Witam:)
Jestem tutaj nowa i z tego co zauważyłam jest tu wiele wartościowych osób. To bardzo piękne.
Mam pytanie: czy o tej pierwszej, czystej i baaardzo smutnej miłości można w pewien sposób zapomnieć tak... całkowicie?
Byłam przez długi czas zakochana w chłopaku, który poszedł do seminarium. Teraz pojawił się ktoś nowy, a ja nie wiem, czy już udało mi się zapomnieć o tym pierwszym... Mimo, że minęły jakieś dwa lata odkąd "dałam sobie spokój", nie wiem... Czy to uczucie nie powóci.
Kwestia jest trudna tym bardziej, że chłopak opuścił seminarium... Chociaż kontaktu nie mamy żadnego. Życie bywa bardzo pogmatwane, no nie..?:)