Spotykam się z naprawdę fajnym facetem, ale widzę, że ma blokady wynikające z braku pewności siebie. Jest parę rzeczy, które nas różni: wiek (jestem o kilka lat starsza), liczba znajomych (on ma tylko jedną przyjaciółkę, a ja całe grono znajomych), wykształcenie (jestem po studiach, on po technikum). Niemniej na tym kończą się różnice, obydwoje pracujemy na kierowniczych stanowiskach, jesteśmy niezależni finansowo, mamy podobną wrażliwość i spojrzenie na ważne kwestie. Co najmniej kilka razy rozmawialiśmy o tym, że nie interesują nas przygodne znajomości. Niemniej widzę, że on ma niską samoocenę, przez co czasem reaguje paniką lub boi się zrobić krok naprzód. Ostatnio powiedział mi wprost, że on nie jest tak przebojowy jak ja, nie ma tak dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich i niepokoi go duża liczba kolegów płci męskiej w moim otoczeniu. Widzę, że jest zazdrosny o mojego szefa - ciągle o niego wypytuje i pyta, czy do niczego mnie nie zmusza. Nie podobają mu się wyjścia z kolegami na piwo, a gdy dłużej nie odpisuje na SMS-a, zaczyna się emocjonalnie oddalać. Wydaje mi się też, że może mieć zerowe doświadczenie seksualne, bo kiedyś powiedział jakiś bardzo subtelny żart, po czym się zaczerwienił i zaciął. Jak kiedyś stwierdził, że mam zgrabny tyłeczek, to później na kolejnym spotkaniu cały czas się czerwienił.
Idziemy w weekend na piwo, zastanawiam się, jak mu pokazać, że mi na nim zależy. Ale tak, żeby go od razu nie wystraszyć. On ostatnio coś pomrukiwał o tym, że nie traktuję go tak dobrze jak swojego kolegę ze studiów, z którym ciągle gdzieś wychodzę. Prawda jest taka, że się z nim widuję w weekendy, gdy on jest w pracy, bo potrzebuję męskiej rady.
Myślałam o tym, żeby powiedzieć mu parę komplementów sytuacyjnych, spróbować się do niego przytulić, pocałować go w policzek, złapać za rękę. Może brzmi to trochę zachowawczo, ale pamiętam, jak się do niego mocniej przytuliłam, to on po prostu zrobił się purpurowy na twarzy, po czym stwierdził, że to bardzo przyjemne.
Wydaje mi się, że on nie przywykł do takiego okazywania sobie uczuć, bo jego rodzice się rozwiedli, a jego mama jest dość chłodną osobą, co miałam okazję zobaczyć na własne oczy.