Czasem przydałby się ktoś z kim można posiedzieć, pogadać, ponarzekać, wyjść gdzieś, lub ponudzić się ![]()
Mam kilka znajomych, ale znajomość z nimi ogranicza się do: "cześć, co słychać? Wszystko dobrze, po staremu".
Nie mam żadnej koleżanki, nikogo z kim można porozmawiać o wszystkim i niczym.
Przez brak takiej osoby czuje się samotna.
Jestem nieśmiała, małomówna, mam problemy z nawiązywaniem kontaktów, problemy w prowadzeniu rozmowy.
Przez internet, smsy jakoś jeszcze idzie, chociaż z czasem też już nie wiem o czym rozmawiać, ale tak na żywo lub rozmowa telefoniczna wygląda koszmarnie, po prostu cisza z mojej strony, odpowiadam tylko na pytania i to zwięźle.
Przez internet poznałam kilka osób z którymi się spotkałam, ale znajomości szybko się urywały, osoby te nie chciały kontynuować znajomości ze mną. Jedynym wyjątkiem był mój były.
Mam 4 letniego synka, niby proste by było np. na placu zabaw podejść do innej mamy i jakoś zagadać, ale nigdy nie miałam tyle śmiałości, zawsze było to dla mnie bardzo trudne.
Może przez to że prawie całe życie nie miałam żadnej koleżanki, przez co nie wiem o czym rozmawiać z innymi, zawsze myślę że powiem coś nie tak (co się czasem kiedyś zdarzało), nie potrafię nawiązywać znajomości, ciężko mi takie znajomości utrzymać.
Potrzebuję czasu żeby być bardziej otwarta, bardziej rozmowna.
Przez całe życie spotkałam tylko jedną osobę, której moja małomówność nie przeszkadzała. Byłam przez kilka lat w związku, z czasem stałam się bardziej rozmowna z nim, ale przy innych osobach cichutka.
A tak, miałam pecha, bo żadna inna osoba nie chciała mieć takiej koleżanki jak ja, większość wolała bardziej wygadane osoby, a nie taką cichutką, która rzadko kiedy się odzywa.
A czasem naprawdę przydałby się ktoś, żeby gdzieś wyjść, albo jak już wspomniałam na początku, chociaż żeby się razem ponudzić.
Chciałabym mieć komu się wyżalić, pogadać (nawet jeśli bym powiedziała tylko kilka słów, zawsze chętnie słucham).
Może zbyt wiele oczekuję?
Czy osoby którym czyjaś małomówność nie przeszkadza, naprawdę tak trudno spotkać, czy po prostu ja mam takiego pecha?