Czesc,
Nie wiem, czy zostane zlinczowany za to, ze jestem facetem i tu pisze... Ale to chyba jedyne miejsce w ktorym moge prosic o pomoc.
Jesli powielam temat, prosze, powiedzcie mi.
Pisze to ja, poniewaz ona jest zbyt wstydliwa, zeby prosic o porade w internecie... pomimo calej anonimowosci.
Sytuacja jest dosc trywialna znajac problemy z antykoncepcja... Dzis uprawialem seks z moja dziewczyna... Niestety po wszystkim zorientowalismy sie, ze prezerwatywa nie wytzrymala proby naszej milosci... Oczywiscie obydwoje troche spanikowalismy. Wiem, ze (postaram sie to wyrlumaczyc najprosciej jak potrafie) moja druga polowka bierze tabletki antykoncepcyjne od paru lat. Przez ostatni tydzien miala przerwe 7-dniowa... Mankament polega na tym, ze zapomniala wziac 8 dnia (czyli przedwczoraj) i biorac wczoraj pigulke nie wziela podwojnej dawki.
Czy mam juz kupowac wyprawke? Czy duze jest prawdopodobienstwo zajacia w ciaze w takich okolicznosciach? Mamy jeszcze mozliwosc zalatwienia pigulki "po" ale bardzo niechetnie chcemy skorzystac z tej opcji... Co robic?
Oczywiscie musze dodac, ze nie staramy sie o dziecko i w chwili obecnej ciaza baaaardzo skomplikowalaby nam zycie... Bede wdzieczny za jakakolwiek pomoc/porade...