Dzień dobry, mam w związku.
Rozstałem się z dziewczyną po kilku latach. Ona zerwała, bo flirtowała w z innym i chciała z nim spróbować. Coś tam próbowałem jej logicznie wytłumaczyć, że to nie ma sensu, ale nie słuchała. Odpuściłem, po jakimś czasie ona sama się do mnie odezwała. Spotkaliśmy się kilka razy. Był seks. Wiem, że ona coś do mnie czuje, bo jak widzi że gadam z jakąś koleżanką, czy mówię, jej, że wychodzę z kimś to zmienia jej się nastrój, tzn widzę to u niej. Ona sama też wychodzi, bawi się, mówi, że ma wielu adoratorów, że jakby chciała to mogłaby mieć chłopaka, ale nie chce. Mi też każe się bawić, spotykać z innymi. To jest jak się nie widzimy, czyli kontakt przez telefon czy coś. Natomiast jak się spotykamy to relacje wyglądają jakbyśmy bili parą, a nawet lepiej. Całuski, miłe słowa, pochlebianie sobie nawzajem.
Co tu zrobić, żeby przerodzić to w związek? Czy nie ma sensu żeby się wiązać, że to tylko jej gra?