Jestem w toksycznym związku... czasem chciałabym porozmawiać z jakąś bratnią duszą...
Chętnie poznan kogoś, kto nie boi sie nowych znajomości, takich po prostu, nie chodzi o związek...
Podobne tematy
Cześć w czym masz problem rozwiń temat możemy porozmawiać.
Kocham chłopaka którego dawno powinnam zostawić... i ciągle zbieram żniwo tej decyzji...
Kocham chłopaka którego dawno powinnam zostawić... i ciągle zbieram żniwo tej decyzji...
A dlaczego powinnaś go zostawić? Na czym polega "toksyczność" tego związku?
5 2014-03-16 18:13:18 Ostatnio edytowany przez Leeahlee (2014-03-16 18:15:08)
Kocham chłopaka którego dawno powinnam zostawić... i ciągle zbieram żniwo tej decyzji...
Skąd ja to znam?
Niedługo po rozpoczęciu mojego pierwszego związku pojawiła się myśl: "Będę musiała z nim zerwać, tylko jak to zrobić?" - Na szczęście nikt o tym związku nie wiedział, z tym że u mnie od początku nie wiele miało to wspólnego z miłością, nawet "zauroczenie" szybko minęło, ale to nieco bardziej skomplikowana historia.
A co do rozmów takich o, to ja jestem chętna. W sumie to nie mam zbyt wielu znajomych/przyjaciół.
Jest moj wątek w ZWIĄZKI NA ODLEGŁOŚĆ pt Być czy nie byc...
wrócilam do niego, dalam mu szanse... ale nie umiemy sie dogadać. Obwinia mnie za wszystko. A ja cierpię
Chcecie - piszcie - wikawiktoria69@gmail.com
8 2014-03-16 18:26:26 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-03-16 18:28:34)
Jeśli masz już wątek o swoim związku tu na na forum, myślę że powinnaś tam pisać.
Łatwiej rozmawiać znając całość tematu. Tutaj każdy będzie znów pytał o szczegóły.
Skoro sama stwierdziłaś już dawno, że powinnaś odejść, to zrób to wreszcie. Z czasem nie będzie ani trochę łatwiej. Szkoda życia, czasu, uczuć...
Wiem ze macie rację.. ale łatwo mówić...
10 2014-03-16 18:31:54 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-03-16 18:32:10)
Wiem ze macie rację.. ale łatwo mówić...
Widziałaś podpis pod postami moderatorki Wielokropka?
"Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób. Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód."
Tak samo jest z rozstaniami.
Nie jest łatwo odejść żonie i matce 3 dzieci. Mając 18-19 lat, nie mając zobowiązań, jest to o wiele łatwiejsze. Jednak każdy sam decyduje o swoim życiu. Można je sobie układać, można też je sobie dobrowolnie marnować. To wolny wybór każdego z nas...
A nadzieja ze wszystko sie zmieni? Fakt ze każdy błądzi? Dac szanse?
12 2014-03-16 20:10:41 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-03-16 20:26:01)
A nadzieja ze wszystko sie zmieni? Fakt ze każdy błądzi? Dac szanse?
Nadzieję można mieć, ale czasami to jedynie złudne nadzieje. Owszem każdy błądzi, ale nie każdy wyciąga z tego wnioski. Niektórzy "błądzą świadomie" i nie chcą się "odnaleźć". Szansę? Ile tych szans chcesz dać? Jedną, dwie, trzy? Czy jak te trzy szanse zmarnuje, to będziesz w stanie wtedy zerwać znajomość? Czy wtedy nie powiesz, że już "za późno", bo zaangażowanie, uczucie...
Masz 19 lat, chcesz swoje życie uczuciowe zaczynać od "toksycznych" związków?
Powiem tak... masę dziewczyn chce "dać szanse", ma nadzieje, że "on dla mnie się zmieni", "przecież mnie kocha"... Poczytaj trochę wątków na forum. Baaa niektóre sądzą, że na pewno "ślub wszystko zmieni", co jest największym absurdem, bo jeśli coś przed ślubem jest "złe", po ślubie nie stanie się od razu "lepsze" (najczęściej staje się gorsze). Zobaczysz, że życie to nie melodramat, gdzie piękna dziewczyna wyciąga z "nałogów" największego twardziela i rozrabiakę...i żyli długo i szczęśliwie...
Często nie ma "happy endu".
No ale skoro nie wierzysz słowom wszystkich, którzy Cię ostrzegają...próbuj dalej.
Tylko pamiętaj, potem wcale nie będzie łatwiej odejść. Zawsze możesz znaleźć kolejne powody, aby "dawać szansę"...
Bądź na to gotowa. Nie daj sobie zmarnować najlepszych lat swojego życia, na czekanie na coś, co nigdy może nie nastąpić.
Bądź czujna i wiedz kiedy odejść.
wiemżeniewiem napisał/a:A nadzieja ze wszystko sie zmieni? Fakt ze każdy błądzi? Dac szanse?
Nadzieję można mieć, ale czasami to jedynie złudne nadzieje. Owszem każdy błądzi, ale nie każdy wyciąga z tego wnioski. Niektórzy "błądzą świadomie" i nie chcą się "odnaleźć". Szansę? Ile tych szans chcesz dać? Jedną, dwie, trzy? Czy jak te trzy szanse zmarnuje, to będziesz w stanie wtedy zerwać znajomość? Czy wtedy nie powiesz, że już "za późno", bo zaangażowanie, uczucie...
Masz 19 lat, chcesz swoje życie uczuciowe zaczynać od "toksycznych" związków?
Powiem tak... masę dziewczyn chce "dać szanse", ma nadzieje, że "on dla mnie się zmieni", "przecież mnie kocha"... Poczytaj trochę wątków na forum. Baaa niektóre sądzą, że na pewno "ślub wszystko zmieni", co jest największym absurdem, bo jeśli coś przed ślubem jest "złe", po ślubie nie stanie się od razu "lepsze" (najczęściej staje się gorsze). Zobaczysz, że życie to nie melodramat, gdzie piękna dziewczyna wyciąga z "nałogów" największego twardziela i rozrabiakę...i żyli długo i szczęśliwie...
Często nie ma "happy endu".
No ale skoro nie wierzysz słowom wszystkich, którzy Cię ostrzegają...próbuj dalej.
Tylko pamiętaj, potem wcale nie będzie łatwiej odejść. Zawsze możesz znaleźć kolejne powody, aby "dawać szansę"...
Bądź na to gotowa. Nie daj sobie zmarnować najlepszych lat swojego życia, na czekanie na coś, co nigdy może nie nastąpić.
Bądź czujna i wiedz kiedy odejść.
Tak przyznam racje i dziewczyny maja racje . Jestes młoda i uciekaj poki czas , bo potem będzie zapozno . A zmienić nikogo nie zmienisz . jeśli przed slubem jest zle to po slubie będzie jedynie gozej . A jak pojawia się dzieci to z toksycznego związku będzie ciężko odejść . Wiec przemys
Dziękuję ;*
Nie będę tego ciągnąć w nieskończoność, tez mam tego dość.
wiem to wszystko co Wy, tylko musze jeszcze to zastosować .
Dziękuję ze jesteście ![]()
Zerwał mając dość moich wątpliwości...
Zerwał mając dość moich wątpliwości...
I bardzo dobrze
W Twoim wieku trzeba eksperymentować i szukać tego co się lubi, a nie uwieszać się na byle kim. Za jakiś czas spojrzysz na tę sytuację inaczej.
Nie przeżywam, w końcu tego chciałam.... Ale jednak coś się skończyło i pewnie da sie we znaki.
Oby pozytywnie! ![]()
Dziękuję Wam ;*
nie zalamuj sie lepiej ze sie skonczylo bo pomysl ze tak moglo byc przez cale zycie. najgorzej to chyba przyzwyczaić sie do braku pewnych rzeczy,ale czas wszystko wyprostuje i bedzie lepiej...........
dziękuję :*