę dla dziecka, powiedziała mi na ucho żebym dbała o swoje zdrowie i tyle, bez pytań "a kiedy wy", "już czas pomyśleć" itp. Na to mój mąż po wyjściu od babci zapytał mnie czy wiem że nas nie stać na dziecko? Bylam w szoku. Nie myślałam jeszcze o macierzyństwie, nie rozmawialiśmy o tym ale nie sądziłam że można zestawić to w takiej kategorii.

To chyba całkiem normalne. Chociaż okoliczności i sposób mógł być niewłaściwy, w zależności, jak zostało to ujęte...

15 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2014-04-28 09:52:45)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Póki ceniłaś siebie i pokazywałaś, że mąż (wtedy chłopak) powinien traktować Cię na równie ze sobą trwałaś przy swoich planach, ambicjach i wizji rodziny ? było ok. Ale on od początku wyraźnie miał inne plany. Od momentu gdy zrezygnowałaś z siebie ? na rzecz Was (w rzeczywistości ? jego) zaczęłaś się cofać. Krok po kroku okazywałaś poddaństwo. Kolejne ustępstwa z Twojej strony spowodowały, że dotarłaś do momentu gdzie czujesz za plecami ścianę! To dla tego czujesz, że stoisz na granicy, inaczej prawdopodobnie cofałabyś się nadal. Coś tam szemrając, ale bez powodzenia. Do póki mogłaś robić krok w tył ? i mu ustępowałaś ? wszystko wydawało Ci się do zniesienia. Nie sądzisz że to właśnie chłód ściany  powoduje że w końcu inaczej zaczęłaś patrzeć na sprawę. To nie kwestia sprzątania, braku pracy ? to kwestia niedopasowania i odmiennych oczekiwań.

Sprawa może bierze się też z tego, że nie mieliście czasu poznać życia poza sobą i to zaczyna doskwierać.  Wydaje się że obydwoje cierpicie w obecnym związku. Ty nie jesteś dla niego obiektem którym mógłby się pochwalić, w dodatku stawiasz przed nim wymagania. Za to Ty czujesz się niedoceniana za to co robisz, nie masz wsparcia w tym czego oczekujesz że powinnaś mieć ? choćby Twoja szkoła, wcześniejsza praca, to że z niej zrezygnowałaś dla Jego wili Waszej przyszłości ? masz żal, że on tego nie docenił, tego co robisz itd.

dopisane
I jeszcze jedno, zawieszenie żyrandola, docięcie listw - to wyłącznie kwestia chęci. Brak ojca go nie tłumaczy. Jak ktoś nie wie jak coś zrobić siada przed YT, albo czyta właściwe forum i próbuje, aż mu wyjdzie. Nie usprawiedliwiaj go tak łatwo w tych kwestiach, lenistwo - niechęć - tak, to może być argumetn, ale nie brak ojca.

16

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Ja też mam dwie lewe ręce do róznych technicznych prac. Jakoś zona mi tego nie wypomina. U was oboje w sobie widzicie tylko minusy, jedno drugiemu coś chce udowodnic. Sama wyszukałas wycieczkę i pochwaliłas się tym mezowi. Wasze małzeństwo to ja i ja, nie my. Tego się trzeba nauczyć, inaczej wrogosc was wykończy i nie będzie innego wyjścia jak rozwód.

17 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2014-04-28 10:00:32)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Cumek napisał/a:

Podejmę jeszcze próby rozmowy. Wiem, że zaczęły go drażnić pomysły wybiegające w przyszłość. Ostatnio przyniosłam katalog z wycieczkami, pokazalam mężowi jedną z nich i powiedzialam, że jak dostanę pracę to go tam zabiorę. Wzruszyl ramionami, coś warknął i odpowiedział mi : "a kto ci urlop da". Trochę przykro mi się zrobiło ale olałam temat. Innym razem moja babcia podarowała mi własnoręcznie robioną czapeczkę dla dziecka, powiedziała mi na ucho żebym dbała o swoje zdrowie i tyle, bez pytań "a kiedy wy", "już czas pomyśleć" itp. Na to mój mąż po wyjściu od babci zapytał mnie czy wiem że nas nie stać na dziecko? Bylam w szoku. Nie myślałam jeszcze o macierzyństwie, nie rozmawialiśmy o tym ale nie sądziłam że można zestawić to w takiej kategorii.

rozmawiać zawsze warto... przykład wycieczki --- on Cię nie docenia. możliwe ze to typ czlowieka, ktory jedynie swoje pomysly uwaza za dobre, a kazdego innego nie.
masz znow przyklad, ze to co chcialas zrobic, pokazc mu - tym planowanym wyjazdem, ze on jednak powiniej Cie docenic, ze stac Cie na duzo, bo przeciez to chcialas mu pokazac - on zlal totalnie. w dodatku szuka problemow tam gdzie ich nie ma - rzuca haslo nt. urlopu... to sie nazywa wsparcie i .... MOTYWACJA... ma pretensje ze nie masz roboty, a demotywuje Cie... poczucie przykrosci to w tej sytuacji calkiem zrozumiale
o dzieci dba sie tak jak sie umie w danym momencie - na miare mozliwosci .... zapytaj go w takim razie ile musicie miec pieniedzy na koncie by pomyslec o dziecku, niech ci wymieni sume, skoro on ocenia to wylacznie w tych kategoriach... powiedz ze zamaist wycieczki w takim razie bedziesz odkladala na ten cel... z potem zastanow sie nad tym co ci odpowie
naprawde nie widzisz ze w waszym zwiazku jedyna osoba ktora sie dla niego liczy jest on sam?

18

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Dunkis napisał/a:

rozmawiać zawsze warto... przykład wycieczki --- on Cię nie docenia. możliwe ze to typ czlowieka, ktory jedynie swoje pomysly uwaza za dobre, a kazdego innego nie.

A nasza autorka jest inna? Docenia męża? Same minusy chłop ma. A u jej meża znowu ona same minusy. To nie małzonkowie to konkurenci. smile

19 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-04-28 10:14:30)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Dunkis napisał/a:

Póki ceniłaś siebie i pokazywałaś, że mąż (wtedy chłopak) powinien traktować Cię na równie ze sobą trwałaś przy swoich planach, ambicjach i wizji rodziny ? było ok. Ale on od początku wyraźnie miał inne plany. Od momentu gdy zrezygnowałaś z siebie ? na rzecz Was (w rzeczywistości ? jego) zaczęłaś się cofać. Krok po kroku okazywałaś poddaństwo. Kolejne ustępstwa z Twojej strony spowodowały, że dotarłaś do momentu gdzie czujesz za plecami ścianę! To dla tego czujesz, że stoisz na granicy, inaczej prawdopodobnie cofałabyś się nadal. Coś tam szemrając, ale bez powodzenia. Do póki mogłaś robić krok w tył ? i mu ustępowałaś ? wszystko wydawało Ci się do zniesienia. Nie sądzisz że to właśnie chłód ściany  powoduje że w końcu inaczej zaczęłaś patrzeć na sprawę. To nie kwestia sprzątania, braku pracy ? to kwestia niedopasowania i odmiennych oczekiwań.

Sprawa może bierze się też z tego, że nie mieliście czasu poznać życia poza sobą i to zaczyna doskwierać.  Wydaje się że obydwoje cierpicie w obecnym związku. Ty nie jesteś dla niego obiektem którym mógłby się pochwalić, w dodatku stawiasz przed nim wymagania. Za to Ty czujesz się niedoceniana za to co robisz, nie masz wsparcia w tym czego oczekujesz że powinnaś mieć ? choćby Twoja szkoła, wcześniejsza praca, to że z niej zrezygnowałaś dla Jego wili Waszej przyszłości ? masz żal, że on tego nie docenił, tego co robisz itd.

Z tym z sie zgadzam


Dunkis napisał/a:

dopisane
I jeszcze jedno, zawieszenie żyrandola, docięcie listw - to wyłącznie kwestia chęci. Brak ojca go nie tłumaczy. Jak ktoś nie wie jak coś zrobić siada przed YT, albo czyta właściwe forum i próbuje, aż mu wyjdzie. Nie usprawiedliwiaj go tak łatwo w tych kwestiach, lenistwo - niechęć - tak, to może być argumetn, ale nie brak ojca.

Tu nie niekoniecznie sie zgodzę .

Moj M. co z tego ze ma chęci, narzędzia , wiedze teoretyczna jak coś zreperować ale brakuje mu po prostu zdolności manualnych i  cierpliwości do tego typu rzeczy  .
Nie jednokrotnie próbował zrobić coś samodzielnie , raz sie udało innym razem odpuszczał bo kończyło sie kilkoma dalszymi poprawkami bądź popsuł jeszcze bardziej. On wychodzi z założenia ze każdy powinien robić to na czym faktycznie, rzeczywiście sie zna. Kazdy jest profesjonalista w swojej dziedzinie . Wiec woli wziasc sobie nawet nadgodziny aby zapłacić komuś kto naprawdę sie na tym zna i zrobi to o wiele szybciej i z oczekiwanym efektem.

20

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
adamajkis napisał/a:
Dunkis napisał/a:

rozmawiać zawsze warto... przykład wycieczki --- on Cię nie docenia. możliwe ze to typ czlowieka, ktory jedynie swoje pomysly uwaza za dobre, a kazdego innego nie.

A nasza autorka jest inna? Docenia męża? Same minusy chłop ma. A u jej meża znowu ona same minusy. To nie małzonkowie to konkurenci. smile

halo, halo nie tak szybko, chyba coś Ci sie pomieszało, pisząc o wyciecze ktorą chciała wymienić, kogo chciała na nią zabrać, dla kogo stara się iść do pracy dla siebie?
negowanie czyiś pomysłów nie ma nic wspólnego z konkurencją.

ale jeśli juz o docenianiu mowat, to cyt autorkę:
"Zaczęły się dziwne problemy, nagle on nie potrafi nic zrobic w domu ani z rzeczy technicznych, ani podstawowych takie jak pranie czy posprzątanie z własnej inwencji. Wszystko nalezy pokazać palcem i jak za coś się weźmie to z wielką łaską. Jedynym plusem okazała się umiejętność gotowania o czym wiedziałam przed ślubem, jednak po roku czasu już nawet tego nei ma."

Teraz awantury i pretensje. On jej od początku nie doceniał - zamiast docenić że dla niego wyszła ze środowiska, gdzie zaczeła sobie dobrze radzić?  Tak jej dziękuje. Docenia się poza tym za coś, to za co prosze Cie wymień powinna go doceniać, skoro nawet to co robił dobrze nie robi?

adamajkis zapytam sie wprost, laska sie stara - a co dostaje w zamian? To jest konkurencja wg Ciebie?

21 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2014-04-28 11:34:23)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Dunkis napisał/a:

adamajkis zapytam sie wprost, laska sie stara - a co dostaje w zamian? To jest konkurencja wg Ciebie?

A czemu tej wycieczki nie przedyskutowała z mężem? Dała mu gotowca, powiedziała tam pojedziemy, za moje pieniądze i koniec. Jedno drugiemu chce udowdnić swoją niezaleznosc.

22 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2014-04-28 11:52:55)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
adamajkis napisał/a:
Dunkis napisał/a:

adamajkis zapytam sie wprost, laska sie stara - a co dostaje w zamian? To jest konkurencja wg Ciebie?

A czemu tej wycieczki nie przedyskutowała z mężem? Dała mu gotowca, powiedziała tam pojedziemy, za moje pieniądze i koniec. Jedno drugiemu chce udowdnić swoją niezaleznosc.

Że co?
Czego tam na siłę się doszukujesz?
Jakie udowadnianie niezależności?

W sumie każdy widzi co innego w wypowiedziach, patrzy przez pryzmat własnych problemów, priorytetów.

Autorka zachowuje się, moim zdaniem, "po ludzku".
Próbuje nawiązać kontakt, pokazać(nawet poprzez przyniesienie katalogu z wycieczką), ze na pewno będzie lepiej, ze znajdzie pracę.
Mąż natomiast jest okrutnie oporny.
I szkopuł w tym, czy faktycznie wychodzi na wierzch jego "mroczna" natura, czy też facet ma zwyczajnie jakieś problemy, z którymi nie może sobie poradzić, a o których nie chce mówić. To wszystko wywołuje agresję, brak chęci do innych rzeczy(np. te nieszczęsne listewki).

Zauważyć można, że wiele rzeczy kręci się wokół pieniądza:
- nerwowość męża do żony, kiedy ta została osobą bezrobotną,
- wzmianka o dziecku -  absolutnie nie bo "nie stać" nas na "to",
- propozycja wycieki (w bliżej nieokreślonej przyszłości) - znowu niezadowolenie, brak akceptacji, wymyślanie powodów, dla których     
  wycieczka miałaby się nie odbyć (założenie, że autorka z pewnością nie dostanie urlopu),

Może warto podpytać męża skąd takie "niefajne" zachowanie względem Twojej osoby.
Z pewnością nie będzie to takie proste (nikt nie lubi przyznawać się do porażek), ale może gdzieś tutaj właśnie leży przyczyna zmiany zachowania męża autorki.

23 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2014-04-28 11:57:21)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
adamajkis napisał/a:
Dunkis napisał/a:

adamajkis zapytam sie wprost, laska sie stara - a co dostaje w zamian? To jest konkurencja wg Ciebie?

A czemu tej wycieczki nie przedyskutowała z mężem? Dała mu gotowca, powiedziała tam pojedziemy, za moje pieniądze i koniec. Jedno drugiemu chce udowdnić swoją niezaleznosc.

Myślałem, że jesteś złośliwy, a tu jednak nie, zatem przepraszam. To jednak nie zmieni mojego zdania. I postaram Ci się wyjaśnić jak ja widze kwestie wycieczki.

Zobacz, laska jest zdołowana bo nie ma pracy, mąż daje jej odczuć, że jest ciężarem, a w dodatku wymaga od niego zbyt wiele. Pamiętaj, ona cały czas stara mu się przypodobać... tylko, że czuje się niedoceniona, za to co robi... Przekłada się na to, że przestaje wierzyć w swoje siły swoją wartość i związek, bo jej starania są poddawane krytyce i nie dostaje w zamian tego co uważa, że mimo wszystko jej się należy (szacunek, pomoc)...Ona sie nie załamuje i ..

Jakbyś Ty się zachował, gydyś chciał komuś pokazać, że jesteś coś wart, że nie jesteś ciężarem, że możesz coś wnieść w związek, że stać Cię na więcej, że masz serce, chęci, siłe, wolę i chcesz to zrobić dla swojej połówki.. tym bradziej, że problemem są właśnie pieniądze.

...Ona wpadła na pomysł wycieczki na którą sama zarobi, ona jest mloda i chyba tez jej się od życia coś nalezy, ale przy tym wszystkim ona wciąż pamięta o tym, że ma męża, do przed nich chce się postarać, posnuć wspólne marzenia ... nie widzisz jak ona bardzo jest spragniona tego, by to ON ją docenił? by był z niej dumny?

24

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Leila01 napisał/a:
adamajkis napisał/a:
Dunkis napisał/a:

adamajkis zapytam sie wprost, laska sie stara - a co dostaje w zamian? To jest konkurencja wg Ciebie?

A czemu tej wycieczki nie przedyskutowała z mężem? Dała mu gotowca, powiedziała tam pojedziemy, za moje pieniądze i koniec. Jedno drugiemu chce udowdnić swoją niezaleznosc.

Że co?
Czego tam na siłę się doszukujesz?
Jakie udowadnianie niezależności?

W sumie każdy widzi co innego w wypowiedziach, patrzy przez pryzmat własnych problemów, priorytetów.

Autorka zachowuje się, moim zdaniem, "po ludzku".
Próbuje nawiązać kontakt, pokazać(nawet poprzez przyniesienie katalogu z wycieczką), ze na pewno będzie lepiej, ze znajdzie pracę.
Mąż natomiast jest okrutnie oporny.
I szkopuł w tym, czy faktycznie wychodzi na wierzch jego "mroczna" natura, czy też facet ma zwyczajnie jakieś problemy, z którymi nie może sobie poradzić, a o których nie chce mówić. To wszystko wywołuje agresję, brak chęci do innych rzeczy(np. te nieszczęsne listewki).

Zauważyć można, że wiele rzeczy kręci się wokół pieniądza:
- nerwowość męża do żony, kiedy ta została osobą bezrobotną,
- wzmianka o dziecku -  absolutnie nie bo "nie stać" nas na "to",
- propozycja wycieki (w bliżej nieokreślonej przyszłości) - znowu niezadowolenie, brak akceptacji, wymyślanie powodów, dla których     
  wycieczka miałaby się nie odbyć (założenie, że autorka z pewnością nie dostanie urlopu),

Może warto podpytać męża skąd takie "niefajne" zachowanie względem Twojej osoby.
Z pewnością nie będzie to takie proste (nikt nie lubi przyznawać się do porażek), ale może gdzieś tutaj właśnie leży przyczyna zmiany zachowania męża autorki.

Leila, po przeczytaniu tego co napisałaś przychodzi mi na myśl taka rzecz. Mąż autorki obrał sobie za cel, że doprowadzi do takiej sytuacji, że z dziewczynie która była ambitna i przed którą stał otwarty świat, zrobi kurę domową, która zdołuje i pokaże że jej miejsce jest w kącie i jest niewiele warta.

25

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Dunkis napisał/a:

ona jest mloda i chyba tez jej się od życia coś nalezy

To chyba też motto naszej autorki. Po co jej ten slub był? Nawet sama tego (ślubu) żałuje i ma nawet winowajce, swojej złej decyzji smile Ona wszystko pisze, trzeba tylko uwaznie czytac. smile

26

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
adamajkis napisał/a:
Dunkis napisał/a:

ona jest mloda i chyba tez jej się od życia coś nalezy

To chyba też motto naszej autorki. Po co jej ten slub był? Nawet sama tego (ślubu) żałuje i ma nawet winowajce, swojej złej decyzji smile Ona wszystko pisze, trzeba tylko uwaznie czytac. smile

Też miałem na początku wrażenie, że ona ma żal do tego gościa, że ją wplątał w małżeństwo, ale po przeczytaniu jej słow dwa razy i tego jak bardzo ona się dla niego stara, myślę, że to jednak nie tak jak piszesz. Ona dąży do tego by ich życie było lepsze mimo wszystki, stara się cieszyć tym co ma i dać jeszcze więcej siebie. ... choć w tej kweistii powinna się ona sama wypowiedzieć, bo może przesadzam.

27 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2014-04-28 12:04:31)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
adamajkis napisał/a:
Dunkis napisał/a:

ona jest mloda i chyba tez jej się od życia coś nalezy

To chyba też motto naszej autorki. Po co jej ten slub był? Nawet sama tego (ślubu) żałuje i ma nawet winowajce, swojej złej decyzji smile Ona wszystko pisze, trzeba tylko uwaznie czytac. smile

Ależ się uwziąłeś na nią.
Skoro tak wyliczasz błędy autorki, to może wylicz zalety jej  męża.

28

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
adamajkis napisał/a:
Dunkis napisał/a:

rozmawiać zawsze warto... przykład wycieczki --- on Cię nie docenia. możliwe ze to typ czlowieka, ktory jedynie swoje pomysly uwaza za dobre, a kazdego innego nie.

A nasza autorka jest inna? Docenia męża? Same minusy chłop ma. A u jej meża znowu ona same minusy. To nie małzonkowie to konkurenci. smile

Odpowiadając - to nie jest tak że widzę w nim same minusy, tutaj piszę o minusach które zaczynają przysłaniać mi jego plusy. Byłabym chora na głowę gdybym widziała wszystko w czarnych barwach. Mój mąż ma dobre cechy za które go podziwiam. Ale co raz trudniej podziwiać mężczyznę który zapomina czym jest szacunek.

29 Ostatnio edytowany przez Koryfeusz (2014-04-28 15:49:04)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Dunkis ma rację dla mnie droga Cumek ty byłabyś idealnym typem żony wiem co mówię ponieważ jestem żonaty smile
On według mnie prawdopodobnie kogoś ma i terasz szuka pretekstu by wyjść tylnymi drzwiami bez żadnych konsekwencji (typu rozwód z jego winy).
Filipie nie wszędzie salomonowe rozwiązanie się sprawdza.

30

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Koryfeusz napisał/a:

On według mnie prawdopodobnie kogoś ma .

Autorko przeszło Ci to przez myśl ?

31 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-04-28 16:13:20)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Facet zachowuje się jakby chciał odejść i sabotuje wasz związek, żeby rozstanie wyszło od Ciebie. Bardzo typowe zachowania dla ostatnich etapów przy wypalaniu się uczuć u jednej ze stron.
Bądź dzielna i nie błagaj o miłość.
Postaw twarde warunki, bądź stanowcza - uda się, jeśli mu będzie zależało. Jeśli nie, usłyszysz że "za dużo oczekujesz", ograniczasz go itp.
Nie daj się na to nabrać.
Ślub nie oznacza zwiększonego marginesu na brak szacunku i wkładu w relacje.

32

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Wolę nie mówić że "mąż wplątał mnie w małżeństwo" bo to trochę zrzucanie odpowiedzialności a ja świadomie zgodziłam się, że chcę wyjść za niego. Wiem też, że byłoby między nami dobrze gdyby chciał zrozumieć i cierpliwie przeczekać trudniejszy czas. Nie rozumiem dlaczego tak łatwo się poddaje. Ludzie maja o wiele trudniejszy start, mieszkają z rodzicami, płodzą dzieci, pracują po 12-14 godzin, nie mają łatwo i jakoś potrafią szanować się. Czuję opór w rozmowach i odbieram to za brak chęci współpracy stąd moje zwątpienie. Moi rodzice radzą by dać sobie czas, bo oni docierali się przez 5 lat.

33 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-04-28 16:27:34)

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Słowo "docierać się" ma w sobie pierwiastek aktywnego działania, z obydwu stron.
W waszym przypadku to bardziej przypomina przekonywanie męża, dlaczego warto zachowywać się jak dorosły odpowiedzialny mężczyzna. Z docieraniem nie ma to wiele wspólnego, chyba że masz na myśli "docieranie do czyjejś głowy".

34

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
ryba81 napisał/a:
Koryfeusz napisał/a:

On według mnie prawdopodobnie kogoś ma .

Autorko przeszło Ci to przez myśl ?

Nie podejrzewam. Ufam mu, ale może warto zapytać.

35

Odp: Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?
Leila01 napisał/a:
adamajkis napisał/a:
Dunkis napisał/a:

ona jest mloda i chyba tez jej się od życia coś nalezy

To chyba też motto naszej autorki. Po co jej ten slub był? Nawet sama tego (ślubu) żałuje i ma nawet winowajce, swojej złej decyzji smile Ona wszystko pisze, trzeba tylko uwaznie czytac. smile

Ależ się uwziąłeś na nią.
Skoro tak wyliczasz błędy autorki, to może wylicz zalety jej  męża.

Prosze mnie nie wtłaczać w swój dwubiegunowy sposób myślenia. smile Dla mnie oboje musza przemysleć czym jest małżeństwo. Po co je zawarli. Nie chce mi się odgadywać, kto bardziej przesadza i komu mam przyznać rację, bo to do niczego nie prowadzi.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód po roku od ślubu? Czy to za szybka decyzja?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026