Mają być języki obce, taniec, sztuki walki, a co z wychowaniem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mają być języki obce, taniec, sztuki walki, a co z wychowaniem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Mają być języki obce, taniec, sztuki walki, a co z wychowaniem?

Jak pokazują obserwacje, większość rodziców stających przed wyborem przedszkola dla swojej pociechy, zwraca uwagę na samą placówkę - aby było w niej kolorowo, przyjemnie i bezpiecznie oraz na atrakcyjność zajęć dodatkowych - przy czym im więcej, tym lepiej, bo wówczas samo przedszkole wydaje się atrakcyjniejsze. Część z nas pyta także o wyżywienie, wyprawkę, plac zabaw.

To wszystko oczywiście jest ważne, ale... co z wychowaniem?
Dlaczego tak często pomija się ten aspekt? Mało kto interesuje się jak wyglądają relacje na poziomie nauczyciel - dziecko, w jaki sposób pracują pedagodzy, jak rozwiązywane są problemy, konflikty, czy stosowany jest system kar i nagród, czy z dziećmi się rozmawia, czy może nie wystarcza już na to czasu, czy podopiecznych traktuje się indywidualnie, wreszcie jaką osobą jest sama nauczycielka. 

Czy Wy także zauważacie spychanie na margines wychowawczej wartości przedszkoli? A może jednak sami, dokonując wyboru, zwróciliście uwagę również na tę kwestię?

Podyskutujmy smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mają być języki obce, taniec, sztuki walki, a co z wychowaniem?

Własnych doświadczeń z przedszkolem nie mam, natomiast w rodzinie trochę młodszych dzieciaków mam, więc na tej podstawie napiszę.

Nie wszyscy u mnie szukają czegoś pod kątem "jak najwięcej" - poza jedną ciotką, która ma chyba jakiś kompleks niespełnienia i chce to sobie odbić na dziecku, ale to tylko moje przypuszczenia. Natomiast rzeczywiście, większość patrzy, czy jest chociaż "cokolwiek" dodatkowego, żeby dziecko od razu się czegoś nauczyło.

Wydaje mi się, że to nie tak, że rodzice nie przejmują się podejściem do dziecka czy wychowawcami. Po prostu dodatki takie jak języki obce, basen, taniec są czymś, co jest łatwe do określenia. Podejście nauczycieli? Każdy (dyrektor, wychowawca itd.) będzie o nim mówił pozytywnie, ale nie jest to coś, co można zweryfikować przed posłaniem tam dziecka, chyba że rodzic zacznie się bawić w wizytacje, o ile takie coś jest w ogóle możliwe. Z kolei zajęcia dodatkowe określić prosto, łatwo sprawdzić później, czy rzeczywiście jest tak, jak podane itd.
Druga sprawa to to, że część rodziców może wychodzić z założenia, że wykształcenie (co może śmiesznie brzmieć w połączeniu z przedszkolem) jest ważniejsze niż metody wychowawcze pań w przedszkolu, tzn. że dziecku bardziej się przyda znać angielski, niż mieć ciepłe, przyjemne panie przedszkolanki.

Dla mnie to o tyle niezrozumiałe, że można przecież znaleźć przedszkole z sympatycznymi opiekunkami, a na zajęcia dodatkowe posłać dziecko... dodatkowo. wink Sama chodziłam do całkowicie zwykłego przedszkola, w którym jedynym bonusem był właśnie angielski, za to chodziłam popołudniami do tzw. przedszkola muzycznego, które było przy szkole muzycznej u mnie w mieście i - jakże snobistycznie big_smile - na balet połączony z akrobatyką. Moim zdaniem takie rozwiązanie jest dużo lepsze, bo to rodzice wybierają dziecku te zajęcia i nie mają żadnej gwarancji, że ono je będzie lubiło. Łatwiej później zabrać ewentualnie dziecko z baletu i wysłać na basen, niż zmieniać przedszkole.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

3 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-04-08 15:48:30)

Odp: Mają być języki obce, taniec, sztuki walki, a co z wychowaniem?

Nie wiem zbyt dokladnie jak wygladaja przedszkola w UK - ale podobal mi się pierwszy rok w szkole mojej corki - jako, ze dzieci tu ida wczesnie do szkoly (5 lat) to mozna to pporownac z  przedszkolem - w jej szkole w pierwszym roku dzieci byly uczone zasad zachowania wobec innych dzieci, witania się, dziekowania itp. - bardzo duzy nacisk byyl kladziony na bycie milym dla innych. Drugie to nauka porzadku i organizacji - dzieci majja swoja poleczke czy szufladke, uczone sa utrzymywania porzadku, nie ma biegania po korytarzach, wrzaskow, krzykow, przepychaniek itp. 
Przez cala swoja szkole nie pamietam, zebysmy tak grzecznie i sprawnie w szesc klas weszli do sali gimnastycznej jak widzialam jak robia to tutaj piecio i  szesciolatki  big_smile

Zajecia dodatkowe bywaja - godzine po lekcjach taniec, futbol czy tym podobne - raz w tygodniu.


O ile szkoly dla starszych dzieci mi się nie podobaja to system nauczania poczatkowego z wielka checia zaimplantowalabym w Polsce smile

Bo patrzac na to co się dzieje, to mam wrazenie, ze niedlugo nawet zlobki beda organizowac extra zajecia byle tylko konkurencyjnym pozostac big_smile

4

Odp: Mają być języki obce, taniec, sztuki walki, a co z wychowaniem?

Jak najwięcej zwykle chcą ci bogatsi rodzice, tacy światowi, którzy niby (a często calkiem serio) chcą jak najlepiej dla dziecka i kojarzą to ze wszechstronnym rozwojem i jak najefektywniejszym zagospodarowaniem czasu. Jest w tym nieco słusznosci, ale własnie - musi być też czas na relacje miedzyludzkie, na wyciszenie i pobycie z samym sobą, nawet ponudzenie się, bo wtedy przychodzą do glowy kreatywne pomysły wink
Moja córa jest jako sześciolatek w pierwszej klasie i trochę mi brakuje zajęć po lekcjach, bo i tak musi zostawać do ok. 15 na świetlicy. Zapisaliśmy ja na angielski do FCE- porazka, po 2 miesiącach zrezygnowaliśmy, mała się nudzila, głownie robili ćwiczenia w ksiazkach - 6 latki!! I za to płacić? sad W szkole jest teakwondoo i gimnastyka artystyczna, na gimnastykę nie bylo za bardzo nas stac we wrześniu, poza tym zajęcia są późno i młoda jakoś się bała. W sumie duża zmiana nie chcieliśmy jej tez przeciażać, nie było wiadomo jak prace domowe itp. W przedszkolu uczęszczała na tańce, angielski i jakiś gimnastykę - każde były po 2 razy. Przez pół roku jeżdzila na zajęca vinci w sobotę  - to uwielbiała, ale nie było już mowy o jakiś dodatkwoych poza przedszkolem - bo zmęczenie, a to co było w przedszkolu wystarczało. W szkole juz tak nie jest... Teraz szukam dla niej tańców gdzieś blisko domu.

Miłość wywraca życie do góry nogami...

5

Odp: Mają być języki obce, taniec, sztuki walki, a co z wychowaniem?

Eileen super ujęła właśnie to, co ja chciałam, ale nie mogłam znaleźć słów. Jeśli zależy mi na balecie, karate i japońskim dla dziecka, to wybieram przedszkole, w którym są takie zajęcia. Proste. A podejścia wychowawców zweryfikować się nie da, można tylko ewentualnie po fakcie zmienić przedszkole hmm

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Mają być języki obce, taniec, sztuki walki, a co z wychowaniem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018