netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

25 odpowiedzi3 863 wyświetleniazałożony przez BabaOsiadła, 13.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Skąd się wzięło i dlaczego nadal pokutuje to okropne "to tylko dziecko, ono nic nie rozumie"? Nie podam przykładów, bo nie chcę ukierunkować dyskusji w żaden sposób. Po prostu zastanawiam się, dlaczego wiele osób traktuje dzieci jak osoby niepełnosprawne umysłowo?

2

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Małe dzieci z reguły nie pamiętają. Choć ja zdania jestem że dziecko rozumie więcej jak nam się wydaje...

3

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
BabaOsiadła napisał/a:

Skąd się wzięło i dlaczego nadal pokutuje to okropne "to tylko dziecko, ono nic nie rozumie"? Nie podam przykładów, bo nie chcę ukierunkować dyskusji w żaden sposób. Po prostu zastanawiam się, dlaczego wiele osób traktuje dzieci jak osoby niepełnosprawne umysłowo?

Może z niewiedzy? Braku pojęcia o rozwoju dziecka?
A skąd się bierze opinia,że dziecku nie warto mówić co wolno co nie- raz powiedzieć a potem dać klapsa- bo inaczej nie zrozumie? Przypuszczałam,że takie opinie rzucają stare babki co dzieci już odchowały nie bardzo się ich rozwojem interesując...Ale niestety- młode osoby często też tak uważają.

4 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-04-13 17:57:30)

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

NIC? 
Mysle, ze malo jest osob, ktore uwazaja, ze dziecko nic nie rozumie. I chyba rownie malo uwaza, ze dziecko rozumie tyle, co dorosly.

A prawda jest ukryta gdzies tam po srodku - co innego potrafi zrozumiec dziecko 2-tygodniowe, co innego 2-miesieczne, a jeszcze inne rzeczy dwulatek.

Ile dwuletnich dzieci jest swiadomych tego, ze czym innym jest
naciskanie klawiszy fortepianu, a czym innym walenie lyzka w pokrywki?

Czy aby na pewno rodzice prowadzacy 2 -letnie dziecko do opery robia to z mysla o nim, czy moze probuja zaspokoic wlasne ambicje? Moze to wcale nie chodzi o to, ze dziecko rozumien tylko to lechce nasza proznoscn bo moje dziecko jest takie madre :d

W kazdym razie ja jako osoba dorosla wielu rzeczy jeszcze nie rozumiem big_smile

5

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
Iceni napisał/a:

ENIC? 


Czy aby na pewno rodzice prowadzacy 2 -letnie dziecko do opery robia to z mysla o nim, czy moze probuja zaspokoic wlasne ambicje? Moze to wcale nie chodzi o to, ze dziecko rozumien tylko to lechce nasza proznoscn bo moje dziecko jest takie madre :d

W kazdym razie ja jako osoba dorosla wielu rzeczy jeszcze nie rozumiem big_smile

Hmmm,tu akurat chodzi o co innego.O pokazanie dziecku muzyki i śpiewu ''na żywo'',zainteresowanie tym.Nie chodzi o to by rozumiało,by śledziło fabułę.Dwulatkowi można pokazywć rózne rzeczy a po jakimś czasie można zaobserwować co go zainteresowało.

6

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
BabaOsiadła napisał/a:

Skąd się wzięło i dlaczego nadal pokutuje to okropne "to tylko dziecko, ono nic nie rozumie"? Nie podam przykładów, bo nie chcę ukierunkować dyskusji w żaden sposób. Po prostu zastanawiam się, dlaczego wiele osób traktuje dzieci jak osoby niepełnosprawne umysłowo?

Dzieci rozumieją wiele, ale na swój własny, niedojrzały sposób. Czują na przykład kiedy dzieje się coś niedobrego, choć zupełnie nie potrafią racjonalnie powiązać przyczyn i skutków. Nie potrafią też wyciągać wniosków. Weźmy jednak pod uwagę jak bardzo na stan emocjonalny dziecka wpływają emocje matki i tego, co dzieje się w otoczeniu. Ono może nie rozumieć sytuacji, ale doskonale wyczuwa tembr czyjegoś głosu, odbiera pozytywne i negatywne nastawienie ze strony innych osób, dlatego boi się lub cieszy, co przecież z czegoś wynika. 
I o ile można powiedzieć o obcym dziecku, że nic nie rozumie, to czy mało razy nasze własne nas zaskoczyło? Mnie ogromnie wiele razy!

7

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
Iceni napisał/a:

Czy aby na pewno rodzice prowadzacy 2 -letnie dziecko do opery robia to z mysla o nim, czy moze probuja zaspokoic wlasne ambicje?

Ha! Mój ulubiony tekst big_smile Jakież moje ambicje miałabym zaspokajać, biorąc córkę do opery? big_smile A, że niby mogę się potem pochwalić: "A ja to z moją trzylatką idę dziś do opery, do teatru, a wieczorem przy kawie podyskutujemy o Schopenhauerze"? big_smile

8

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

A zalozysz się, ze sa tacy rodzice?

9

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Pewnie są, ale... rany, komu to imponuje? yikes Ja, owszem, chodzę z córką do teatru i opery, ale nawet nie mam się komu pochwalić (gdybym chciała big_smile), bo wszyscy w moim otoczeniu uważają, że jestem stuknięta ("z dzieckiem to do parku!") big_smile

10

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Coz, ja sobie musialam wbic do glowy, ze moje dziecko nic nie rozumie kiedy mialo ze dwa miesiace i się okazalo, ze od tej chwili przez nastepne kila tygodni bede z moim owczesnym facetem uprawiac seks w tym samym pomieszczeniu, w ktorym się znajduje nasza corka, albo w ogole.   

Pare dni to trwalo, jednak z czasem dalam się przekonac, ze faktycznie rozumie jakby mniej tongue

11

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

big_smile
Albo rozumie, ale jej to nie przeszkadza wink

Z innej beczki: usłyszałam ostatnio od pewnej pani psycholog, że empatia dziecka kształtuje się około 10 roku życia. Co Wy na to? smile

12

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
BabaOsiadła napisał/a:

big_smile
Albo rozumie, ale jej to nie przeszkadza wink

Z innej beczki: usłyszałam ostatnio od pewnej pani psycholog, że empatia dziecka kształtuje się około 10 roku życia. Co Wy na to? smile

Ja bym powiedziała, że raczej koło tego wieku zaczyna zanikać... wink

13

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
BabaOsiadła napisał/a:

big_smile
Albo rozumie, ale jej to nie przeszkadza wink

Z innej beczki: usłyszałam ostatnio od pewnej pani psycholog, że empatia dziecka kształtuje się około 10 roku życia. Co Wy na to? smile

Chyba wczesniej - moja mloda zaczela ryczec na filmach w wieku ok 7-8 lat. Przezywanie cierpienia bohatera filmu chyba mozna potraktowac jako empatie? A wczesniej filmy ja owszem, rozsmieszaly, straszyly, ale nie wzruszaly.

14

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

No właśnie big_smile Jak już, to zanika. Chyba że ja nie rozumiem, co to jest empatia hmm

15

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Nie no, nie robcie z dzieci nieczulych potworow. 3-letnie dziecko nie bedzie odczuwac empatii bo jak takiemu dziecku wytlumaaczyc czym jest smierc, glod, bol, strata ukochanej osoby?
Nigdy nie widzieliscie nastolatka placzacego po stracie psa? Nie mowiac już o chorobie bliskiej osoby.

16

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
Iceni napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

big_smile
Albo rozumie, ale jej to nie przeszkadza wink

Z innej beczki: usłyszałam ostatnio od pewnej pani psycholog, że empatia dziecka kształtuje się około 10 roku życia. Co Wy na to? smile

Chyba wczesniej - moja mloda zaczela ryczec na filmach w wieku ok 7-8 lat. Przezywanie cierpienia bohatera filmu chyba mozna potraktowac jako empatie? A wczesniej filmy ja owszem, rozsmieszaly, straszyly, ale nie wzruszaly.

ale pewnie krzywdzone zwierzatka na nia dzialaly juz wczesniej? Np. chory kotek czy potracony piesek?

Przy dzisiejszych filmach dla dzieci to rzeczywiscie mozna sie szybko empatii wyzbyc. Szczegolnie przy tych japonskich bajkach o robokopach z oczami jak strusie jaja.

17

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Szczerze mowiac to nie pamietam, żeby jako kilkulatka przezywala jakoś bardzo tego typu zdarzenia. To raczej byl smutek, niż wspolczucie.

Inna sprawa, ze nic takiego realnie, co mogloby wywolac empatie nie wyniknelo.

Dla mnie było zaskoczeniem kiedy się pierwszy raz poplakala na filmie, bo nie sadzilam, ze potrafi się tak wczuc w film. A jednak.

18

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
Iceni napisał/a:

3-letnie dziecko nie bedzie odczuwac empatii

No jak nie, jak tak? Bo może ja faktycznie nie wiem, co to empatia big_smile Dlaczego dziecko głaszcze matkę po głowie, kiedy ją ta głowa boli? Dlaczego przytula ojca, kiedy ma zmartwienie w pracy (a po tym ojcu to w ogóle średnio widać, kiedy coś go martwi)? Dlaczego płacze na smutnym filmie (nie, nie naśladuje postaci, postacie w tym filmie nie płaczą, nie naśladuje też rodziców, rodziców ten film nie smuci big_smile)? Dlaczego dziecko dzwoni codziennie do matki leżącej w szpitalu i mówi: "Nic się nie martw, w domu wszystko w porządku, tatuś trochę przeziębiony, ale dbam o niego i zaraz go wyleczę"? Dlaczego głaszcze i tuli psy, kiedy mają problemy żołądkowe (a dziecko samo nigdy nie wymiotowało, nie może wiedzieć, że to niefajne jest)?

19

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
BabaOsiadła napisał/a:
Iceni napisał/a:

3-letnie dziecko nie bedzie odczuwac empatii

No jak nie, jak tak? Bo może ja faktycznie nie wiem, co to empatia big_smile Dlaczego dziecko głaszcze matkę po głowie, kiedy ją ta głowa boli? Dlaczego przytula ojca, kiedy ma zmartwienie w pracy (a po tym ojcu to w ogóle średnio widać, kiedy coś go martwi)? Dlaczego płacze na smutnym filmie (nie, nie naśladuje postaci, postacie w tym filmie nie płaczą, nie naśladuje też rodziców, rodziców ten film nie smuci big_smile)? Dlaczego dziecko dzwoni codziennie do matki leżącej w szpitalu i mówi: "Nic się nie martw, w domu wszystko w porządku, tatuś trochę przeziębiony, ale dbam o niego i zaraz go wyleczę"? Dlaczego głaszcze i tuli psy, kiedy mają problemy żołądkowe (a dziecko samo nigdy nie wymiotowało, nie może wiedzieć, że to niefajne jest)?

Nie no, masz racje!
Jakoś pomyslalo mi się o takich "spektakuarnych" reakcjach, a zupelnie nie pomyslalam o tych drobnych, codziennych.
Oczywiscie, ze dziecko wyczuwa emocje od samego poczatku.
Zawsze wyczuwala kiedy jestem smutna, kiedy wesola.
Nadzwyczajnie spokojna sie zawsze robi kiedy jestem chora - zupelnie nie musze prosic, żeby byla cicho, bo ona sama to wie.

Moze o tym nie pomyslalam, bo to takie normalne? wink

20

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Sądzę, że dzieci mają bardzo małą zdolność do przetwarzania informacji i faktycznie mało rozumieją np. z frazesów powtarzanych przez dorosłych. Jednak o jednym pamiętać trzeba: dziecko dorasta i działa coś takiego jak retrospekcja smile Nie tylko sobie te frazesy przypomina, ale i potrafi je odpowiednio przetworzyć. I wtedy dopiero często decyduje kim jest dla niego rodzic.

drobny przykład: jako kilkulatkę mama często mnie okłamywała mówiąc np. że czegoś co chciałam w sklepie nie było, że nie ma pieniędzy by kupić mi 1 gumę do żucia albo, że wszystkie dzieci jej koleżanek są grzeczne (w kontekście, że ja nie).

No i ja wtedy w to wierzyłam. Sądziłam najwidoczniej, że tak działa komunikacja międzyludzka: na prostym i prawdziwym przekazie smile Kiedy byłam nastolatką, już wiedziałam, że to nie były prawdziwe informacje. Dziś jako osoba 30-letnia uważam to za zwyczajne kłamstwa by mieć mnie z głowy lub by osiągnąć swój cel.
Uważam, że dzieciom należy zawsze mówić prawdę-może być ona krótka. Albo powiedzieć"Nie wiem". Ale nie notorycznie okłamywać.

21

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Dziecko , wbrew pozorom DUŻO rozumie ...a rodzic jeśli tak usprawiedliwia to sam robi sobie i dziecku krzywdę...bo je usprawiedliwia czyli uczy -ja nabroję mama obroni -.Dla mnie głupota i porażka

22

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Chyba pokutuje to od dawnych czasów,dziecko ma się słuchać rodziców,broń boże nie mieć własnego zdania bo jest jeszcze za małe,głównie tak myślą prości ludzie,którzy zostali w ten sam sposób wychowani i przenoszą takie wzorce na kolejne pokolenia.

23

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

A czy jest coś złego w tym, że dziecko ma słuchać rodziców?

24

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

W tym,że ma słuchać nie ma nic złego.Niektórzy jednak uważają,że powinno tylko słuchać,nie zadawać pytań argumentując tak: bo "jesteś za mały" bo "jak dorośniesz to zrozumiesz","bo to ja tu jestem matką".
  Dla mnie to jest strasznie poniżająca metoda dla dziecka,trzeba nawzajem się szanować,dziecko rodziców i w odwrotną stronę także.

25

Odp: To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.
BabaOsiadła napisał/a:

Skąd się wzięło i dlaczego nadal pokutuje to okropne "to tylko dziecko, ono nic nie rozumie"? Nie podam przykładów, bo nie chcę ukierunkować dyskusji w żaden sposób. Po prostu zastanawiam się, dlaczego wiele osób traktuje dzieci jak osoby niepełnosprawne umysłowo?

Myślę, że to przekonanie jest wynikiem tego, że często chcielibyśmy, aby dziecko nic nie rozumiało. To jest postawa życzeniowa i wydaje nam się, że jeśli powiemy "to tylko dziecko, ono nic  nie rozumie", to właśnie tak będzie. Może to jakaś forma usprawiedliwiania pewnych naszych zachowań.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » To TYLKO dziecko. Ono NIC nie rozumie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026