Dostałam zaproszenie do Niemiec do ojca dzieci dwójki małych i w piątek miała bym jechać
a w lutym rok temu widział ostatni raz dzieci.Nie pomaga nie płaci alimentów mam z fundusz
i boje się tez jechać mówić że jadę do Niemiec do niego bo podaje ze nie wiem gdzie jest
ze w Niemczech ale nie znam adresu no bo tak jest
miała bym jechać na tydzień lub dwa i to tez musiała bym powiadomić mops ze wyjeżdżam mowiłam tydzień temu ze do kolezanki bo taki mialam zamiar ale nic z tego nie wyszło.Co myślicie o tak rzadkich odwiedzinach,boję się że to źle wpłynie na dzieci szczegolnie na corke ktora idzie do szkoly od wrzesnia:(
1 2014-04-14 20:56:14 Ostatnio edytowany przez Bethi (2014-04-14 21:20:20)
Podobne tematy
Czy moge liczyc na pomoc.Poradę:(
W moim przypadku jest tak:
ojciec dziecka ostatni raz się z synkiem widział w 2012r, przez skype prawie rok temu. Dziecko ma 4 lata, praktycznie ojca nie zna. Oczywiście żadnej pomocy z jego strony, brak jakiegokolwiek zainteresowania dzieckiem, dosłownie zero kontaktu.
I jeśli by teraz zaproponował żebym z dzieckiem do niego pojechała, bym się na to nie zgodziła. Bym od razu powiedziała że jeśli chce się z synkiem zobaczyć to może przyjechać w każdej chwili, albo chociaż żeby wcześniej miał jakiś regularny kontakt z dzieckiem np. przez skype. Nawet jeśli ja bym z dzieckiem miała zostać u niego, to najpierw właśnie bym chciała aby dziecko miało wcześniej z nim kontakt, żeby jakoś się do ojca przyzwyczaił, zwłaszcza że jak już mówiłam, prawie ojca nie zna, dopiero po tym bym mogła się zastanowić nad wyjazdem. Ale jemu by było łatwiej przyjechać do nas, mniejsze koszty, a znając życie by nie opłacił nawet dziecku podróży, również podróż dla dziecka by była męcząca bo ok 12 godz pociągiem.
Po długiej nieobecności ojca w życiu mojego dziecka, najlepsze dla dziecka by było mieć kontakt z nim w otoczeniu które zna, lepiej by było mu się przyzwyczaić do ojca.
Dlatego ja akurat bym się nie zgodziła jechać, ale nie miałabym nic przeciwko temu aby to ojciec przyjechał na tydzień czy dwa.
W moim przypadku jest tak:
ojciec dziecka ostatni raz się z synkiem widział w 2012r, przez skype prawie rok temu. Dziecko ma 4 lata, praktycznie ojca nie zna. Oczywiście żadnej pomocy z jego strony, brak jakiegokolwiek zainteresowania dzieckiem, dosłownie zero kontaktu.
I jeśli by teraz zaproponował żebym z dzieckiem do niego pojechała, bym się na to nie zgodziła. Bym od razu powiedziała że jeśli chce się z synkiem zobaczyć to może przyjechać w każdej chwili, albo chociaż żeby wcześniej miał jakiś regularny kontakt z dzieckiem np. przez skype. Nawet jeśli ja bym z dzieckiem miała zostać u niego, to najpierw właśnie bym chciała aby dziecko miało wcześniej z nim kontakt, żeby jakoś się do ojca przyzwyczaił, zwłaszcza że jak już mówiłam, prawie ojca nie zna, dopiero po tym bym mogła się zastanowić nad wyjazdem. Ale jemu by było łatwiej przyjechać do nas, mniejsze koszty, a znając życie by nie opłacił nawet dziecku podróży, również podróż dla dziecka by była męcząca bo ok 12 godz pociągiem.
Po długiej nieobecności ojca w życiu mojego dziecka, najlepsze dla dziecka by było mieć kontakt z nim w otoczeniu które zna, lepiej by było mu się przyzwyczaić do ojca.
Dlatego ja akurat bym się nie zgodziła jechać, ale nie miałabym nic przeciwko temu aby to ojciec przyjechał na tydzień czy dwa.
Ja miałabym jechać na tydzień lub dwa.Odwiedziny by miały być co dwa trzy m-ce według ojca dzieci.Dla niego to jest proste dla mnie nie.Jeszcze podróż 12 godzin jazdy autokarem.Odeszłam od ojca dzieci bo nadużywał alkoholu.Pozbawiłam go całkowicie praw.Mieszkając w Polsce rzadko odwiedzał dzieci,a miał do nas 10 minut.Przyjeżdżając była w mieście tydzień a u dzieci dwa dni.Chciałabym by dzieci miały z nim kontakt boje się że jak będą starsze będą miały żal że nie było z nim kontaktu.Sama nie wiem co robić.Ojciec dzieci chce opłacić podróż tam i powrót,ale boję się też tego że będzie popijał sobie i jak rozstanie przeżyją dzieci które będą z ojcem mieszkały dwa tygodnie i się przywiążą.
Nie napisalas jaki statut pobytu ma ojciec w Niemczech. Czy jest obywatelem niemieckim, czy nie. Jezeli jest obywatelm Niemiec, to mozesz miec klopoty z odbiorem dzieci, jak ojciec zdecyduje sie je zatrzymac. Trudno jest prognozowac. Ja bym zgadzala sie na widzenia, ale na terenie Polski, chyba, ze dzieci beda juz duze, to moga jezdzic do ojca.
Nie napisalas jaki statut pobytu ma ojciec w Niemczech. Czy jest obywatelem niemieckim, czy nie. Jezeli jest obywatelm Niemiec, to mozesz miec klopoty z odbiorem dzieci, jak ojciec zdecyduje sie je zatrzymac. Trudno jest prognozowac. Ja bym zgadzala sie na widzenia, ale na terenie Polski, chyba, ze dzieci beda juz duze, to moga jezdzic do ojca.
Obywatelstwo Polskie ma jest pozbawiony całkowicie praw.Dzieci to ja bym samych mu nie zostawiła więc musiałabym z nimi jechać zresztą to są małe dzieci.Ma mieszkanie i pracuje ale alimentów nie spłaca.