Witam. Moi rodzice wybudowali dom w stanie surowym.Na dalsze wykończenie wzieli kredyt pod hipotekę ale ja sama spłacam co miesiąc bo podżyrowałam w trakcie małożeństwa.Mieszkam w tym domu razem z dziećmi bez rodziców,mąż w swoim,rodzice w swoim.Mój mąż się na mnie wkurza że żle zrobiłam bo mam jeszcze siostrę,która w nim nie mieszka, będzie do tego należała tylko.że do całości tego domu ,a nie do tego na początku w surowym stanie .Mam z mężem dwójkę dzieci i mąż mi na nic nie daje poza zakupami codziennymi takimi jak wyżywienie mnie i dzieci.Rodzice nie chcą na mnie tego domu przepisać .Co mam zrobić ?
1 2014-03-09 11:26:08 Ostatnio edytowany przez cybulska1974 (2014-03-09 21:08:09)
Podobne tematy
to się nie źle wkopałaś twojemu mężowi wcale się nie dziwię a dlaczego twoi rodzice nie spłacają aż tak źle stoją finansowo..powinnaś szczerze porozmawiać i nie dawać się dalej wykorzystywać przecież możecie pójść do banku i przedstawić swoją sytuację a nóż pomogą...
3 2014-03-09 12:31:30 Ostatnio edytowany przez Kristof722 (2014-03-09 12:33:13)
Jesteś poręczycielem, a więc:
W braku odmiennego zastrzeżenia w umowie jesteś odpowiedzialna jak współdłużnik solidarny, tzn. Bank może w całości żądać spłaty kredytu od Ciebie a nie od Twoich rodziców.
W momencie zaspokojenia wierzyciela (Banku), wstąpisz z mocy ustawy w prawa zaspokojonego wierzyciela do wysokości spełnionego zamiast dłużnika świadczenia.
Z polskiego na nasze:
Jako poręczyciel będziesz mogła żądać od rodziców zwrotu kwoty równej kwocie spłaconego przez Ciebie kredytu.
Czyli jedną z możliwości w przyszłości będzie wystąpienie z pozwem przeciwko twoim rodzicom. Zawsze można się dogadać dom mogą Ci sprzedać, a wasze wierzytelności pieniężne względem siebie potrącicie do wysokości wierzytelności niższej. To jest tylko jedna z możliwych konstrukcji prawnych, które można zastosować w waszym przypadku.
Spokojne twoją sytuację można rozwiązać, bez konieczności "uruchomienia" drogi sądowej. Porozmawiaj z rodzicami, spróbujcie się dogadać.
Jeśli nie, wtedy pomoc profesjonalnego pełnomocnika i on wybierze najlepszą metodę rozwiązania "problemu".
Wydaje Mi sie , ze najlepsze rozwiazanie by było , gdyby rodzice notarialnie przepisali Ci cały dom . Bo na chwile obecną wyglada to nie ciekawie .
5 2014-03-09 17:51:28 Ostatnio edytowany przez cybulska1974 (2014-03-09 17:52:21)
rodzice nie chcą mi przepisać bo mówią,żę mąż będzie sięgał do tego domu.A mąż na to że specjalnie tak mówią i chce zrobić rożdzielność majątkową i wtedy się przekonam ,że mąż jest tylko pretekstem.
WSPÓŁCZUJĘ bycia pomiędzy młotem a kowadłem.
Niech mąż robi tę rozdzielność.
A Ty możesz poprosić rodziców o zapis testamentowy na twoją rzecz, skoro tak potrzebujesz pewności. Ale to chyba bardziej on "lgnie" do tego domu, mimo posiadania własnego niż Tobie zależy? przemyśl DLACZEGO
Nie potrzeba robić rozdzielności majątkowej, wystarczy że Twoi rodzice dokonają na twoją rzecz darowizny Z ZASTRZEŻENIEM, iż ma ona wejść do Twojego majątku osobistego.
8 2014-03-09 19:54:48 Ostatnio edytowany przez cybulska1974 (2014-03-09 19:55:59)
Mąż chce żebym ja miała dom na siebie ze względu na dzieci ,a on ma dwa mieszkania i dom .Chce ,żeby moja siostra nie chciała połowy spłaty domu,który był w surowym stanie oddany przes rodziców ,ateraz jest dużo więcej warty no i jeszcze spłata kredytu przes 20lat
W ostateczności do tego co oczekujesz dojdzie gdy umrze ostatnie z twoich rodziców. Tylko że wtedy nałoży się na siebie - ewentualny testament, prawo do zachowku twojej siostry, dług spadkowy m.in. w postaci tego co spłaciłaś za rodziców jako poręczyciel + dług spadkowy banku (niespłacona część kredytu).
Najprostszy sposób to mój zaproponowany w poście wyżej.
Ewentualna spłata siostry (rozumiem że spłatę chodziło Ci jako ewentualne prawo siostry do zachowku) zależy też od czy twoi rodzice mają inny majątek, ale to jest na tę chwilę "wróżenie z fusów".
Mają inny majątek i siostrze przepisali działkę tylko może się boją że w razie się rozejdzie z mężem to nie będzie miała gdzie pójść i przyjdzie do mnie.A ja teraz muszę się męczyć ,a ona żyje w luksusach
....A ja teraz muszę się męczyć ,a ona żyje w luksusach
A żal d... ściska
Jedna dostała GOŁĄ działkę a druga dom...
Jeszcze ojce oczu nie zamknęli a JUŻ pretensje o schedę... CUDO wprost
Lepiej by żadnej nic nie dali i do swej śmierci czekać kazali ![]()
Kristof722 - a co z "zaspokojeniem za życia"? Każda coś tam już otrzymała...?
cybulska1974 napisał/a:....A ja teraz muszę się męczyć ,a ona żyje w luksusach
A żal d... ściska
Jedna dostała GOŁĄ działkę a druga dom...
Jeszcze ojce oczu nie zamknęli a JUŻ pretensje o schedę... CUDO wprost![]()
Lepiej by żadnej nic nie dali i do swej śmierci czekać kazali
Kristof722 - a co z "zaspokojeniem za życia"? Każda coś tam już otrzymała...?
Z tego co autorka tematu napisał, nie do końca wiadomo co komu rodzice już darowali/chcą darować/ nie chcą darować. Osobiście wolałbym dostać darowiznę nieruchomości od rodziców, a dopiero po ich śmierci ewentualnie martwić się o pokrycie kwoty zachowku przysługującego siostrze.
A ja w miarę upływu czasu i OBSERWACJI czuję się coraz bardziej zdegustowana darowiznami...
Chcesz dobrze a wszyscy znajdą jakąś dziurę W DARZE
No i nie daj boże JEDNA ŻYJE W LUKSUSIE (choć istnieje nadzieja, że rozejdzie się z mężem
).
Chrzanić takie "dary"
14 2014-03-10 16:01:31 Ostatnio edytowany przez cybulska1974 (2014-03-10 16:11:25)
Chcę wiedzieć na czym stoję.Mam niepełnosprawną córkę ,którą powinnam się opiekować ,a ja muszę chodzić do pracy i pracować na ratę ciekawe jak stracę prace kto będzie płacił bo mąż na pewno nie chyba że będzie dom na mnie albo na moje dzieci. Dom jeszcze nie odebrany mieszkamy na dziko 5 lat ,mąż się wkurza że wkładamy w dom ani mój ani nasz.Jeszcze do tego dojdzie,że będzie kara.Moją siostre nic nie obchodzi tylko mówi na lewo i prawo że się jej należy,a sama buduje drugi dom z mężem na tej działce.Mogłam też pójść do męża i się o nic nie martwić ,a miało być inaczej przed kredytem miała się zrzec.
Chcę wiedzieć na czym stoję.Mam niepełnosprawną córkę ,którą powinnam się opiekować ,a ja muszę chodzić do pracy i pracować na ratę ...
...mąż się wkurza że wkładamy w dom ani mój ani nasz.
...Mogłam też pójść do męża i się o nic nie martwić ,a miało być inaczej przed kredytem miała się zrzec.
Bardzo Cie proszę - TYLKO nie zrób z dziecka "transparentu"!
MOŻE być, że TA sytuacja to zbyt duże obciążenie finansowe dla Was... W tym wypadku ZRÓB jak napisałaś. Wyprowadź się do męża a szczęśliwie-niefrasobliwym postaw ultimatum. Albo wszystko albo NIC.
Kristof - jak to załatwić, by wycofać swoje nakłady, skoro sytuacja PRZEROSŁA oczekiwania, a "nie tak miało być"?
Tak , bo z podziwem patrzę, żeś mocno oblatany w tych finansowych "sztuczkach"
Cenna rzecz (i duża sztuka)
16 2014-03-11 00:31:30 Ostatnio edytowany przez Kristof722 (2014-03-11 00:33:22)
cybulska1974 napisał/a:Chcę wiedzieć na czym stoję.Mam niepełnosprawną córkę ,którą powinnam się opiekować ,a ja muszę chodzić do pracy i pracować na ratę ...
...mąż się wkurza że wkładamy w dom ani mój ani nasz.
...Mogłam też pójść do męża i się o nic nie martwić ,a miało być inaczej przed kredytem miała się zrzec.Bardzo Cie proszę - TYLKO nie zrób z dziecka "transparentu"!
MOŻE być, że TA sytuacja to zbyt duże obciążenie finansowe dla Was... W tym wypadku ZRÓB jak napisałaś. Wyprowadź się do męża a szczęśliwie-niefrasobliwym postaw ultimatum. Albo wszystko albo NIC.Kristof - jak to załatwić, by wycofać swoje nakłady, skoro sytuacja PRZEROSŁA oczekiwania, a "nie tak miało być"?
Tak , bo z podziwem patrzę, żeś mocno oblatany w tych finansowych "sztuczkach"Cenna rzecz (i duża sztuka)
W sytuacji gdy jest się poręczycielem nie jest łatwo "wycofać swoje nakłady"
Na początku dwa pytania.
1. Czy w twojej umowie jest może klauzula, iż poręczenie wygasa z chwilą wypowiedzenia umowy kredytu ?
2. Czy wraz z umowa poręczenia albo w niej samej podpisywałaś oświadczenie poręczyciela o poddaniu się egzekucji ?
Kilka wariantów działania (zakładają iż umowa poręczenia została zawarta w sposób jak najkorzystniejszy dla banku):
1. Przestajesz spłacać raty jako poręczyciel -- Bank wezwie Ciebie i Kredytobiorców do terminowej realizacji zobowiązań (spłat kolejnych rat)(rozumiem, że spłacasz raty kredytu nie dlatego, iż Bank Cię poinformował, iż dłużnik nie realizuje swoich zobowiązań tylko dlatego że od początku ty spłacałaś raty jako poręczyciel) z zagrożeniem wypowiedzenia umowy kredytu.
Wypowiedzenie umowy kredytu oznaczać będzie: a) pozostała NIESPŁACONA kwota kredytu stanie się wymagalna - co spowoduje, iż bank skorzysta ze swojego przywileju w postaci bankowego tytułu egzekucyjnego(BTE), szybko zostanie przez sąd nadana klauzula wykonalności (dzieje się to na posiedzeniu niejawnym więc nawet nie zostaniesz to tym poinformowana) i Bank wystąpi do komornika z wnioskiem o wszczęcie egzekucji z TWOJEGO majątku oraz z majątku kredytobiorców. To co ściągnie od Ciebie komornik będziesz mogła odzyskać roszczeniem regresowym skierowanym przeciwko kredytobiorcą (to samo dotyczy kwoty spłaconych przez Ciebie rat)
2. Przestajesz spłacać raty jako poręczyciel -- Kredytobiorca zaczyna spłacać raty - w takiej sytuacji przysługuje Ci roszczenie regresowe wobec kredytobiorcy na kwotę spłaconych rat.
3. Spłacasz nadal raty kredytu aż do całkowitej realizacji zobowiązania Kredytobiorcy - przysługuje Ci roszczenie regresowe wobec kredytobiorcy na kwotę całego kredytu (założenie: od początku Ty spłacasz raty)
Innej możliwości nie widzę. Nie przypadkowo mówi się iż kredyt ale w sumie i poręczenie kredytu wiąże ludzi "mocniej i na dłużej" niż nie jedno małżeństwo. Niestety poręczenie za czyjś kredyt rodzi niebezpieczeństwo, że to poręczyciel będzie w rzeczywistości spłacał kredyt wobec braku majątku kredytobiorcy, a samemu pieniędzy nie będzie wstanie później odzyskać w roszczeniu regresowym od kredytobiorcy.
W twoim przypadku jest o tyle dobrze, że twoi rodzice mają nieruchomość (jakiś majątek jest, będziesz jak miała "kiedyś" odzyskać pieniądze, a przynajmniej ich część.
Proponuje we własnym zakresie, zrobić sobie rozpiskę (1. wartość majątku twoich rodziców (aktywa + pasywa inne niż zaciągnięty kredyt) -- 2. kwota kredytu, którą Ty spłaciłaś -- 3. pozostała do spłaty kwota kredytu).