No własnie jak sobie radzić z samotnością kiedy wszyscy Cię z czasem zostawiają a rodzina jest 240 km stąd. Nie mam tak naprawdę nikogo z kim mogłabym szczerze od serca porozmawiać o tym co mnie męczy, co nie pozwala normalnie funkcjonować.Mieszkam sama gdyż moja babcia zmarła rok temu z powodu ciężkiej choroby przeżyłyśmy wtedy pół roczny horror związany z jej cierpieniem i śmiercią .Zostałam sama. Z przyjaciółmi mam coraz słabszy kontakt mam wrażenie że już mnie nie rozumieją a jeśli im mówię co naprawdę mnie boli (sprawy związane z mężczyzną) to spotykam się tylko z krytyką, że jestem głupia, naiwna i daje się wykorzystywać. Z rodziną średnio mogę porozmawiać. Moja siostra przeżywa rozwód i stwarza w rodzinnym domu napiętą sytuację więc ja nie chce być dodatkowym balastem i dokładać jeszcze swoich problemów.Partnera nie mam gdyż mam takiego pecha w miłości że prędzej czy później coś jest nie tak i odchodzą. Na prawdę nie wiem do kogo się z tym zwrócić więc wybaczcie pozwalam sobie tutaj opisać moje smutki i żale i bezsens mojej egzystencji bo raczej pełnią życia to bym tego nie nazwała ![]()
Podobne tematy
Napisz ile Masz lat i z jakiego miasta jesteś .
No własnie jak sobie radzić z samotnością kiedy wszyscy Cię z czasem zostawiają a rodzina jest 240 km stąd. Nie mam tak naprawdę nikogo z kim mogłabym szczerze od serca porozmawiać o tym co mnie męczy, co nie pozwala normalnie funkcjonować.Mieszkam sama gdyż moja babcia zmarła rok temu z powodu ciężkiej choroby przeżyłyśmy wtedy pół roczny horror związany z jej cierpieniem i śmiercią .Zostałam sama. Z przyjaciółmi mam coraz słabszy kontakt mam wrażenie że już mnie nie rozumieją a jeśli im mówię co naprawdę mnie boli (sprawy związane z mężczyzną) to spotykam się tylko z krytyką, że jestem głupia, naiwna i daje się wykorzystywać. Z rodziną średnio mogę porozmawiać. Moja siostra przeżywa rozwód i stwarza w rodzinnym domu napiętą sytuację więc ja nie chce być dodatkowym balastem i dokładać jeszcze swoich problemów.Partnera nie mam gdyż mam takiego pecha w miłości że prędzej czy później coś jest nie tak i odchodzą. Na prawdę nie wiem do kogo się z tym zwrócić więc wybaczcie pozwalam sobie tutaj opisać moje smutki i żale i bezsens mojej egzystencji bo raczej pełnią życia to bym tego nie nazwała
Wysłałam Ci maila ![]()
Mam 24 lata jestem z Łodzi.