Witam,
pierwszy raz piszę na tym forum, ale czytam je od dłuższego czasu i wiem, że tu mogą doradzić naprawdę miłe,pomocne osoby.
Założyłam ten wątek, bo niestety od pewnego czasu nie daję sobie rady z problemem , chciałabym poczytać opinie postronne.
Jestem z facetem 3 lata, przyznał mi się że 12 kwietnia mnie zdradził z jakąś koleżanką z Gdańska. Ja jestem z Wrocławia i Wrocław+Gdansk+Kraków(Wisła Kraków nie Krakowia) mają tzw. "zgodę" jeśli chodzi o kluby piłkarskie.
Na cały weekend mój partner "wybył" bo jego koledzy znad morza przyjechali a we Wrocku był mecz WKS (Wroclaw) i Lechia Gdansk.Daję mu taki czas raz/2x na rok beze mnie, ponieważ uważam, że to dobrze, jeśli wychodzimy sami od czasu do czasu.
Wrócił jakiś zmarnowany i po jego minie widziałam, że coś jest nie tak!! Od razu jak wytrzezwial po tym "wyjsciu" mi powiedzial, ze w tym wynajętym apartemencie gdzie spędzili noc chłopaki z Gdańska były też dziewczyny i mnóstwo alkoholu oraz koks; on z jedną się przespał. Jestem osobą , która nie toleruje żadnych narkotyków, ale wiem o tym, że jak jego chłopaki przyjezdzają to jest ten koks, jakoś nie burczę w tej kwestii.... Ale że się przespał z inną... Ciągle mi mówi że załuje, placze, a mnie tak cholernie to boli... Wiem też, że po alkoholu człowiek nad sobą nie do końca panuje, ale ja zawsze miałam świadomość , że jestem z kimś w związku... Kocham go, ale nie do końca wierzę, że to był tylko alkohol, bo On ma bardzo mocną głowę...Tak mi ciężko i smutno...
Lena