Mnie się tam wydaje, że właściwie każdy mój partner i partnerka byli fizycznie atrakcyjniejsi ode mnie.
Z drugiej strony trzeba brać poprawkę na to, że gusta są różne - nie tylko ktoś mnie może uważać za atrakcyjną, ale i nie uważać za atrakcyjną moją partnerkę czy partnera.
Ja widząc parę jedna osoba obiektywnie nieatrakcyjna, a druga bardzo (albo jedna osoba dużo starsza) też sobie myślę "ale musi mieć fascynującą osobowość!", ale prawda jest taka, że może po prostu się dopasowali - ta nieatrakcyjna osoba ma akurat takie cechy, które są ważne dla tej atrakcyjnej, nie musi być ani ciekawa, ani piękna, może jest np. dobra, wyrozumiała, cierpliwa, ble ble ble. Ze mną zresztą też tak było, bo ja wprawdzie uważam się za ciekawą, bystrą osobę, ale moim kobietom i mężczyznom też niczego nie brakowało, to nie były jakieś głupie, ale ładne tłumoki bez wnętrz. Po prostu się na tamtą chwilę dopasowaliśmy.