Witam,
mam wielki problem proszę o pomoc. Jakieś trzy lata temu poznałem dziewczynę. Byłem w tedy jeszcze żonaty ale już bez żony bo odeszła do innego. Był psycholog, kościół ale nic nie pomogło. Później rozwiodłem się dla nowej dziewczyny żeby nie ciągnąć za sobą bagażu starego związku. Zaczęliśmy się spotykać z nową dziewczyną i w dość krótkim czasie zamieszkaliśmy razem. Wszystko układało się super. Poznaliśmy swoje rodziny, bywaliśmy u siebie. Dogadywaliśmy się idealnie, uzupełnialiśmy się też. Ona bardziej energiczna, ja bardziej rozważny. Imprezy, kolacje, świece, wino, rowery, spacery itp. Nawet nasi znajomi mówili że jesteśmy idealną parą i do tego z wyglądu jesteśmy podobni. W między czasie u mnie zdarzyły się złe rzeczy, straciłem pracę, moja mama zmarła. Jeszcze w czasie żałoby pojawił się temat ślubu. Ja oczywiście powiedziałem że tak i że też chcę ale jeszcze nie jestem gotowy. Chciałem po układać sprawy pracy, imałem się różnych prac ale to nie było to. I od tego momentu działy się dziwne rzeczy. Byliśmy razem a jednak czułem że moja dziewczyna się oddala. Ja dostałem dobrą pracę i faktycznie może za dużo chciałem się wykazać i pracowałem w domu a ona wychodziła. Później nawet zostałem posądzony o romans. Oczywiście żadnego romansu nie było. Cały czas kochałem i kocham ją. Kilka miesięcy temu wyprowadziła się mówiąc że na jakiś czas musimy odpocząć od siebie. W między czasie były ogromne starania z mojej strony o jej powrót, kwiaty, prezenty, wszystko przyjmowała. A ponoć już była z innym od kilku miesięcy. Nawet widziałem ich razem. Ale nie odpuszczałem. Nie dawno okazało się że chyba mieszka już u niego i podejrzewam że planują ślub. Moi znajomi widzieli ich znacznie wcześniej razem jak jeszcze mieszkaliśmy razem. Dopiero teraz się dowiaduję o tych rzeczach.
Nawet załatwiłem jej pracę obok tuż obok swojego obecnego miejsca zamieszkania i dodam że też jestem tam zatrudniony społecznie a ona już na etat. Przez okres do załatwienia jej pracy mieliśmy jakiś kontakt ale teraz już go nie ma. Zostałem odcięty.
Dodam że dziewczyna jest z małej miejscowości a ja z dużego miasta choć nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. Czuję się zmanipulowany i oszukany ale jednak kocham ją. Proszę o pomoc
Podobne tematy
Co bys chciał usłyszeć...Dziewczyna poczuła się osamotniona, ale to nie tłumaczy tego, ze cię zostawiła...Po tym co razem przeżyliście powinno to Was jeszcze bardziej...zespolić...Odmówiłeś ślub odkładając go, widocznie poczuła się nie chciana...Potem Twoja nowa praca większe zaangażowanie w prace i dziewczyna ci zwiała...
I to od NIEJ wyszła inicjatywa ślubu...No no..
Ale tez czy warto pchać się z jednego małżeństwa od razu w drugie...Dziewczyna zachowala się dumnie...Nic innego.
trzymaj się.
Czyli juz druga kobieta pod rzad Cie zostawila.
Moze naucz sie odrozniac 'dbanie o nia' z 'wlazeniem jej w dupe'... Z tego co napisales tu bym szukal problemu.