Nie wiem, czy temat był wcześniej poruszany, mam nadzieje, że nie.
Jak w temacie, już od jakiegoś czasu spotykam się z facetem (21 lat ) , na początku takie żarciki mi nie przeszkadzały, wręcz śmieszyły. Od razu zauważyłam, że lubi się ze mną droczyć ale teraz zaczyna mnie to denerwować... To już nie są jakieś drobne zaczepki typu ,nie rozumiem, czemu takiej małej pchły jeszcze wiatr nie porwał , przecież sama się o to prosi', ale czasem naśladuje sposób w jaki chodzę i przerysowywuje, często przy znajomych. Nie wiem jak mam w takiej sytuacji reagować, przecież nie jesteśmy w podstawówce . On się śmieje, że wszystko muszę brać na poważnie, ale takie żarty pojawiają się trochę za często moim zdaniem...
co myślicie ?
chce mi coś udowodnić ?