Witajcie kobietki. Jestem samotną mamą po rozwodzie i myslę że czas już poszukac sobie przyjaciela,tylko mam lek przed ewentualna ciążą. Wcześniej nie musiałam sie tym martwic małam swojego ukochanego,a teraz jestem w nowej sytuacji. Nie mogę brac pigułek już prubowałam ale żle sie czułam lekarz polecił mi spirale i stosowałam ją kilka razy aż nabawiłam się zapalenia przydatków i koniec spiralki, powiedzcie czy prezerwatywy są dobrym zabezpieczeniam ,chiałabym miec pewnosc że nic sie nie wydaży.
Podobne tematy
Żaden środek antykoncepcyjny nie daje 100% pewności, że nie zajdziesz w ciąże.
Powinnaś pójść (może do innego tym razem) ginekologa i opowiedzieć mu co się działo po tabletkach oraz po spirali. Powinien dopasować dobry środek antykoncepcyjny dla Ciebie ![]()
Spokojnie, kobieto. Prezerwatywy to całkiem skuteczny środek antykoncepcyjny pod warunkiem prawidłowego używania
Jeśli pęknie to nie sposób tego nie zauważyć i wtedy należy iść do ginekologa po odpowiednią tabletkę. W ramach pocieszenia powiem, że w czasie 4 lat stosowania żadna nie pękła i wcale nie zawsze były renomowanych firm ![]()
Dziekuje, to bardzo pocieszające ,zauważyłam że wiekszosc kobiet raczej poleca tabletki,ale ja naprawdę niechciałabym ich brać a niechciałabym równiez sytucji pełnej napecia kiedy coś by sie wydarzyło z nowo poznanym mezczyzną. Musze byc przygotowana na taką sytuacje i byc pewna i spokojna zarazem. Myslę że zostane przy prezerwatywach.
Ja również polecę prezerwatywy, zgadzam się z vinngą. Używam prezerwatyw od prawie 6 lat i nigdy (tradycyjnie: odpukać w niemalowane
) żadna nie pękła, a też nie zawsze były to renomowane marki. Myślę, że o ile stosuje się je według załączonej ulotki, nie są przeterminowane, nie przechowuje się ich w nieodpowiednim miejscu itd., to nic złego nie ma prawa się stać.
Zgadzam się z Anemonne - prezerwatywy kupowane z pewnych źródeł (a nie z witryny w kiosku), nieprzeterminowane, stosowane zgodnie z instrukcją są dobrym zabezpieczeniem. Wiem, że nie 100%, ale żaden środek anty nie ma 100% gwarancji. Ja z powodzeniem stosowałam przez ponad rok, ale ze względów zdrowotnych gin mi kazał wrócić do tabletek.
Ja również polecę prezerwatywy, zgadzam się z vinngą. Używam prezerwatyw od prawie 6 lat i nigdy (tradycyjnie: odpukać w niemalowane
) żadna nie pękła, a też nie zawsze były to renomowane marki. Myślę, że o ile stosuje się je według załączonej ulotki, nie są przeterminowane, nie przechowuje się ich w nieodpowiednim miejscu itd., to nic złego nie ma prawa się stać.
Zgadzam się z Anemonne - prezerwatywy kupowane z pewnych źródeł (a nie z witryny w kiosku), nieprzeterminowane, stosowane zgodnie z instrukcją są dobrym zabezpieczeniem. Wiem, że nie 100%, ale żaden środek anty nie ma 100% gwarancji. Ja z powodzeniem stosowałam przez ponad rok, ale ze względów zdrowotnych gin mi kazał wrócić do tabletek.
mam do Was dziewczyny pytanie, my stosujemy prezerwatywy... ale z nimi nie jest nam tak przyjemnie - mogę dostać za to lanie..
ale stosujemy czasem stosunek przerywany wtedy jest mrr..
(hormonów nie chce stosować) ale wracając do prezerwatyw, ani ja ani mój chłopak nie jesteśmy do końca usatysfakcjonowani z nimi... może zależy to od rodzaju prezerwatywy.. My stosowaliśmy Durex'a Extra Safe chcemy wypróbować jakieś inne, ale nie wiemy jakie (jest ich mnóstwo...) Może macie jakieś sprawdzone, które nie ograniczają przyjemności z bliskości z ukochanym?
mam do Was dziewczyny pytanie, my stosujemy prezerwatywy... ale z nimi nie jest nam tak przyjemnie - mogę dostać za to lanie..
ale stosujemy czasem stosunek przerywany wtedy jest mrr..
(hormonów nie chce stosować) ale wracając do prezerwatyw, ani ja ani mój chłopak nie jesteśmy do końca usatysfakcjonowani z nimi... może zależy to od rodzaju prezerwatywy.. My stosowaliśmy Durex'a Extra Safe chcemy wypróbować jakieś inne, ale nie wiemy jakie (jest ich mnóstwo...) Może macie jakieś sprawdzone, które nie ograniczają przyjemności z bliskości z ukochanym?
Nie dostaniesz lania, możesz za to dostać becikowe.
Nie wiem, skąd się bierze Twoje antynastawienie do hormonów - ale jeśli chodzi o prezerwatywy, spróbujcie dla odmiany tych, które są reklamowane jako cieńsze - np. Durex Elite. Z tego, co pisze o nich producent są jeszcze dodatkowo nawilżane. Więc może te.
Tak czy inaczej, jeśli tak bardzo lubicie seks bez prezerwatywy, może jednak warto się nie uprzedzać do hormonów i spróbować, no, ale decyzja należy do Was.
oj chciałabym to becikowe, a dokładnie To co się za nim kryje ;P ale jeszcze nie teraz, tak za dwa latka... byłoby idealnie
a co do kwestii tabletek, nie chce ingerować w swój organizm. Wiem, że lekarz może dobrać idealne dla mnie... że są teraz nowoczesne środki które są bezpieczne -wg producentów, dla nas kobiet dla naszej płodności etc. ale w moim otoczeniu znam osobiście, wiele przypadków par które stosowały ten rodzaj anty.. i miały duże problemy z zajściem w ciąże. Jednak nie wykluczam, że jak już będziemy mieć maleńką gromadkę dzieciaczków to wtedy się zdecydujemy na taką metodę
z pewnością wygodniejszą... Ale się rozpisałam w temacie hormonów a właściwie w wątku chce dopytać Was o prezerwatywy
właśnie czytałam i widziałam jakieś reklamy ale jestem ciekawa czy odczuwalna jest "nieobecność" tych cieńszych w praktyce? czytałam dużo zachwytów nad "unimilem skyn" czy któraś z NetKobiet próbowała ich ze swoim mężczyzną?
a Ty yvette masz doświadczenia z tymi cieńszymi? bo producenci wiadomo, różne rzeczy mogą pisać... ![]()
Wiesz co, nie miałam osobiście doświadczeń, bo jeśli już musiałam ufać prezerwatywom to wybierałam klasyczne durexy. Mam do nich największe zaufanie. A że też wolę "żywy seks", przeszłam na tabletki i problem mam z głowy ![]()
Unimile nigdy nie były dla mnie, dostałam kiedyś po nich koszmarnego uczulenia (nie przypominam sobie większego pieczenia niż niemalże natychmiast po kontakcie z nimi)...
Ja mam doświadczenie z cienkimi i faktycznie było bardzo naturalnie
Jest tylko małe "ale" - ja z klasyczną prezerwatywą mam takie same doznania
Extra safe faktycznie wyczuwałam, ale np Durex Classic już nie. Spróbuj najpierw jakiś prezerwatyw standardowej grubości a potem się zastanów czy na pewno przeszkadza Ci "gumka" czy może zabiegi związane z pamiętaniem o niej, zakładaniem, zdejmowaniem itp
A jeśli chodzi o antykoncepcję hormonalną - teoria, że tabletki utrudniają zajście w ciążę jest raczej słabo poparta dowodami...
Jak współżycie rozpoczęłam zabezpieczając się z chłopakiem tylko prezerwatywami, i nigdy nie narzekaliśmy, on czuł się dość pewnie i ja też, więc komfort psychiczny był, plus nie przeszkadzało to nam w doznaniach, zawsze używaliśmy jednej marki (Rosetex) i w pewnym momencie stało się to naszą tradycją że tylko te i inne nie. Więc ja szczerze je polecam. A po za tym jeszcze taka jedna rzecz, wiele osób mówi ze to zaburza spontaniczność, ale według mnie to bzdura, w naszym przypadku było to coś rodzaju dodatkowej zabawy, lekkiego wstrzymania akcji by jeszcze bardziej wzmocnić późniejsze doznania...
Do niedawna uważałam jak większość, że prezerwatywy są ok, nie chciałam brać tabletek bo bałam się skutków ubocznych albo, że zapomnę. No i jestem w 7 tyg ciązy bo prezerwatywa pękła. Oczywiście po 13 h wzięłam odpowiednią tabletkę ale nic to nie dało bo jak stwierdził ginekolog ciąża musiała być już wcześniej, a wcześniej prezerwatywa nie pękła ale musiała być nie szczelna. Mój ginekolog powiedział, że prezerwatywa to żadne zabezpieczenie, oczywiście jakieś tam jest bo nie każdemu może przytrafić się jakaś trefna ale to nie 100% a nawet nie 99% jak mówią. Także dla tych, które bardzo boją się ciąży nie polecam. ![]()
się tu naczytałam...
cholerka...
my używamy tylko prezerwatyw, bo ja nie mogę brać żadnych leków.
a dziecko może i chciałabym już, ale jestem staroświecka i uważam, że najpierw powinien być ślub. ot tak, mogę sobie tak chcieć ![]()
mam nadzieję, że mnie się nic nie przydarzy chwilowo...
ewelka2388 przykro mi, że Tobie przytrafiła się taka "wyjątkowa gumka". Mam nadzieję, że dzidziuś urodzi się zdrowy i przyniesie Tobie dużo szczęścia.
Trzeba jednak przyznać, że zdarza się to bardzo RZADKO.
Nie można twierdzić, że gumki nie działają skoro dla większości ludzi są skuteczne. To tak samo jakby powiedzieć, że po zjedzeniu marchewki będziesz miała uczulenie - pomimo tego, że większość ludzi nie ma uczulenia po marchewce.
Ja nie lubię prezerwatyw, wolę bez i dlatego stosuję Cilest. Natomiast jeśli ktoś nie ma stałego partnera to zdecydowanie polecam "gumki".
No ja niestety na prezerwatywach się zawiodłam i musiałam sięgnąć po antykoncepcje awaryjną, po stosunku. Mówi się, że gdy poprawnie się z nią obchodzi, to nie powinno być niespodzianek, jednak na moje nigdy nic nie wiadomo, w końcu jest to mechaniczna metoda, która zawsze może się uszkodzić, bez naszej wiedzy i świadomości
Witajcie kobietki. Jestem samotną mamą po rozwodzie i myslę że czas już poszukac sobie przyjaciela,tylko mam lek przed ewentualna ciążą. Wcześniej nie musiałam sie tym martwic małam swojego ukochanego,a teraz jestem w nowej sytuacji. Nie mogę brac pigułek już prubowałam ale żle sie czułam lekarz polecił mi spirale i stosowałam ją kilka razy aż nabawiłam się zapalenia przydatków i koniec spiralki, powiedzcie czy prezerwatywy są dobrym zabezpieczeniam ,chiałabym miec pewnosc że nic sie nie wydaży.
Wiesz, skoro się boisz ciąży to prezerwatywy mogą nie być w 100% bezpiecznym rozwiazaniem. Nie zażywałaś tabletek Levomine ? Może one byłyby odpowiednie. Mi po nich nic nie jest.
Ja również stosuje gumki i jak na razie dzidziola brak więc chyba skuteczne ![]()
Dodatkowo możecie stosować żel plemnikobójczy, chociaż są i prezerwatywy z takowym.
Do niedawna uważałam jak większość, że prezerwatywy są ok, nie chciałam brać tabletek bo bałam się skutków ubocznych albo, że zapomnę. No i jestem w 7 tyg ciązy bo prezerwatywa pękła. Oczywiście po 13 h wzięłam odpowiednią tabletkę ale nic to nie dało bo jak stwierdził ginekolog ciąża musiała być już wcześniej, a wcześniej prezerwatywa nie pękła ale musiała być nie szczelna. Mój ginekolog powiedział, że prezerwatywa to żadne zabezpieczenie, oczywiście jakieś tam jest bo nie każdemu może przytrafić się jakaś trefna ale to nie 100% a nawet nie 99% jak mówią. Także dla tych, które bardzo boją się ciąży nie polecam.
Teraz tak czytam i sie zastanawiam czy ja dobrze robie
tez uzywamy prezerwatyw, ostatnio mielismy "wypadek przy pracy" i bylam zmuszona isc do ginekologa po recepte
i lekarz stwierdzil ze prawdopodobnie i tak bym w ciaze nie zaszla, ale na wszelki wypadek stosowalam escapelle no i po 4 dniach normalnie dostalam miesiaczki, tak jak zawsze...
Takze Twoja ciaza wynikla z poprzedniego cyklu z tego co czytam...
Zdaniem mojego ginekologa gumki to zabezpieczenie pewne w 80%. Jesli komus to starcza to super.
prezerwatywy mają skuteczność od 2-7, według wskaźnika pearla, co oznacza, że na 100 par dwie do siedmiu par zachodzą w ciążę. Ja osobiście nie ufam prezerwatywom do końca. W ogóle to używam Lady Compa (polecam) więc wiem kiedy mam dni płodne i wiadomo - jak się zachce w dni płodne to prezerwatywa musi być. Ale że wiem jaką maja beznadziejną skuteczność no to sory nawet w gumce, wychodzimy przed koncem i basta. Zresztą są inne sposoby zaspokojenia
No a tak już z prezerwatyw to jeszcze Durex Close fit jest w miarę fajny, ale trudno go dostać.
I jeszcze coś - prezerwatywy nie chronią przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, a jedynie zmniejszają ryzyko zachorowania - nie wszyscy zdają sobie sprawę, a trzeba o tym pamiętać w przypadku kontaktów z nowym parterem
A tutaj ciekawostka ze znalezionych w necie "Prezerwatywa to jedna z najstarszych metod antykoncepcyjnych i oprócz wazektomii jedyna, którą może zastosować mężczyzna. Skuteczność prezerwatywy jest jednak bardzo różna, wskaźnik Pearla waha się tutaj od 3 do 7, dlatego ogromne znaczenie ma umiejętność jej prawidłowego zakładania. A czy prezerwatywa chroni przed HIV? Nawet na opakowaniu prezerwatyw przeczytamy, że ?żadna metoda nie zapewnia 100% ochrony przed ciążą, HIV oraz chorobami przenoszonymi drogą płciową?. Badania naukowe przeprowadzane już w 1993 roku, a publikowane w The Journal of the American Medical Association, wykazały jedynie 80% redukcję ryzyka zakażenia się HIV od partnera przy stosowaniu prezerwatywy zawsze i poprawnie. Zatem mit traktujący prezerwatywę jako skuteczną barierę przed HIV jest bardzo niebezpieczny. "
A ja wam powiem : nam pękła tylko raz, z powodu, że ujmę prosto z mostu, zbyt intensywnego stosunku /ale wtedy już łykałam tabletki, więc się nic nie stało/.
Przy czym my osobiście zaczynaliśmy z prezerwatywami, ale szybko przeszłam na tabletki. Bałam się co to będzie, ale trafiłam na odpowiednią ginekolog, która wpierw kazała mi zrobić szereg badań : wszystkie ATTP, protrombiny inne hormony itd. Do tego usg i cytologię. I widzę, że ma na uwadze moje dobro, bo kazała mi po roku znów te badania robić.
I też się bałam, co to będzie z tabletkami - przytyje,będę markotna, spadnie mi libido, nie będę mogła się koncentrować. Wiecie co - jestem na Novynette i szczerze mówię wam : moje libido jest takie jak było albo i większe, a co do wagi, to nawet chudnę przy tych tabletkach. Mam regularne cykle, do obliczenia, trwające zawsze 3 dni -wszystko jest w porządku.
Dla mnie osobiście prezerwatywy nie są złe, sprawdzają się oczywiście jak najbardziej, ale powodują u mnie dyskomfort! Podrażnienie i zabierają część przyjemności. Gdybym miała przy częstotliwości naszych stosunków stosować wiecznie gumki, to chyba bym nie mogła już seksu uprawiać z ww powodów... Ale oczywiście jeśli to nie jest stały partner - tylko gumka!
A co do stwierdzenia, że gumka to jedyna forma zabezpieczenia ze str mężczyzny: mój udowodnił, że nie zrzuca odpowiedzialności tylko na mnie i zakupił swego czasu zapas 60 prezerwatyw. Dodatkowo sam po nie sięga wtedy, gdy wie, że powinien 'dmuchać na zimne' [przeziębienia, antybiotyki itd.].
Osobiście jestem zadowolona z tego, jak sytuacja u nas wygląda, tabletki zmieniły nasze pożycie seksualne ![]()
Złe nie są, ale dla osób przeczulonych (takich jak ja), nie są najlepszym wyjściem. Mi po dwóch pęknięciach szczerze mówiąc zbrzydły, na szczęście są tabletki 72h, ale incydent ten do przyjemnych i relaksujących nie należał, za każdym razem. Poza tym, tak jak nadmieniła poprzedniczka, kwestie doznań też grają tu swoją role jak na moje. Także, dobre tabletki anty, to wg mnie lepsze wyjście ![]()
Witaj Puchatku.
Ja również po urodzeniu dziecka borykałam się z tym problemem.
Ze względu na to, że mam arytmię serca nie za bardzo mogę brać tabletki anty bo fatalnie się po nich czułam, natomiast
wszelkie spirale i wkładki też odpadały bo mam tendencje do infekcji moczowych tak więc sama sobie nie chciałabym szkodzić.
Dlatego teraz z mężem używamy prezerwatyw. Czy są dobre? To pojęcie względne, zależy co kto lubi. Na dzień dzisiejszy się przyzwyczailiśmy i nie widzimy w tym problemu.
Zawsze możesz poradzić się dobrego ginekologa, może po zrobieniu podstawowych badań hormonalnych dobrał by odpowiednie dla Ciebie tabletki po których nie czułabyś się źle...
Ja, jako założycielka wątku "Fanki gumek..." jak najbardziej mogę polecić te lateksowe stworzenia
Też używam od lat i jest wszystko O.K., znam mnóstwo par, które również od lat używają tylko prezerwatywy , a wcale nie planują dzieci. Zasada jest jedna: używać zgodnie z instrukcją. I miec pod ręką "pigułkę po"- nawet, jeśli nie możesz stosować klasycznych pigułek, jedna dawka pigułki "po' [Escapelle] nie wpłynie na Twoje serce czy układ żylny bo zawiera tylko 1 hormon: pochodną progesteronu i to w jednorazowej dawce. Ta pigułka może sie przydać w razie pęknięcia czy zsunięcia- mnie się nigdy nie zdarzyło, ale no.... nie jest powiedziane że się nie zdarzy.
Powodzenia! ![]()
Złe nie są, ale dla osób przeczulonych (takich jak ja), nie są najlepszym wyjściem. Mi po dwóch pęknięciach szczerze mówiąc zbrzydły, na szczęście są tabletki 72h, ale incydent ten do przyjemnych i relaksujących nie należał, za każdym razem. Poza tym, tak jak nadmieniła poprzedniczka, kwestie doznań też grają tu swoją role jak na moje. Także, dobre tabletki anty, to wg mnie lepsze wyjście
Tylko weź pod uwagę też to, że Koleżanka nie ma stałego, zaufanego partnera. Po prostu chce mieć życie seksualne, nie wiadomo, na kogo trafi, więc tu kondom KONIECZNIE!
ps. Unimil Skyn są super. Naprawdę nie-przereklamowane.