netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Związek z Niepełnosprawnym

17 odpowiedzi5 282 wyświetleniazałożony przez mrowa, 14.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Związek z Niepełnosprawnym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Związek z Niepełnosprawnym

Witam serdecznie z góry sory za ortografię.. Ale jestem w takim stanie że nie potrafię funkcjonować ..A więc do rzeczy jestem osobą Niepełnosprawną po wypadku chodzę jakoś funkcjonuje niestety mam ograniczenia nie mogę jeździć samochodem ani chodzić kilometrami na spacery czy gdzie kolwiek. Podczas rehabilitacji  poznałem dziewczynę też po wypadku obecnie już jest zdrowa nigdy nam to nie przeszkadzało że jesteśmy chorzy zawsze się wspieraliśmy w całej tej chorobie.Od pierwszego spojrzenia coś zaiskrzyło potem to było już sielanka.Dogadywaliśmy się super mówiła że nigdy jeszcze nie dostała tyle miłości od faceta starałem się jej słodzić. Zawsze jej pomagałem jak miała jakiś problem no ogólnie było dobrze. Do czasu kiedy musiała zrobić 2 operacje prawie pod rząd. Od w tedy wróciła jakaś inna ;/ zupełnie nie ta kobieta którą znałem.dzisiaj mija już 4 miesiące. No i co ostatnio zapytałem ej Kochanie czy my w ogóle jesteśmy razem ona że nie *_* szokkkk.. Trauma wiadomo pierwsze co chciałem zerwać kontakt prosiła mnie żeby nie robić tego no to ok  potem ja zacząłem pisać że ją kocham że to że tamto i w sumie jeszcze bardziej się oddaliła ;/ 5 dni temu spotkaliśmy się żeby porozmawiać bo powiedziałem że nikt ze mną nie zerwie w taki sposób..No jak przyjechała to rozmowa była dla czego.. Powiedziała mi że za mało się spotykaliśmy no ok ale czy to nie było do naprawienia ??Powiedziała że się wypaliło w co nie wieżę bo było jej dobrze ze mną.Czy aby to nie wina Psychiki ??? Proszę niech ktoś mi doradzi co robić.. Owszem nie chodziliśmy do kina czy tam na miasto ale zawsze coś ciekawego robiliśmy więc było wesoło i było widać że jest szczęśliwa po powrocie stała się jakaś taka obca mówiła że miała chwilę słabości ale czy ta chwila nie trwa nadal.. Może to być prawda że się wypaliło od tak? Chciałem żeby dała mi jedną szanse jaka kolwiek powiedziała stanowczo nie. Proszę o pomoc ja tu sobie nie radzę tera sad Moja choroba plus utrata jej sad

2

Odp: Związek z Niepełnosprawnym

Ile czasu trwal Wasz związek ? Mój kolega od malego ma dzieciece porażenie mózgowe i ma dziewczyne zdrowa, nawet ostatnio urodziła mu synka wink on jezdzi na wózku i bardzo przeciąga slowa jak cos mówi a tu proszę znalazl dziewczyne ktora go pokochała. Ile masz lat ? Jeszcze znajdziesz kogoś godnego dla Ciebie smile powodzenia

3

Odp: Związek z Niepełnosprawnym
cisowianka napisał/a:

Ile czasu trwal Wasz związek ? Mój kolega od malego ma dzieciece porażenie mózgowe i ma dziewczyne zdrowa, nawet ostatnio urodziła mu synka wink on jezdzi na wózku i bardzo przeciąga slowa jak cos mówi a tu proszę znalazl dziewczyne ktora go pokochała. Ile masz lat ? Jeszcze znajdziesz kogoś godnego dla Ciebie smile powodzenia

Byliśmy ze sobą rok i to był niesamowity rok. w domu siedziałem 2 lata aż wyjechałem na turnus i tam ją poznałem taka radosna dająca taką siłę taką że to nie pojęte zakochaliśmy się po tyg w sobie do szaleństwa trwało to przez 6 mies potem już troszkę przystopwało ale było super. Wyciągła mnie z domu pokazała świat.Po tylu latach nawet nie umiałem z ludźmi rozmawiać.mam 29 lat.U mnie problem jest z wychodzeniem z domu boję się że jak znów coś się stanie to nikt mi nie pomoże sad Nie wiem głupie myślenie.Rozmawiałem z psychologiem nawet mam koleżankę ale to nic nie daje sad Teraz jak ją straciłem chce się przełamać mamy się spotkać i muszę wyjść z domu sam muszę jej pokazać że potrafię dla niej.Ale ogólnie załamuje mnie ta cała sytuacja sad Na pewno jej choroba nie przeszkadzała bo sama była po wypadku.Miała tą cholerną operacje i w tedy się porąbało.. Powiedziała mi że po prostu nie daje sobie rady z tym wszystkim że w razie W nie będziemy mogli sobie pomóc!!!! ja sądzę inaczej jestem dla niej w stanie poświęcić mega dużo. Ale żeby mnie chociaż troszkę do siebie dopuściła.. Nie wiem ona nie pamięta tych czasów tych zajebistych chwil to powinno troszkę zmieniać.. Nie wiem jestem głupi sad Dziękuje

4

Odp: Związek z Niepełnosprawnym

Wiem, że to co teraz napiszę może brutalnie zabrzmieć i sprawić Tobie wiele cierpienia, ale czy brałeś pod uwagę fakt, że skoro już wyzdrowiała, to chce spróbować znaleźć kogoś zdrowego, zbudować (że tak pozwolę sobie to nazwać) "normalny związek"? Jak sam napisałeś ona boi się, że sobie nie poradzicie, może po prostu nie chce się dodatkowo obarczać. Być może byłeś tylko odskocznią od problemu, towarzyszem broni, który ją rozumiał i pomagał przetrwać czas choroby...

5

Odp: Związek z Niepełnosprawnym
mrowa napisał/a:

Witam serdecznie z góry sory za ortografię.. Ale jestem w takim stanie że nie potrafię funkcjonować ..A więc do rzeczy jestem osobą Niepełnosprawną po wypadku chodzę jakoś funkcjonuje niestety mam ograniczenia nie mogę jeździć samochodem ani chodzić kilometrami na spacery czy gdzie kolwiek. Podczas rehabilitacji  poznałem dziewczynę też po wypadku obecnie już jest zdrowa nigdy nam to nie przeszkadzało że jesteśmy chorzy zawsze się wspieraliśmy w całej tej chorobie.Od pierwszego spojrzenia coś zaiskrzyło potem to było już sielanka.Dogadywaliśmy się super mówiła że nigdy jeszcze nie dostała tyle miłości od faceta starałem się jej słodzić. Zawsze jej pomagałem jak miała jakiś problem no ogólnie było dobrze. Do czasu kiedy musiała zrobić 2 operacje prawie pod rząd. Od w tedy wróciła jakaś inna ;/ zupełnie nie ta kobieta którą znałem.dzisiaj mija już 4 miesiące. No i co ostatnio zapytałem ej Kochanie czy my w ogóle jesteśmy razem ona że nie *_* szokkkk.. Trauma wiadomo pierwsze co chciałem zerwać kontakt prosiła mnie żeby nie robić tego no to ok  potem ja zacząłem pisać że ją kocham że to że tamto i w sumie jeszcze bardziej się oddaliła ;/ 5 dni temu spotkaliśmy się żeby porozmawiać bo powiedziałem że nikt ze mną nie zerwie w taki sposób..No jak przyjechała to rozmowa była dla czego.. Powiedziała mi że za mało się spotykaliśmy no ok ale czy to nie było do naprawienia ??Powiedziała że się wypaliło w co nie wieżę bo było jej dobrze ze mną.Czy aby to nie wina Psychiki ??? Proszę niech ktoś mi doradzi co robić.. Owszem nie chodziliśmy do kina czy tam na miasto ale zawsze coś ciekawego robiliśmy więc było wesoło i było widać że jest szczęśliwa po powrocie stała się jakaś taka obca mówiła że miała chwilę słabości ale czy ta chwila nie trwa nadal.. Może to być prawda że się wypaliło od tak? Chciałem żeby dała mi jedną szanse jaka kolwiek powiedziała stanowczo nie. Proszę o pomoc ja tu sobie nie radzę tera sad Moja choroba plus utrata jej sad

Czy znasz szczególy tych operacji? Jak się udały, czego dotyczyły itp? Czy rozmawialiście na ten temat? Czy jest zadowolona z wyników operacji?

6

Odp: Związek z Niepełnosprawnym
Claudia87 napisał/a:

Wiem, że to co teraz napiszę może brutalnie zabrzmieć i sprawić Tobie wiele cierpienia, ale czy brałeś pod uwagę fakt, że skoro już wyzdrowiała, to chce spróbować znaleźć kogoś zdrowego, zbudować (że tak pozwolę sobie to nazwać) "normalny związek"? Jak sam napisałeś ona boi się, że sobie nie poradzicie, może po prostu nie chce się dodatkowo obarczać. Być może byłeś tylko odskocznią od problemu, towarzyszem broni, który ją rozumiał i pomagał przetrwać czas choroby...

To samo stwierdziłem sad Tylko że jej to za nic nie przeszkadzało..Być może masz rację że chce być z kimś zdrowym ..Troszkę to rusza wiadomo bo każdy by chciał być zdrowy ..Ale też nie jestem znów aż tak chory żeby jej ie dać tego czego chce..

7

Odp: Związek z Niepełnosprawnym
Iceni napisał/a:
mrowa napisał/a:

Witam serdecznie z góry sory za ortografię.. Ale jestem w takim stanie że nie potrafię funkcjonować ..A więc do rzeczy jestem osobą Niepełnosprawną po wypadku chodzę jakoś funkcjonuje niestety mam ograniczenia nie mogę jeździć samochodem ani chodzić kilometrami na spacery czy gdzie kolwiek. Podczas rehabilitacji  poznałem dziewczynę też po wypadku obecnie już jest zdrowa nigdy nam to nie przeszkadzało że jesteśmy chorzy zawsze się wspieraliśmy w całej tej chorobie.Od pierwszego spojrzenia coś zaiskrzyło potem to było już sielanka.Dogadywaliśmy się super mówiła że nigdy jeszcze nie dostała tyle miłości od faceta starałem się jej słodzić. Zawsze jej pomagałem jak miała jakiś problem no ogólnie było dobrze. Do czasu kiedy musiała zrobić 2 operacje prawie pod rząd. Od w tedy wróciła jakaś inna ;/ zupełnie nie ta kobieta którą znałem.dzisiaj mija już 4 miesiące. No i co ostatnio zapytałem ej Kochanie czy my w ogóle jesteśmy razem ona że nie *_* szokkkk.. Trauma wiadomo pierwsze co chciałem zerwać kontakt prosiła mnie żeby nie robić tego no to ok  potem ja zacząłem pisać że ją kocham że to że tamto i w sumie jeszcze bardziej się oddaliła ;/ 5 dni temu spotkaliśmy się żeby porozmawiać bo powiedziałem że nikt ze mną nie zerwie w taki sposób..No jak przyjechała to rozmowa była dla czego.. Powiedziała mi że za mało się spotykaliśmy no ok ale czy to nie było do naprawienia ??Powiedziała że się wypaliło w co nie wieżę bo było jej dobrze ze mną.Czy aby to nie wina Psychiki ??? Proszę niech ktoś mi doradzi co robić.. Owszem nie chodziliśmy do kina czy tam na miasto ale zawsze coś ciekawego robiliśmy więc było wesoło i było widać że jest szczęśliwa po powrocie stała się jakaś taka obca mówiła że miała chwilę słabości ale czy ta chwila nie trwa nadal.. Może to być prawda że się wypaliło od tak? Chciałem żeby dała mi jedną szanse jaka kolwiek powiedziała stanowczo nie. Proszę o pomoc ja tu sobie nie radzę tera sad Moja choroba plus utrata jej sad

Czy znasz szczególy tych operacji? Jak się udały, czego dotyczyły itp? Czy rozmawialiście na ten temat? Czy jest zadowolona z wyników operacji?

Tak rozmawialiśmy nie raz o tym i nie raz opowiadała o tym wszystkim..Tak jest zadowolona z tych wszystkich operacji ale się tego bała.. Cieszyła się że ktoś ją rozumie w tym wszystkim że ją ma kto wspierać..

8

Odp: Związek z Niepełnosprawnym

I jesteś pewien, że żadna z tych operacji nie zahaczała o "sprawy kobiece" ? Że na przykład nie dowiedziała sie, ze może mieć trudności z ciążą albo seksem i ta niechęć do ciebie to nie reakcja  obronna?

9

Odp: Związek z Niepełnosprawnym
Iceni napisał/a:

I jesteś pewien, że żadna z tych operacji nie zahaczała o "sprawy kobiece" ? Że na przykład nie dowiedziała sie, ze może mieć trudności z ciążą albo seksem i ta niechęć do ciebie to nie reakcja  obronna?

Żadna z tych operacji nie zachaczała o sprawy kobiece planowaliśmy dziecko to fakt.. Nie było też problemów z sexem zawsze była zaspokojona.. Nie rozumiem tej rakcji obronnej ?? Jej moja choroba nie przeszkadzała mi tez jej ani troszkę

10

Odp: Związek z Niepełnosprawnym

Nie przeszkadzała, dopóki sama była chora...

11

Odp: Związek z Niepełnosprawnym
Claudia87 napisał/a:

Nie przeszkadzała, dopóki sama była chora...

Nie ona pomagała w Domu Dziecka i w Hospicjum przed wypadkiem. Więc wątpię że jej przeszkadza to  że jestem chory sądzę że ona bardziej boi się o pomoc jak by się jej coś stało...

12

Odp: Związek z Niepełnosprawnym

Ale wiesz pomagac od czasu do czasu a zajac sie kims na 24 h na dobę to juz co innego. Musisz z nią szczerze pogadac, my tutaj nic nie zdziałamy - szczerze pogadaj z nią .

13

Odp: Związek z Niepełnosprawnym
cisowianka napisał/a:

Ale wiesz pomagac od czasu do czasu a zajac sie kims na 24 h na dobę to juz co innego. Musisz z nią szczerze pogadac, my tutaj nic nie zdziałamy - szczerze pogadaj z nią .

Ale mną się nie trzeba opiekować smile Ja normalnie funkcjonuje poza tym że nie mogę wyjść z domu..Może i mogę ale zwyczajnie się boję Trauma..Miałem już Terapeutę od tych spraw i dupa jedynie kto mógł mnie wyciągnąć to ta dziewczyna..Tyle że ona nie chce ze mną pogadać o związku..O wszystkim tylko nie o związku..Przecież jej krzywdy nie zrobiłem ;/

14

Odp: Związek z Niepełnosprawnym

Osobiscie mysle ze niepelnosprawnosc nie ma tu nic do rzeczy.

Znam malzenstwo gdzie on jest sparalizowany do tego stopnia, ze moze poruszac sie tylko przy pomocy specjalistycznego sprzetu. Sprawna ma wlasciwie tylko glowe i palce u rak (palce!). Ona jest mloda i zdrowa jak rydz.

Miedzy Wami widze jedna zasadnicza roznice, która ma zastosowanie do wszystkich watków jakie tu czytam: niektórzy maja jaja, inni nie. On ma takie, ze mimo swojego stanu prowadzi wlasna, dobrze prosperujaca firme, prowadzi samochód.

Wierz mi, ze po wypadku przezyl pieklo, blagal o smierc. To sie wydarzylo w RPA, nie chcesz wiedziec jak zostal potraktowany w szpitalu. Podniósl sie.

15

Odp: Związek z Niepełnosprawnym
czlowiek_znikad napisał/a:

Osobiscie mysle ze niepelnosprawnosc nie ma tu nic do rzeczy.

Znam malzenstwo gdzie on jest sparalizowany do tego stopnia, ze moze poruszac sie tylko przy pomocy specjalistycznego sprzetu. Sprawna ma wlasciwie tylko glowe i palce u rak (palce!). Ona jest mloda i zdrowa jak rydz.

Miedzy Wami widze jedna zasadnicza roznice, która ma zastosowanie do wszystkich watków jakie tu czytam: niektórzy maja jaja, inni nie. On ma takie, ze mimo swojego stanu prowadzi wlasna, dobrze prosperujaca firme, prowadzi samochód.

Wierz mi, ze po wypadku przezyl pieklo, blagal o smierc. To sie wydarzylo w RPA, nie chcesz wiedziec jak zostal potraktowany w szpitalu. Podniósl sie.

Ja też nie siedzę bezczynnie kiedyś pracowałem jako kurier w Niemczech teraz zajmuję się zupełnie inna dziedziną ale idzie bardzo dobrze nie mogę narzekać.Moja była też pracuje też funkcjonuje no ale jak każdy mamy pewne słabość.Nie wątpię w to że tam została zle potraktowana bo będąc w szpitalu pewien pacjent będący tam lektorem opowiadał o RPA to włosy się jeżyły.. Mi też się wydaje że jej nie przeszkadza moja choroba. Może mogła mieć chwile zwątpienia (owszem kiedyś powiedziała że jak by się coś stało to nie będziemy mogli sobie pomóc) co jest bzdurą. Potem powiedziała że nie to miała na myśli że nie chodzi o chorobę mówi że sama jestem chora,zle mnie zrozumiałeś,być może zle..Zwyczajnie muszę jej dać czas bo jak by nie było to ją straciłem..Ale dzwoni codziennie zapytać się jak się czuję..Ja tez jej o wiele nie pytam tylko o zdrowie..

16

Odp: Związek z Niepełnosprawnym

Uwaznie przeczytaj tylko pierwszy post z tego watku i trzymaj sie tego. Traktuj to jako recepte na ciasto, które zawsze sie udaje, jezeli masz choc minimum wyczucia. Przepis jest w gruncie rzeczy prosty, wymaga tylko troche samodyscypliny. Dasz rade?

http://www.netkobiety.pl/t19808.html

17

Odp: Związek z Niepełnosprawnym
czlowiek_znikad napisał/a:

Uwaznie przeczytaj tylko pierwszy post z tego watku i trzymaj sie tego. Traktuj to jako recepte na ciasto, które zawsze sie udaje, jezeli masz choc minimum wyczucia. Przepis jest w gruncie rzeczy prosty, wymaga tylko troche samodyscypliny. Dasz rade?

http://www.netkobiety.pl/t19808.html

Dzięki za ten post smile Ale coś w tym jest..Opowiem ci coś w skrócie trafiłem do szpitala sparaliżowany leżałem 6 mies bez ruchu ;/ Aż przyszła do mnie pewna pani w wieku 50 lat była to psycholog.. Tak mnie nakręciła swoim gadaniem mówiła wmawiaj sobie żę mogę ruszać nogami ( pomyślałem sobie w tedy matko gdzie ja trafiłem ) powiedziała też że kalectwo nie jest w nogach a w mózgu..Przychodziła do mnie by mnie kontrolowac czy to stosuje..I wiesz co ci powiem po 5 tyg ruszyłem palcem a po roku byłem już w domu.Więc ja w to wierzę smile Jestem tego przykładem ( no może nie tego ciężko określić czy to sztuczka czy coś innego ) ale na tej samej zasadzie to polegało. Nauczyłem się ruszać uszami wmawiając sobie że potrafię..Ale na obecną chwile nie wiem jestem w jakimś ciemnym lesie nic do mnie nie dociera ;/

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Związek z Niepełnosprawnym

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026