Pare lat temu zakończyliśmy nasz krótki związek. Po jego kolejnym związku odezwałam się do niego i uznał, że nie potrzebnie się odzywałam. Obecnie jestem w związku (2,5l), ale nie w pełni szczęśliwa i wiem, że nie ma co liczyć na wspólną przyszłość. Niestety dalej były siedzi mi w pamięci. Rozważam odezwanie się do niego, ale to nie takie proste... Partner ma praktycznie cały czas wgląd na mojego fb i jak zobaczy, że napisałam do byłego nie będzie dobrze... A to przez to, że sama mu na to nie pozwalam. Wiem, że były będzie za pół roku wyjeżdżał z naszego miasta, więc co raz mnie czasu mam. Nie mamy wspólnych znajomych, ani żadnych innych możliwości, że się spotkamy... Nie wiem czy watro się odzywać. Poradźcie mi co zrobić. Były ma (przynajmniej kiedyś miał) wspaniały charakter, chciałabym z nim coś znowu, ale ostatecznie zadowolę się tylko znajomością ...
Podobne tematy
Pare lat temu zakończyliśmy nasz krótki związek. Po jego kolejnym związku odezwałam się do niego i uznał, że nie potrzebnie się odzywałam. Obecnie jestem w związku (2,5l), ale nie w pełni szczęśliwa i wiem, że nie ma co liczyć na wspólną przyszłość. Niestety dalej były siedzi mi w pamięci. Rozważam odezwanie się do niego, ale to nie takie proste... Partner ma praktycznie cały czas wgląd na mojego fb i jak zobaczy, że napisałam do byłego nie będzie dobrze... A to przez to, że sama mu na to nie pozwalam. Wiem, że były będzie za pół roku wyjeżdżał z naszego miasta, więc co raz mnie czasu mam. Nie mamy wspólnych znajomych, ani żadnych innych możliwości, że się spotkamy... Nie wiem czy watro się odzywać. Poradźcie mi co zrobić. Były ma (przynajmniej kiedyś miał) wspaniały charakter, chciałabym z nim coś znowu, ale ostatecznie zadowolę się tylko znajomością ...
Przez szacunek dla aktualnego partnera wez chociaz najpierw z nim zerwij a nie szykuj sobie wygodną poduchę...
Spokojnie, chciałabym najpierw zadecydować co zrobić, czy się warto odezwać. Jak będę wiedziała, czy aby na pewno odnowić kontakt i do tej pory nie zerwiemy, to wtedy to zrobię.
Spokojnie, chciałabym najpierw zadecydować co zrobić, czy się warto odezwać. Jak będę wiedziała, czy aby na pewno odnowić kontakt i do tej pory nie zerwiemy, to wtedy to zrobię.
A jak my Ci mamy w tym pomóc?
Na razie pewne jest tylko to że oszukujesz partnera.
Pare lat temu zakończyliśmy nasz krótki związek. Po jego kolejnym związku odezwałam się do niego i uznał, że nie potrzebnie się odzywałam. Obecnie jestem w związku (2,5l), ale nie w pełni szczęśliwa i wiem, że nie ma co liczyć na wspólną przyszłość. Niestety dalej były siedzi mi w pamięci. Rozważam odezwanie się do niego, ale to nie takie proste... Partner ma praktycznie cały czas wgląd na mojego fb i jak zobaczy, że napisałam do byłego nie będzie dobrze... A to przez to, że sama mu na to nie pozwalam. Wiem, że były będzie za pół roku wyjeżdżał z naszego miasta, więc co raz mnie czasu mam. Nie mamy wspólnych znajomych, ani żadnych innych możliwości, że się spotkamy... Nie wiem czy watro się odzywać. Poradźcie mi co zrobić. Były ma (przynajmniej kiedyś miał) wspaniały charakter, chciałabym z nim coś znowu, ale ostatecznie zadowolę się tylko znajomością ...
skoro były siedzi czy w pamięci to dlaczego teraz jesteś z obecnym partnerem? Czy myslenie o byłym i chęc bycia z nim nie psuje Twoich relacji z obecnym mężczyzną? To, że obecny partner ma wgląd do Twojego fb nie oznacza, że musi Cie ograniczać, ani ty go. Do byłego możesz napisać, w końcu to jakis rozdział Twojego życia. Nie musisz od razu wylewać swoich uczuć itp. Napisz poprostu co u niego, zaczynając od prostych zwrotów dowiesz się co u niego a także byc może wyczujesz troszke jaki ma stosunek do Ciebie. Nawet jak wam nie wyjdzie warto podtrzymać znajomośc no chyba, że darzysz go jakimś uczuciem wtedy będzie Ci ciezko widzieć go z inna kobietą u boku. Pomyśl i zdecyduj sama, tak byś później nie płakała. Powodzenia
CoctailZone napisał/a:Pare lat temu zakończyliśmy nasz krótki związek. Po jego kolejnym związku odezwałam się do niego i uznał, że nie potrzebnie się odzywałam. Obecnie jestem w związku (2,5l), ale nie w pełni szczęśliwa i wiem, że nie ma co liczyć na wspólną przyszłość. Niestety dalej były siedzi mi w pamięci. Rozważam odezwanie się do niego, ale to nie takie proste... Partner ma praktycznie cały czas wgląd na mojego fb i jak zobaczy, że napisałam do byłego nie będzie dobrze... A to przez to, że sama mu na to nie pozwalam. Wiem, że były będzie za pół roku wyjeżdżał z naszego miasta, więc co raz mnie czasu mam. Nie mamy wspólnych znajomych, ani żadnych innych możliwości, że się spotkamy... Nie wiem czy watro się odzywać. Poradźcie mi co zrobić. Były ma (przynajmniej kiedyś miał) wspaniały charakter, chciałabym z nim coś znowu, ale ostatecznie zadowolę się tylko znajomością ...
skoro były siedzi czy w pamięci to dlaczego teraz jesteś z obecnym partnerem? Czy myslenie o byłym i chęc bycia z nim nie psuje Twoich relacji z obecnym mężczyzną? To, że obecny partner ma wgląd do Twojego fb nie oznacza, że musi Cie ograniczać, ani ty go. Do byłego możesz napisać, w końcu to jakis rozdział Twojego życia. Nie musisz od razu wylewać swoich uczuć itp. Napisz poprostu co u niego, zaczynając od prostych zwrotów dowiesz się co u niego a także byc może wyczujesz troszke jaki ma stosunek do Ciebie. Nawet jak wam nie wyjdzie warto podtrzymać znajomośc no chyba, że darzysz go jakimś uczuciem wtedy będzie Ci ciezko widzieć go z inna kobietą u boku. Pomyśl i zdecyduj sama, tak byś później nie płakała. Powodzenia
Jestem z nim bo go kocham bądź kochałam. Mam strasznie ciężki charakter pod tym względem. Lecz nie psuje to naszych relacji. Jesteśmy na granicy rozstanie cały czas. Były był moją pierwszą "miłostką". Nie zerwaliśmy przez to, że było źle w związku. Po prostu nie dojrzeliśmy do związku.
Witaj, jakiś czas temu nachodziły mnie myśli o moim byłym, który także był moją pierwszą miłością. Złapałam się kiedyś na tym, że powracaja one w gorszych momentach mojego życia, nawet nie związku (od kilku lat jestem z innym chłopakiem) a właśnie wtedy gdy tak prywatnie z jakimś elementem życia mi źle. I ktoś mądry, kiedyś powiedział, że ta pierwsza miłość zawsze jest tą najpiękniejszą, niewinną, delikatną, ekscytującą, tesknimy więc czasem, za chwilami, momentami w życiu, gdzie nie było problemów (sama napisałaś, że nie mieliście powodu by się rozstać, a chodziło o waszą niedojrzałość -u mnie było podobnie). Idealizujesz więc jego, bo masz w pamięci wspomnienia, które przypominają Ci o beztroskich chwilach, w których czułaś się bezpiecznie a on był ważną częścią Twojego życia na tym etapie. Nie wiem w jakim jesteś wieku ale zapewne starsza niż wtedy gdy byłaś z pierwszym (;p) więc i normalnym jest, że życie dostarczyło więcej problemów, zmartwień itd.
Przemyśl za czym tak naprawdę tęsknisz i zastanów się czy warto odnawiać tę znajomość. Może on już się zmienił i nie jest tym samym chłopakiem, w którym się zakochałaś, może Ty się zmieniłaś już na tyle, że nie byłabyś w stanie stworzyć kolejny raz takiego związku jak wtedy...?
Mi przeszło, może Tobie też taka forma spojrzenia na "problem" pomoże.
Powodzenia!:)
8 2014-03-07 21:21:24 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-03-07 21:23:23)
Byly raz ci powiedzial, ze niepotrzebnie odnawialas znajomosc, a ty dalej snujesz o nim mrzonki?
Jaki bedzie kolejny krok? Zaczniesz mu się napraszac?...
Zenujace.. Gdyby facet chcial z toba kontaktu to wie gdzie cie szukac...
skoro byly Ci powiedział , że nie potrzebnie się odzywalas to nie rób tego ... Może on tego nie chce. Masz chłopaka i na nim skup swoją uwagę ![]()
A podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki . Tym bardziej, ze nie pałał entuzjazmem jak do niego napisałaś. Jak to Adam dobrze napisał szykujesz sobie wygodną poduchę tylko szkoda że nie bierzesz pod uwagę obecnego faceta. Współczuje mu szczerze powiedziawszy
Gdy byłam z nim to był moj najgorszy okres w życiu,więc wątpię... A zawsze sobie tlumaczylam jego niechęć,tym że sie odezwalam zaraz po zakończeniu jego związku. Na prawdę, obecny niczego nie traci. Traktuje go tak jak ukochaną osobę. Były jest jak jakąś znana osoba, na której widok się "ślinimy". A sądzę że każdy z nas ma taka osobę
Btw. To nigdy nie będzie ta sama woda w rzece ![]()