Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 62 ]

1

Temat: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Hej dziewczyny mam takie pytanie bo nie wiem czy jest to dobry pomysl. Mam mozliwosc wyjazdu z mezem doNiemiec na  2miesiace  jednak mam roczna coreczke w lipcu bedzie miala 16 miesiecy .Z Coreczka siedzialaby babcia z ktora mieszkamy i mala ja uwielbia. Jednak nie wiem czy mozna zostawic tak male dziecko bez matki , moze byl ktos w takiej sytuacji? Chcemy z mezem zaczac budowe i kazdy grosz przydalby sie,wiadomo ze pracujac razem wiecej sie zarobi:) co o tym sadzicie ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-04-08 21:51:24)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Sądzę, że to głupi pomysł.
Raz, że dziecko zapomni kim jesteś (nie, skype nie wystarczy), a dwa, że w razie problemów (np. choroby) babcia nie może odpowiadać za malucha, musiałaby mieć przyznane prawa rodzicielskie.


Swoją drogą, ja nie wiem, jak można nawet pomyśleć o zostawieniu takiego malucha... Ja bym nie mogła.

3

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

No pomysl glupi w/g mnie
Ale znam 2 osoby co zostawily dzieci z babciami na ok.pol roku
Jeden mial dwa latka,w drugim przypadku ok 5 lat
Do dzisiaj pamietam te pytania gdzie mama i kiedy wroci,zadawane przez te dzieci
Osobiscie nie zostawila bym dzieci aby wyjechac do pracy,mam mozliwosc tez jechac ale to nie pieniadze maja żądzic zyciem naszym
Wiec nawet wizja domu by mnie do tego nie zmusila,wystarczy ze moj partner pracuje za granica,i niestety psychicznie jest ciezko rozlake wytrzymac nam doroslym,a gdzie dopiero dzieciom

4

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
lena812 napisał/a:

No pomysl glupi w/g mnie
Ale znam 2 osoby co zostawily dzieci z babciami na ok.pol roku
Jeden mial dwa latka,w drugim przypadku ok 5 lat
Do dzisiaj pamietam te pytania gdzie mama i kiedy wroci,zadawane przez te dzieci
Osobiscie nie zostawila bym dzieci aby wyjechac do pracy,mam mozliwosc tez jechac ale to nie pieniadze maja żądzic zyciem naszym
Wiec nawet wizja domu by mnie do tego nie zmusila,wystarczy ze moj partner pracuje za granica,i niestety psychicznie jest ciezko rozlake wytrzymac nam doroslym,a gdzie dopiero dzieciom

Ja byłam często oddawana pod opiekę dziadkom, do dzisiaj mam żal do matki.
Najdłużej jej nie było 2 lata, pracowała wtedy w Niemczech. Nie mamy zbyt dobrego kontaktu..

5 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-04-08 22:13:47)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Ja bym zostawila. Z zaufana osoba - jeśli do babci masz pelne zaufanie, to nie widze problemu. 
To raczej ze starszym dzieckiem bylby problem - moja corka miala wlasnie niecale 2 lata jak tata wyjechal i traumy nie było. Z pewnoscia go też nie zapomniala, a w ciagu tamtego roku widziaala go dwa razy.

Dwa miesiace to nie dwa lata.

6

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Ja też bym zostawiła. To tylko 2 miesiące, jeśli dziecko mieszka z babcią i ma z nią świetny kontakt to istnieje spore prawdopodobieństwo, że może braku mamy nawet nie zauważyć. Nie ulega natomiast wątpliwości, że potem będzie sporo do nadrabiania.

7

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
vinnga napisał/a:

Ja też bym zostawiła. To tylko 2 miesiące, jeśli dziecko mieszka z babcią i ma z nią świetny kontakt to istnieje spore prawdopodobieństwo, że może braku mamy nawet nie zauważyć. Nie ulega natomiast wątpliwości, że potem będzie sporo do nadrabiania.

Takie dziecko uwierz mi zauważy brak mamy....nieoszukujmy sie dzieci potrzebują matki szczególnie jak sa takie małe...co innego nastolatek...na 2 miechy nastolatek moze spedzic wakacje u babci czy cos ale nie takie maleństwo.

Ja zostawilam dziecko na 4 godziny bo musialam urzedowe sprawy w innym miescie zalatwic i jak wrocilam a dziecko kontakt ma dobry z babcia to mala przez kolejny tydzien spala mi na rekach nie pozwalala sie odlożyc do wózka czy łóżeczka bo bała sie ze ja zostawie. A ma 9 miesiecy....a 16 miesieczne dziecko to dopiero zaczai.

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

8

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

nie lepiej nie, albo jedzcie we trojke

9 Ostatnio edytowany przez Marietta54 (2014-04-09 01:10:25)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Najlepiej by było , żeby babcia z córcią z Wami wyjechały , jeżeli byłoby to możliwe . Ubezpieczenie można wykupić w PZU nie jest , aź tak bardzo drogie . W Niemczech jest bardzo dużo sklepów , gdzie można zaopatrywać się dużo taniej niż u Nas .  Na dwa miesiące , nie musicie mieć super warunków mieszkaniowych . Wiesz jak ma się zaufaną Osobę , która zaopiekuje sie dzieckiem , to jak bardzo się musi , to dziecko bez matki można zostawić na jakiś czas . Przecieź bardzo dużo kobiet pracuje , bo muszą , to dzieci też są i w żłobkach i nianie i babcie na zmianę .

10

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Ja podtrzymuję to, co napisałam wcześniej. Maleństwo półtoraroczne nie zauważy braku mamy? Mój syn ma niecały rok, a już potwornie płacze, kiedy znikam na dłużej niż chwilkę... A co dopiero, jakbym miała całkiem wyjechać na 2 miesiące..

11

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

ja bym nie zostawila na pewno dzieci, starsza ma 6 lat to ok ale mlodsza ma tylko niecale dwa latka jest ciagle ze mna wiec jakbym mogla ja zostawić, co innego na caly dzień bo praca a co innego na dluzszy czas, dla dziecka dwa mieiace to wieczność
jeśli już musisz jechać to weź ja ze sobą tym bardziej ze to jedno dziecko, możesz pracować na nocki przy sprzątaniu a maz by był z dzieckiem no nie wiem wszytsko lepsze niż ja zostawiać nawet z babcia,
albo cala czworka ale to sa koszty a wy chcecie na dom zarabiać, wiec niech maz zarabia tam, dużo znajomych tak robi ze on tylko siedzi za granica

12

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Tyle, że to wszystko zależy od tego jak dane dziecko żyło przed wyjazdem.
Wróciłam do pracy kiedy moja córka miała jakieś pół roku. Mała zostawała u niani. Mieszkałyśmy wtedy z siostrą. Siostra zajmowała się nią tak samo jak ja. Dla dziecka wtedy nie było różnicy czy jest ze mną czy siostrą - obie byłyśmy jej po prostu bliskie i czuła się tak samo bezpiecznie. Niemal każdy weekend mała spędzała u dziadków (beze mnie). Nie chciała wracać. Dziadek poświęcał jej każdą minutę doby - podobało jej się to znacznie bardziej niż siedzenie z niedobrą matką, która śmiałą zajmować się w ciągu doby również innymi rzeczami smile Odkąd poszła do przedszkola spędza całe wakacje u dziadków. Jedyne wtedy jej pytania o mamę były podyktowane obawą, że jak przyjadę to ją zabiorę... Był okres kiedy czułam się jak zła czarownica, którą można dziecko straszyć...
Dlatego ja nie miałabym oporów, żeby zostawić moje dziecko na 2 miesiące, jeśli sytuacja by tego wymagała. Po prostu moje dziecko nie było ze mną tak zżyte jak bywają dzieci wychowywane w inny sposób. Autorka twierdzi, że mieszkają z babcią. Dlatego są podstawy, żeby przypuszczać, że jej dziecko również bez problemów i traumy zostałoby z babcią na 2 miesiące.

13

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Mam lekko mieszane uczucia - pewnie, ze dziecko zauwazy, ze mamy nie ma smile - ale najlepiej rozwazyc wszystkie za i przeciw - jezeli to ciekawa oferta pracy, a babcia ma dobry kontakt z dzieckiem, to bym sie zastanowila - wbrew pozorom dwie miesiace mina szybko, a potem mozna nadrobic stracony czas.

Cyniczna, czy to , ze dziecko placze, kiedy znikasz na dluzej niz chwilke oznacza, ze masz go nie odstapiac na krok? smile - nie chce Cie martwic, ale z tego sie bierze nadopiekonczosc wink

14

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Benita72 napisał/a:

Mam lekko mieszane uczucia - pewnie, ze dziecko zauwazy, ze mamy nie ma smile - ale najlepiej rozwazyc wszystkie za i przeciw - jezeli to ciekawa oferta pracy, a babcia ma dobry kontakt z dzieckiem, to bym sie zastanowila - wbrew pozorom dwie miesiace mina szybko, a potem mozna nadrobic stracony czas.

Cyniczna, czy to , ze dziecko placze, kiedy znikasz na dluzej niz chwilke oznacza, ze masz go nie odstapiac na krok? smile - nie chce Cie martwic, ale z tego sie bierze nadopiekonczosc wink

Benita72 wiem że w poście zwracasz sie do Cynicznej, ale pozwolę sobie odpisać nie w jej imieniu lecz w swoim. Bo zgadzam sieę w tym wypadku z nią w 100 %. Nie widzisz różnicy zostawić dziecko na 8 czy 9 godzin wyjeżdżając dziennie do pracy a zostawiając dziecko na 2 miechy yikes?? na prawdę?

Poza tym nie, nie da sie nadrobić stracony czas...nie u tak malutkiego dziecka, które dopiero teraz poznaje świat.

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

15

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Benita, z tym "zauważeniem braku mamy" to, oczywiście, nieco przejaskrawiłam. Pewnie, że zauważy, ale niektóre dzieci, zależnie od dotychczasowego stylu życia, odczują to bardziej lub mniej.
No i nie zostawiłabym dziecka na 2 miesiące z byle powodu, chociażby dlatego, że szkoda byłoby mi "opuścić" 2 miesiące jego postępów. Ale w perspektywie szybszego zarobienia na upragniony domek z pewnością bym uznała, że warto. Powtarzam - ja bym tak postąpiła z moim dzieckiem, ponieważ miałam wtedy wszelkie przesłanki ku stwierdzeniu, że taka rozłąka mojemu dziecku by nie zaszkodziła.

Znam natomiast dziewczynę, która często i na długo wyjeżdżała do pracy. Zostawiała dziecko pod opieką babci. Jej córka, teraz nastolatka, ma bardzo słaby kontakt z matką i sprawia duuużo problemów wychowawczych. Tyle, że znając tę dziewczynę (matkę) wcale nie jestem przekonana czy jej obecność przy dziecku dużo by zmieniła... "Wpadka" w wieku 18 lat i mizerna gotowość do macierzyństwa - więc bardzo możliwe, że dziecko byłoby tak samo zaniedbane pod względem emocjonalnym nawet z mamą przy boku.
Z kolei córka drugiej koleżanki zaczęła sprawiać problemy w momencie, kiedy ojciec zaczął wyjeżdżać do pracy za granicę. Młoda miała wtedy 10 lat. Decyzja o wyjeździe któregokolwiek z rodziców jest więc zawsze obarczona pewnym ryzykiem, wymaga dobrych przygotowań i świadomości, że trzeba dołożyć pracy nad relacjami z dzieckiem w czasie poza tym wyjazdem.

16

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Myślę, ze w przypadku tak małego dziecka większą traumę przeżywają rodzice niż samo dziecko tongue

17

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Benita72 napisał/a:

Mam lekko mieszane uczucia - pewnie, ze dziecko zauwazy, ze mamy nie ma smile - ale najlepiej rozwazyc wszystkie za i przeciw - jezeli to ciekawa oferta pracy, a babcia ma dobry kontakt z dzieckiem, to bym sie zastanowila - wbrew pozorom dwie miesiace mina szybko, a potem mozna nadrobic stracony czas.

Cyniczna, czy to , ze dziecko placze, kiedy znikasz na dluzej niz chwilke oznacza, ze masz go nie odstapiac na krok? smile - nie chce Cie martwic, ale z tego sie bierze nadopiekonczosc wink

Benita, ja nie mam z tym problemu, mam czas dla siebie i nie jestem nadopiekuńczą matką. Poza tym jest różnica między paroma godzinami a dwoma miesiącami bez widzenia mamy.

18

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

malinowy elf - widze roznice, oczywiscie, i byloby naprawde cudnie, gdyby wszystkim zycie tak sie ukladalo, zeby i tych 8 godzin nie dziecku nie trzeba bylo "zabierac". Zle zycie to tez realia. Ja nie namawiam ani Ciebie, ani cynicznej do wyjazdu wink i juz wiem, ze Wy byscie nie pojechaly. Ale skoro ktos rozwaza taki wyjazd, - to inni moga przedstawic swoje zdanie. JA byc moze bym pojechala. To zalezalyby od wielu czynnikow, o ktorych juz pisaly poprzedniczki, - przed wszystkim to, czy babcia stanelaby na wysokosci zadania.


Iceni napisał/a:

Myślę, ze w przypadku tak małego dziecka większą traumę przeżywają rodzice niż samo dziecko tongue

Mam podobne odczucia - zreszta, sam bylam dosc naodpoiekuncza matka, i z perspektywy czasu tak wlasnie to widze.

cyniczna, ja nie mowie, ze jestes (nadopiekuncza). Stwierdzam jedynie, ze nie jest najlepiej, jesli w relacji z dzieckiem licza sie tylko jego odczucia (placze, jak mamy nie ma, tzn, mama ma sie nie ruszac na krok, placze, jak chce zabawke, - mama ma natychmiast ja kupic, wrzeszczy jak nie chce isc do dentysty, - wizyta sie nie odbedzie... )

19

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Benita...uwierz mi że nie mam lekkiego życia i dlatego pracy szukam...ale nie zostawiłabym dziecka tak małego na 2 miesiące.
Napisałaś, że każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie więc i ja wyraziłam swoje.
Piszecie również, że dziecku może nawet nie tyle nie zauważyć braku mamy co może to nie mieć aż takiego istotnego znaczenia...wiesz nawet pies tęskni za swoim Panem czy Panią jak jest zostawiony gdzieś na czas jakiegoś wyjazdu a co dopiero dziecko. (Wiem głupie porównanie psa do dziecka, ale chodzi mi o to że ono też ma uczucia a rodzice często - nie biorę pod uwagę patologi - są najważniejszymi osobami w jego życiu).

I wydaje mi sie że troche przesadzasz z tymi porównaniami do odwołanej wizyty u dentysty czy konieczności kupienia zabawki - to jest kwestia wychowania dziecka i tego czy rodzice pozwolą sobie "wejść na głowę" natomiast "bycie" przy małym dziecku to (ja tak uważam) obowiązek odpowiedzialnej matki i nie ma t o nic wspólnego z nadopiekuńczością.

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

20

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Ja pozwole sobie powtorzyc to,  co napisalaam wyzej - moje dziecko przez cos takiego przeszlo - wyjazd ojca na rok - i wiekszych problemow z tego powodu nie było.  (O wiele wiekszym stresem okazala się np przeprowadzka w nastepnym roku).


Dlaatego bazujac na wlasnym doswiadczeniu - w sytuaacji autorki zdecyowalabym się na wyjazd.

Oczywwiscie to BEDZIE dla dziecka stres, ale nie jest to stres nie do pokonania.

Sugerowalabym tylko intensywne "trenowanie" dziecka do nowej sytuacji przynajmniej na miesic przed wyjazdem - karmienie przez babcie, kapanie, spacery i stopniowe wycofywanie się mamy - tak, żeby dziecko mialo czas się przyzwyczaic do nowej sytuacji.
smile

21 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-04-09 12:12:49)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Iceni napisał/a:

Ja pozwole sobie powtorzyc to,  co napisalaam wyzej - moje dziecko przez cos takiego przeszlo - wyjazd ojca na rok - i wiekszych problemow z tego powodu nie było.  (O wiele wiekszym stresem okazala się np przeprowadzka w nastepnym roku).


Dlaatego bazujac na wlasnym doswiadczeniu - w sytuaacji autorki zdecyowalabym się na wyjazd.

Oczywwiscie to BEDZIE dla dziecka stres, ale nie jest to stres nie do pokonania.

Sugerowalabym tylko intensywne "trenowanie" dziecka do nowej sytuacji przynajmniej na miesic przed wyjazdem - karmienie przez babcie, kapanie, spacery i stopniowe wycofywanie się mamy - tak, żeby dziecko mialo czas się przyzwyczaic do nowej sytuacji.
smile

Inceni, no ok, wyjazd ojca na rok TO NIE wyjazd obojga rodziców na dwa miesiące.
Dziecko ma roczek. Nie sądzisz, że pozostawienie rocznego dziecka na dwa miesiące u babci jest przegięciem? Rozumiem jeszcze pozostawienie dziecka pod opieką jednego z rodziców, mamy (bo z mamą z reguły dzieci w tym wieku czują najsilniejszą więź).

Przecież to maleństwo. Ja tam nie wiem, mnie się to z porzuceniem kojarzy, na pewno nigdy bym nie zrobiła czegoś takiego, szukałabym innego rozwiązania.

Benita, doskonale wiem, co się liczy w relacji dziecko-rodzice. Nie będę o tym dyskutowała, bo teraz rozmowa jest o czymś innym - o zostawieniu rocznego dziecka BEZ rodziców u babci na dwa miesiące. TAK albo NIE.

22

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Iceni napisał/a:

Ja pozwole sobie powtorzyc to,  co napisalaam wyzej - moje dziecko przez cos takiego przeszlo - wyjazd ojca na rok - i wiekszych problemow z tego powodu nie było.  (O wiele wiekszym stresem okazala się np przeprowadzka w nastepnym roku).

Jest ogromna różnica pomiędzy sytuacją gdzie dziecko zostaje z jednym z rodziców, a sytuacją gdzie oni oboje się "ulatniają"...sorry, ale dziecko to nie zabawka....nie odkłada sie na półkę, czy do babci bo jest coś ważniejszego...dziecko jest najważniejsze i tyle w tym temacie.
Jeśli nie widzisz różnicy między brakiem (choćby chwilowym - bo o tym tu mówimy) jednego rodzica a obu rodziców to szkoda w ogóle prowadzić dyskusje.

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

23

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Tu chyba chodzi o to, że większość ludzi myśli, że im dziecko mniejsze, tym mniej rozumie.
Ale to nie do końca tak działa.

Dziecku w tym wieku kształtuje się emocjonalność. Nie powinno być w tym czasie bez rodziców.
Dziecko przyzwyczaja się do pewnych nawyków, punktualności, gestów. I co, nagle brak rodziców i tego wszystkiego?
Przecież straci totalnie poczucie bezpieczeństwa...

24 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-04-09 12:47:27)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Malinowy_Elf napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ja pozwole sobie powtorzyc to,  co napisalaam wyzej - moje dziecko przez cos takiego przeszlo - wyjazd ojca na rok - i wiekszych problemow z tego powodu nie było.  (O wiele wiekszym stresem okazala się np przeprowadzka w nastepnym roku).

Jest ogromna różnica pomiędzy sytuacją gdzie dziecko zostaje z jednym z rodziców, a sytuacją gdzie oni oboje się "ulatniają"...sorry, ale dziecko to nie zabawka....nie odkłada sie na półkę, czy do babci bo jest coś ważniejszego...dziecko jest najważniejsze i tyle w tym temacie.
Jeśli nie widzisz różnicy między brakiem (choćby chwilowym - bo o tym tu mówimy) jednego rodzica a obu rodziców to szkoda w ogóle prowadzić dyskusje.

Dziecko ma być pozostawione pod opieka babci, z ktora jest zzyte i ktora lubi. Wiez emocjonalna z taka babcia w zasadzie niczym się nie rozni od wiezi z ojcem - taka babcia to jest w pewnym sensie trzeci rodzic.
Latwo to zauwazyc obserwujac tradycyjne  rodziny wielopokoleniowe.

Mam wrazenie, ze trudno jest niektorym zrozumiec fakt, ze dziecko moze być rownie zzyyte z babcia co z ojcem.
Babcia to nie musi być jakis potwor, ktore się dziecko wpycha - to moze być również czlonek rodziny z ktorym dziecko ma silna wiez emocjonalna i w tym wypadku ojciec= babcia.

A ze dziecku jest potrzebna rutyna? Dlatego też napisalam o stopniowym wprowadzaniu babci w zycie dziecka - krok po kroku, dzien po dniu i dziecko się przyzwyczai i rutyna bedzie zachowana.

25

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Dla mnie nawet najlepsza babcia nigdy nie będzie równa rodzicowi, babcia to babcia, tata to tata, a mama to mama tyle w tym temacie, nie zamierzam sie produkować. Wyraziłam swoje poglądy - do tego prawo mam. Ja bym swojej córki nie zostawiła nawet gdybym miała pewność, że ta osoba podoła zadaniu. Moim zdaniem takie dziecko potrzebuje matki smile

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

26 Ostatnio edytowany przez lena812 (2014-04-09 13:12:57)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

a ja się zastanawiam nad tym czy z 2 miesięcy nie zrobi się więcej,nie oszukujmy się ale wizja zarobienia większych pieniędzy jest fajna,ale zostawienie dziecka na długo już fajne nie będzie
ja tam mam zdanie takie jak Elfik i Cyniczna
ale to nie moje dziecko więc lal4gi sama podejmie słuszną według siebie decyzję




edit: moje dzieci od ponad 2 lat mają tatę raz w miesiącu przez tydzien,co niestety brakiem ojca się odbija
więc nie wyobrażam sobie że jeszcze ja bym miała sobie pojechać z nim nawet na te 3 tygodnie i zostawić dzieci  z  babcią
a już całkiem nie wyobrażam sobie zostawić tak małego dziecka
ale no każdy z nas jest inny przecież

27

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Zdania nie zmienię. Roczne dziecko potrzebuje rodziców, w szczególności matki.
Potrzebuje codziennie. Nie raz na x czasu.

28

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Ale czy wam ktos kaze zmieniac zdanie?

29

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

ale też nalezy wziąśc inne sprawy pod uwagę,przecież zostawienie dziecka z babcią wiążę się z odpowiedzialnością oczywiście ze strony babci
bo to ona z tym dzieciątkiem bedzie 24 na dobę przebywać,dziecko jest w ciekawskim wieku,wszędzie wlezie,wszystko chce dotknąć ,zobaczyć
pewnie babcia uważa że da sobie radę skoro do tej pory dawała,ale co innego kilka godzin a co innego 2 miesiące
ludzie sa rózni,ale ja bym nie mogła obarczać kogoś taką odpowiedzialnością,nawet jakby ta osoba mnie zapewniała że da radę i bedzie dobrze

30

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Hej patrze ze ten watezk rozwinal spora dyskusje smile.Jak mysle o wyjezdzie to tez nie wyobrazam sobie rozlaki z coreczka,sama nie wiem czy wytrzymam ,w sumie mozna sprobowac najwyzej wrocilabym gdyby dzialo sie cos zlego ,chyba ze w koncu moja corka przyzwyczaila by sie do braku mamy.Dodam tylko ze teraz z mala sama zostane gdyz maz z babcia i moim bratem jada 16 kwietnia do niemiec. Wracaja 23 czerwca a 21 lipca jest kolejny wyjazd na ktory wlasnie moge jechac z mezem .Moje dziecko samo z babcia by nie zostalo rowniez jest dziadek i moj brat  Paulinka rowniez ich uwielbia smile.Wiec mysle ze moze zle nie byloby gdy bym wyjechala mala zostala by pod opieka 3 osob . Widomo ze nikt nie zastapi mamy i taty ale oni rozwniez sa wazni w jej zyciu smile Np gdy babcia przyjedzie z pracy ,corka chce juz tylko do niej! Moja mama jest w dobrej kondycji ma 48 lat wiec napewno sprostalaby obowiazkom! W sumie bedzie to lato wiec Paulinka wieksza czesc czasu spedzi na podworku i na spacerach a wiadomo gdy dziecko sie umeczy slodko pozniej spi. Narazie zastanawiam sie i jeszcze nie wiem jaka decyzje podejme.Pieniadze nie sa najwazniejsze wazniejsza jest corka jednak mamy w planach budowe domu a wiadomo jakie sa to koszty ,jednak chcemy powoli zaczynac a nie robimy to tylko dla siebie rowniez dla dziecka!

31

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Sama znasz wlasne dziecko najlepiej. Wiesz jaki ma kontakt z twoimi rodzicami, wiesz jak znosi krotsze rozlaki, wiesz czy bedzie w odpowiedzialnych rekach. Zaufaj swojej intuicji.  Jeżeli masz opory to tego nie rob. Jeżeli jestes twarda, to dacie raade tongue

Poza tym zawsze przeciez mozesz wrocic wczesniej - Niemcy to nie Australia - wsiadasz w pociag czy samolot i po paru godzinach jestes z dzieckiem - jeżeli wyjazd okaze się zlym pomyslem.

32 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-04-09 13:59:51)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
lal4gi napisał/a:

Hej patrze ze ten watezk rozwinal spora dyskusje smile.Jak mysle o wyjezdzie to tez nie wyobrazam sobie rozlaki z coreczka,sama nie wiem czy wytrzymam ,w sumie mozna sprobowac najwyzej wrocilabym gdyby dzialo sie cos zlego ,chyba ze w koncu moja corka przyzwyczaila by sie do braku mamy.Dodam tylko ze teraz z mala sama zostane gdyz maz z babcia i moim bratem jada 16 kwietnia do niemiec. Wracaja 23 czerwca a 21 lipca jest kolejny wyjazd na ktory wlasnie moge jechac z mezem .Moje dziecko samo z babcia by nie zostalo rowniez jest dziadek i moj brat  Paulinka rowniez ich uwielbia smile.Wiec mysle ze moze zle nie byloby gdy bym wyjechala mala zostala by pod opieka 3 osob . Widomo ze nikt nie zastapi mamy i taty ale oni rozwniez sa wazni w jej zyciu smile Np gdy babcia przyjedzie z pracy ,corka chce juz tylko do niej! Moja mama jest w dobrej kondycji ma 48 lat wiec napewno sprostalaby obowiazkom! W sumie bedzie to lato wiec Paulinka wieksza czesc czasu spedzi na podworku i na spacerach a wiadomo gdy dziecko sie umeczy slodko pozniej spi. Narazie zastanawiam sie i jeszcze nie wiem jaka decyzje podejme.Pieniadze nie sa najwazniejsze wazniejsza jest corka jednak mamy w planach budowe domu a wiadomo jakie sa to koszty ,jednak chcemy powoli zaczynac a nie robimy to tylko dla siebie rowniez dla dziecka!

Skoro podjęłaś już decyzję, to po co pytasz? smile
Jak pisze Inceni, znasz swoją córkę najlepiej.

Lena, zgadzam się z Tobą w stu procentach. Jak dziecko zachowuje, nie daj Boże (a sama przekonałam się, jak niewiele trzeba, by maluch trafił do szpitala pod kroplówkę), to babcia bez przyznanych praw rodzicielskich nie może podjąć żadnej decyzji.

33

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Cynicznahipo napisał/a:

Jak dziecko zachowuje, nie daj Boże (a sama przekonałam się, jak niewiele trzeba, by maluch trafił do szpitala pod kroplówkę), to babcia bez przyznanych praw rodzicielskich nie może podjąć żadnej decyzji.

Czysto teoretycznie masz rację. W praktyce - bywa różnie. Moja mama woziła do szpitala moją córkę 3 razy. 2 razy ikt nie pytał o stopień pokrewieństwa. Tylko raz wyrazili jakiekolwiek zainteresowanie tym gdzie są rodzice dziecka. Zadowoliła ich odpowiedź, że "jestem babcią, dziecko teraz przebywa pod moją opieką i nie mam możliwości natychmiastowego ściągnięcia matki. Proszę dziecko przyjąć do szpitala". Przyjęli.
Zresztą, jak wyżej ktoś wspomniał - z Niemiec można dość szybko przyjechać jeśli zajdzie taka potrzeba. Nie jest powiedziane, że zajdzie.

34 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-04-09 14:40:10)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Jeśli babcia się godzi na to a dziecko jest zżyte z babcią to jedź.Na pewno maluch będzie trochę przeżywać ale za to wy przeprowadzicie się do nowego domu a dziecko po kolejnych dwóch miesiącach już nie będzie o tym pamiętać.Ja swoją niespełna dwuletnią córkę zostawiłam na dwa tygodnie.Owszem tęskniłam, było mi przykro że córka nie chce rozmawiać ze mną przez telefon.Ale po tygodniu pobytu w domu pojechaliśmy wszyscy na wakacje.Żadnych zmian w zachowaniu córki nie widziałam, a była podrzucana do jednej lub drugiej babci bo mąż dużo pracował.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

35

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
vinnga napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Jak dziecko zachowuje, nie daj Boże (a sama przekonałam się, jak niewiele trzeba, by maluch trafił do szpitala pod kroplówkę), to babcia bez przyznanych praw rodzicielskich nie może podjąć żadnej decyzji.

Czysto teoretycznie masz rację. W praktyce - bywa różnie. Moja mama woziła do szpitala moją córkę 3 razy. 2 razy ikt nie pytał o stopień pokrewieństwa. Tylko raz wyrazili jakiekolwiek zainteresowanie tym gdzie są rodzice dziecka. Zadowoliła ich odpowiedź, że "jestem babcią, dziecko teraz przebywa pod moją opieką i nie mam możliwości natychmiastowego ściągnięcia matki. Proszę dziecko przyjąć do szpitala". Przyjęli.
Zresztą, jak wyżej ktoś wspomniał - z Niemiec można dość szybko przyjechać jeśli zajdzie taka potrzeba. Nie jest powiedziane, że zajdzie.

To nie jest chwalebne, a niepokojące. W szpitalu powinni się zainteresować, dlaczego rodziców nie ma. I dokładnie sprawdzić ''babcię''. Bo to przecież mógł być ktokolwiek.

Co się tyczy szybkiego dojazdu z Niemiec - teoretycznie masz rację. Trzeba akurat trafić na lot, mieć odpowiednią ilość pieniędzy i wolne miejsce w samolocie. A w sytuacjach trudnych takie rzeczy lubią się nie zgrywać. Ja bym nie ryzykowała. Ale nie o mnie tu mowa, rzecz jasna.

36

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
lal4gi napisał/a:

Hej patrze ze ten watezk rozwinal spora dyskusje smile.Jak mysle o wyjezdzie to tez nie wyobrazam sobie rozlaki z coreczka,sama nie wiem czy wytrzymam ,w sumie mozna sprobowac najwyzej wrocilabym gdyby dzialo sie cos zlego ,chyba ze w koncu moja corka przyzwyczaila by sie do braku mamy.Dodam tylko ze teraz z mala sama zostane gdyz maz z babcia i moim bratem jada 16 kwietnia do niemiec. Wracaja 23 czerwca a 21 lipca jest kolejny wyjazd na ktory wlasnie moge jechac z mezem .Moje dziecko samo z babcia by nie zostalo rowniez jest dziadek i moj brat  Paulinka rowniez ich uwielbia smile.Wiec mysle ze moze zle nie byloby gdy bym wyjechala mala zostala by pod opieka 3 osob . Widomo ze nikt nie zastapi mamy i taty ale oni rozwniez sa wazni w jej zyciu smile Np gdy babcia przyjedzie z pracy ,corka chce juz tylko do niej! Moja mama jest w dobrej kondycji ma 48 lat wiec napewno sprostalaby obowiazkom! W sumie bedzie to lato wiec Paulinka wieksza czesc czasu spedzi na podworku i na spacerach a wiadomo gdy dziecko sie umeczy slodko pozniej spi. Narazie zastanawiam sie i jeszcze nie wiem jaka decyzje podejme.Pieniadze nie sa najwazniejsze wazniejsza jest corka jednak mamy w planach budowe domu a wiadomo jakie sa to koszty ,jednak chcemy powoli zaczynac a nie robimy to tylko dla siebie rowniez dla dziecka!

Jesteś otoczona rodziną i tak wspólnie podejmiecie decyzje ,  co zrobić i jak . A na forum ile ludzi , tyle opinii .

37

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Cyniczna, teoretycznie ty też masz racje, weź pod uwage tylko to, ze twoje dziecko ma zledwie kilka miesiecy. Jestes z nim jeszcze bardzo zwiazana instynktem macierzynskim - takim czysto biologicznym.

Z czasem to troche przechodzi big_smile

Przychodzi taki dzien, ze trzeba z dzieckiem na chwile się rozstac. Bedziesz zabierac dziecko na kazdy urlop poki nie urosnie? Bedziesz przezywac traume przed kazdym wyjsciem dluzszym w miasto, bo dziecko placze?

Ja bym zaryzykowala nawet w tym przypadku stwierdzenie, ze takie rozstanie moze dziecku wyjsc na dobre. Rozlaka spowoduje, ze matka od ziecka odpocznie, naladuje akumulatory, oderwie się od rutyny, zmieni srodowisko i dzięki temu po powrocie bedzie miala 120 % sily i energii na zajmowanie się dzieckiem.

Rozumiem twoje obawy, ale naprawdę nie taki diabel straszny.

Oczywiscie gdyby wziac pod uwage czarny scenariusz, ze z jednego wyjazdu zrobi się drugi, trzeci i enty, to oczywiscie bedzie to bez dwoch zdan źle. Czegos takiego to nawet ja bym nie poparla.

Z drugiej strony to duzo zalezy od dziecka - sa takie "cyganskie" dzieci, ze pojjda do wszystkich i u kazdego im dobrze. Sa i takie, dla ktorych rozstanie na 15 minut z mamina spodnica to dramat.

Wystarczy poobserwowac dzieci w zlobku jak rozne sa reakcje.


P. S. A ze w szpitalach nie pytaja kazdego o dowod? Jeśli dziecku cos dolega to raczej wazniejsze jest to, żeby mu pomoc, a nie czy kobieta z nim to babcia czy sasiadka.

38

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Iceni dziecko 11 miesieczne jak syn cynicznej a 16miesieczne jak autorki no coz tu raczej niewielka roznica wieku
Jesli bym juz miala tak zrobic to najpierw bym wyjechala na 3 do 5 dni aby zobaczyc jak bedzie

39

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Inceni, moje dziecko niedługo skończy rok, więc jest w wieku dziecka autorki... więc kulą w płot, sorry ;p

40

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Cynicznahipo napisał/a:

Benita, doskonale wiem, co się liczy w relacji dziecko-rodzice. Nie będę o tym dyskutowała, bo teraz rozmowa jest o czymś innym - o zostawieniu rocznego dziecka BEZ rodziców u babci na dwa miesiące. TAK albo NIE.

Przymusu nie ma - nie wiem, czemu sie tak unosisz - nie chcesz, nie dyskutuj wink.

41

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Benita72 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Benita, doskonale wiem, co się liczy w relacji dziecko-rodzice. Nie będę o tym dyskutowała, bo teraz rozmowa jest o czymś innym - o zostawieniu rocznego dziecka BEZ rodziców u babci na dwa miesiące. TAK albo NIE.

Przymusu nie ma - nie wiem, czemu sie tak unosisz - nie chcesz, nie dyskutuj wink.

Gdzie się unoszę? Ja tylko zaakcentowałam słowa ważne według mnie, do złości i daleko.

42

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Cyniczna, ale nigdy nie jest w zyciu tak, zeby cos bylo jednoznaczne i czarno-biale - dodatkowo kazdy patrzy przez pryzmat wlasnych doswiadczen zyciowych. Na pytanie z tytulu moim zdaniem po prostu nie ma jednoznacznej odpowiedzi - u kazdego moze byc inaczej. My mozemy sobie tylko luzno podyskutowac smile

43

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Wszystko zależy:
-od dziecka
-od wychowania.

44

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Benita72 napisał/a:

Cyniczna, ale nigdy nie jest w zyciu tak, zeby cos bylo jednoznaczne i czarno-biale - dodatkowo kazdy patrzy przez pryzmat wlasnych doswiadczen zyciowych. Na pytanie z tytulu moim zdaniem po prostu nie ma jednoznacznej odpowiedzi - u kazdego moze byc inaczej. My mozemy sobie tylko luzno podyskutowac smile

Dokładnie. Dlatego opisałam swoje stanowisko.

45 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-04-10 14:31:08)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Ja może trochę z innej strony to ugryzę. Kiedy byłam mała chociaż starsza od Twojego dziecka, ok 4 lat, wyjeżdżałam do babci za granicę, na miesiąc na dwa, ponieważ byłam bardzo zżyta z rodzicami, zwłaszcza z tatą, bardzo to przeżywałam, robiłam sobie kalendarzyk z odliczaniem dni do powrotu do domu i tak co rok, płakałam. Ale wiem i dość szybko to zauważyłam, że rodzice nie robili tego aby się mnie pozbyć, tylko po to żeby mi i im było łatwiej, bo babcia kupowała mi ubrania, buty, wszystkie przybory do szkoły i wszystko niemalże co mi się podobało a czego rodzice nie mogliby mi kupić, wystarczyło że powiedziałam "ładne" i już miałam, mamy nie było by na to stać, babcia miała trochę większe możliwości. Nie mam żalu, jestem wdzięczna i rodzicom i babci dla której nie wiem czemu zawsze byłam najważniejsza i robiła wszystko by było mi i rodzicom łatwiej ;p

Czasami nie da się inaczej, jeszcze takie mamy czasy ,że jest coraz trudniej, to smutne zostawiać dziecko i jechać, ale czasami nie bardzo jest wybór.

PS Nie mam żadnej traumy chociaż pamiętam jak mój tata wyjechał na jakiś tydzień na szkolenie, jak wrócił to byłam na niego obrażona potwornie ;p

46

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Małpa69 napisał/a:

Ja może trochę z innej strony to ugryzę. Kiedy byłam mała chociaż starsza od Twojego dziecka, ok 4 lat, wyjeżdżałam do babci za granicę, na miesiąc na dwa, ponieważ byłam bardzo zżyta z rodzicami, zwłaszcza z tatą, bardzo to przeżywałam, robiłam sobie kalendarzyk z odliczaniem dni do powrotu do domu i tak co rok, płakałam. Ale wiem i dość szybko to zauważyłam, że rodzice nie robili tego aby się mnie pozbyć, tylko po to żeby mi i im było łatwiej, bo babcia kupowała mi ubrania, buty, wszystkie przybory do szkoły i wszystko niemalże co mi się podobało a czego rodzice nie mogliby mi kupić, wystarczyło że powiedziałam "ładne" i już miałam, mamy nie było by na to stać, babcia miała trochę większe możliwości. Nie mam żalu, jestem wdzięczna i rodzicom i babci dla której nie wiem czemu zawsze byłam najważniejsza i robiła wszystko by było mi i rodzicom łatwiej ;p

Czasami nie da się inaczej, jeszcze takie mamy czasy ,że jest coraz trudniej, to smutne zostawiać dziecko i jechać, ale czasami nie bardzo jest wybór.

PS Nie mam żadnej traumy chociaż pamiętam jak mój tata wyjechał na jakiś tydzień na szkolenie, jak wrócił to byłam na niego obrażona potwornie ;p

Małpa, ale to jest inna sytuacja - Ty wyjeżdżałaś i to na wakacje. I byłaś starsza.
Tu rodzice mają wyjechać, a roczniak ma zostać u babci.

47 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-04-10 15:45:09)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Nie traktowałam tego jako wakacje w tamtym czasie, chodziło mi o niewidzenie rodziców i zostanie z np. babcią.

Czasami trzeba, nie mi oceniać, w końcu nie jadą dla swojej fanaberii tylko po to by zapewnić sobie i dziecku lepszy byt. 2 miesiące to nie jest długo i też dużo zależy od dziecka, jedno sobie poradzi i będzie się dobrze czuło z babcią, inne może mieć problemy.

To trudna sytuacja, a ja nie czuje się kompetentna by powiedzieć "jechać" czy "nie jechać" albo by oceniać ewentualną decyzję. Myślę że nie będzie to nic aż tak strasznego, ale i nie jest to najlepsze rozwiązanie.

Nie znamy też babci, jedna babcia zrobi wszystko i świetnie da sobie radę, druga w poważniejszych sytuacjach może sobie sama nie poradzić.

Więc podsumowując ja bym tak nie zrobiła, no chyba że już na prawdę nie wiem co by się działo groziłaby mi eksmisja czy coś, ale nie powiem NIE ani nie powiem TAK, powiem- zależy.

Fajnie by było na próbę zostawić dziecko same z babcią na 2-3 dni i zobaczyć co się będzie działo.

48

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Ja rozumiem, że tutaj dużo od dziecka zależy i relacji.

49

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
Cynicznahipo napisał/a:

Ja rozumiem, że tutaj dużo od dziecka zależy i relacji.

Nie twierdziłam że jest inaczej ;p

50

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Droga autorko
jaką podjęłaś decyzję?

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

51

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Rodzica obowiązkiem jest utrzymać dziecko -wyżywić, ubrać, zapewnić  podstawę podstawy, ktorą  każdy rodzic ma wobec dziecka obowiązek wypełnić i to żadna łaska z jego strony,a obowiązek prawny ) co za tym idzie ,żeby zarobić na utrzymanie dziecka trzeba podjąć prace jeśli są takie możliwości i konieczność .
Przez te 2 msce jeśli podreperujesz budżet finansowy z mężem poprawicie swoją stabilizacje ,a dziecko kosztuje, z nieba pieniądze nie spadają, no chyba ,że ktoś woli jechać na zasiłkach cale życie ,zamiast zakasać rękawy i ruszyc tylek w troki do roboty, to pardone, o obibokach i leserach nie będę pisać

52

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Jednak nie  pojade ... duzo nad tym myslalam i doszlam do wniosku ze dziecko jest za malutkie zeby je zostawic nawet tego nie zrozumie. Na nastepny rok jak juz mala bedzie wiecej rozumkowala moze uda mi sie wyjechac smile.
Jak myslice takie dwu letnie mozna juz latwiej zostawic ?

53

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Nigdy nie pojmę tego, aby rodzic pytał się dziecka ,czy może iść /jechać do pracy i to wszystko od malucha zależy ,czy zgodę wyrazi czy tez nie wyrazi zgody . Ono ma ostateczne zdanie , nie dorosły , dziecko. Świat stanął do góry nogami hmm

54

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Droga autorko
dwuletnie dziecko nie jest jeszcze w stanie pojąć ile to jest dwa miesiące.Co z tego, że mu powiesz, że Cię nie będzie? Albo to przyjmie ze spokojem albo się rozpłacze jak moja córka gdy wyjeżdżałam.Ale dla dwulatka liczy się dziś.Dwulatek nie ma poczucia czasu i na pewno bardziej emocjonalnie to przyjmie.
I popieram Mortishę-jedziesz do pracy i tak być musi.Za dwa miesiące będziesz z powrotem.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

55 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2014-04-12 20:53:41)

Odp: Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci
mortisha napisał/a:

Nigdy nie pojmę tego, aby rodzic pytał się dziecka ,czy może iść /jechać do pracy i to wszystko od malucha zależy ,czy zgodę wyrazi czy tez nie wyrazi zgody . Ono ma ostateczne zdanie , nie dorosły , dziecko. Świat stanął do góry nogami hmm

Yyyy...a kto napisał, że dziecko będzie pytane o zdanie? Autorka jak i inne osoby prowadziły rozważania czy pozostawienie dziecka nie będzie dla niego złe...Natomiast nikt nie sugerował, żeby to dziecko o wyjazd zapytać, a w ostatnim poście autorka zastanawia się nad wyjazdem za rok i tym czy wtedy dziecku łatwiej będzie znieść rozłąkę. Nigdzie nie napisała, że zamierza 2 latkę pytać o zdanie.
Nie wiem gdzie Ty to wyczytałaś...albo ja czegoś nie zauważyłam.

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

Posty [ 1 do 55 z 62 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Wyjazd za granice a male dziecko pod opieką babci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018