Witam,
co oznacza gdy facet mówi "nie chce sie angażować, ale nie jestes mi obojetna bo zblizyliśmy sie do siebie i nie chce tracic z Tobą kontaku" ?
Podobne tematy
Ja bym to zrozumiał, jako:
"nie chce sie angażować, ale nie jestes mi obojetna bo zblizyliśmy sie do siebie i nie chce tracic z Tobą kontaku"
3 2014-04-16 21:06:42 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-04-16 21:10:02)
"Nic z tego nie będzie, ale chętnie przespię się z Tobą od czasu do czasu."
Lub
"Zostań moją opcją zapasową."
Ewentualnie patrz post wyżej.
"Do związku się nie nadajesz, ale do łóżka jak najbardziej".
Łóżko można zamienić na dowolną czynność, jaką dotychczas obie osoby robiły wspólnie i czerpały z tego przyjemność. Z niektórymi się fajnie imprezuje, z innymi fajnie rozmawia na głębokie tematy, z innymi jest świetny seks. Nie zawsze jednak ktoś od fajnych imprez jest dla danej osoby idealnym kandydatem/ką do związku.
albo
"nie jestem pewien jeszcze co czuje, ale jakies korzysci ze znajomosci z tobą mam"
A jest szansa, że z czasem zechce sie zaangażować?? czy dobrym pomyslem jet wyznanie mu ze cos do niego czuje?
7 2014-04-16 21:22:18 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-16 21:24:18)
Widocznie wyczuł już co czujesz i daje sobie na wstrzymanie. Ale wg mnie to tylko pogorszy sprawe. Ludzie wiedzą kiedy jest to obustronne. Nie ma watpliwosci.
Wlasnie, pogorszy w sensie polepszy. On sie odetnie, a Ty chwile pocierpisz.
zy dobrym pomyslem jet wyznanie mu ze cos do niego czuje?
Bardzo dobrym. Nigdy więcej się nie odezwie, Ty porozmyślasz z miesiąc a później będziesz mogła poznać kogoś, kto będzie podzielał Twoje uczucia.
9 2014-04-16 21:26:36 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-16 21:29:18)
Ja myślę, że nie jest to dobry pomysł. Poczekałabym na jego ruch, by dowiedzieć się, co on tak naprawdę myśli.
10 2014-04-16 21:27:04 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-04-16 21:32:12)
A jest szansa, że z czasem zechce sie zaangażować?? czy dobrym pomyslem jet wyznanie mu ze cos do niego czuje?
Nie trać czasu, bo to nic nie da. Postawisz się tylko w roli petenta wobec niego, a uzyskasz... patrz posty wyżej.
Szukaj kogoś kogo chcesz i kto tak samo będzie chciał Ciebie. Powodzenia
A ja myślę, że nie jest to dobry pomysł. Poczekałabym na jego ruch, by dowiedzieć się co on tak naprawdę myśli.
Przecież już powiedział co myśli...
A ja myślę, że nie jest to dobry pomysł. Poczekałabym na jego ruch, by dowiedzieć się co on tak naprawdę myśli.
Przecież powiedział co czuje....nic.
Pojawił sie sex w naszej relacji, ale ja zrezygnowalam nie sypiam z nim (choc nie jest łatwo to konsekwentnie sie tego trzymam, nadal sie spotykamy). Chce mu powiedziec, że przez ten sex zaczelam sie angazowac, a jesli On tego nie czuje to nie chce z nim sypiac, ze to dla obojga w takim wypadku bedzie chyba najlepsze rozwiazanie. Dodam, ze na poczatku nasza relacjia wygladala super, dopóki nie pojawil sie sex, nagle stwierdzil, ze nie chce sie angazowac. Dla faceta to oczywiście bardzo wygodne. Powiedziec mu to co tu napisalam i czekac na dalszy bieg wydarzen?
Pojawił sie sex w naszej relacji, ale ja zrezygnowalam nie sypiam z nim (choc nie jest łatwo to konsekwentnie sie tego trzymam, nadal sie spotykamy). Chce mu powiedziec, że przez ten sex zaczelam sie angazowac, a jesli On tego nie czuje to nie chce z nim sypiac, ze to dla obojga w takim wypadku bedzie chyba najlepsze rozwiazanie. Dodam, ze na poczatku nasza relacjia wygladala super, dopóki nie pojawil sie sex, nagle stwierdzil, ze nie chce sie angazowac. Dla faceta to oczywiście bardzo wygodne. Powiedziec mu to co tu napisalam i czekac na dalszy bieg wydarzen?
Nie rozumiem po co to wałkujesz...
Przecież powiedział Ci, że nie chce sie angażować, że nie czuje"tego".
Myślisz, że jak oznajmisz mu stan swoich uczuć to Cię pokocha?
Nie. Całkowicie zniknie Ci z pola widzenia.
Teraz trzyma go niezobowiązujący(z jego strony) seks.
14 2014-04-16 21:36:25 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-16 21:57:16)
Ewelka, wyjaśniłaś to , o co mi chodziło, szkoda czasu...
Tak jak napisalam, już od dluzszego czasu sexu nie ma, zero dotykania mimo iz czasem u niego nocuje i on pewnie liczyl ze cos sie wydarzy, ale ja jestem twarda. Czyli nic juz nie mowic, po prostu trzymac sie braku kontaktu fizycznego, ale nic na temat uczuc nie wspomiac? Chce mu tylko przekazac jesli bedzie na "cos" nalegal, ze skoro nie chce sie angazowac, a ja zaczynam to chyba logiczne ze sexu byc nie moze, bo to zbliza (przynajmniej w moim odczuciu) tylko tyle, czy to dobry pomysl?
Pojawił sie sex w naszej relacji, ale ja zrezygnowalam nie sypiam z nim (choc nie jest łatwo to konsekwentnie sie tego trzymam, nadal sie spotykamy). Chce mu powiedziec, że przez ten sex zaczelam sie angazowac, a jesli On tego nie czuje to nie chce z nim sypiac, ze to dla obojga w takim wypadku bedzie chyba najlepsze rozwiazanie. Dodam, ze na poczatku nasza relacjia wygladala super, dopóki nie pojawil sie sex, nagle stwierdzil, ze nie chce sie angazowac. Dla faceta to oczywiście bardzo wygodne. Powiedziec mu to co tu napisalam i czekac na dalszy bieg wydarzen?
Szukasz związku? Musisz to zakończyć. Nie tak prędko się z faceta wyleczysz, a im szybciej to zrobisz tym szybciej otworzysz się na kogoś nowego kto odwzajemni Twoje uczucia.
17 2014-04-16 21:53:44 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-16 21:56:41)
Po co Ci to Ewelka, to spanie u niego, albo jest Twój albo wcale.
Mysle sobie jeszcze, (a moze tylko juz dopowiadam sobie rózne opcje), ze On moze sie zniechecil i nie wie czego ja chce, bo ja tez mu powiedzialam ze na razie nie chce sie wiązac, ale teraz to sie zmienia. Pamietam jak na poczatku spotykalismy sie i pytal co robimy z nasza znajomością a ja jakos nie ciagnelam tematu (wtedy sama jeszcze nie wiedzialam czego chce). Moze dlatego On sie teraz tak zachowuje???
Nie rozmyślaj za dużo, bo się z tego nie wyplączesz tak łatwo, facet ma być konkret.
Mysle sobie jeszcze, (a moze tylko juz dopowiadam sobie rózne opcje), ze On moze sie zniechecil i nie wie czego ja chce, bo ja tez mu powiedzialam ze na razie nie chce sie wiązac, ale teraz to sie zmienia. Pamietam jak na poczatku spotykalismy sie i pytal co robimy z nasza znajomością a ja jakos nie ciagnelam tematu (wtedy sama jeszcze nie wiedzialam czego chce). Moze dlatego On sie teraz tak zachowuje???
Widzę, że za wszelką cenę szukasz potwierdzenia, że będziecie związkiem. Wtedy może tak było teraz jest już po ptakach. Zamknij i szukaj dalej, chyba że seks Ci wystarczy.
O matko, to co ja mam z nim zrobić??? Olać totalnie???? Czy zachowywac sie tylko jak koleżanka, bez żadnych relacji wychodzacych poza koleżeństwo? Nie tak łatwo zakończyc jesli na kims zalezy...
22 2014-04-16 22:06:19 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-16 22:09:35)
Ale im bardziej w to brniesz, tym bedzie gorzej to skonczyc. Jesli "olejesz totalnie", a jesli jemu naprawde zalezy to zmieni podejście. A jak bedziesz kolezanką (łóżkową czy nie) to bedziesz sie sama krzywdzić i uzależniać.
Ile mozna powtarzac. Chcesz zwiazku, to nie uzywaj do tego seksu, jako argumentu... a jezeli tylko przez seks sie zblizyliscie... to z kazdym kolejnym mozesz miec to samo. Buduj relacje na czyms innym, jesli chcesz by wyszło i potrzebujesz zwiazku.
O matko, to co ja mam z nim zrobić??? Olać totalnie???? Czy zachowywac sie tylko jak koleżanka, bez żadnych relacji wychodzacych poza koleżeństwo? Nie tak łatwo zakończyc jesli na kims zalezy...
Ale zauważ, że jemu na Tobie nie zależy...
Do związku potrzeba dwojga ludzi.
Ty jesteś sama...
Chcesz być jego koleżanką, czy jego kobietą, szanuj się.
O matko, to co ja mam z nim zrobić??? Olać totalnie???? Czy zachowywac sie tylko jak koleżanka, bez żadnych relacji wychodzacych poza koleżeństwo? Nie tak łatwo zakończyc jesli na kims zalezy...
Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz.
Sama wiesz czy wytrzymasz taką przyjaźń czy jednak nie. Chociaż odnoszę wrażenie, że lepiej by było się odsunąć. Ew. powiedzieć, że przyjaźń to za mało i prosisz, żeby daj Ci spokój bo chcesz się z niego wyleczyć. Jeśli nie jest durniem to zrozumie.
Gdy facet nie chce, to trzeba odejść.
Wiem, ze koleżeństwo zwykle może tez uzależniac zwłaszcza, ze zaczelo mi zależec to nie beda to łatwe relacje tylko koleżeńskie.
Nie chce palic mostów... Nie wiem co robić...wiem na pewno ze nie nadaje sie na koleżankę do sexu i nigdy w życiu w nic takiego sie juz nie wpakuje. Wiec jak mam to zakonczyc, po prostu nie odbierac telefonów (dzwoni codziennie) jak gdyby nigdy nic??
Chce mu tylko przekazac jesli bedzie na "cos" nalegal, ze skoro nie chce sie angazowac, a ja zaczynam to chyba logiczne ze sexu byc nie moze, bo to zbliza (przynajmniej w moim odczuciu) tylko tyle, czy to dobry pomysl?
Pomysł wybitnie kretyński.Sexterroryzm.Co w swoim mniemaniu uzyskasz tym?
29 2014-04-16 22:21:17 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-16 22:25:30)
Jeżeli nie jest Twój, to i tak będziesz musiała spalić mosty, dla swojego dobra...to jest ciężkie, ale trzeba... on musi też zrozumieć, że Ty odejdziesz, bo go nie masz na 100% - takie info dla niego, on wie co zrobić...
Pewnie nie uzyskam juz nic, ale skoro nie chce sie angażowac to po co mi na to chce pozwalać. To jest dopiero terroryzm!
Wiec w jaki sposób mam mu to oznajmić??? Sorry ale ja jestem juz bezsilna...
32 2014-04-16 22:30:08 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-16 22:32:56)
On musi zawalczyć...wtedy będziesz wiedziała, że on chce... inaczej .... zniknij z jego życia.
Czyli co zrobic zeby zaczał walczyc? Czyli od jutra, jesli zadzwoni nie odbierac?? nie kontaktować się w cale tak po prostu bez wyjasnienia? Wiem moje pytania pewnie sa juz męczace, ale jest mi cieżko...
Co chcesz wyjaśniać, on musi chcieć, nic nie zrobisz, on musi kochać...
jak juz tak nie wiesz co mu powiedziec, to powiedz, że jesli on sie nie chce angażowac, to Ty przestajesz kompletnie. tyle. potem koniec kontaktu.
I tak własnie jest, żadne pół na pół, albo jest Twój, albo wcale.
Nie prościej i uczciwiej jest po prostu powiedzieć prawdę w kilku zwięzłych zdaniach ?
Nie chcę z Tobą sypiać - ponieważ zaangażowałam się w nasz układ emocjonalnie, a nie chcę przez to cierpieć.
Rozumiem, że Ty nie jesteś zaangażowany, więc dla swojego dobra podjęłam decyzję o zerwaniu kontaktów z Tobą.
Zwyczajne koleżeństwo z Tobą jest dla mnie obecnie zbyt trudne.
Liczę na to, że mnie zrozumiesz, uszanujesz moją decyzję i nie będziesz mi niczego utrudniał.
Coś w tym stylu ?
Po co wymyślać kolejne scenariusze swoich zachowań, które mają go do czegokolwiek zmusić, a tak naprawdę mogą okazać się rykoszetem który trafi Cię prosto w serce ?
Przecież kilka szczerych słów wystarczy, bez sensu tracić czas na próby manipulowania kimś.
Tak tylko może przez nasze troche pokrecone relacje, On tez może nie wie czego chce ja? A może doskonale wie... nie wiem juz sama, pogubilam sie...Moze powinnam mu najpierw powiedziec, dlaczego chce to zakonczyc, ze nie moge juz znajomości w takiej formie jak obecnie, ze albo w jedna albo w druga strone...
39 2014-04-16 22:56:21 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-16 23:13:08)
Facet wie czego chce, a Ty go nie uświadamiaj... wtedy Ty będziesz wiedziała, czego on chce. Chcesz obudzić się u niego rano i dowiedzieć się, że jesteś jego koleżanką...
Tak, właśnie chodzi mi mniej wiecej o to co napisała IsaBella77. Chce mu po prostu to powiedzieć i odejść. A czy On cos z tym zrobi to się okaże. Wtedy nie bede się odzywać. Jeśli On nie odezwie się po tym, to bedzie juz sprawa jasna.Tyle. Nie wiem tylko jeszcze kiedy zdobędę się na ten krok, póki co nie mam odwagi...ale pewnie im szybciej tym lepiej.
41 2014-04-16 23:04:00 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-16 23:10:32)
To odejdź... Nie wszystko musi być powiedziane tak do końca - taki niedosyt..., to czuć między wierszami, niech myśli i żałuje.
Dzięki Alessa...wszyscy macie pewnie rację, ja o tym wiem ale tak trudno zrobic ten krok...
Z tym nocowaniem tez wiem ze to nie jest dobry pomysl. Ogladamy filmy, jest poźno i nie ma juz autobusu, wiec tak to wyglada...sprawa z nocowaniem. NIby nic takiego (bo nic sie nie dzieje miedzy nami), ale u kolegi przeciez sie nie nocuje...tak wiem o tym
Trzymam kciuki....
Na razie nie dziekuje, Alessa...
Nie rozumiem tylko po co na początku znajomości dawał sygnaly prowadzące do "normalnej" relacji facet-kobieta. Mysle, że ten sex wszystko popsuł. Nigdy więcej takich relacji, wiec jesli nic z tego juz nie wyjdzie bede miala nauczke na przyszlosc i bede bardziej ostrożna...
Może ma więcej takich jak Ty...
Raczej żaden facet nie szuka w kobiecie przyjaciela, więc jesli sie spotyka to na "normalnej" płaszczyznie, a że niektorym nie wychodzi...
hmm...z tego co mi wiadomo i troche na ten temat rozmawialismy to nie ma nikogo, ale pewności przeciez nigdy nie ma...a moze pojawil sie ktos od niedawna...nie wiem...ale pewnie niedlugo sie wszystko wyjasni...
Zakończ to. daj mu odczuć...
Jeszcze jest sprawa taka, że On boi się wchodzić w związek, bo to wiąże się z ofiarowaniem komuś uczuć, a kiedys bardzo sie zawiódl na byłej dziewczynie...
Nie usprawiedliwiaj i nie tłumacz go. To nie dziecko.
51 2014-04-16 23:39:52 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-16 23:41:36)
Ty nie jesteś jego byłą dziewczyną, co to za tłumaczenie.. nawet nie próbuj się porównywać do jego dawnych dziewczyn...to Ty masz być jego prawdziwą miłością...a tamte to przypadek jego zmysłów.
wiem, moze niepotrzebnie Go chce usprawiedliwiac, hmm...przeciez nie każda jest taka jak jego byla...ja nia na pewno nie jestem...
Ty masz być jego prawdziwą miłością...
A dlaczemu niby..?
No koleś normalnie powiedział co ma do powiedzenia.Po kiego grzyba wydziwiać, co on powinien, co ma bla bla bla.
Do tego autorce w sumie pasuje obecny stan rzeczy, tylko standardowo, po babsku, szuka problemu na siłę w imię jakichś durnych dogamtów z których absolutnie nic nie wynika.
Zależy Ci na nim; chcesz utrzymywac kontakt.Więc o co k##a kaman???
Nie nie odpowiada mi obecna relacja!!! Wiem rozmieniam sie na drobne, pewnie zupelnie niepotrzebnie. Chce albo normalnego związku. Zaryzykowałabym normalnego koleżeństwa, zeby nie palic mostów, ale nie wiem czy dam tak rade, jest to bardzo ryzykowne w mojej sytuacji. Wiec jedyne co mi pozostaje to "uciąc to". Niestety kobitki są bardziej uczuciowe, roszczeniowe dlatego pewnie szukam dziury w całym...
55 2014-04-16 23:53:30 Ostatnio edytowany przez Alessa (2014-04-16 23:54:52)
A o to, że Ty tego nie zrozumiesz..- do pitagoras
56 2014-04-16 23:54:30 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-16 23:55:07)
Ale mi tlumaczenie. Jak jestes taka roszczeniowa i uczuciowa, to nie trzeba bylo sie pchac do lozka bez zwiazku.
A teraz i tak zle i tak niedobrze. Zawsze problemy nie do rozwiązania.
Przestańcie z tym łóżkiem..
No tak, a faceci jak zwykle nie widza problemu. No właśnie pojawiły się uczucia, a facet jak zwykle to wykorzysta zeby tylko sobie zrobic dobrze
a skoro wiedzial ze nie chce sie angazowac, mógł to powidziec na samym poczatku znajomości
Panowie chodzi o uczucia wyższe...
Problem to sobie sama autorka tematu zrobiła i teraz zrzuca odpowiedzialnosc na niego.
JAK ZWYKLE.
...tylko po co mowic od razu, wtedy przeciez na pewno nic by nie dostal a tak chociaz troche sie zabawil. Dobrze, że sie obudziłam.
..i żaden Ci Tego nie...
Jakby od razu wyskoczył ze zwiazkiem czy uczuciami, to sama bys uciekła gdzie pieprz rośnie. Zawiniłaś to teraz rozwiązuj problem, bo juz wszystko zostało powiedziane.
Nie nie zrzucam odpowiedzialności na Niego, uważam że oboje jestesmy winni tej sytuacji!!!