netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

MY a jego rodzice-jak rozerwać tą więź?

4 odpowiedzi1 687 wyświetleńzałożony przez zaczarowana26, 07.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » MY a jego rodzice-jak rozerwać tą więź?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: MY a jego rodzice-jak rozerwać tą więź?

Witam,

Jestem z moim partnerem 8 lat (nie mamy jeszcze ślubu,jakoś tak się ułożyło), mamy syna, od niedawna mieszkamy razem (wcześniej nie było możliwości).
Wszystko jest ok, ciągle zapewnia mnie,że mnie kocha najbardziej na świecie,że żyć bez nas nie może itd itd. No i wszystko się zgadza, tylko męczy mnie jedna rzecz-jego chora relacja z rodzicami, a raczej z tata. Zawsze mieli dobry kontakt i ja osobiście nie mam nic do jego rodziców, bardzo ich lubię, tylko męczy mnie to,że między nim a jego ojcem jest jakaś nierozerwalna więź, jakby pępowina. ja wszystko rozumiem, tylko odnoszę wrażenie,że to ojciec jest dla niego najważniejszy-ważniejszy ode mnie i naszego syna. on twierdzi,że tak nie jest, ale ja ciągle tak to czuję. wiele jest takich drobnych rzeczy, które np wydawałoby się,że powinniśmy zrobić razem, albo w pierwszej kolejności powinien mnie poprosić o pomoc jak sobie nie może z czymś poradzić sam- a on jakoś zawsze leci do tatusia, to jakieś papiery uzupełnić, to coś tam i tak ciągle, No chyba,że wiadome jest ze jego tata sobie nie poradzi z czymś, to wtedy odrazu idzie do mnie.
Poza tym, chodzi mi tez o jego stosunek do mich rodziców- jest dziwny, jak przyjadą na chwilę do nas to on się zachowuje tak, jakby w ogóle łaskę robił,że "dzień dobry" powie. fakt-było kilka nieprzyjemnych sytuacji między nimi-ale z czasem się relacje naprawiły i jest ok. Ja z kolei do jego rodziców i zagaduję i rozmawiam i w ogóle-no taka jestem. on generalnie jest mniej komunikatywny niż ja, no ale..:( .
czasem czuję się jakbym wcale nie była dla niego taka ważna jak mówi. głupi samochód jest ważniejszy, żeby był czysty, bezpieczny (stoi zamknięty w garażu 2,5km od naszego mieszkania, bo pod blokiem mu ukradną)-więc jeździć nim można naprawdę w szczególnych przypadkach. ale tatuś jego ma bliżej do garażu i sobie bierze auto kiedy mu potrzeba, bez pytania i czegokolwiek. a ja po mieście zapierniczam nogami z dzieckiem. on nie widzi w tym problemu i nic złego.
Jeszcze taka kwestia-po pracy niekiedy (nie za często,ale się zdarzy) wpadnie do rodziców na chwilę-o czym mi nie mówi sam- tylko dowiaduję się od jego siostry. albo np idzie na chwilę do rodziców w ciągu dnia, o czym wiem, bo coś np ma zabrać czy coś- i zje tam obiad, a mnie mówi,że nie jadł tam obiadu. może przesadzam,ale chciałabym poznać opinię kogoś z zewnątrz, obcego.
Nie chce się z nim rozstawać, bo kocham go, tylko nie jestem w stanie pewnych rzeczy zrozumieć:(
Jak się powinnam zachować, co robić? Może powinnam być bardziej stanowcza i mniej skakać koło niego? Bo chyba za bardzo mu nadskakuję.

2

Odp: MY a jego rodzice-jak rozerwać tą więź?

Moze wyprowadzcie sie gdzies dalej do innego miasta najlepiej on sam z siebie nie przestanie rzadziej odwiedzac ojca

3

Odp: MY a jego rodzice-jak rozerwać tą więź?

taki tatusisynek smile
ale wiesz, to nie jest najgorsza sytuacja, gorzej by było gdyby był mamusi syneczkiem, bo mamusie zawsze synków swoich buntują (bo ta wredna małpa nawet mojemu syneczkowi obiadu nie ugotuje! big_smile ). Także czy to taka do końca chora sytuacja to nie wiem.
Natomiast jeśli chodzi o samochód cóż.. czy on kiedyś tak popierdzielał z dzieckiem w śnieg do szkoły/przedszkola? Oczywiście mówię na nogach bo przecież auto stoi zbyt daleko. Poza tym jakie to wy to auto macie? Mój facet ma samochód kupiony w salonie, 2 lata temu jak auto było całkiem nowe to nie bał się u mnie go zostawić (a mieszkam w dość ciekawej kamienicy big_smile ).
Jeżeli chodzi o te spotkania z rodzicami czy obiadki - a co byś powiedziała na to by się go spytać, ale naprawdę miło i grzecznie "Kochanie naszykować Ci obiadek czy jadłeś u rodziców?". Bo to wszystko tak naprawdę zależy od tego jak Ty do tej sprawy podchodzisz. Nie zawsze jest tak że on jest winny temu że nie wiesz gdzie był. Bo może nie mówi Ci o wszystkim dlatego, że Ty reagujesz nerwami?

4

Odp: MY a jego rodzice-jak rozerwać tą więź?
zaczarowana26 napisał/a:

... tatuś jego ma bliżej do garażu i sobie bierze auto kiedy mu potrzeba, bez pytania i czegokolwiek. a ja po mieście zapierniczam nogami z dzieckiem. on nie widzi w tym problemu i nic złego.
Jeszcze taka kwestia-po pracy niekiedy (nie za często,ale się zdarzy) wpadnie do rodziców na chwilę-o czym mi nie mówi sam- tylko dowiaduję się od jego siostry. albo np idzie na chwilę do rodziców w ciągu dnia, o czym wiem, bo coś np ma zabrać czy coś- i zje tam obiad, a mnie mówi,że nie jadł tam obiadu. może przesadzam,ale chciałabym poznać opinię kogoś z zewnątrz, obcego.
Nie chce się z nim rozstawać, bo kocham go, tylko nie jestem w stanie pewnych rzeczy zrozumieć:(
Jak się powinnam zachować, co robić? Może powinnam być bardziej stanowcza i mniej skakać koło niego? Bo chyba za bardzo mu nadskakuję.

A może WARTO zadać sobie pytanie - CO MI DA "postawienie na swoim"?
Co da stawianie ultimatum!
Dlaczego sytuacji nie zaakceptować - wszak TAKIEGO go brałaś i taki Ci się spodobał?
Czy naprawdę jest COŚ ZŁEGO w takich bliskich więzach rodzinnych?
Można po prostu po prosić BY nie działo się to (NIEJAKO) w TAJEMNICY (?) - bo UKRYWA się rzeczy "nielegalne" bądź wstydliwe... szkoda takich ładnych i fajnych relacji. I tych między Wami obojgiem i tych między rodziną pochodzenia a Wami... PO CO?

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » MY a jego rodzice-jak rozerwać tą więź?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026