Witam
Tracę nadzieje na lepsze jutro,
Moja historia nie szczęścia zaczęła sie w październiku ubiegłego roku, miedzy mną a moja dziewczyna zaczęło sie psuć, czułem się ze nasz związek sie wypalił, w Listopadzie zerwaliśmy ze sobą, nie wiedziałem czy ona jest ta jedyną, dlatego potrzebowałem trochę czasu. Do grudnia wałczyła o mnie, codziennie dzwoniła, czasami udało sie nam spotkać zawsze sie cieszyłem z tych widzeń, lecz przez natłok zdarzeń popadłem w depresje i nie wiedziałem, czego chcę a chciałem mieć wszystko a zarazem nie chciałem mięć niczego. Wiedziałem ze ja krzywdzę ona codziennie płakała byłem strasznie obojętny, lecz mówiłem jej ze potrzebuje jeszcze czasu, wiem ze kochała mnie na zabój, 2 dzien. świat spędziliśmy u jej rodziny.
Sylwester był decydujący, spędziłem go w gronie przyjaciół ona poszła na bal z przyjaciółmi. Wtedy doszło do mnie ze brakuje mi jej i zrobiłem straszny błąd w życiu, byliśmy umówieni na 6 stycznia porozmawialiśmy chwile, okazało się ze na balu spotkała innego i przez ostatnie 6 dni bardzo się zbliżyli do siebie a po moich wyznaniach miłości ma straszny mętlik w głowie, zgodziła się na spotkanie na 2 dzien., przyniosłem kwiaty zabrałem ja na obiad potem poszliśmy na kawę, widziałem po niej ze ma straszna blokadę, zaczeliśmy się spotykać prawie codziennie, przynosiłem jej kwiaty zabierałem na obiady, widziałem ze blokada powoli opada i zaczęła pozwalać mi na więcej i widziałem ze jest uśmiechnięta i szczęśliwa, kiedy przychodzę, Pozwalałem sobie również na niespodzianki typu jak wracała po pracy jej pokój był w płatkach Roz a na łóżku siedział mis, którego dostała na 1 walentynki z bukietem róż, myślałem ze już wygrałem zaprosiłem ja na walentynki, kiedy się tuliliśmy zawsze szeptała mi do ucha czule słówka i ze jestem tylko jej, nie wiedziałem o tym, ale spotykała się ze mną i z nim na zmianę ( Grala na 2 fronty jak to mawiają) ten 2 zobaczył nas jak byliśmy na zakupach, przestał się do niej odżywać, a ona zaczęła walczyć o kontakt z nim przez przypadek zobaczyłem sms, który do niego wysłała okłamuje go ze jestem tylko byłym i nie widuje się ze mną. W sumie przypuszczałem ze on odgrywa jeszcze ważna role w jej życiu były momenty ze spędzał czas ze mną i była szczęśliwa a były momenty, gdy widzieliśmy się tylko an chwile wydawała się strasznie obojętna jak by nie chciała mnie znać. We wtorek zapytałem ja jak będzie to dalej wyglądało, ona powiedziała ze pomimo moich starań nie wie czy to, co było miedzy nami to była prawdziwa miłość, nie wie czy chce mnie czy chce jego i jesteśmy na równi, jeżeli chodzi o uczucia. Wyznała mi również, iż fakt ze on się nie odzywa do niej strasznie ja boli. W czwartek przyjechała do mnie spędziliśmy razem wieczór i noc, w piątek zabrałem ja do Tropikalnej wyspy obok Berlina a następnie zwiedziliśmy trochę miasto i poszliśmy na zakupy, w czasie wyjazdu czułem się ze emanuje szczęściem, znowu zachowywała się tak jak bylibyśmy razem a wydarzenia jeszcze z kilku miesięcy nie miały nigdy miejsca, po powrocie do domu dziękowała mi za wspaniale 2 dni i mówiła ze nigdy nie przeżyła niczego wspanialszego znowu wyznałem jej miłość obiecałem jej ze nigdy nieprzestane o nią wałczyć, i zrobię wszystko żeby była szczęśliwa u mojego boku, tylko milczała, chociaż ?do widzenia? było bardzo czule, rano jak zadzwoniłem Wydawała się znowu bardziej obojętna znowu jak by jej przeszło i jedyne, co usłyszałem ze porozmawiamy później?, Co mam zrobić?? Jak mam jeszcze walczyć o jej Miłość?