netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

18 odpowiedzi3 731 wyświetleńzałożony przez Nataluszek, 16.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Jak oceniacie związki, w których na przemian partnerka jest ładniejsza od partnera lub na odwrót?
Jaka myśl przychodzi Wam do głowy, gdy na ulicy widzicie ponętną, wysoką blondynkę z pulchniutkim nieco zapuszczonym okularnikiem?
Nie ma mocy, aby taka para nie zbierała ludzkich spojrzeń.

Czy taki związek jest możliwy i jak My- społeczeństwo do tego podchodzimy i na to patrzymy?

Zapraszam do dyskusji. smile

2

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?
Nataluszek napisał/a:

Jak oceniacie związki, w których na przemian partnerka jest ładniejsza od partnera lub na odwrót?
Jaka myśl przychodzi Wam do głowy, gdy na ulicy widzicie ponętną, wysoką blondynkę z pulchniutkim nieco zapuszczonym okularnikiem?
Nie ma mocy, aby taka para nie zbierała ludzkich spojrzeń.

Czy taki związek jest możliwy i jak My- społeczeństwo do tego podchodzimy i na to patrzymy?

Zapraszam do dyskusji. smile

Wówczas rozmyślam nad potęgą miłości. Taki związek jest możliwy, ponieważ dla miłości nie istnieją rzeczy niemożliwe.

3 Ostatnio edytowany przez Noele95 (2014-03-16 12:19:42)

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Często, nasuwa mi się na myśl: Jaki ta druga (brzydsza) osoba musi mieć zajebisty charakter, że przyciągnęła takie ciacho big_smile
Wiem, że to jest błędne myślenie, ale nie panuje nad nim.^^

A tak serio, to  według mnie dużo zależy od charakteru. Śliczne, ale puste dziewczyny, dla których liczy się tylko wygląd, szukają mężczyzny, z którym będą mogły się pokazać, przy równie pustych przyjaciółkach. Czyli patrzą na wygląd (to samo jest z facetami).

Jeżeli ktoś ma troszkę oleju w głowie, to zwraca większą uwagę na osobowość, a wygląd odsuwa się na dalszy plan. Taka właśnie jest idea miłości big_smile

4

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Ja zaś często jak widzę ładną kobietę/przystojnego mężczyznę z kimś nieco brzydszym (o ile można tak to określić) to myślę, że albo musi mieć przewspaniały charakter, albo ma kupę forsy.
Zupełnie nie wiem dlaczego...

5

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Teraz to już nie myślę. Wyrosłam z tego. Mój facet np miał powodzenie, ja nigdy, jest przystojniejszy, często był za takiego uważany, ja nigdy nie byłam uważana za zbyt ładną, a czasem byłam uważana za  brzydką, a jak nie, to uważana za przeciętną, taką jakich wiele. Urodą nie powalam po prostu. Mówię po prostu jak było. A mimo tego ten przystojny mężczyzna ze mną jest. Nie mam kasy, nie pracuję jeszcze na stałe, a rodziny bogatej nie mam, a to czy mam świetny charakter, to nie mnie oceniać. Myślę, że właśnie charakterami pasujemy do siebie i nie komuś oceniać, żeby to było dziwne, że on mnie chce jak ja brzydsza tongue Ja też nie oceniam ludzi dlaczego są ze sobą, naprawdę, dla mnie to nie ma sensu.

6 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-03-19 21:01:37)

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

A ja myślę, co taki inteligentny facet czy kobita widzi w cyckach na nogach/ kaloryferze (zakładając, że jest nico pod kopułą)? Bo, szczerze mówiąc to świadczy bardzo źle o stanie ich osobowości.

Natomiast nic mnie nie dziwi, że piękna i INTELIGENTNA kobieta "poszła" na brzydala, który jej imponuje charyzmą i charakterem. Bo związek opiera się w większości na tym, nie na atrybutach ciała.

Mnie się podoba Reece Shearsmith (The League of Gentlemen), chociaż jest po czterdziestce, niski (takie 1.70 w kapeluszu) i ma kartoflowaty nos, bo jest zajebiście utalentowanym facetem, ze świetnym poczuciem humoru.

7

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?
Beyondblackie napisał/a:

A ja myślę, co taki inteligentny facet czy kobita widzi w cyckach na nogach/ kaloryferze (zakładając, że jest nico pod kopułą)? Bo, szczerze mówiąc to świadczy bardzo źle o stanie ich osobowości.

Natomiast nic mnie nie dziwi, że piękna i INTELIGENTNA kobieta "poszła" na brzydala, który jej imponuje charyzmą i charakterem. Bo związek opiera się w większości na tym, nie na atrybutach ciała.

Mnie się podoba Reece Shearsmith (The League of Gentlemen), chociaż jest po czterdziestce, niski (takie 1.70 w kapeluszu) i ma kartoflowaty nos, bo jest zajebiście utalentowanym facetem, ze świetnym poczuciem humoru.

A jak piękny facet poszedł za "brzydką"? Dla mnie tak samo to ok. A dla Ciebie?

Wygooglałam tego pana co podajesz, oczywiście to kwestia gustu, jak dla mnie ten facet jest przystojny smile A takie 170 w kapeluszu też mi się podobają, dla mnie facet nie musi być wysoki. To też kwestia względna, ale moim zdaniem on nie ma kartoflatowego nosa, dla mnie bardzo ładny smile No, ale mówię, kwestia względna.
Edit: Teraz spojrzałam, ma parę zdjęć z filmów i w sumie tam ten nos faktycznie kartofel lekki, ale też bez tragedii. No, ale dziwne, bo na zwykłych zdjęciach z Google nie był kartofel ani trochę jak dla mnie, ładniejszy nos. W tych filmach wygląda już mniej ładnie niż na tych zdjęciach co widziałam, ale nadal nieźle. Może to kwestia ujęcia, pewnie tak. No, ale jak dla mnie całkiem przystojny smile

8 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-03-20 15:23:40)

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Truskaweczka, ja po prostu lecę na długie rzęsy, nos mnie za bardzo nie interesuje wink

A co do odwrotnego scenariusza- przystojny facet, brzydsza kobieta- to mnie też wcale nie dziwi. Mówi się, że faceci to wzrokowcy, ale tak wcale do końca nie jest, bo związek to połączenie dwóch charakterów, nie tylko relacja z parą cycków, i raczej mnie zastanawia, jeżeli facet decyduje się na codzienną mordęgę z kimś, kto osobowo ma niewiele do zaoferowania, tylko po to, żeby se na coś fajnego popatrzeć. Ja sobie nie wyobrażam spędzania życia z modelem, z którym nawet pogadać nie mogę. Bardzo szybko bym zaczęła znajdować felery w jego wyglądzie, bo by mi na nerwy działał.

Także nie, nie dziwi mnie różnica w wyglądzie pary. Dziwiłaby mnie różnica w poziomie intelektu czy skrajna rozbieżność charakterów.

9

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?
Beyondblackie napisał/a:

Truskaweczka, ja po prostu lecę na długie rzęsy, nos mnie za bardzo nie interesuje wink

A co do odwrotnego scenariusza- przystojny facet, brzydsza kobieta- to mnie też wcale nie dziwi. Mówi się, że faceci to wzrokowcy, ale tak wcale do końca nie jest, bo związek to połączenie dwóch charakterów, nie tylko relacja z parą cycków, i raczej mnie zastanawia, jeżeli facet decyduje się na codzienną mordęgę z kimś, kto osobowo ma niewiele do zaoferowania, tylko po to, żeby se na coś fajnego popatrzeć. Ja sobie nie wyobrażam spędzania życia z modelem, z którym nawet pogadać nie mogę. Bardzo szybko bym zaczęła znajdować felery w jego wyglądzie, bo by mi na nerwy działał.

Także nie, nie dziwi mnie różnica w wyglądzie pary. Dziwiłaby mnie różnica w poziomie intelektu czy skrajna rozbieżność charakterów.

Tak mnie też bardziej to wtedy dziwi, bo jak związek ma być na dłużej, to jednak chciałoby się, żeby ten ktoś miał większe IQ niż ameba, że tak powiem tongue Dlatego i panowie i na to zwracają uwagę, często też sporo większą niż na wygląd.

10

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

A widzicie...Mimo wszystko takie pary wzbudzają większe zainteresowanie niż pary, w których oboje partnerów jest brzydkich/ładnych/pięknych.
I właśnie to mnie zastanawia, bo mi również zdarzy się zastanowić o co w tej relacji chodzi, mimo tego, że zwyczajna para nie przykuje mojej uwagi w ogóle. smile

11

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

No, Nataluszek, dla mnie taka para jest najzupełniej normalna. Nie zwraca mojej większej uwagi, że on to model, a ona szara myszka (czy odwrotnie). Co by zwróciło uwagę, to że ona pani doktor, a on Jasiek po zawodówce i z panelem zainteresowań ograniczonych do puszki browara i piłki nożnej. Bo nie mogłabym pojąć, co oni ze sobą na co dzień robią.

12

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Zwyczajny ludzki odruch. Nie będę nadawała temu ideologii bo to nie ma sensu. Tak już mam i koniec. tongue

Co do pary- wykształcona i nierób to znam takie. I wbrew pozorom mają się całkiem dobrze. wink

13 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2014-03-20 20:24:39)

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

W pierwszym temacie: nie to co ładne, ale co się komu podoba. Ja lubię rudych, nie przeszkadzają mi niscy, łysina mi nie straszna, a mięśnie mnie nie interesują, ALE to ja, inni ludzie mają inne kryteria.

W drugim: ciężko mi pojąć.

14

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Mnie się tam wydaje, że właściwie każdy mój partner i partnerka byli fizycznie atrakcyjniejsi ode mnie. tongue Z drugiej strony trzeba brać poprawkę na to, że gusta są różne - nie tylko ktoś mnie może uważać za atrakcyjną, ale i nie uważać za atrakcyjną moją partnerkę czy partnera.

Ja widząc parę jedna osoba obiektywnie nieatrakcyjna, a druga bardzo (albo jedna osoba dużo starsza) też sobie myślę "ale musi mieć fascynującą osobowość!", ale prawda jest taka, że może po prostu się dopasowali - ta nieatrakcyjna osoba ma akurat takie cechy, które są ważne dla tej atrakcyjnej, nie musi być ani ciekawa, ani piękna, może jest np. dobra, wyrozumiała, cierpliwa, ble ble ble. Ze mną zresztą też tak było, bo ja wprawdzie uważam się za ciekawą, bystrą osobę, ale moim kobietom i mężczyznom też niczego nie brakowało, to nie były jakieś głupie, ale ładne tłumoki bez wnętrz. Po prostu się na tamtą chwilę dopasowaliśmy.

15

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Trochę jak Vian pisze. Nie tak bardzo liczy się wygląd, ale jak ludzie do siebie pasują.

16

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Ja byłam w takim związku,tą bestią był on :)Głupia miłość z początku,teraz wiem,że zasługuję na kogoś lepszego.

17

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?
Życzliwa napisał/a:

Ja byłam w takim związku,tą bestią był on :)Głupia miłość z początku,teraz wiem,że zasługuję na kogoś lepszego.

Lepszego w sensie ładniejszego?

18

Odp: Piękna i Bestia. Czy to możliwe?
Beyondblackie napisał/a:

No, Nataluszek, dla mnie taka para jest najzupełniej normalna. Nie zwraca mojej większej uwagi, że on to model, a ona szara myszka (czy odwrotnie). Co by zwróciło uwagę, to że ona pani doktor, a on Jasiek po zawodówce i z panelem zainteresowań ograniczonych do puszki browara i piłki nożnej. Bo nie mogłabym pojąć, co oni ze sobą na co dzień robią.

Mogę Ci powiedzieć, bo króciutko spotykałam się z takim "Jaśkiem". big_smile Co prawda do pani doktor mi daleko, ale jednak jeżeli chodzi o wspólne tematy to nie miałam ich zbyt wiele. Ten "mój" Jasiek nie miał matury, liceum skończone chyba dla dorosłych itd. Teraz zostajemy na stopie koleżeńskiej, wiem, że on nie miałby przeciwko czemuś więcej, ale tak jest lepiej. Wspólne tematy? Gdy komputerowe, filmy i seriale. W dodatku filmy niespecjalnie ambitne. big_smile Co robiliśmy, jak się spotkaliśmy te parę razy? Oglądaliśmy filmy, seriale i graliśmy w gry. Nawet dla mnie - dziewczyny o zadatkach na nerda big_smile to było za mało. tongue

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Piękna i Bestia. Czy to możliwe?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026