netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

43 odpowiedzi8 540 wyświetleńzałożony przez ona1, 26.08.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1

Temat: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Nie wiem jak zacząć!!! Pierwszy raz korzystam z takiej formy. Wiem, że potrzebuję pomocy, to jest najważniejsze.
Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa- 2 tygodnie temu tuż przed wsplnymi wakacjami!!! Dowiedziałam się przez przypadek, bo przeczytałam sms w których "ONA" wyznała mu miłość, tęskni itp.
Mój mąż nie miał zamiaru mi o niczym mówić, twierdzi, że wszystko zakończył dawno temu, ale jak w to uwierzyć!!! Twierdzi, że tylko z nią rozmawiał  dwa razy pocałował i przytulił. Twierdzi, że się zreflektował i że do niczego więcej nie doszło. Ale jak w to wierzyć, skoro ONA wysłała mu tego typu smsy, niby już po zakończonej sprawie.
Chcę wiedzieć kim jest, czy warto? Czuję że muszę to wiedzieć, a on nie chce mi powiedzieć! Wiem, że jest mężątką ma dziecko- rodzinę. Tym bardziej nie rozumiem jak mogła pisać tak intymne słowa.
Jak mam z tym żyć?! Jestem zrozpaczona i zawiedziona, bo zawsze z moim mężem rozmawialiśmy na tematy zdrady i wiedział, co to dla mnie znaczy.
Cała teoria nie sprawdziła się.
Ja go bardzo kocham, może za bardzo. Jest, a może pisać był - moją pierwszą miłością. Nic już nie wiem. Pogubiłam się bardzo. Nie śpię, bo wszystko wraca. Co robić!!!! Błagam pomóżcie
Jedynie wiem, że chcę ją znaleźć. Jak to zrobić!?
I proszę nie piszcie o fryzjerach itp aby poprawić sobie humor. Zawsze dla niego starałam się dobrze wyglądać i nie potrzebuję tego typu pomocy , zadbaj o siebie cze bądź silna!!!
Czy jest ktoś kto moze ze mną porozmawiać? Tak jak pisałam, pierwszy raz korzystam z tej formy i nie radzę sobie zbyt dobrze.Proszę niech ktoś odpowie!!!!

2

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Wiesz, ja sądze że twój mąż POWINIEN o tym porozmawiaż z Tobą!!!!! To jest najważniejsze, zwlaszcza że jesteście ze sobą tyle lat!!!
Do niej nie powinnas się narazie odzywać, ani szukać, skąd masz pewnośc że wiedziała o Tobie? Może ona ma czyste sumienie. Nakłoń męża do rozmowy. Na spokojnie bez łez i awantur, to napewno nie łatwe, ale takie rozmowy przynosza najlepsze rezultaty.

3

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

cięzko stwerdzic ze kobieta która ma dziecko i męza wyznaje miłosc innnemu ma czyste sumienie...

4

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Chodzi mi o to że może ona nie mieć pojęcia o istnieniu naszej ona1

5

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

dobrze ale sam fakt ze ona tez ma rodzinę nie świadczy o niej ze ma czyste sumienie:) wiedziała nie wiedziała .... męża zdradziła wiec święta tez nie jest

6

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

to tylko ,,facet''
;|

7

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

teraz znaleźc takiego ktory nigdy nie zdradzi to ze swieca trzeba szukac ...

8

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

wedlug mnie zdrady nie powinno sie wybaczac.Zlaszcza,ze zdradzil,nie przyznal sie do tego.Jezeli sam by Ci o niej powiedzial,to zminiloby postac rzeczy.Myslalas o rozwodzie,czy chcesz mu wybaczyc?

9

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Witaj!
Czytając czułam się jakbym czytała o swoim życiu. Dokładnie taka sama sytuacja, że to tylko przyjaźń, że tylko się pocałowali, że wie iż za daleko to zaszło ale to była chwila słabości że tylko mnie kocha itp. Dowiedziałam się z e-maili jej i jego że się kochają że tęsknią... Byłam i jestem zdruzgotana bo nie mam pojęcia DLACZEGO??? Długo myslałam i doszłam do wniosku że chcę dać szansę ale sobie nie jemu i nie dla dzieci tylko zrobię to dla siebie bo go kocham i nie chcę stracić. Zaufania w tej chwili nie ma ale bardzo stara się je odbudować w jakikolwiek sposób. Nie wiem czy mu się uda ale skoro poświęciłam jemu i temu związkowi ponad 10 lat to zasłużyłam na coś więcej. Nie wiem czy pomoże Ci to że ją poznasz. Ja TĄ znam. To koleżanka z pracy starsza o 10 lat ale ładniejsza i zgrabniejsza. Taka delikatna kobietka która potrzebuje męskiego ramienia. Do tego chciła się ze mną zaprzyjaźnić. I to boli jeszcze bardziej że jest taka różna ode mnie. Ja jestem silna i radzę sobie w każdej sytuacji. Teraz już nie chę się zastanawiać dlaczego choć to nie jest łatwe, staram się oddzielić to grubą kreską i próbować żyć dalej. Słabo mi to idzie ale staram się. Zastanów się czego chcesz. Czy chcesz żyć bez niego?? Czy jesteś w stanie wybaczyć i żyć z nim dalej?? Decyzja należy do Ciebie. Ja zadałam sobie jedno pytanie. Jak chciałabym aby mój mąż postąpił ze mną gdybym to ja to zrobiła?? Może to pomoże. Przykro mi bardzo. Jestem z tobą. Jeśli cokolwiek będziesz potrzebowała to pisz. Jakkolwiek postąpisz będzie dobrze.

10

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

mysle ze nie powinnas jej szukac,nie doluj sama siebie ,to ze ja poznac w niczym ci nie pomoze,a zaszkodzic moze jesli  czujesz ze  z czasem mozesz wybaczyc,nie juz nie teraz bo to swieze i boli ale za miesiac dwa,daj mu szanse jesli to milosc,co zrobisz zalezy od ciebie, zawsze bedzie dobrze tylko nie szukaj jej,niech moz ci o niej opowie jesli musisz wiedziec ale chyba lepiej bedzie jesli jej nie poznasz,

11

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Witaj ona1. Mój były już mąż zdradził mnie dwukrotnie. Pierwszą z nich znałam, wiedziałam jak wygląda itp. Drugiej nie poznałam nigdy i przez pierwsze miesiące wariowałam gdy mijałam mlode kobiety. myslałam może to ona, może tamta bo taka ładna i młodziutka ( wiedziałam tylko, że młodsza ode mnie o 10 lat). wyjście na miasto mnie paraliżowało. W kółko zastanawiałam się jak ona wygląda, jak się ubiera, czesze. Nie poznałam jej do dziś ( ponad 2 lata). wiem z opisu znajomych i dzieci ( one ją poznały) jak wygląda i wiem gdzie mogę znaleźć jej zdjęcia ale po co. Dojrzałam do tego, że nie jest mi to do niczego potrzebne. Jeżeli chcesz być z mężem to zapomnij o tej kobiecie i nie szukaj jej. Jeśli będziesz jej szukać to nie będziesz mogła zapomnieć o zdradzie męża i zrobi się błędne koło. Życzę Ci powodzenia. Elefantka za Ciebie też trzymam kciuki. Będzie dobrze! pozdrawiam

12

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Myślę,że wybrałaś dobrą formę uzyskania dla siebie pomocy...przynajmniej na początku.Najważniejszą rzeczą jest nie tłumienie bólu w sobie a wyrzucenie go z siebie;z serca przychodzi to łatwiej,z głowy ...to już nie lada wyczyn.Tak naprawdę tylko człowiek wyzuty z uczuć potrafi nie myśleć o wyrządzonej krzywdzie zwłaszcza jeżeli sam postępował przez lata zgodnie z własnym sumieniem,tak aby drugiemu nie sprawić przykrości.
Zdrada boli okrutnie...ale ostatnią rzeczą jest chęć znalezienia przez Ciebie kochanki męża.Nie rób tego,nawet o tym nie myśl.To Ci nic nie da a sprawi,że jeszcze bardziej się pogrążysz.Pomyśl jakbyś zachowywała się gdyby doszło do konfrontacji z tą Panią?
Na pewno wyrzuciłabyś z siebie swój żal,na pewno Ona ujrzałaby Twoje łzy,wysłuchała pretensji,że niszczy Twoje małżeństwo,rujnuje Ci życie,że doprowadziła do zawalenia się budowanego przez lata związku.Wiesz...jak wtedy reagują takie kobiety?Są okrutne,pewne siebie,że to właśnie one teraz są "górą",czują się ważniejsze i bardziej pożądane.Takie sytuacje często powodują wymuszanie przez nie poczucie braku godności i szacunku w stosunku do samej siebie.A Ty jesteś kobietą,która nie zasługuje na takie potępienie z Jej strony....ale Ona wtedy tak myśli,mało tego...Ona w to wierzy i wprowadza to w życie.
Powinnaś porozmawiać ze swoim mężem (pewnie to robiłaś już ze sto razy)...ale porozmawiaj raz jeszcze...przedstaw Mu cały zarys waszego małżeństwa.On musi mieć ten obraz przed oczami...bo mężczyznom brak wyobraźni...Oni widzą tylko "białe i czarne"...a kobiety pośród tego jeszcze inną całą paletę barw.Zaskocz Go jakimiś szczegółami z waszego związku,przytocz przykłady.Powiedz jak się starałaś przez te lata...wreszcie "odśwież" Mu pamięć....i daj czas do zastanowienia.
Taka nowa znajomość dla Niego to inny świat.Jemu się podoba takie "oderwanie się" od życia codziennego.Kradnie czas dla tej drugiej kosztem swojej rodziny,spędza z Nią upojne chwile,napawa się namiętnością.W momencie kiedy decyduje się na życie z tą drugą już nie jest tak słodko bo to przechodzi do porządku dziennego.I dopiero wtedy facet zaczyna myśleć.Twoim zadaniem jest zmusić Go do myślenia już teraz!
Życzę powodzenia:)

13

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Dziękuję Wam za rady i wsparcie. Jednak mimo wszystko chcę ją poznać i spojrzeć w oczy.
Ona nie jest wiele młodsza ode mnie , ja mam 33 lata ONA 30. On ze mną rozmawia, jednak czuję, że nie mówi wszystkiego. Uważa, że powinnam z całej tej sytuacji wyłączyć fizyczność. Zapewnia mnie, że nadal mimo upływu lat pociągam go i czuje coś do mnie. Boli jednak, że   słowo kocham nie ma większego znaczenia tylko czyny. Uznał, że skoro zapewnia mi godne pod względem finansowym życie to znaczy, że kocha.
Natomiast jeśli chodzi o zdradę to przez te wszystkie  lata wpajał mi czym jest dla niego zdrada, wmawiał mi, że jeśli do niej dojdzie to odejdzie. Jednak on ma inną teorię na temat zdrady. Uważa, że jeśli z nią nie spał to nic się nie stało. Mówi, że powinnam bardziej się obawiać tego jak postępuję z nami. Faktem jest, że od wielu tygodni dochodziło między nami do spięć na temat jego pracy -pracuje nawet po 16 godzin dziennie. Błagałam go o czas dla mnie. Niestety kończyło się pretensjami, że jestem roszczeniowa. Nigdy od niego nie wymagałam zbyt wiele, on to potwierdził podczas rozmowy. Jednak mówi, że to on chce więcej, czuje się z tym dobrze, realizuje się, sprawia mu to satysfakcję. TYlko zapomniał jakim kosztem. ONA dowiedziałam się od męża, jest podobną pracocholiczką i dzięki temu się zbliżyli. Próbowałam mężowi uświadomić, że ona zapewne także ma problemy w domu o godziny pracy. Potwierdził tylko.
Jeśli chodzi o mnie to mój mąż zapewnia mnie, że to koniec romansu, że nie będzie się z nią kontaktował w żaden sposób, tylko czy to realne, skoro jest jego kontrachętem. Mówił mi także, że do niej będzie wysyłał innych ludzi oraz, że jeśli przyjdą kolejne sms to mi o nich powie i pokaże. Ja mu jednak nie ufam. Oszukał mnie. Nie czuję, że mogę mu wierzyć. Niestety gdy śpi przeglądam mu telefon zarówno prywatny jak i służbowy. Spisałam wiele telefonów, które mnie dręczą. Zachowuję się irracjonalnie, ale poprostu chcę ją poznać. Pomóżcie jak to zrobić. Nie stać mnie na detektywa. Poza tym nie chcę, się upokarzać przed jakimś facetem.
Jeśli chodzi o wybaczenie nie wiem. Napewno nie chcę go stracić. Boję się, że przez następne lata będę mu ją wypominać i to doprowadzi do rozstania. Narazie denerwuję go ciągłymi pytaniami i sprawdzaniem. On uważa, że wszystko już wiem reszta nie ma znaczenia. Poza tym uznał po moim pierwszym zachowaniu ( wpadłam w panikę, krzyczałam, płakałam, straszyłam, że pójdę do pracy), że jestem nieobliczalna. Tylko nie wziął pod uwagę, że nie ma reguły jak się zachować w takiej sytuacji. TO tylko w filmach pokazują kobiety opanowane i wiedzące co robić. Ja czytając te smsy wpadłam w taki strach, że nawet nie pomyślałam o spisaniu numeru telefonu.
Zapytałam, go czy no mi by coś takiego wybaczył - zaprzeczył. Więc jak to rozumieć, że kocha, czy może jak każdy samiec uważa że to co jest jego to tylko jego.
Nie chcę rozwodu. Jeśli dojdzie do rozstania nie zamieżam mu go ułatwiać, może to podłe, ale tak czuję.
ON mnie zranił, dlaczego mam mu jeszcze pomagać.
Pewna jestem, co do niego czuję oraz tego, że chcę ją poznać...

14

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Beatriz35 masz wiele racji w ty co piszesz, przytaczasz mi słowa mojego męża. On przez te wszystkie lata miał właśnie takie teorie. Twierdził, że mężczyźni właśnie widzą białe czarne. Ale to tylko teoria. Stało się wbrew temu co mówił.
Ja zapewne popełniłam wiele błędów, nie przeczę.
Uważam jednak, że zabiła nas niestey jego praca, czas.
Mój mąż miał, moim oczywiście zdaniem, w domu dobrze. Nigdy nie wykonywał żadnych prac( bo pracuje wiele godzin) z resztą nie jest to istotne, ja przejęłam to na siebie, nigdy nie oczekiwałam aby mi w tym względzie pomagał. Zajmował się płaceniem rachunków, ja nie mam o nich pojęcia. Uznałam, że to dobry pomysł, nie muszę pilnować terminów itp.
Ja pracuję także zawodowo, nie jest to wiele godzin tak jak u mojego męża, ale pracuję.
Zaufałam mu pod każdym względem, nawet finansowym.
Zapewne będę go nadal dręczyła rozmowami (on zaczyna się tym irytować), ale ja czuję, że czhcę tych rozmów.
Niestety nie mogę spać w nocy, budzę się z płaczem.Trudno mi przez to przejść, dlatego uważam, że chcę JĄ poznać i zapytać, jak mogła ONA mężątka z dzieckiem, wejść w romans z żonatym mężczyzną czego oczekiwała. Dlaczego wysłała tego typu smsy, skoro sprawa była już zakończona.
Mam wiele pytań właśnie do niej, chcę także aby jej mąż wiedział. Dlaczego ja mam tylko ponosić konsekwencje, przecież ONA też powinna.
Dlaczego ona ma spać spokojnie, jej mąż i dziecko. Wiem, jej dziecko jest niczemu winnne. Jednak chcę dla nie tego samego w czym ja teraz jestem.

15

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Widzę,że już postanowiłaś.Chcesz Ją poznać....i zapewne zrobisz wszystko żeby do tego doszło.Niestety w tym Ci nikt nie pomoże....chociażby dlatego,że nasza niewiedza jest większa niż Twoja.Wiemy tylko tyle,że jest Jego kontrahentem...za mało szczegółów....Ale przecież na pewno znasz współpracowników swojego męża.Bywa,że w takim kręgu wszyscy o tym szepczą "po kątach".Spróbuj znaleźć jakieś dojście...zbliżyć się do najbliższych znajomych swojego męża.Dalej jednak uważam,że nie powinnaś tego robić.Z tego postu wywnioskowałam jednak,że nie jesteś dla swojego męża partnerem.Dziewczyno ....On Cię ogranicza.Co to znaczy,że nie pozwala Ci pracować...myślę,że to dobry pomysł...wyjdź do ludzi...bo na razie mam wrażenie jesteś "ptakiem zamkniętym w klatce" i grzecznie na to przystajesz.Postaw na swoim,uwierz w siebie i przestań prosić o czas dla Ciebie.Twój mąż powinien wiedzieć,że największa wartością jest rodzina....a jeśli o tym zapomniał...to nie jest wart Twojej uwagi.

16

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

A więc pracujesz....Boże...współczuję Ci....ja tez jestem mężatką od 16 lat.Nigdy między nami nie było tego typu sytuacji ale potrafię sobie wyobrazić co bym wtedy czuła.Czasem jednak lepiej nie wiedzieć.Myślę,że jeśli Ona tez jest w stałym związku to rzeczywiście praca ich do siebie zbliżyła...skoro pracują po tyle godzin....
Takiej kobiecie nie warto spoglądać w oczy...ujrzysz w nich tylko fałsz i zakłamanie...i litość dla Ciebie.
Myslę,że Ona traktowała to jak przygodę...a Twój mąż jak mały "skok w bok"...
Nie wiem jednak czy ja bym wybaczyła...na pewno nigdy juz bym nie zaufała takiemu mężczyźnie...

17

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Nie szukaj jej. Ja żałuję że znam kochankę mojego męża. To boli milion razy bardziej bo będziesz się z nią porównywać a to nie jest miłe.

18

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Zapewniam Cię znajomość tej Pani w niczym Ci nie ułatwi......Byłam w podobnej sytuacji i wiem co pisze.Mój mąż miał romans-związek z koleżanką z pracy.Ja jej nigdy nie widziałam i nie wiem jak dokładnie wyglądała(jedynie z opsu znajomych),ona wiedziała jak  ja wyglądam.Podobno kiedyś nawet się minełyśmy na ulicy ,ja szłam z podniesioną głową ,a Ona......O zdradzie męża dowiedziałam się również dzięki sms i pamiętam ten dzień jakby to było dzisiaj! Upewniłam się na 100% ze mnie zdradza dzięki tel.do niej(on na początku wszystkiemu zaprzeczał)przedstawiłam się ,a następnie usłyszałam długi ciągły sygnał w tel.Jeśli chcesz być ze swoim mężem,musisz z nim porozmawiać szczerze,a on cierpliwie  na wszystko odpowiedzieć.Życze powodzenia i spokojnych nocy!

19

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Wczoraj po południu odnalazłam biling smsów. Trwa to od listopada 2008. Okazało się jak pisałyście dłużej niż myślałam. Całą noc z nim rozmawiałam  oraz spędził ze mną cały dzień. Niestety z rozmów jakie przeprowadziliśmy wynika, że mnie okłamał kolejny raz (mówił że flirt trwał 3 miesiące). ONA pracuje w Piotrkowie Trybunalskim, my nad morzem (przepraszam nie podam miasta). Jego praca polega na nadzorze ludzi oraz kontaktach z firmą. Okazało się, bo to mi powiedział i udowodnił, że ONA pracuje w jego firmie w Piotrkowie.Wszystkie służbowe wyjazdy były zarówno do firmy ale i do niej. Powiedział mi o niej tyle, że pracuje w kadrach, pokazał zdjęcie (na stronie internetowej firmy).
Nadal twierdzi, że nie było sexu, ani uczuć wobec niej. Dziś rano zadzwonił przy mnie do niej i powiedział, że to koniec, nigdy jej nie kochał, była odskocznią.
Niestety mi nie powiedzał co do mnie czuje( wcześniej mówił, że kocha) Nie wiem jak to odebrać.Twierdzi, że nie wie co to miłość, że się pogubił.
Ja już nie wiem co robić powiedziała mu, że go kocham, nie potrafię bez niego żyć, a on , " nie wiem co czuję"!!!
Owszem powiedział, że chce ze mną być, ale ja nie wiem czy mogę żyć z człowiekiem, który nie potrafi określić uczuć wobec mnie. A ja go tak kocham, był, jest miłością mojego życia. Był moim pierwszym, myślałam, że sie przy nim zestarzeję...
Jeśli chodzi o spotkanie z nią, narazie odpuściłam ze względów odległoścowych. Jednak mój mąż także prosił mnie o to abym sprawy nie ruszała, wzamian zadzwonił do niej przy mnie i powiedział, że kończy tę znajomość definitywnie.
Jednak trudno mi uwieżyć, że ona odpuści, skoro wyznała mu miłość.
Beatriz35
Jeśli chodzi o pracę to nie do końca mój mąż mnie pod tym względem ogranicza.Chodziło mi bardziej o monotonię życia oraz o brak zainteresowania moją pracą ze strony męża.

20

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Ona1...Witaj,ja na Twoim miejscu dałabym sobie z tym wszystkim spokoj,powiem Ci szczerze ze nawet z Twoim meżem,bo dla mnie jezeli facet nie potrafi nazwac swoich uczuc nawet wtedy gdy dowiedzialas sie o romansie to juz nie jest facet,popatrz jak On Cie traktuje;gdyby moj facet zadzwonil przy mnie do kochanki to chybabym mu j... wypruła-wogole  nie ma do Ciebie szacunku,a skad wiesz ze to tylko Ona jedna,i ze nie spał z nia  itp??? Przeciez Go nie kontrolujesz nie mozesz z nim byc 24h na dobe!!! Zastanow sie czy chcesz ciagnac ten chory zwiazek i udawac ze wszystko jest ok a w duszy toczyc walke z myslami,odchodzic od zmysłów,gdy On wyjedzie w delegacje???Zastanów sie. Życze Ci powodzenia smile:):)

21

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Ja też jakoś nie mogę w to uwieżyć,że nie było między nimi żadnego bliżego kontaktu.Skoro okłamał cię pod względem tego,że ten związek trwał trzy miesiące,a rzeczywiście było inaczej i trwało to od listopada 2008 roku to skąd pewność,że pod względem sexu też cię nie okłamał.Jakoś te jego historię są nieco naciągane,ale mam nadzieję,że się mylę i będzie ok.powodzenia i wytrwałości,a także większej czujności=:)

22

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Zgadzam się z Fabienne.Ja też dałabym sobie spokój z walką o ten związek.Facet nie umie określić swoich uczuć do Ciebie.Nawet nienawiść ma swoją definicję.Jest kłamcą i kompletnie nie umie się bronić....a może po prostu nie chce.
Ja wiem,że jak kobieta bardzo kocha to jest zupełnie zaślepiona.Ale moja droga...miej swoją godność...nie pozwól sobie zamydlać oczu.Wybaczając Mu tak szybko i pokazując jak Tobie na Nim mocno zależy pozwalasz sobą manipulować.On posunie się jeszcze dalej...bo przecież Ty Mu jasno nie wyznaczyłaś granicy na co może sobie pozwolić.
Nie wierzę w Jego ani jedno słowo....telefon do kochanki odebrałam jako mistyfikację...przecież potem mógł zadzwonić i przeprosić Ją za to,wytłumaczyć,że zrobił to dla świętego spokoju.Ten facet nie jest godny takiej miłości jaką otrzymuje od Ciebie.
Postaw sprawę jasno i zażądaj rozwodu...w takich sytuacjach faceci często zaczynają myśleć...boją się tego co mogą stracić....
Tymczasem tutaj On zdaje sobie sprawę,że Cię skrzywdził i mimo to otrzymuje zapewnienia o Twojej dozgonnej miłości.
Co Mu zależy...facet jak dziecko...bawi się zabawkami...ale rzadko je szanuje.Przemyśl to!

23

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Porzdźcie co robić!!!
Rozmawiam z moim mężem   codziennie. On przyżekał na wszystkie świętości, że nie było fizycznego zbliżenia. Związek jaki zaistniał między nimi miał znaczenie tylko dlatego, że się w pewnym sensie pogubił. Oczekiwał wsparcia, zrozumienia, docenienia. Uważał, że ja mu go nie dałam, gdyż ciągle tylko rościłam pretensje(Zależało mi tylko na poświęceniu czasu). Owszem zapominam czasami, że ma stresującą pracę, bardzo absorbującą, ale czy to powód do znalezienia kogoś, kto zrozumie?!
Wiem także, że nie wygram z żadną inną kobietą, która będzie świetną aktorką (bo przecież ONA, także ma męża dziecko, obowiążki). Co robić?
Uświadomiłam mu, że mimo, iż mnie oszukał chcę z nim być i dać mu 2 szansę, ale pod warunkiem. Ma bezwzględnie mi być oddany.
Niestety tak jak już pisałam (nie spodziewalam się , że może się wahać, mieć wątpliwości)mój mąż nie jest pewien swoich uczuć do mnie. Mówi, że kocha na swój sposób, chce o mnie dbać, nie widzi mnie z innym mężczyzną, nadal mnie pragnie, ale nie potrafi sprecyzować, czy chce ze mną być - boi się.
Jak to odbierać!? Co robić?
Dałam mu czas do namysłu, ale sama biję się z myślami.
Jak długo powinien się zastanawiać?
Doceniam to, że ze mną rozmawia, wyjaśnia i argumentuje, Ale czy tak ma być??
Ciągle też myślę o tych sms-ach. Wyjaśniał mi, że tak naprawdę były to krótkie odpowiedzi lub pytania mało znaczące, ale czy na pewno skoro trwały tyle czasu i buło ich po 400 i więcej w ciągu miesiąca?!
Łatwo jest powiedzieć to koniec, ale tylko w filmach, mnie jest trudno zakończyć związek, który trwał tak długo, poza tym przechodził już trudne chwile i zawsze zwyciężał.( tak do tej pory myślałam)
Dziś mi mó mąż oświadczył, że tak naprawdę to on uważa, że psuło się między nami już od 4 lat. Ja to zauważyłam w listopadzie 2008, więc dałam mu czas do przemyśleń. Jednak on niestety jak sam zauważył nie wyciągnął wniosków.W tym czasie pojawiła się ona - i jak stwierdził otrzymał od niej to czego potrzebował.
Co dalej ??? Nie wiem. Może któraś z was ma poysł?

24

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Jak bym czytała swoją historię...:(

25

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Kochanie;trudno jest cokolwiek doradzić żeby to miało przysłowiowe "ręce i nogi"....ale....
Zawsze uważałam,że związek,małżeństwo powinno być oparte na partnerstwie,na rozmowie o tym co nam się podoba w nim,co nas boli,z czym nie dajemy sobie rady.Rozmawiać,rozmawiać,rozmawiać....analizować sytuacje,rozwiązywać problemy od razu,nie pozwolić wkraść się rutynie,nie dopuszczać do zagrożeń (a jeżeli się już pojawią "stawiać im czoła' od razu).Czemu Twój mąż nie reagował przez 4 lata,nie wysłał choćby najmniejszego sygnału do Ciebie,że coś się dzieje nie tak...i wreszcie pozwolił na rozwój sytuacji tak niekorzystnej teraz dla Ciebie.Świadomie zboczył z toru bo takie zainteresowanie innej kobiety Jego osobą odpowiadało Mu.
Napisałaś,że stwierdził iż otrzymał od Niej to czego potrzebował.Czy nie powinien Tobie wyrazić swoich oczekiwań?...przecież dałabyś Mu stokroć więcej.Wniosek nasuwa się sam....On od dawna nie walczy o ten związek...teraz trzeba pomyśleć co należy zrobić by to zmienić.
Zacznij od siebie...zmień swój wygląd,upodobania i poglądy,zaskakuj małżonka nowymi pomysłami i inicjatywami,bądź dla Niego troszkę tajemnicza.Niech żyje z dreszczykiem oczekiwania na to co wymyślisz.Poszukuj wciąż okazji do wspólnych przeżyć i doświadczeń,bądź uważna wobec partnera;wykazuj troskę o Jego samopoczucie i karierę.Inwestuj w siebie i w Niego nie tylko np w dom.Załatw jakiś ciekawy wyjazd tylko we dwoje.Śmiało eksperymentuj w dziedzinie seksu.W małżeństwie nie ma perwersji.Pokaż Mu a raczej uświadom,że wciąż jesteś atrakcyjna i możesz podobać się innym mężczyznom.Poczuje się zagrożony i zacznie się o Ciebie starać.
Trudno jest doradzić cokolwiek...po prostu walcz....bo przecież tego chcesz.

26

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Wczoraj musiałam wrócić do pracy. Nie mogłam tam wysiedzieć, ciągle chciało mi się płakać.
Wydawało mi się, że wszyscy wszystko wiedzą. Boże, jaki wstyd myślałam.
Czuję się coraz gorzej, a jutro mija 3 tydzień jak o wszystkim wiem.
Mój mąż jednego dnia ze mną rozmawia innego denerwuje się, że wciąż wracam do tematu.
Ale wciąż ja mam wątpliwości co do jego odpowiedzi. Ostatnio okazało się , że korespondował z nią sms podczas, gdy ja o wszystkim już wiedziałam ( on twierdzi, że odcinał sprawę, a dla mojego dobra nie chciał o sms mówić) tylko dlaczego ONA pisała z innego numeru telefonu? On twierdzi, że nie ma pojęcia, skąd nagle nowy numer.
Jak mam mu na nowo uwierzyć?
Wczoraj w nocy zrobiłam mu karczemną awanturę, ja nie mogę spać(wszystko mi się śni) on za to na mnie wrzeszczał, że potrzebuje odpoczynku, gdyż nie jest w stanie funkcjonować. Owszem chce nadal rozmawiać, ale muszę dać mu wytchnienie. Ja tak nie potrafię. Jednego dnia jakoś funkcjonuję innego wpadam w panikę, płaczę, krzyczę, wyobrażam sobie Bóg wie co. Staram się uwierzyć w to, że nie było zdrady fizycznej (choć wykrzyczałam mu, że wolałabym, żeby poszedł do burdelu),ale cholernie boli (nawet teraz płaczę), że szukał zrozumienia u innej.
Dziś rano przed wyjściem przeprosiłam go za nocną awanturę, boję się, że go stracę.
Ale tak naprawdę wszystko we mnie krzyczy, dlaczego!!!!!
Nie radzę sobie, jestem słaba, potrzebuję pomocy!!!!!
Jak z tym żyć!!!
Obiecałam mu nie kontaktować się z nią, a we mnie coś wręcz drze się zadzwoń do niej powiec jej, że jest zwykłą K.....
Jak Ona mogła wiedząć, że jest żonaty pisać mu że go kocha, tęskni.
Jak mogła to robić, gdy sama jest żoną i matką. Czy naprawdę istnieją tak podłe kobiety!!!!!

Pomóżcie , co robić, jak wrócić do pracy, skoro myśli wciąż uciekają?
W teorii wiem, że płacz i lament nic nie dadzą, wręcz odwrotny skutek, ale ja nie mam już siły. Co z tego, że wiem o teorii skoro moja dusza rozdziera się na miliion kawałków.
Ja go potrzeguję, chcę być mimo wszystko z miłością mojego życia, nie potrafię bez niego żyć.
Nie mogę spać gdy go nie ma przy moim bogu, gdy nie słyszę jego oddechu.
Czy to kiedykolwiek przejdzie???
Co robić!!! Może jest jakiś psycholog na forum, kto stwierdzi, że zwariowałam. Może w tym jest klucz????

27

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Nie zwariowałaś....ale niepotrzebnie się sama "nakręcasz" na tę sytuację.To już się wydarzyło!Krzyczysz,robisz awantury a potem przepraszasz....to źle.Wychodzi na to,że to Twój mąż czuje się jak skrzywdzony.Taką histerią nic nie osiągniesz.Ciągle do tego wracasz i wyobrażasz sobie co Cię jeszcze czeka z Jego strony.Jak na razie same kłamstwa.Ciągle wychodzi coś nowego.Zastanów się czy jesteś przygotowana na więcej.Przecież to Cię zabija.Nie jesteś w stanie normalnie funkcjonować.Tu powinna się odbyć tylko jedna rozmowa.Skoro zdecydowałaś się z Nim zostać nie wracaj już do tego i odetnij się od tego zdarzenia.Pozwól sobie ochłonąć bo to Ty jesteś tu najważniejsza.Obserwuj Go....ale kolejną wątpliwość,którą tylko odczujesz nie staraj się z Nim przedyskutowywać ale od razu postaw sprawę jasno,że to koniec!Nie słuchaj Jego wyjaśnień bo jak dotąd to tylko Cię rozczarowuje nimi.Jedno kłamstwo rodzi drugie.A przede wszystkim...pomyśl jak będzie wyglądał Twój stan umysłu za kolejne 3 tygodnie,potem znowu kolejne żyjąc w takim dyskomforcie.Ty się bijesz z myślami,obwiniasz a On?....On tymczasem zastanawia się jak "uspać" w Tobie czujność....i dalej żyje po swojemu.
Wołasz o pomoc a z Niej nie korzystasz.

28

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Ona1-samo to co powiedział;"otrzymał od niej to czego potrzebował" powinno Ci dac wiele do myslenia bo nie wierze ze facet siedzial z kobieta i układał puzzle,zastanów sie nad tym nie raz  ale 100 razy,w dalszym ciagu zycze Ci powodzenia:) pozdrawiam

29

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

ona1 - związek między ludźmi tak długo ma sens, jak długo obydwu stronom na nim zależy!
Ja bym wybaczyła, ( zrobiłam to) gdybym wiedziała, że mu na tym wybaczeniu zalezy. gdybym wiedziała, że żałuje, że mnie KOCHA!
A jak on nie wie co do Ciebie czuje - to chyba oznacza tylko jedno.
Ty czujesz zdecydowanie więcej! A to niestety dobrze nie rokuje.
Nie wiem jak Cię pocieszyć. może musi minąć więcej czasu, żebyś spojrzała na wszystko z trochę innej perspektywy. Bądź dzielna, mów do nas - może sama dojdziesz do konkretnych przemyśleń rozmawiając własnie z nami.

30

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Ty sama musisz wiedziec czy wybaczyc. Jak juz napisalam w innym watku dla mnie zdrada jest niewybaczalna....

31

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Dziewczyny!!!
Całe zajście miało miejsce prawie 3 tygodnie temu, kiedy nakryłam go na zdradzie.
Do dziś staram się zrozumieć co ze mną jest nie tak. Jestem młoda, zadbana, wykształcona. Zawsze na siebie pracowałam.
Od kiedy pamiętam zawsze także rozmawialiśmy z moim mężem na różne tematy. Ale i niestety jak każde małżeństwo się kłóciliśmy.
On dziś rano przed pracą na moją prośbę odpowiedział mi na kilka pytań: między innym na to, że to ponoć ja o wszystkim decyduję, nie daję mu swobody itp.
Jak tu działać skoro mój mąż chce nato wygląda swobody i wolności jak młody ptak.
Powiedział mi także, że od pewnego czasu nie chce mu się wracać do domu - to po cholerę ja się ze wszystkim tak starałam. Zawsxze miał posprzątane, wyprane i ugotowane, dom jak hotel tylko upierdliwa żona.
Ja naprawdę nic więcej nigdy od niego nie wymagałam prócz odrobiny zauważenia.

On jadnak mi dziś rano przed pracą oznajmił właśnie wszystko to czego nie traktowałam jako zarzutów lecz współne decyzje(np kolor samochodu).

Poszłam więc zapisać się do psychologa, niestety najbliższa wizyta w poniedziałek, a ja czuję że wariuję, biorę nawet jakieś ziołowe uspokajające. Mimo to nadal nie śpię po nocach.

Czy to kiedyś przejdzie, czy musi tak boleć?????


Poza tym kim ona jest, że śmiała rozbijać małżeństwo.!!! A co z jej???
On mi zabrania - prosi o to aby nie niszczyć jeszcze jej związku.
Ale dlaczego mam myśleć jeszcze o niej!!!
Złosci mnie to wszystko, a jednoczeście boli

32

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Czy ja dobrze przeczytałam?....On prosi abyś JESZCZE nie niszczyła Jej związku?...czyli bierze taką ewentualność pod uwagę.
Ona 1-to Twój mąż oszalał.Żyje w świecie iluzji,wyobrażeniach o miłości,która może dopiero teraz Go spotyka.Tysiące małżeństw boryka się z różnymi problemami,czasami naprawdę poważnymi i nie myśli o tym by uciekać a razem je rozwiązywać.Ale do tego potrzebna jest przede wszystkim MIŁOŚĆ...a w Twoim związku (takie odnoszę wrażenie) już niestety jej nie ma.Od tej pory nie bierz Jego słów na poważnie bo On szuka tysiące argumentów aby wskazać na to,że to Ty jesteś winna.Biedny i skrzywdzony...miał tak źle dlatego poszukał innej.Myślę,że dopiero zacznie Cię szanować wtedy kiedy Ty przysłowiowo Go "olejesz"...bo moim zdaniem nie zasługuje na nic innego.   



Czy macie dzieci?

33

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Beatriz35
Mnie naprawdę zależy na naszym małżeństwie
Nie chcę mimo tego wszystkiego co mniało miejsce go stracić. Dziś poszłam zapisać się do psychologa, ponieważ muszę jakoś funkcjonować.
Powiedz jak odebrać fakt, że mó mąż zaczął ze mną w kocu rozmawiać rzeczowo -zadając pytania co dalej.
Postawiłam mu ultimatum odnośnie wyprowadzki - wystrszył się, prosząc o czas, abym się zastanowiła. Czy mój związek zmierza do czegoś dobrego?
Także zapisał się do poradni, czy to dobry znak? Jak to odczytać, a może to wielka manifestacja????
Jeśli chodzi o dzieci owszem mamy jedno.
Bardzo się martwię jak ono to znosi.Póki co jest dzielne, mówi, że bardzo mnie kocha i jest ze mną.

34

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Wiesz... to bardzo dobrze,że masz wsparcie w dziecku.Do tej pory nie wspomniałaś,że je macie.To z pewnością dodaje Ci siły by walczyć.
Ten Twój ostatni post rzeczywiście stawia sprawę w innym świetle.Chyba i Twój mąż zaczyna walczyć.Szuka jakiegoś rozwiązania by zrozumieć dlaczego się tak stało.To,że sam zapisał się do poradni to bardzo dobry znak.To,że postawiłaś Mu takie ultimatum odnośnie wyprowadzki przestraszyło Go i już wie co może stracić....a do stracenia ma wiele.Czyż w którymś poście nie napisałam Ci żebyś była bardziej zdecydowana i wymagająca?...teraz zaczynasz tak postępować i już jakieś efekty widać.Miłość miłością ;pokazałaś Mu wreszcie,że masz swoją godność,ambicję,której nie ma prawa uwłaczać.
Na razie Go bacznie obserwuj...Jego najmniejszego "potknięcia" nie traktuj z "przymrużeniem oka".Niech zda sobie sprawę,że Ty nie jesteś zabawką tylko kobietą,która obdarzyła Go wielkim uczuciem i zaufaniem,które On zawiódł.
A wizyta u psychologa pomoże Ci z pewnością.Mądrze postąpiłaś szukając takiej formy pomocy.Życzę Ci wytrwania w swoich postanowieniach i cierpliwości by to przetrzymać.
I pisz o wszystkim co ma dalej miejsce.Pozdrawiam gorąco:)

35

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Beatriz35
Nie wim czy wszystko to co piszę i robię jest wynikiem rozsądku czy raczej leków uspokajających. Faktycznie czekam na tę wizytę, ale nie oczekuję po niej wiele.
Jedyną pociechą jest dziecko, ktore mówi ,że kocha.
Nie wiem także czy jestem gotowa przechodzić całą terapię która trwa 12 tygodni. A co jeśli mój mąż zdecyduje po niej odejść.??????
Nie wim czy jestem na to wszystko gotowa.
On niby jest w tej chwili otwarty na rozmowy, ale jak długo to wytrzyma, i czy wogóle da radę.
Czemu mam być rozsądna , wytrwała. Mam wrażenie, że on mnie skrzywdził a ja tylko mu grożę paluszkiem... Czemu???
Wyjaśnij mi dlaczego jestem tak rozdarta wewnętrznie i niepewna tego co robię.
Wczoraj jeszcze byłam pewna, że chcę jego wyprowadzki, ale dziś chcę mieć go w domu, chcę jego przytulenia. Czy to żle???
Naprawdę czuję się bardzo źle. Nie wiem czy wytrzymam, boję się wszystkiego.
Czuję, że źle postępuję. Cały czas mam ochotę do NIEJ zadzwonić i zrugać. Chcę od niego zapewnień, wracam do tematu, nie potrafię odciąć się od tego bagna.
Ile to jeszcze bęzie trwało, jak długo to boli????
Mam dość.  Mam wrażenie, że robię wbrew sobie. Mam doła.

36

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Chcesz mieć Go w domu,chcesz by Cie przytulił bo jesteś samotna i potrzebujesz bliskości.Jesteś rozdarta bo zadajesz sobie mnóstwo pytań i nie otrzymujesz odpowiedzi.Czemu jesteś niepewna?...na to pytanie sobie sama odpowiedziałaś...bo nie wiesz co będzie dalej.Tego nikt nie wie.
Wizyta u psychologa (jestem o tym przekonana) na pewno da Ci wiele.Pomoże Ci dalej działać...i to tak byś nie zwątpiła w to co robisz ...nawet jeśli na początku będzie trudno...bo będzie.
Nie myśl o tym by dzwonić do tej podłej kobiety,która tak wiele zła wniosła w Twoje życie....wiedz,że zło zawsze wraca do tego kto je czyni.Jeszcze dostanie "za swoje".
Nie zastanawiaj się nad tym czy On wytrzyma tę terapię...jeśli nie...to znak,że stchórzył...a jeśli dotrwa do końca i odejdzie...to też teraz nie jest istotne.Ty będziesz miała czyste sumienie,że zrobiłaś wszystko by uratować to małżeństwo.Teraz bądź dobrej myśli...bo przecież w końcu coś zaczyna się dziać.Została podjęta walka...chyba wreszcie też z Jego strony...więc nie dołuj się...patrz z nadzieją na lepsze jutro.Nadejdzie ...uwierz mi...nie ma innej opcji.

Trzymam kciuki i pisz dalej...to też sposób na pozbycie się złych emocji...:)

37 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-08 15:52:53)

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

jezu dziewczyny juz którys raz na tym forum zadaję sobie pytanie dlaczego usprawiedliwiacie zdrade ?
Oni zdradają i zwalaja winę na nas.: bo za mało seksu, bo oziebła, bo decyduje o wszystkim-tragedia zdradził bo chciał.
A niby czemu nie masz zyczliwie pogadac z jej mężem .Ona przyczyniła sie do waszej sytuacji -bo winni oboje a Ty masz sie nia przejmować. Z nia bym nie gadała szkoda nerwów i co Ci to da? Co Ci powie przepraszam, chyba bym ja w twarz ...z reszta szkoda by mi było zniżać sie do poziomu kogoś takiego))))))))))
Co do terapii polecam ponoc pomaga spojrzec z innej strony, zawsze łatwiej wysłuchac opinii osoby z zewnątrz ,bo wiadomo teraz między Wami kupa emocji a to źle wpływa na logiczne myślenie.
Zapewne strasznie Cie to boli i dlatego przy każdej okazji wracasz do tematu ,ale tym sposobem wywierasz presje .Poczekaj zobacz czego dowiecie sie na terapii ,moze sam pomysli, otworzy się, póki co go osaczasz.

38

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

W niedzielę minie miesiąć jak się dowiedziałam o NIEJ. W między czasie wiele się dowiedziałam, wiele się wydarzyło - między innymi,że zdrada trwała rok. W tej chwili jestem po rozmowie z psychologiem i na lekach antydepresyjnych i nasennych.
On nadal czeka na swoją wizytę, ma 13września. O ironio - w miesiąc po tym jak wiem!!!!!!
Ja nadal go kocham, chcę żeby został, a ON, nic nie wie!!!!!!
Psycholog zapytał mnie jak dalej zamierzam żyć jeśli odejdzie - niestety nie wiedziałam co odpowiedzieć. Po prostu nigdy nie brałam pod uwagę takiej opcji.
Czy mam zastanowić się nad tym? Też tego nie wiem. Nie chcę rozstania, ale ON po części tak. Po części ponieważ ON nie wyobraża sobie mnie z kimś innym.
Dziś piszę do WAS spokojna, bez łez, ale nie wiem czy to wynik leków czy tej rozmowy, którą przeprowadziłam z psychologiem.
Poza tym zastanawiam się cały czas co jemu da terapia, a co będzie jeśli uświadomi sobie, że nie chce ze mną być? Strasznie boję się tego. Nie wim jak to zniosę. Czy dam radę? Jak to powidział terapeuta nie mam na to wpływu, ja już zostawiłam mu otwarte drzwi, tylko ON powinien z nich skorzystać.
Czuję się z tym żle. Chciałabym coś zrobić, ale co!!!
Zdardzeni - tacy jak ja narazie pozwólcie, że nie będę się odzywać, ale ja nie mam jak Wam pomóc, nie potrafię pomóc nawet sobie.
Jestem słaba, niewiele mogę w swoim życiu zmienić - nawet rzucić drania, który tak mnie skrzywdził, a co dopiero opowiadać czy radzić innym.
Podziwiam WAS, że możecie o sobie tyle mówić, ja niestety dochodzę do wniosku, że tylko potrafię użalać się. Nie umiem nawet wzbudzić w moim mężu uczuć, które były między nami.
Sądzę, że niewiele mogę osiągnąć, jedynie pogodzić się z faktem, że moje szczęście rodzinne (jak dotąd sądziłam) skończyło się.
Mogę owszem, jak mówią niektóre z Was być ,,wredna,,- i odnaleźć JEJ męża, ale niestety nie mam siły na to oraz pieniędzy ( wiecie ile kosztuje detektyw!!!!!)
Cóż nic nie pozostaje oprócz czekania i zgody na najgorsze dla mnie jest to roztanie z mężem. Po 13 latach będę musiała mu na to pozwolić.
TYlko nie wiem jak ja mam dalej żyć...
Życzę Wam wszystkiego dobrego. Mam nadzieję, że jesteście ode mnie silniejsze. Będę śledzić forum, ale na razie (nie wiem jak długo ) nie będę się odzywać, Piszcie do mniem ale wybaczcie jeszcze raz, ja nie mam siły już na nic.
Pozdrawiam gorąco, ONA1

39

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

mąż:

Historia Ona1 - jest żywcem wyjęta z naszego życia.
Czytaliśmy z żoną tego Posta i "szczenki" nam opdły.

Ja napiszę jak to wygląda z mej strony - później żona doda swoje.

Jak każdy człowiek potrzebowałem kogoś do rozmowy jak miałem wolne chwile zagladałem se na czata i niewinnie rozmawiałem. Pewnego razu poznałem super dziewczynę z daleka (400 km.) Zaczęly się niewinne rozmowy o wszystkim z czatu przeskoczyliśmy na gg po pewnym czasie podałem jej nr tel. i były smsy i rozmowy. Nie było tego dużo bo kontaktowalismy się jak ja byłem w pracy drugim minusem naszej znajomości był jej zazdrosny mąż. Mielismy podobne upodobania i poglady. Szukaliśmy ucieczki od codzienności i osoby z którą można pogadać o wszystkim. Jak to w relacjach damsko męskich były również rozmowy i o sexie. o tym co robimy jak robimy i podobne rzeczy. Probowaliśmy również "sexu przez internet" ale dla nas to akurat nic ciekawego. Woleliśmy o tym rozmawiać niż to robić.

Naszą znajomość traktowaliśmy jako znajomość a nie jako romans. Wiem, że nietkóre sprawy potoczyły się za daleko - wysyłałem do niej smsy żony.
Sumienie gryzło mnie cały czas, ale bałem się żonie powiedzieć o tej znajomosci, bo w pewnym sensie bałem się jej starcić.
Gdy dotarło do mnie, że to moze zajść za daleko i może kiedyś się spotkamy wolałem powiedzieć o wszystkim zonie.

Do czasu rozmowy z żoną nie pojmowałem mojej znajomości jako zdrady. Dotarło do mnie jednak, że w sumie to jest zdrada, bo oklamywałem żonę chwalilem się naszym życiem intymnym bez jej wiedzy.

Rozmawialiśmy z sobą wiele na takie tematy ale w moim męskim mozgu zdrada to było fizyczne przespanie się z kobietą. Nie chciałem jej zranić w ten sposob więc znalazłem moim zdaniem - inne lepsze rozwiązanie.

Teraz wiem, że był to najgłupszy pomysl jaki miałem.

Jak teraz z sobą rozmawiamy zastanawiam się, gdzie popełniłem błąd?
Uważam, że największym błedem był brak szczerości z żoną i strach że zrozumie to inaczej niż chcę i ciągnąłem znajomość przez rok.

Najrorsze jest to że zrozumiała to inaczej ale wiecie co - miała rację.

Pewnie ktoś zaraz napisze, że piszę tak aby żona zobaczyła jaki jestem kochany i jak klekam jej przed kolanami, ale naprawdę po naszej rozmowie otworzyły się mi oczy i zrozumialem swoje błędy. Oczywiście choć z wielkim żalem zakończyłem swoją znajomość ale nie chcem ranić żony nie było to moją pierwotną intencją.

To tez był jeden z powodów aby wspolnie zalogować się na tym forum aby być z sobą szczerym i wiedzieć co i jak myślimy. W tym temacie będzie zapewne dużo naszych postów. teraz ja uciekam a do kompa zasiada żona, która opisze to ze swej strony.

P.S. Nie wiem czy wam to pomoże ale jeżeli macie pytania co myśli o tym facet lub jaki jjest jego punkt widzenia piszcie. Może ja lub ktoryś z kolegów wam pomożemy i powiemy jak wygladają sprawy z męskiego punktu widzenia.

40

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

żona


Wiem jak trudno spróbować uwierzyć znowu mężowi, po tym jak dowiadujesz się, że ma jakąś  znajomą. Twierdzi, że to nic poważnego, tylko czasem rozmawiają. Ona to fajna inteligentna dziewczyna, z którą rozmawiają o głupotach ale i o swoich problemach.

Ciężko uwierzyć w czysto koleżeńskie relacje, jeżeli facet bardzo skrupulatnie usuwa wszelkie smsy i połączenia - żebyś przypadkiem jak znajdziesz nic se nie pomyślała głupiego.

Kiedy powiedział mi o tej znajomości, byłam wściekła. Czułam się oszukana i zdradzona. Chciałam zadzwonić do niej a najlepiej, żeby jej mąż się o wszystkim dowiedział, na szczęście nie miałam wtedy jej numeru telefonu, chociaż i tak z nią później rozmawiałam. Po miesiącu dowiedziałam się reszty szczegółów i wtedy nie wytrzymałam i zadzwoniłam - numer do niej dostałam od męża(prosił mnie o rozsądne zachowanie).

Ona tak jak mój luby nie widziała nic złego w ich znajomości, ale, z tego co wiem, zorientowała się gdzie popełnili błąd. Twierdziła potem, że swoim zachowaniem nie chciała nikogo krzywdzić (ma męża i dziecko). Chciałam wiedzieć dlaczego tak bardzo zagalopowali się w tej znajomości. Mąż twierdził, że jest inteligentną kobietą , więc chciałam by pojęła co narobili i czym takie znajomości mogą się skończyć. Żałowała potem, że pozwoliła na tak wiele , bo przez to straciła przyjaciela, kogoś z kim można porozmawiać. Mąż zakończył tę znajomość, bo ja nie mogłabym normalnie funkcjonować.

dowiedziałam się o wszystkim na początku sierpnia, miesiąc później wyszły kolejne rewelacje. Dziś zaczynam spokojniej reagować na tę sprawę, choć jest mi czasem ciężko o tym rozmawiać. Było kilka nocy i dni zarwanych na rozmowy. Wraca wszystko do normy, wybaczyłam mężowi, bo mówi że żadna kobieta nie była dla niego ważniejsza ode mnie i córek, nigdy nie chciał mnie skrzywdzić.

Wybaczyłam, ale nie zapomnę, choć nie zamierzam mu tego wypominać.

Jeśli dowiem się, że znowu ze sobą  rozmawiają znajdę sposób, żeby o wszystkim dowiedział się jej mąż. Nie będę miała wtedy żadnych skrupułów.

41

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

A od kiedy to psycholog przyjmuje swoich pacjentów w niedzielę???

42

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Chcecie posłuchać mojej historii ?

43

Odp: Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

ona1
Polecam Ci książkę "Miłość potrzebuje stanowczości" J.C. Dobsona. Do znalezienia na chomikuj.pl

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostałam zdradzona po 13 latach małżeństwa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026