Niedawno mialam okazje spotkac sie z chlopakiem który podobał mi sie od dłuzszego czasu . Znalam go tylko z widzenia z czasów szkolnych , w zyciu bym nie pomyslala ze sie mna zainteresuje , myslalam ze jest dla mnie za ladny mimo iz ja brzydka nie jestem .
Ktoregos razu napisal do mnie na pewnym portalu , myslalam ze nawet nie wie kim jestem a on jednak tez mnie pamietał ze szkoly , zdziwilam sie bo mial spore zainteresowanie jednak powiedzial ze bylam jedna z ladniejszych dziewczyn w szkole . Umowilismy sie na spotkanie zeby z soba pogadac , okazal sie naprawde miłym chłopakiem , był inny niz wszyscy , fajnie sie ze soba rozumielismy i oczywiscie byl zainteresowany mna . Po spotkaniu pisal jaka to ja fajna jestem , jak to mu sie podobam , jak to bardzo chce sie ze mna spotykac . Proponowal mi kilka sotkan ja jednak nie moglam . Ostatnio mi zaproponowal w sobote , rowniez nie moglam jednak wiedzial ze chcialam sie z nim spotykac , mowił mi ze szukal kogos takiego jak ja .. a dzis spotyka sie z inna... a minely tylko 2 dni od soboty . Spotyka sie z moja kolezanka z bylej klasy
I tego wlasnie nie rozumiem , po co te teksty ze chce mnie poznac itd?? Zastanawiam sie czy to moja wina , moglam wieksze zainterresowanie mu okazac , ale po prostu nie chcialam byc nachalna . Doluje mnie mysl ze to moja wina , a wy jak myslicie???
Podobne tematy
Nie mógł się z Tobą umówić raz, drugi, trzeci, to machnął ręką. Skoro jego terminy Ci nie pasowały, to trzeba było zaproponować jakiś swój, a nie czekać, aż on wymyśli coś nowego.
po co te teksty ze chce mnie poznac itd??
A co to ma do rzeczy.Chęć poznania Ciebie ma eliminować wszelkie kontakty z innymi ludźmi??
Chłopak chciał wiele razy się spotkać ale Ty nie mogłas to sobie odpuscił.
To znaczy,ze az tak bardzo nie chcial,ze tak szybko odpuscił.
Moze rozmawial iz Tobą, i z kolezanką, i jeszcze z inną kolezanką...
Nie martw sie, to nie Twoja wina,ze umowl sie z inną.Dla niego liczy sie "sztuka".
I dobrze się stalo.Moglabys sie zaangazować i pozniej cierpieć.
Verdad - jak proszę koleżankę, która mi się podoba o spotkanie to nie mam zamiaru proponować w nieskończoność. Raz, drugi, trzeci, piąty i do widzenia. Miałem tak - po dłuższym czasie dziewczyna się "ocknęła" ale ja już zrezygnowałem. Pokazywałem, że mi zależy, chciałem się spotkać a tu "nie", "nie" i jeszcze raz "nie"... Więc podpisuję się pod tym co powiedziała Teo. ![]()
Chyba ze myslimy o czyms innym.Ja myslalam o takiej sytuacji,ze dziewczyna komus wpada w oko,moze chciec z nia stworzyc zwiazek w przyszlosci,jest zauroczenie.W tej sytuacji o takim chlopaku,co dwa dni pozniej umawia sie z inną,sama nie wiem,co myslec.
A Ty pewnie miales na mysli seks ? Wtedy faktycznie,po co sie starac o jedna,jak druga tez cie zaspokoi.
Chyba ze myslimy o czyms innym.Ja myslalam o takiej sytuacji,ze dziewczyna komus wpada w oko,moze chciec z nia stworzyc zwiazek w przyszlosci,jest zauroczenie.W tej sytuacji o takim chlopaku,co dwa dni pozniej umawia sie z inną,sama nie wiem,co myslec.
A Ty pewnie miales na mysli seks ? Wtedy faktycznie,po co sie starac o jedna,jak druga tez cie zaspokoi.
Głupoty opowiadasz. "Wpaść w oko" może wiele ludzi i nie zawsze trzeba zaraz planować związki. Z tego co napisała Autorka wyraźnie widać, że chłopak był zainteresowany, ale spotkał się kilka razy z odmową, nie mogli się zgadać i tyle. Na etapie poznawania wszyscy są interesujący i to, że spotykał się z jedną na randki nie oznacza, że z inną miał się nie spotykać. Autorka troche przegapiła sprawę, ale trudno się mówi.
Kerty raczej nie miał na myśli seksu... Tylko normalną, zdrową relację. Zupełnie nie wiem czemu Ci to do głowy przyszło...
Widać starej daty jestem.Nie nadążam.
Ale z drugiej strony,to dlaczego forumowicze piszą swoje historyjki typu "obserwuję go,podoba mi się,jak zwrocic jego uwage na mnie "? Skoro to takie proste?Jak nie ten, to inny ?
Mam corkę w Waszym wieku.Ona jest stala w uczuciach.Ale z kolei jej kolezanka ?Pamietam sytuacje,jak przyszla zdenerwowana do corki,bo chlopak ja zostawił.Trzesla sie az z nerwow,palila papierosa za papierosem.Pare dni pozniej corka mowi cos o koleżance,ze gdzies tam byla ze swoim chlopakiem.Ja zapytalam,czy pogodzili się.Nie,to byl juz nowy chlopak.
Ja tego nie ogarniam...
Niedawno mialam okazje spotkac sie z chlopakiem który podobał mi sie od dłuzszego czasu . Znalam go tylko z widzenia z czasów szkolnych , w zyciu bym nie pomyslala ze sie mna zainteresuje , myslalam ze jest dla mnie za ladny mimo iz ja brzydka nie jestem .
Ktoregos razu napisal do mnie na pewnym portalu , myslalam ze nawet nie wie kim jestem a on jednak tez mnie pamietał ze szkoly , zdziwilam sie bo mial spore zainteresowanie jednak powiedzial ze bylam jedna z ladniejszych dziewczyn w szkole . Umowilismy sie na spotkanie zeby z soba pogadac , okazal sie naprawde miłym chłopakiem , był inny niz wszyscy , fajnie sie ze soba rozumielismy i oczywiscie byl zainteresowany mna . Po spotkaniu pisal jaka to ja fajna jestem , jak to mu sie podobam , jak to bardzo chce sie ze mna spotykac . Proponowal mi kilka sotkan ja jednak nie moglam . Ostatnio mi zaproponowal w sobote , rowniez nie moglam jednak wiedzial ze chcialam sie z nim spotykac , mowił mi ze szukal kogos takiego jak ja .. a dzis spotyka sie z inna... a minely tylko 2 dni od soboty . Spotyka sie z moja kolezanka z bylej klasy
I tego wlasnie nie rozumiem , po co te teksty ze chce mnie poznac itd?? Zastanawiam sie czy to moja wina , moglam wieksze zainterresowanie mu okazac , ale po prostu nie chcialam byc nachalna . Doluje mnie mysl ze to moja wina , a wy jak myslicie???
Hmmm... to nie on Ciebie olał,tylko Ty jego.Możliwe, że nie mogłaś,nie miałaś czasu, ale jak ktoś mi się podoba i zależy mi na tym kimś - czas musi się znaleźć, "wymigiwać" się od spotkań można dopiero po jakimś czasie,jak para chodzi ze sobą dłuższy czas.Chłopak pomyślał, że skoro kilka razy mu odmówiłaś, to może oznaczać jedno - że mówisz coś innego,a robisz coś innego.Dlatego zrezygnował,a teraz jak na prawdę Ci na nim tak zależy, to Ty musisz prosić go o spotkanie i wytłumaczyć mu wszystko,o ile będzie chciał,bo skoro się zaczął spotykać z inną dziewczyną,może daj mu spokój? W tej chwili,nie ma co rozpaczać nad już rozlanym mlekiem,stało się .Już po ptokach - jak to się mówi.
Widać starej daty jestem.Nie nadążam.
Ale z drugiej strony,to dlaczego forumowicze piszą swoje historyjki typu "obserwuję go,podoba mi się,jak zwrocic jego uwage na mnie "? Skoro to takie proste?Jak nie ten, to inny ?
Mam corkę w Waszym wieku.Ona jest stala w uczuciach.Ale z kolei jej kolezanka ?Pamietam sytuacje,jak przyszla zdenerwowana do corki,bo chlopak ja zostawił.Trzesla sie az z nerwow,palila papierosa za papierosem.Pare dni pozniej corka mowi cos o koleżance,ze gdzies tam byla ze swoim chlopakiem.Ja zapytalam,czy pogodzili się.Nie,to byl juz nowy chlopak.
Ja tego nie ogarniam...
Wiesz, nie można popadać w skrajności
Stałość w uczuciach tak, jak najbardziej, ale w związku nie w przelotnej znajomości. na etapie poznawania się wszystko może się zdarzyć, dlatego tak ważne jest trzymanie uczuć na wodzy i dystans.
Verdad - ja doskonale rozumiem, że panuje u niektórych stereotyp typu "facet się prosi o spotkanie X razy to pewnie chodzi mu o seks". Całe szczęście, że "u pozostałych" jest jak należy - "facet się prosi o spotkanie X razy, bo chodzi mu o coś/kogoś innego niż seks/100 innych dziewczyn". Ci pierwsi pewnie myślą, że na spotkanie to kupuje zestaw typu: róża + paczka prezerwatyw (od razu tą dużą, żeby się wyżyć na dziewczęciu i zaspokoić swój popęd). Na szczęście istnieją jeszcze normalni faceci: taki co porozmawia, pogada, odprowadzi pod drzwi. A na seks przyjdzie czas - potem.
Niedawno mialam okazje spotkac sie z chlopakiem który podobał mi sie od dłuzszego czasu . Znalam go tylko z widzenia z czasów szkolnych , w zyciu bym nie pomyslala ze sie mna zainteresuje , myslalam ze jest dla mnie za ladny mimo iz ja brzydka nie jestem .
Ktoregos razu napisal do mnie na pewnym portalu , myslalam ze nawet nie wie kim jestem a on jednak tez mnie pamietał ze szkoly , zdziwilam sie bo mial spore zainteresowanie jednak powiedzial ze bylam jedna z ladniejszych dziewczyn w szkole . Umowilismy sie na spotkanie zeby z soba pogadac , okazal sie naprawde miłym chłopakiem , był inny niz wszyscy , fajnie sie ze soba rozumielismy i oczywiscie byl zainteresowany mna . Po spotkaniu pisal jaka to ja fajna jestem , jak to mu sie podobam , jak to bardzo chce sie ze mna spotykac . Proponowal mi kilka sotkan ja jednak nie moglam . Ostatnio mi zaproponowal w sobote , rowniez nie moglam jednak wiedzial ze chcialam sie z nim spotykac , mowił mi ze szukal kogos takiego jak ja .. a dzis spotyka sie z inna... a minely tylko 2 dni od soboty . Spotyka sie z moja kolezanka z bylej klasy
I tego wlasnie nie rozumiem , po co te teksty ze chce mnie poznac itd?? Zastanawiam sie czy to moja wina , moglam wieksze zainterresowanie mu okazac , ale po prostu nie chcialam byc nachalna . Doluje mnie mysl ze to moja wina , a wy jak myslicie???
Sama sobie napisałaś odpowiedź.
On chce nawiązać jakiś bliższy kontakt z dziewczyną. Ty mu się podobasz, więc do Ciebie zagadał,a nawet się z Tobą umówił i spotkał. Potem wykazywał zainteresowanie, więc wychodzi na to, że wywarłaś na nim dobre wrażenie. Z oczywistych powodów chciał się z Tobą spotkać, a Ty wielokrotnie odmawiałaś mimo, iż twierdzisz, że Ci się podoba. Jeżeli naprawdę nie miałaś czasu to przy drugiej nieudanej propozycji (właściwie to mogłaś nawet przy pierwszej, skoro tak Ci się podoba)
powinnaś odpowiedzieć "Nie mogę wtedy, bo ... (konkretny prawdziwy powód), ale wtedy i wtedy mam czas i bardzo chętnie spotkałabym się z Tobą ponownie". Wielokrotnym odmawianiem dajesz do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana. Nie możesz go winić, że się teraz z kimś innym spotyka. Przecież nie jesteście w stałym związku, aby można było mieć zarzuty o spotkania z innymi kobietami.
Nadiaaa22 napisał/a:Niedawno mialam okazje spotkac sie z chlopakiem który podobał mi sie od dłuzszego czasu . Znalam go tylko z widzenia z czasów szkolnych , w zyciu bym nie pomyslala ze sie mna zainteresuje , myslalam ze jest dla mnie za ladny mimo iz ja brzydka nie jestem .
Ktoregos razu napisal do mnie na pewnym portalu , myslalam ze nawet nie wie kim jestem a on jednak tez mnie pamietał ze szkoly , zdziwilam sie bo mial spore zainteresowanie jednak powiedzial ze bylam jedna z ladniejszych dziewczyn w szkole . Umowilismy sie na spotkanie zeby z soba pogadac , okazal sie naprawde miłym chłopakiem , był inny niz wszyscy , fajnie sie ze soba rozumielismy i oczywiscie byl zainteresowany mna . Po spotkaniu pisal jaka to ja fajna jestem , jak to mu sie podobam , jak to bardzo chce sie ze mna spotykac . Proponowal mi kilka sotkan ja jednak nie moglam . Ostatnio mi zaproponowal w sobote , rowniez nie moglam jednak wiedzial ze chcialam sie z nim spotykac , mowił mi ze szukal kogos takiego jak ja .. a dzis spotyka sie z inna... a minely tylko 2 dni od soboty . Spotyka sie z moja kolezanka z bylej klasy
I tego wlasnie nie rozumiem , po co te teksty ze chce mnie poznac itd?? Zastanawiam sie czy to moja wina , moglam wieksze zainterresowanie mu okazac , ale po prostu nie chcialam byc nachalna . Doluje mnie mysl ze to moja wina , a wy jak myslicie???Sama sobie napisałaś odpowiedź.
On chce nawiązać jakiś bliższy kontakt z dziewczyną. Ty mu się podobasz, więc do Ciebie zagadał,a nawet się z Tobą umówił i spotkał. Potem wykazywał zainteresowanie, więc wychodzi na to, że wywarłaś na nim dobre wrażenie. Z oczywistych powodów chciał się z Tobą spotkać, a Ty wielokrotnie odmawiałaś mimo, iż twierdzisz, że Ci się podoba. Jeżeli naprawdę nie miałaś czasu to przy drugiej nieudanej propozycji (właściwie to mogłaś nawet przy pierwszej, skoro tak Ci się podoba)
powinnaś odpowiedzieć "Nie mogę wtedy, bo ... (konkretny prawdziwy powód), ale wtedy i wtedy mam czas i bardzo chętnie spotkałabym się z Tobą ponownie". Wielokrotnym odmawianiem dajesz do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana. Nie możesz go winić, że się teraz z kimś innym spotyka. Przecież nie jesteście w stałym związku, aby można było mieć zarzuty o spotkania z innymi kobietami.
Wlasnie o to chodzi ze ja od razu powiedzialam mu powód dlaczego nie moge sie spotkać, zaakceptował to i planowalismy juz na sto procent spotkac sie w poniedzialek , ale on juz wtedy poznal moja kolezanke.. Trudno sie mówi widocznie ona bardziej go zainteresowala soba .