dzieci rodzimy nie dla siebie, a dla świata.
mama mojej koleżanki plakala, gdy córka poszła do zakonu, druga mama wyrzucila Olę z domu gdy ta powiedziała o tym,że jest lesbijką.
czego chcemy dla dzieci?czego od nich oczekujemy?
"żeby rozszedł się z tą kobietą o 20 lat starszą"
"żeby nie była z nim, bo on jest dzieciaty i stary"
jak czytam i słucham to powiem szczerze, ze się boję tego, że ja także będę podzielac te gadki, o ile już ich nie wyznaje!
Podobne tematy
Mi jest właściwie obojętne kim będą moje dzieci. Chciałabym tylko, żeby byli szczęśliwymi ludźmi.
Postaram się zaakceptować każdy ich wybór, chociaż do pewnych byłoby mi się chyba trudno przełamać.
Od dzieci oczekuję, że pokierują swoją drogą życiową tak, żeby nie żałowały większości swoich wyborów. No i jak się wyprowadzą z domu, żeby jednak czasem odwiedzały starych rodziców ![]()
I jeszcze oczekuję odpowiedzialności za siebie i za rodziny które założą.
chciałabym żeby moja córka była szczęśliwa, nie ważne czy będzie lesbijką czy będzie miała faceta o 20 lat starszego, ważne żeby była szczęśliwa ...
Duża różnica wieku i homoseksualizm to dla mnie żadne problemy. Ale nie wiem, czy bym potrafiła tak zupełnie nie ingerować w życie dziecka, widząc, że dokonuje złych wyborów ![]()
Ja wiem, że nie będę potrafiła przejść obojętnie koło złych wyborów córki i myślę, że większość mam ma to samo.
Zwyczajna troska i chęć uchronienia dziecka przed cierpieniem itp. Bynajmniej tak mi się wydaje.
A tak z cieniem żartu w tle to moja córka będzie chłopaciarą, o. ![]()
Ale te złe wybory to jakie? Zły partner, zła praca, kierunek studiów?
7 2014-03-06 14:27:21 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-03-06 14:45:04)
powiedzmy stereotypowa kobieta:
-chciałaby miec synową i wnuki/zięcia i wnuki
-chcialaby aby jej dzieci pracowaly i mialy swoje życie
-chcialaby tak jak wszyscy(żeby jej dzieci były takie jak inne)
wszystko co jest trudniejsze powoduje to, że nasi rodzice się zawodzą?
do przemyslen zmusił mnie post justyny w temacie"moi rodzice nie akceptują mojego chłopaka", spojrzałam na mojego syna i nie wiem co bym zrobila na miejscu jej rodziców. jak trudno akceptować wybory dzieci. i dlaczego łatwiej zaakceptować byłoby mi taką decyzje córki np 35letniej(z przeszłością) niż beztroskiej 20latki, którą wydaje się byc na początku drogi życiowej.
Ja tam swoich rodzicow nie rozczarowalam.
Zawsze twierdzili, ze nic dobrego ze mnie nie wyrosnie i spelnilam ich oczekiwania w 100% !
Ale te złe wybory to jakie? Zły partner, zła praca, kierunek studiów?
Zły partner na pewno. Nic równie drastycznego nie wpada mi chwilowo do głowy.
"looserstwo"
gdy nic nie wychodzi, drugi rozwód, ciągłe konflikty w pracy-np gdy poraz kolejny ją tracimy przez burzliwy charakter, spalone pomysły które pochłaniają kasę/czas/potencjał.
Albo nastoletnia ciąża, złe towarzystwo, używki, brak chęci do nauki itp. itd.
Dużo jest tych obaw o złe wybory. Bo z tego co widzę to dzieci wolą 'przejechać' się na czymś same, niż posłuchać rodziców i tego uniknąć.
'Bo przecież Ty popełniłaś błędy, to mi też daj popełnić...'
Nie wyobrażam sobie na przykład, że partner córki ją bije, a ja nic nie robię.
może spowoduje nawał negatywnych komentarzy, ale...
bardzo bym przeżyła, gdyby młoda, nie znająca jeszcze życia dziewczyna związała się z dojrzałym, dzieciatym facetem, wiecie jak to jest-każdy chce jak najlepiej, i od razu zaznaczam gdyby moja córka miala 30stkę to bym to przełknęła jako przemyslaną decyzję, ale nie gówniara 18stka rzucająca wszystko z miłości.współczuję rodzicom!o jezu:(
nokiaaa wiadomo każdy martwi się i przeżywa niepowodzenia swoich dzieci.Jednak przy wyborze partnera niewiele mamy do powiedzenia niestety. I czy dziecko ma 18 czy 30 lat,to lepiej się nie odzywać nawet jak partner nam się nie podoba.Oczywiście poza ekstremalnymi sytuacjami gdy np.mąż bije czy znęca się nad córką itp.
Ja chcę żeby moje dzieci były szczęśliwe i nic poza tym.A w jaki sposób?
Tu już moje chcenie się nie liczy.
prawda jest taka że nie przeżyjemy życia za nasze dzieci,one pójdą własną drogą ,która nie koniecznie będzie nam się podobać
ja mam 2 synów,mam nadzieję że nie przyjdzie im nigdy w życiu być damskimi bokserami,zrobię wszystko aby byli dobrymi partnerami oczywiście jeśli jakieś dziewczyny przyprowadzą do domu ![]()
błędy bedą popełniać,bo niestety tego sie nie da uniknąć w życiu,no ale w koncu po to są błędy żeby się na nich uczyć
ja też trochę ich popełniłam i wyciągnęłam z tego wnioski
16 2014-03-07 14:20:58 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2014-03-07 14:21:36)
a ja się nie zgadzam, że nalezy akceptowac wybory 18latków.
moi rodzice dużo pracy włożyli w wykształenie muzyczne mojej siostry, gdy ta się zakochała to chciała rzucić szkołę przed samymi egz końcowymi, tzw maturą muzyczną, egz dyplomowym. miłośc wyparowala, egz skonczyla, dzis w programie muzycznym w telewizji pracuje...
a mogło być ostro.
Oczekuję od mojego dziecka,że będzie dobrym człowiekiem i że będzie zadowolone ze swojego życia. Aż tyle:)
co powinien zrobić rodzic, który widzi jak dziecko(np 18letnie) sobie ewidentnie chrzani życie
-rzuca szkołę
-związuje się z nieodpowiednim(w mniemaniu rodzica)chłopakiem/tudzież 40latkiem z 3dzieci i przeszłością
nieodpowiedni?problemy z narkotykami,alkoholem, damski bokser.
-sekta itd...
bbasia napisał/a:Ale te złe wybory to jakie? Zły partner, zła praca, kierunek studiów?
Zły partner na pewno. Nic równie drastycznego nie wpada mi chwilowo do głowy.
Ale i wybor zawodu, kraju, w ktorym sie mieszka itd.. I nasuwa sie pytanie - czy dzieci MUSZA uczyc sie na wlasnych bledach, czy moga i czy bedą chcialy skorzystac z naszych doswiadczen. Chcialabym, zeby moje corki wybieraly madrze, i co za tym idzie, byly szczesliwe, ale jednak duzo zalezy od nich samych..
W pawdzie 50% to są geny a drugie 50% to jest wpływ naszego wychowania i ingerencji w życie naszych dzieci. I tak naprawdę nie jest ważne do końca kim będą i z kim się zwiążą. Powinien to być ich własny przez nikogo nie narzucany wybór. Najważniejsze jest to aby wychować na zaradne i ogarnięte osoby, aby mogły sobie samodzielnie radzić z problemami i je rozwiązywać!
Tego każdej matce i ojcu z całego serca życzę i aby uczestniczyli w życiu dziecka i byli tak samo równo z niego szczęśliwi jak i One