Na rozstaju życiowych dróg - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Na rozstaju życiowych dróg

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Na rozstaju życiowych dróg

Zdecydowałam się tutaj opisać swój problem, bo nie mam nikogo bliskiego z kim mogłabym porozmawiać. Ani siostry ani tak bliskiej koleżanki.
Oczywiście chodzi o zdradę.
Wyszłam za mąż za człowieka, o którym myślałam, że będzie mnie kochał, zapewni rodzinie byt materialny. I niestety rozczarowałam się. Mieszkałam w dużym mieście, miałam pracę, ale nie miałam mieszkania. Pierwsze miesiące po ślubie mieszkaliśmy z moimi rodzicami. Gdy zaszłam w ciążę, mąż zdecydował się wrócić do swojego domu rodzinnego na wieś. Miał robić interesy, z których oczywiście nic nie wyszło. Ja po porodzie wróciłam do pracy. Córką zajmowała się moja mama, ale po niecałym pół roku stwierdziła, że nie ma na to sił. Poszłam więc na urlop wychowawczy. Praca już mnie nie trzymała, mąż namawiał, mama miała trudny charakter we współżyciu, więc przeprowadziłam się na wieś do męża, teściowej i jego babci. W ciągu tych lat urodziłam jeszcze dwoje dzieci, przekwalifikowałam się, aby na miejscu znaleźć pracę i w końcu przyzwyczaiłam się do życia tutaj. Przez te lata borykaliśmy się z trudnościami finansowymi, bo mąż nie miał okresami pracy. Nasze życie właściwie wyglądało tak, jak on chciał. Z miłości dostałam tylko zazdrość. W pewnym momencie odkrył "zalety" komórki. Nawiązał "komórkową" znajomość. Wieczorami słał i odbierał smsy. Mnie nie zauważał, nie sypiał ze mną po 2 miesiące, często odzywając się do mnie "warczał". W końcu sprawa ujrzała światło dzienne. Zrobiłam awanturę, zagroziłam rozwodem. Obiecał zakończyć znajomość, ale stało się to dopiero, po smsie wysłanym przeze mnie do tej kobiety. Później jeszcze próbował namówić ją na kontakty, ale ona nie odpowiadała. Gdy powiedziałam mu, że wiem o tych jego próbach, przepraszał i kajał się. Trudno było mi przekreślić te wszystkie lata i wybaczyłam.
A teraz najciekawsze. Rozmawiałam wtedy z koleżanką. Współczuła mi i była pełna zrozumienia. A teraz po dwóch latach wdał się znowu w taką znajomość i właśnie z tą moją "koleżanką". tak więc zostałam podwójnie zdradzona, przez niego i przez nią. Muszę się rozwieść. Podnieście mnie na duchu, abym nie straciła sił.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Na rozstaju życiowych dróg

Pewna współczesna autorka zalicza zdradę do najpowszechniejszych dziś występków i chyba to prawda.
Teraz Twoje życie wywróciło się do góry nogami. Zapewne cierpisz teraz emocjonalnie. Mogą targać Tobą różne uczucia takie jak gniew, złość. Nie obwiniaj siebie za to co się stało.
Nielojalne postępowanie współmałżonka może przysparzać ci udręk przez wiele lat. Nawet po rozstaniu wciąż możesz cierpieć emocjonalnie i borykać się z trudnościami finansowymi. Nie pozwól, by zawładnęły tobą negatywne uczucia - one będą Tobie zatruwać życie.
Powinnaś zadbać o to, żeby być otoczoną znajomymi i rodziną - wiem jakie to trudne znaleźć przyjaciela, ale zwłaszcza teraz nie powinnaś być sama, żeby nie potęgować uczucia osamotnienia. Jak masz taką potrzebę to pisz na forum, a może tu znajdziesz dobre towarzystwo. Wiem, że teraz to Ty potrzebujesz pomocy, ale jakbyś mogła to zaproś kogoś do siebie na kawę. Bądź dzielna i szanuj siebie to bardzo ważne. Jego opinia o Tobie nie ma żadnej wartości. Jego czyny mówią głośniej niż słowa - człowiek okazał sie niegodny zaufania.
Sciskam i życze powodzenia

3

Odp: Na rozstaju życiowych dróg

Współczuję ci bardzo bo wiem jak sie czujesz.Podziwiam za taką spokojną relacje chociaz na pewno przezywaz koszmar.Jak raz zdradził zrobi to znowu.Postaraj się zebrać jak najwięcej dowodów zdrady i nie wierz jak będzie chciał wracać bo to tylko wybieg.Zycze dużo siły,w walce o rozwód , alimenty. Ale potem będzie lepiej bo lepiej być samej i żyć w spokoju niż być zdradzaną, oszukiwaną. Powodzenia,zycie jest fajne tylko sie nie poddawaj a sama to kiedyś stwierdzisz.

4

Odp: Na rozstaju życiowych dróg

Masz rację AFRODYTA. Dowody pierwszej zdrady mam. A teraz chcę zdobyć niepodważalny dowód drugiej "aktywności" małżonka. Dzisiaj będę próbować.

5

Odp: Na rozstaju życiowych dróg

A ja Ci nie współczuję... Jestś mądrą, zaradną i inteligentną kobietą, która daje sobie rade w życiu. Jeśli jest komu współczuć to Twojemu mężowi, bo nie potrafił docenić tego co ma i Twojej koleżance, która okazał się być zdradziecką su.. Myslę, że z powodu Waszego rozstania dzieci ucierpią najbardziej, ale mając taką matkę jak Ty przy sobie napewno nie będzie tak źle.
Życie jest za krótkie, żeby męczyć się z kimś kto na Ciebie nie zasługuje. Życzę Ci szczęścia i dużo siły, ale pamiętaj, że po kazdej burzy wraca słońce, które niebawem i Ty zobaczysz. Pozdrawiam

Są dwa takie dni, kiedy nic nie można zrobić to " wczoraj" i " jutro ", w pozostałe dni, będę czuć, żyć, kochać i robić wszystko aby osiągnąć szczęście...

6

Odp: Na rozstaju życiowych dróg

Pewnie postąpiłabym tak samo i zdecydowałabym się na rozwód, wprawdzie ucierpią dzieci, ale nie widzę sensu trwania związku bez przyszłości i miłości. Zdradę nie da się wybaczyć niestety.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Na rozstaju życiowych dróg

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018