netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

problemy chłopaka - początkiem końca?

18 odpowiedzi3 421 wyświetleńzałożony przez paula12, 06.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » problemy chłopaka - początkiem końca?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: problemy chłopaka - początkiem końca?

Witam wszystkich smile
Chciałabym zwrócić się o opinie, bo powoli tracę już zdrowy rozsądek i nie do końca wiem jakie decyzje są słuszne, a które nie... Ponad pół roku temu poznałam chłopaka - czarujący, przystojny, wysoki, opiekuńczy, inteligentny - ideał, jak się później okazało nie do końca tak było... Po kilku spotkaniach i wielu długich rozmowach zostaliśmy parą i wszystko było dobrze do czasu, kiedy nie zaczęliśmy ze sobą sypiać, a raczej próbować, bo ciągle coś nie wychodziło... Problem tkwi w tym, że mój facet ma problemy z erekcją, kiedy tylko ma dojść do zbliżenia "opada z sił" i koniec, mogę chodzić na rzęsach, żeby tylko coś na to zaradzić i nic nie działa. Zaraz ktoś pewnie napisze, że mu się nie podobam, ale nie sądzę, żeby tak było niczego mi nie brakuje. Oczywiście planuje wyjście do lekarza, ale ciągle go coś od tego odciąga. Kiedyś zapytałam go jak ważny jest dla niego seks w związku i gdyby mógł mi jakoś to zobrazować to ile % by mu przypisał - było to 20, a ja spokojnie mogłabym powiedzieć, że dla mnie to 50 jak nie więcej... Mam też wyrzuty sumienia po naszych rozmowach, bo mam wrażenie, że chcę zbyt dużo, że może to ja mam wygórowane wymagania... Z jednej strony boję się i  nie chce go stracić, ale z drugiej już mi się nie chce próbować... Mam wrażenie, że powoli przestaje mnie kręcić przez to wszystko, a na te moje wywody słyszę, że gdybym go kochała to byłabym z nim na dobre i na złe... Tylko znamy się krótko i nie wiem tak naprawdę na co mam czekać, bo przecież możemy mieć zupełnie inne temperamenty, a czy da się tak żyć? Czy można zbudować związek, w którym komuś brakuje seksu, za to opierając go na wzajemnym szacunku, uczuciach, tylko mi to nie daje pełnego szczęścia... Nie wiem co mam zrobić, czy powinnam czekać, czy może odejść? Coraz częściej mam wyrzuty, że to może ja jestem zła, może to ja chcę czegoś czego nie powinnam wymagać, bo dostaję w nadmiarze inne rzeczy...

2

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

1. Czy miał ten problem w przeszłości?
2. Jeśli nie, kiedy zakończył ostatni związek? Czasami jest tak, że po długoletnich związkach, które się nagle zakończyły, facet nie jest w stanie. Jakaś blokada psychiczna.

3

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

Niech idzie do lekarza a nie się wymiguje, już dawno powinien to zrobić, dostałby leki, i prawdopodobnie byłoby po problemie...

4

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

Tak miał już ten problem, ale nie w takim stopniu. Kiedyś mi powiedział, ze krępuje go to, że często to ja inicjowałam jakiekolwiek zbliżenie, "bo inne dziewczyny tak nie robiły", więc przystopowałam, czekam, kiedy on zacznie i zwykle kończy się to na niczym. A ostatni swój związek zakończył ponad rok temu...

5

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?
Herushingu napisał/a:

Niech idzie do lekarza a nie się wymiguje, już dawno powinien to zrobić, dostałby leki, i prawdopodobnie byłoby po problemie...

Po Twojej odpowiedzi Paula sądzę, że powinien zrobić tak, jak pisze Heru.

6

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

Jak mam go do tego zmusić, bo teoretycznie przekonany już jest... Ciągle słyszę tylko, że już wiele zrobił w tym kierunku, że ojciec który się na tym zna szuka mu kogoś dobrego itp. A ja powoli tracę cierpliwość, boję się, że jak tak dalej będzie to ja już stracę jakąkolwiek chęć ;(

7

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?
paula12 napisał/a:

Jak mam go do tego zmusić, bo teoretycznie przekonany już jest... Ciągle słyszę tylko, że już wiele zrobił w tym kierunku, że ojciec który się na tym zna szuka mu kogoś dobrego itp. A ja powoli tracę cierpliwość, boję się, że jak tak dalej będzie to ja już stracę jakąkolwiek chęć ;(

Skoro jest przekonany i ojciec mu szuka specjalisty, to chyba żaden problem ze zmuszaniem.
Tracisz cierpliwość - rozumiem. Ale postaw się też w jego sytuacji. Jemu też nie jest lekko. Kochasz? To poczekaj, niech się z tym problemem upora.

8

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

ja mam ze swoim problemy w sferze intymnej, ale najbardziej z dotychczasowych partnerów odpowiada mi charakterem, dlatego poki co staram się jakoś rozwiązać ten problem. Cięzko byłoby mi go zdradzić, lub zakonczyc związek tylko po to by zaznac z kims zwykłego seksu. Na codzien również potrzebuje czulosci i bliskości drugiej osoby, dlatego poki co proboje to rozwiazac i mysle ze Ty również nie powinnas się poddawac. Im więcej będziesz naciskala tym bardziej będzie się zniechecal. Ilu partnerow seksualnych miałas przed nim i po ile macie lat ?

9 Ostatnio edytowany przez czlowiek_znikad (2014-03-06 23:36:29)

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

Przezylem to... w mlodosci.

Baaaaardzo delikatna sprawa. Zakladam ze to nie sa (bardzo rzadkie) problemy fizjologiczne, to zreszta ustali lekarz. Ta sfera u faceta jest chyba najdelikatniejsza rzecza jaka istnieje w przyrodzie. To jest straszliwe bledne kolo: nie wyszlo raz -- nastepnym razem pojawia sie niepokój, który zaburza erekcje, ale przy silnej psychice mozna ten niepokój wyrzucic z glowy w kluczowym momencie. Nie wyszlo drugi raz -- niepokój jest juz silniejszy, trudniej sie go pozbyc, ale to jeszcze mozliwe. Nie wyszlo trzeci raz -- w miejsce niepokoju pojawia sie strach. I pozamiatane. Po pieciu porazkach pod rzad juz go chyba nawet viagra nie postawi (nie musialem na szczescie do tego sie uciekac).

Jezeli Twój facet ma za soba wiecej niz 5 porazek pod rzad, to jego psychika jest w tym miejscu zdewastowana, bedzie wymagalo duzej cierpliwosci od Was obojga ale da sie to odbudowac.

3 kroki:

1) Zadnej presji.
2) Zadnej presji.
3) Zadnej presji.

Zawiescie próby finalu na jakis czas, zalózcie ze beda tylko pieszczoty. Przez miesiac albo dwa. Wez go do reki, delikatnie glaszcz ale w tym czasie gadajcie o dupie Maryni. Nawet jesli bedzie gotowy -- odpusccie sobie dalsze kroki.

Jesli facet wyczuje ze z tego powodu rozwazasz zakonczenie zwiazku -- pozamiatane. Nie stanie mu przez nastepne 5 lat.

Jesli go kochasz, daj mu te dwa miesiace, moze nawet trzy.

Jesli to nie pomoze, ale bardzo go kochasz -- terapia.

Jesli nie pomoze terapia -- niestety uwazam ze bez seksu powazny zwiazek jest skazany na porazke, o ile oboje nie jestescie aseksualni. Ale z tego co piszesz to Ciebie nie dotyczy.

P.S. Jest jeszcze mozliwosc, ze jest uzalezniony od pornografii. Tutaj to juz w zasadzie od razu potrzebna terapia.
Moze byc tez jakas trauma z dziecinstwa, molestowanie. Opcja jak wyzej.

10

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?
paula12 napisał/a:

Jak mam go do tego zmusić, bo teoretycznie przekonany już jest... Ciągle słyszę tylko, że już wiele zrobił w tym kierunku, że ojciec który się na tym zna szuka mu kogoś dobrego itp. A ja powoli tracę cierpliwość, boję się, że jak tak dalej będzie to ja już stracę jakąkolwiek chęć ;(

Ale, w jakim kierunku wiele zrobił, by uporać się z tym problemem - wizyty u specjalistów -, czy w kierunku wybrania się do specjalisty? Bo z twoich wypowiedzi wynika, że w kierunku tego drugiego, a tego nie rozumiem, jego problem nie musi być skomplikowany i/lub poważny, i wystarczy wizyta u dowolnego specjalisty - seksuologa lub nawet urologa -, a jak ojczulek znajdzie mu kogoś wybitnego, to zwyczajnie uda się do niego w celu weryfikacji diagnozy i przepisanych medykamentów, nie widzę w tym problemu... Moim zdaniem już dawno powinien coś z tym zrobić, bo, o ile rozumiem, że wizyta u lekarza z tego typu problemem jest kłopotliwa, to o tyle niedomaganie musi być jeszcze bardziej kłopotliwe, co zapewne dodatkowo pogarsza sprawę, bo z jednej strony mamy jego medyczny kłopot, a z drugiej stres w związku z niemożnością stanięcia na wysokości zadania, i tak spirala się nakręca...

11

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

*do kalarepka
ja mam 23 on 25 lat. Miałam przed nim 3 chłopaków

12

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

I wszystko to co piszecie wydaje mi się prawdą, bo po pierwszej porażce było jeszcze w porządku, ale z każdą kolejną coraz gorzej... Teraz ja też wpadłam w to koło, boję się trochę podejmować jakiekolwiek kroki, bo wiem, że jak się nie uda to to będzie i mi i jemu przykro, więc oglądamy filmy, uczymy się, ale wygląda to jak związek 15 latków, ale już starszych osób, które się kiedyś sobą nacieszyły.

Co do jego lekarza, nie chce mnie posłuchać, że każdy może mu pomóc, nie tylko super specjalista... A może to tylko przykrywka i wcale nie chce tam iść, bo się wstydzi.

13

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

ale ze zapytam, jest on na cos przewlekle chory ze ma problemy z erekcja czy siedzi to w jego glowie ?

14

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

Nie jest chory, myślę, że to jest w jego głowie... Był wychowany w myśl zasady, że musi uważać, bo jak wpadnie z kimś, to zniszczy całe swoje życie i może to jest też powodem jego strachu i problem, który był od zawsze, a teraz dokucza nam ze zdwojoną siłą...

15

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

mój mezczyzna tez nie zawsze może i często w trakcie stosunku robi się flaczek tongue nie staraj się go pobudzac natarczywie tylko przerwij pieszczoty porozmawiaj z nim i przytul się. o wiele lepiej się poczuje i nabierze z czasem checi. Mi na początku tez przeszkadzal troszkę rozmiar penisa mojego partnera bo ma max jakies 14 cm w dlugosci, ale teraz widze ze jak się postara to jest calkiem fajnie. także wszystko zależy od was dwojga smile

16

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

To jest troche nie fair. Moim zdaniem seks jest wazny w zwiazku, bez sensu ze Ci powiedzial, ze inne dziewczyny go nie prosily zebys tylko przestala nalegac. Tzn. ze mial taki problem i go nie raczyl rozwiazac. Teraz on dalej nie raczy wziac sie za rozwiazanie a ty masz problem. I do tego ojciec szuka mu kogos dobrego zeby go wyleczyl hmmm To tak jak z moim ex chrapal tak glosno, ze umarlego by obudzil, ja chodzilam nie wyspana. Nic w tym kierunku nie zrobil, nie poszedl do lekarza, nie chcial niczego uzywac na chrapanie bo bylo niesmaczne. Bron Boze obudzic go, zeby sie przewrocil na bok, co i tak nie dawalo rezultatow. Ja chodzilam sfrustrowana i niewyspana. W koncu zaczelam spac w drugim pokoju. Sorry, moze skala problemu nie jest az tak powazna, ale niektorzy faceci tacy sa, nic nie zrobia. Ja mysle, ze sie wstydzi pokazac ptaszka smile i meska duma nie pozwala mu na otwarta rozmowe z lekarzem. Dlatego tez wierzyc mi sie nie chce, ze powiedzial o tym wlasnemu ojcu. Lepiej unieszczesliwiac kolejna kobiete i kazac jej zyc w celibacie, bo on sie wstydzi.

17

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

Dziękuję bardzo za odpowiedzi, nigdy nie byłam przekonana do opisywania problemów na forum, jednak bardzo mi pomogliście spojrzeć też na problem z innej strony. Poczekam na rozwój sytuacji, ani nie będę naciskała na wizytę, ani na seks, zobaczymy co zrobi mój chłopak. Mam nadzieję, że jednak rozumie, że mam swoje potrzeby i nie jestem w stanie z nich zrezygnować.

18

Odp: problemy chłopaka - początkiem końca?

Oczywiscie, nie naciskaj. Facet potrafi byc uparty, zwlaszcza jezeli chodzi o sprawy dotyczace jego samego. Laczymy sie w zwiazki rowniez po to, zeby dawac i brac, tu musi byc zachowana rownowaga. Sfera intymna jest tu bardzo wazna, zwlaszcza na poczatku bo buduje wiez miedzy partnerami.Moze nie mow mu, ze masz swoje potrzeby, bo dla faceta to oznacza ze wlasnie zostal uprzedmiotowiony smile Nie musisz go zbawiac ani rozwiazywac jego problemow. Daj sobie prawo do szczescia, nie musisz cierpiec przez to, ze on nie rozwiazuje wlasnego problemu, ktory nota bene dotyczy was obydwojga.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » problemy chłopaka - początkiem końca?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026