netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

17 odpowiedzi2 873 wyświetleniazałożony przez Noele95, 12.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

Dzisiaj od mojej koleżanki usłyszałam, że lepiej jest uczestniczyć w wyborach i głosować na kogo popadnie - nie znając się na polityce, niż zostać w domu i zostawić wybór ludziom którzy się na niej choć trochę znają. Przeraża mnie to bo wiem, że nie jest to głupia dziewczyna, więc takich ludzi na pewno jest więcej.
Często w telewizji widzę kampanie reklamowe, głoszące wszem i wobec,  że KAŻDY człowiek powinien głosować. Czy nie ma w tym przesady? Po co wymagać od ludzi, którzy nie wiedzą nawet kto jest premierem Polski, aby głosowali. Decydując tym samym o naszej przyszłości. Co wy o tym myślicie?

2

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

W Polsce jest system, ze głosuje się na partię a nie na konkretną osobę. Czyli tak prawdę mówiąc, mamy niewielki wpływ na wybór ludzi, którzy będą decydować o najważniejszych sprawach w kraju.
Jak dla mnie w takim wypadku pójście na wybory jest pozbawione sensu....

3

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?
Noele95 napisał/a:

Dzisiaj od mojej koleżanki usłyszałam, że lepiej jest uczestniczyć w wyborach i głosować na kogo popadnie - nie znając się na polityce

Mam wrażenie że masa ludzi ma podobne podejście. Dla mnie to skrajny idiotyzm. Istnieje coś takiego jak "głos nieważny", który w takich przypadkach jest najodpowiedniejszą opcją według mnie. Wtedy władze nie mają prawa gadać o tym, że ludzie nie biorą udziału w wyborach bo się "nie interesują i im się nie chce", ale może to dać innym ludziom (i optymistycznie mówiąc władzom może też, chociaż to płonne nadzieje) do myślenia- taki a taki procent ludzi nie jest zadowolony z kandydatów i nie widzi wśród nich osoby godnej danego stanowiska- to coś znaczy.

Niechodzenie na wybory dla mnie też jest głupie- bo wtedy słyszymy o tym, że ludzie mają w nosie kraj. Ludzie zrzucają odpowiedzialność na innych. Iść na wybory się powinno- jaki głos oddamy (czy na kogoś, czy nieważny), to zależy od nas.

4

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

Popieram stanowisko missF
Ja trochę nie w temacie, ale zabiorę głos...
- jak to możliwe, że nie interesuje nas polityka, skoro interesuje nas funkcjonowanie służby zdrowia,
- jak to możliwe, że nie interesuje nas polityka, skoro chcemy korzystać z zaplecza socjalnego jaki oferuje nam (albo i nie oferuje) państwo,
- jak to możliwe, że nie interesuje nas polityka, skoro chcemy bezpłatnej edukacji dla naszych dzieci... idt.

To wszystko, to właśnie polityka.
Może warto przestać interesować się życiem celebrytów, a zacząć polityką, tak na własny użytek, żeby móc decydować świadomie...

5 Ostatnio edytowany przez Noele95 (2014-03-12 21:53:28)

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

Bubuś: Prawda niestety jest taka, że jest mnóstwo ludzi, których to nie interesuje. Wiem, że to nieodpowiedzialne i skrajnie głupie podejście, bo w końcu w tym wszystkim chodzi o nasze życie. No ale cóż, świata nie zmienisz. Jak dla mnie mniejszym złem, byłoby po prostu nie wmawianie takim ludziom, że koniecznie muszą głosować, bo inaczej nie wypełnią obywatelskiego obowiązku, lecz namawianie do interesowania się sprawami kraju i to przez cały czas, a nie tylko przed wyborami.
Takimi niedoinformowanymi ludźmi bardzo łatwo jest manipulować przez np media, przez co głosują na kogoś, bo tak wypada. I niestety wiele partii to wykorzystuje.

6

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

Uważam, że warto poświęcić trochę czasu przed wyborami i poczytać trochę jakie propozycje składają jacy politycy i zagłosować na odpowiednich. Nieważne, czy znani, czy nieznani. Kurde, te wybory się często nie zdarzają, a jednak mają wpływ na cały kraj, więc to trochę egoistyczne w ogóle nie głosować i wmawiać sobie, że "mnie to nie dotyczy". Wszystkich Polaków z prawem do głosowania to dotyczy. Ja na pewno będę głosować, choć nie mieszkam w Polsce. Skoro póki co nie mogę mieć wpływu na politykę norweską, to chcę mieć wpływ na polską.

Btw. będziecie głosować na kandydatów do Europarlamentu? 25. maja odbywają się wybory do Europarlamentu właśnie. Wstyd przyznać, ale do niedawna nawet nie wiedziałam, że na europosłów można głosować...

7

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

Jestem za wprowadzeniem przymusu wyborczego, który działa np.: w Belgii i przewiduje karę grzywny za brak udziału w wyborach. Nie może być tak, żeby mniej niż połowa obywateli decydowała o tym w jakim kierunku będzie zmierzało państwo w którym żyją. Raz na 4 lata można się zorientować w tym co się dzieje na naszym podwórku.

8

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?
bbasia napisał/a:

W Polsce jest system, ze głosuje się na partię a nie na konkretną osobę. Czyli tak prawdę mówiąc, mamy niewielki wpływ na wybór ludzi, którzy będą decydować o najważniejszych sprawach w kraju.
Jak dla mnie w takim wypadku pójście na wybory jest pozbawione sensu....

Choroba jasna! Muszę zgłosić do PKW, że przez ostatnie 20 lat byłem notorycznie oszukiwany w czasie wyborów, bo w moich komisjach podtykano mi listy wyborcze z nazwiskami kandydatów i to przy nazwiskach miałem postawić krzyżyk, a nie przy nazwie partii. Skandal!

A tak na poważnie, to piszesz bzdury. Głosuje się na konkretną osobę znajdującą się na liście kandydatów danej partii. Przy tworzeniu list kandydatów trwa walka o kolejność, bo zwyczajnie jest sporo wyborców leniwych, którzy idą zagłosować "na partię" i krzyżyk stawiają przy pierwszych nazwiskach od góry. Jeśli więc zagłosujemy na kandydata z dołu listy, a nie jest on jakoś specjalnie rozpoznawalny, to faktycznie mamy niewielki wpływ na jego wybór ale już istotny wpływ na ilość mandatów jakie dana partia w danym okręgu otrzyma. Kiedy jednak na tzw. słabym miejscu na liście, powiedzmy za karę, ląduje znana i lubiana postać, to może spokojnie otrzymać dużo więcej głosów niż "jedynka". W zależności od wyniku partii w okręgu może ona dostać mniej lub więcej mandatów, a mandaty są przyznawane w zależności od ilości otrzymanych głosów, a nie numeru na liście wyborczej. Tak więc oddając głos zawsze wpływamy na indywidualny wynik danego kandydata, na wynik partii, a więc też to czy z danego okręgu do parlamentu wejdzie 2, 3 czy 4 kandydatów z danej partii. Ważny głos jest więc zawsze istotny.
Poza tym są jeszcze wybory samorządowe, tak naprawdę nawet bardziej istotne dla Polaków, a frekwencja taka sobie... Za to żeby potem marudzić, że dziury w drodze gminnej, to kandydatów wielu...

9

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

"Jestem za wprowadzeniem przymusu wyborczego"

Po co? Myślisz, że kiedy wprowadzą przymus to ta połowa, która do tej pory miała wszystko w głębokim poważaniu, przysiądzie w domu, poczyta - i dokona świadomego wyboru? Ja jestem prawie pewna, że pójdzie zagłosuje na pierwszą lepszą osobę i odda.

"Nie może być tak, żeby mniej niż połowa obywateli decydowała o tym w jakim kierunku będzie zmierzało państwo w którym żyją. "

Czemu nie? Wiem, że to mało, ale przynajmniej mam wrażenie, że oddaje swoje życie w ręce tej  "rozsądniejszej" połowy. smile Nawet jak ktoś tak jak piszesz, przysiądzie raz na 4 lata i się zainteresuje, to i tak nie dokona dobrego wyboru. Ogarnięcie całej sytuacji politycznej w kilka godzin, graniczy z cudem. tongue

"Raz na 4 lata można się zorientować w tym co się dzieje na naszym podwórku."

Ja za to uważam, że nie tylko raz na 4 lata, ale ogólnie polityka powinna być w naszym życiu.  Ale tak jak pisałam, świata nie zmienię.

10

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

Witajcie.. Nie trzeba stale interesować się polityką , by mieć rozeznanie która partia lub rząd dobrze lub źle sprawuje władzę . Widać wszystko na co dzień. Jeśli politycy sporo obiecują przed wyborami , a po wyborach działają wręcz odwrotnie to można już się zastanawiać. Można cofnąć się pamięcią dalej niż powiedzmy ostatnie cztery lata . Jeśli nie odpowiada Wam obecna ordynacja wyborcza,można zagłosować na odpowiednie ugrupowanie , które dąży do zmian w tej kwestii. Jeśli w ogóle nie odpowiadają wam partie zasiadające od lat i ci sami pseudo politycy ( mi nie odpowiadają ), to również są możliwości by zagłosować na inne.. Sądzę że warto uczestniczyć w wyborach świadomie , bo to znaczy że szukamy najlepszych rozwiązań dla siebie i kraju. Najważniejsze drogie Panie jest to , by nie dać sobie wmówić , że nic się w tym kraju nigdy nie zmieni. Media często karmią nas taką beznadzieją . Odnoszę wrażenie że są współwinne niskiej frekwencji na wyborach. Gdybym miał właśnie coś doradzić wszystkim , to proponuję zasadę " wyłącz telewizję , włącz myślenie ". W sieci można znaleźć więcej ....

11

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?
chandler napisał/a:

Witajcie.. Nie trzeba stale interesować się polityką , by mieć rozeznanie która partia lub rząd dobrze lub źle sprawuje władzę . Widać wszystko na co dzień. Jeśli politycy sporo obiecują przed wyborami , a po wyborach działają wręcz odwrotnie to można już się zastanawiać. Można cofnąć się pamięcią dalej niż powiedzmy ostatnie cztery lata . Jeśli nie odpowiada Wam obecna ordynacja wyborcza,można zagłosować na odpowiednie ugrupowanie , które dąży do zmian w tej kwestii. Jeśli w ogóle nie odpowiadają wam partie zasiadające od lat i ci sami pseudo politycy ( mi nie odpowiadają ), to również są możliwości by zagłosować na inne..

Powiedz mi proszę, które!
Według mnie najlepiej by było rozwiązać sejm i senat na jedną kadencję i sprawdzić w praktyce to prawo, które jest już uchwalone. Potem wyciągnąć odpowiednie wnioski i zmienić to co jest złe.
Bo przy obecnych wciąż zmieniających się przepisach nawet nie ma szans na obiektywne ocenienie zmian.

12

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

chandler : Mnie się właśnie wydaje, że jest na odwrót. Media są pro rządowe, czyt. pro PO, więc narzekać, nie narzekają- nie wmawiają nam, że nic nie da się zmienić, tylko że dobrze jest jak jest.
W internecie za to jest od groma ludzi, którzy wszystkim wmawiają, że Polska do niczego nie dojdzie. Również kiedy wyjdziesz do ludzi, co trzecia (nie potwierdzone badaniami- moje własne spostrzeżenia) osoba uważa, że nic nie da się zmienić. Wiele młodych ludzi planuje wyprowadzić się z Polski w przyszłości.
Wyłączenie telewizji nic nie da, po prostu trzeba uruchomić własne myślenie. Innego wyjścia nie ma.

13 Ostatnio edytowany przez chandler (2014-03-14 01:07:07)

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

bbasiu.. Jeśli chciałabyś zmienić ordynacje wyborczą , to proponuję partie Demokracja Bezpośrednia. Głównym celem tej partii jest wprowadzenie okręgów jednomandatowych . Chodzi o to by poseł był kontrolowany przez swojego wyborcę , a nie tak jak teraz przez leadera partii i posłusznego jego woli głównie podczas głosowań. Prawdopodobnie partia ta ma niskie poparcie u wyborców , przynajmniej na razie. Osobiście Ci powiem że ja będę głosował w wyborach do PE na Kongres Nowej Prawicy - Janusza Korwina Mikke. Partia ta nawet w oficjalnie kłamliwych i tendencyjnych mediach przekroczyła 5% . Partia galopująca w sondażach . Jestem na etapie zdobywania wiedzy na ich temat ( oczywiście gdzie ? w necie ). Jak na razie trafia do mnie ich program , czyli - likwidacja wielu podatków i dążenie do obniżań innych. Do raju podatkowego ma zjechać ogromna ilość zagranicznych firm  by uruchomić działalność. Ma zniknąć  prawie cała administracja państwowa ; ZUS;NFZ itd. Jednym słowem olbrzymi radykalny ruch. Państwo nie będzie mogło się wpieprzać ludziom do ich działań. Program tej partii jest jakby spełnieniem moich marzeń związanych ze mną i moją ukochaną ojczyzną...Więcej informacji tradycyjnie w necie.
Noele95 masz rację. Propaganda sukcesu działa w mediach na całego. Ciągle tylko słyszymy że Polska rozwija się najlepiej ,najszybciej ,najdynamiczniej. Tylko pytanie ... dlaczego tak wielu Polaków opuszcza kraj !?

14

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?
chandler napisał/a:

bbasiu..  Jak na razie trafia do mnie ich program , czyli - likwidacja wielu podatków i dążenie do obniżań innych.

To do mnie akurat nie przemawia i wydaje mi się skrajną głupotą. Bo jak wobec tego będzie funkcjonowało wiele dziedzin w państwie? W jaki sposób będą finansowane np. szkoły, urzędy (których nie uważam za "samo zło"), kto oświetli Ci ulice, wyremontuje drogi? Kto wypłaci emerytury dzisiejszym emerytom jak zlikwidują ZUS?

To nie chodzi o obniżenie lub likwidacje podatków. Tu chodzi o rozsądne gospodarowanie tymi finansami, które się posiada. I ograniczenie wydatków zbędnych.
Potrzebna jest tez większa ściągalność podatków. Nie tylko od tych maluczkich, ale przede wszystkim od tych największych, których na to na pewno stać, ale korzystając z prawa unikają ich skutecznie.

Nie podoba mi się również, to, że żeby zostać ministrem jakiegoś resortu nie potrzeba fachowej wiedzy z danej dziedziny, tylko odpowiednia przynależność partyjna. I to bez względu która partia jest u władzy. Ja bym chciała, żeby gospodarką kierowali ludzie kompetentni, to jakie poglądy polityczne wyznają obchodzi mnie najmniej.


Idealnie przedstawił to Wojciech Cejrowski
http://www.youtube.com/watch?v=G0EAEuSxRfY

15

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

Skoro popierasz stanowisko pana Cejrowskiego, to powinnaś wiedzieć, że jego sposób postrzegania tematu demokracji/ polityki w ogromnym stopniu pokrywa się ze stanowiskiem Janusza Korwina Mikke. Wiele sformułowań użytych przez p. Wojciecha jest "żywcem" wyjęte z przemówień J.K.M. wink

16

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?
Noele95 napisał/a:

Po co? Myślisz, że kiedy wprowadzą przymus to ta połowa, która do tej pory miała wszystko w głębokim poważaniu, przysiądzie w domu, poczyta - i dokona świadomego wyboru? Ja jestem prawie pewna, że pójdzie zagłosuje na pierwszą lepszą osobę i odda.

Jak dla mnie to mogą oddać nieważny głos, ale niech pójdą albo zapłacą te 50 - 100 PLN kary. Będzie z korzyścią dla demokracji. Przynajmniej część osób zainteresuje się polityką i to w dłuższej perspektywie będzie sukces.

Noele95 napisał/a:

Czemu nie? Wiem, że to mało, ale przynajmniej mam wrażenie, że oddaje swoje życie w ręce tej  "rozsądniejszej" połowy. smile Nawet jak ktoś tak jak piszesz, przysiądzie raz na 4 lata i się zainteresuje, to i tak nie dokona dobrego wyboru. Ogarnięcie całej sytuacji politycznej w kilka godzin, graniczy z cudem. tongue


Noele95 napisał/a:

Ja za to uważam, że nie tylko raz na 4 lata, ale ogólnie polityka powinna być w naszym życiu.  Ale tak jak pisałam, świata nie zmienię.

U nas społeczeństwo obywatelskie dopiero się tworzy. Mam wrażenie, że w genach Polaków siedzi przekonanie - Władza pochodzi od Boga. Stąd niechęć i opór do zmian.

chandler napisał/a:

Głównym celem tej partii jest wprowadzenie okręgów jednomandatowych . Chodzi o to by poseł był kontrolowany przez swojego wyborcę , a nie tak jak teraz przez leadera partii i posłusznego jego woli głównie podczas głosowań. Prawdopodobnie partia ta ma niskie poparcie u wyborców , przynajmniej na razie.

Okręgi na obecnym etapie się nie sprawdzą bo to jest potrzebne bardziej w dojrzałych demokracjach. Polska potrzebuje zmian, a to może zrobić wyrazisty lider ze zgraną ekipą. Skoro 4 - 5 partii nie może się dogadać to 460 posłów tym bardziej...

bbasia napisał/a:

To nie chodzi o obniżenie lub likwidacje podatków. Tu chodzi o rozsądne gospodarowanie tymi finansami, które się posiada. I ograniczenie wydatków zbędnych.

Na razie najważniejsza jest prawdziwa decentralizacja władzy i budżety zadaniowe. Nie może być tak, że najpierw rabuje się ile wlezie, a później łaskawie rzuca ochłapy. Decyzje muszą być podejmowane najniżej jak można.

bbasia napisał/a:

Nie podoba mi się również, to, że żeby zostać ministrem jakiegoś resortu nie potrzeba fachowej wiedzy z danej dziedziny, tylko odpowiednia przynależność partyjna. I to bez względu która partia jest u władzy. Ja bym chciała, żeby gospodarką kierowali ludzie kompetentni, to jakie poglądy polityczne wyznają obchodzi mnie najmniej.

Zgadzam się chociaż system może działać sprawnie nawet bez eksperta. Ministrowie mają całą armię doradców. Ważniejsze są kompetencje menedżerskie, a nie fachowa wiedza co widać np.: na przykładzie ministra Arłukowicza, który ponoć jest rewelacyjnym lekarzem, a jakim jest ministrem to każdy widzi.

17 Ostatnio edytowany przez chandler (2014-03-15 22:02:17)

Odp: uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

marioosh666...Dziękuję Ci bardzo...Jesteś naprawdę w porządku...Nie żartuję... Miłe Panie - też Was nie pominę... Serdeczne dziękuję i pozdrawiam !! chandler.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » uczestniczenie w wyborach - nasz obowiązek?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026