Witam serdecznie. ![]()
Jestem Tu ponieważ juz nie radzę sobie sama z zaistniałą sytuacją.
Mianowicie nie potrafię poradzić sobie z tym, ze olał mnie ktoś, dla kogo byłam gotowa zrobić z siebie...dziw*e bo jak inaczej to nazwać... Proponował mi seks-związek. A ja głupio nim zauroczona sie zgodziłam...na szczęście do niczego nie doszło, a dlaczego ? Bo on mnie olał.
Mieliśmy sie spotkać, bo nie widzieliśmy sie od maja, wtedy zminilam prace, ja napisałam, proponując spotkanie, on był bardzo chętny, miał sie odezwać i mieliśmy sie dogadać gdzie i kiedy, ale tego nie zrobił...
Dodam, ze znam go od 3 lat, pracowaliśmy razem. Od roku on pisał, ale z przerwami, czasem długimi, w pracy byliśmy tylko 'kumplami'. Inaczej zachowywał sie w pracy, a inaczej poza nią.
Ciężko mi żyć ze świadomością, ze zrobiłam z siebie taka łatwą dziewczynę, bo zrobiłam, prawda ?
On naprawdę mi sie podoba, z wyglądu, charakteru, po prostu ma 'to coś'. Myślałam ze z tego coś będzie, ale jak widać myliłam sie... Dlaczego on tak postąpił ?
Prosze o wsparcie, o spojrzenie na ta sprawę z innej, niż mojej perspektywy, bo naprawdę juz nie wiem co mam począć... ![]()
Podobne tematy
Inna perspektywa? Ciesz sie, ze nie 'wykorzystał' Cie i dopiero zostawił (choc to byłoby obustronne - zgodzilabys sie). Wtedy dopiero jak dziwka byś sie czuła, a tak to tylko jak zakochana godząca sie na wszystko w imie naiwnosci i nadziei.
Faceta nigdy nie zrozumiesz ...
A może widzi w Tobie kogoś więcej niż zwykłą pannę do "jednego" i postanowił Cię w ten sposób nie krzywdzić? Takie układy zawsze kończą sie tym że jedna osoba w końcu sie zauroczy... Wiesz jak bys sie czuła później, jak by juz mu sie znudziło? Dobrze, że sie stało tak jak sie stało, a Ty poznaj lepiej kogos kto pokocha Cie, a nie będzie tylko liczył na to że zrobisz mu dobrze...
Ja myślę że znalazł sobie kogoś na szybko, z kim nie musiał się umawiać z wielkim wyprzedzeniem itd. Zależy mu na seksie i go znalazł gdzieś indziej.
A Ty- no cóż, trochę dziwkarsko. No ale jak ktoś napisał, na szczęście do niczego nie doszło i nie powinnaś mieć tak wielkich wyrzutów sumienia, jakie mogłabyś mieć po incydencie z nim. Spróbuj jakoś zapomnieć, wymazać, nie myśleć.
Czy nadal z nim pracujesz? Bo to byłaby kiszka.
Hej, nie myśl już o nim. Chciał Cię tylko wykorzystać. Znajdziesz faceta, który będzie Ciebie wart!
7 2014-09-15 13:41:28 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-09-15 14:04:51)
Proponował mi seks-związek. A ja głupio nim zauroczona sie zgodziłam..na szczęście do niczego nie doszło, a dlaczego ? Bo on mnie olał
Czyli wszystko było zupełnie jasne i klarowne od samego początku. Zgodziłaś się a nie chciałaś?
Dlaczego się zgodziłaś? Liczyłaś na coś więcej...
Myślałam ze z tego coś będzie, ale jak widać myliłam sie... Dlaczego on tak postąpił ?(
Ale co miałoby być? Nic ponadto, co Ci zaproponował. Seks-związek. Nie można oczekiwać czegoś, co od samego początku było wykluczone.
Niestety byłaś dla niego partnerką do seks-związku, nikim więcej - dlatego też nie bierze pod uwagę żadnych uczuć z Twoje strony, zapewne nie ma też żadnych takich uczuć, o jakich Ty myślisz.
Nie rozpaczaj nad czymś, czego nigdy nie było.
8 2014-09-15 13:58:16 Ostatnio edytowany przez Summerdream (2014-09-15 14:03:27)
Ja myślę że znalazł sobie kogoś na szybko, z kim nie musiał się umawiać z wielkim wyprzedzeniem itd. Zależy mu na seksie i go znalazł gdzieś indziej.
A Ty- no cóż, trochę dziwkarsko. No ale jak ktoś napisał, na szczęście do niczego nie doszło i nie powinnaś mieć tak wielkich wyrzutów sumienia, jakie mogłabyś mieć po incydencie z nim. Spróbuj jakoś zapomnieć, wymazać, nie myśleć.Czy nadal z nim pracujesz? Bo to byłaby kiszka.
Nie, juz nie pracujemy razem.
2 tygodnie temu, nie wytrzymałam i napisałam, zaproponowałam to cholerne spotkanie i on powiedział że super, miał sie odezwać, ale tego nie zrobił, bardzo mnie to wybiło z rytmu moich spokojnych, bezstresowych dni, bo ciagle miałam nadzieje, ze zadzwoni, napisze, czekałam na to... Wolałabym żeby powiedział, że nie da rady, czy coś, a nie kłamał, robił ze mnie idiotke...
Powoli mam dosyć tej chorej sytuacji, ale z dnia na dzień nie wybije sobie go z głowy...
Wybijesz, ale musisz dostrzec jak bardzo jesteś zdesperowana.
On tez to zauważył niestety..i chyba dość szybko.
Tzn. :"niestety" ..nic nie straciłaś, bo ewidentnie zależało mu na jednym, ale tak ma poczucie, że 'ma Cię w garści' i kiedy się nie odezwie -za miesiąc czy pół roku, Ty czekasz.
I nie myli się ![]()
Jak będzie miał ochotę na seks, to się na pewno odezwie - przecież wyraźnie dałaś mu do zrozumienia, ze jesteś chętna.
Wybijesz, ale musisz dostrzec jak bardzo jesteś zdesperowana.
On tez to zauważył niestety..i chyba dość szybko.
Tzn. :"niestety" ..nic nie straciłaś, bo ewidentnie zależało mu na jednym, ale tak ma poczucie, że 'ma Cię w garści' i kiedy się nie odezwie -za miesiąc czy pół roku, Ty czekasz.
I nie myli się
Ale mi zależy tylko na nim, a nie na każdym który się mną zainteresuje.
Nie chciałam mu dać tego do zrozumienia, wiem, ze nie potrzebie sie godziłam na ten głupi związek, ale chyba byłam zbyt nim zauroczona. Od bardzo bardzo dawna nikt nie zawrócił mi tak w głowie jak On. zwróciłam na niego uwagę dopiero po jakimś roku, pełnym wspolnych rozmów w pracy.
Szczerze powiedziwszy to nie sądziłam ze On to zauważył, że tak na niego lecę.
Moze on to robi z premedytacją... Juz nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć...
O matko, jak naćpana..:P
Co masz myśleć. No to co teraz myślisz: że jest zakochany po uszy i szykuje niespodziankę. Tylko musisz być cierpliwa.
Jak znajdzie czas albo 'zwolni mu się miejsce'
to się może odezwać.
A póki co bądź czujna cały czas i nie dopuszczaj nikogo innego do siebie!
Bądź lojalna i wierna ukochanemu- on z pewnością cię testuję i to doceni
13 2014-09-15 15:55:13 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-09-15 15:56:02)
Z góry przepraszam za nazywanie rzeczy po imieniu.
1.Znalazł lepszą dupę
2.Zauważył jak bardzo jesteś nakręcona i się zestrachał, że coś odwalisz (ciąża etc.)
Te dwa punkty się nie wykluczają wzajemnie, a raczej uzupełniają
Facet chciał prosty układ który z Tobą jest nie możliwy. W Twoim stanie zaraz by zaczęła się gadka o związku, byciu razem nie daj Boże ciąża. Ciesz się że ktoś używa szarych komórek.
Nie chciałam go złapać na dziecko.
Coraz bardziej sobie uświadamiam, ze tylko mu sie narzucalam, chociaż to on pierwszy zaczął mówić o tym 'związku', to mnie ze tak powiem..nakręciło....
Zastanawiam sie czy jeszcze sie odezwie, czy juz nie będzie chciał miec ze mną nic wspólnego. Wiem ze teraz to ja powinnam go olać, tylko boje sie za nie dam rady, po podświadomie bardzo chciałabym mieć z nim kontakt...
Ciezko mi będzie sie z tego wyleczyć... ![]()
Mianowicie nie potrafię poradzić sobie z tym, ze olał mnie ktoś, dla kogo byłam gotowa zrobić z siebie...dziw*e (
No a czego się spodziewałaś? Że z tego powodu zapała do ciebie podziwem i miłością? ![]()
Olej Go. Jeżeli będzie mu zależało chociaż na znajomosci z Toba, to mimo wszystko będzie sie odzywał.
Spędzaj 4h dziennie na siłowni, powiększ sobie cycki- myślę że on jednak przemyśli sprawę i będzie chciał utrzymywać z Tobą kontakt.
Summerdream napisał/a:Mianowicie nie potrafię poradzić sobie z tym, ze olał mnie ktoś, dla kogo byłam gotowa zrobić z siebie...dziw*e (
No a czego się spodziewałaś? Że z tego powodu zapała do ciebie podziwem i miłością?
Byłam zaślepiona tym zauroczeniem, chciałam z nim po prostu być, za wszelką cenę.
Ciężko żyć ze świadomością, że ktoś dla kogo byłam w stanie to zrobić bawi sie moimi uczuciami, ja cierpię, moze trochę z własnej głupoty, a on bawi sie w najlepsze. To mnie doprowadza do szału...
On się nie bawi Twoimi uczuciami - od samego początku JASNO określił wasze relacje. Czego tu nie rozumiesz?
...chciałam z nim po prostu być, za wszelką cenę.
A to już Twój problem i nie wiń faceta - był z Tobą szczery tylko nie potrafiłaś tego zrozumieć... i dalej masz z tym trudność.
Matko i córko, ale desperacja... a może to jednak troll.
22 2014-09-16 12:05:22 Ostatnio edytowany przez Megisworld (2014-09-16 12:06:33)
Ja Cie rozumiem, tez byłam w podobnej sytuacji.
Musisz zrozumieć, że chocbyś nie wiem jak się strała, on nie będzie chciał z Tobą być. Musisz, po prostu musisz sobie to uświadomić. Niestety jesteś tylko czymś w rodzaju rozrywki, jak się nudzi to sobie o tobie przypomina.
Pomyśl, jakby mu na TOBIE zależało to chciałby się spotykać, rozmawiać...prawda ? A on Cie traktuje jak panią na telefon. Tylko tyle.
Musisz o nim zapomnieć, bo on NIE JEST CIEBIE WART- tak sobie myśl codziennie, kilkanaście razy dziennie !
Z czasem Ci przejdzie, zobaczysz ![]()