netkobietyWszystkie działy
Psychologia

nie daję już rady :(

7 odpowiedzi2 372 wyświetleniazałożony przez Agataaa, 08.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » nie daję już rady :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: nie daję już rady :(

mam taki problem... od pewnego czasu nie daję sobie z tym rady.. czuję się jakby coś mnie "jadło" od środka... jestem DDA (tak mi sie wydaje, albo jakieś zaburzenia), mój ojciec, jak byłam mała pił i do tej pory pije, ale teraz już z nami nie mieszka... przychodzi do nas i robi awantury.. ale to już nie o to chodzi.. mama uważa, że ja jestem zła.. może nie powiedziała tego wprost, ale nawet mój przyjaciel zauważył różnicę między mną, a bratem.. w sposobie ubierania chociaż.. miałam w grudniu 18 urodziny.. wyobrażałam sobie ten dzień wyjątkowo.. co roku mamy taką tradycję, że budzimy solenizanta "sto lat" i życzeniami... w dniu urodzin obudził mnie budzik.. trochę leżałam bo pomyślałam, że może teraz będą chcieć do mnie przyjść a tu nic.. okej.. wstałam, poszłam do łazienki.. i zawołałam na chwilę mamę, bo coś się tam stało, już nie pamiętam.. i ona do mnie: "wszystkiego najlepszego.. miałam ci później te życzenia złożyć, no ale jak już.. " podziękowałam i tyle.. nawet prezentu nie dostałam... nie chodziło mi o coś strasznie drogiego tylko jakiś drobiazg, który podkreśliłby ten dzień.. wcześniej powiedziała, jak byliśmy w sklepie, że kupi mi teraz spodnie: 50 zł.. no okej, co miałam powiedzieć? ale my w dniu jej urodzin zawsze cokolwiek kupujemy... brat złożył mi życzenia tuż przed wyjściem do szkoły... głupio się czułam.. wracając ze szkoły mama stwierdziła że wejdziemy do sklepu z meblami i kupiła meble do kuchni.. trzeba było w domu meble, które teraz mieliśmy rozwalać i w ogóle... jakby ich wcześniej nie mogła kupić.. później jeszcze do mnie, że nie tak to sobie wyobrażała... ona?  a ja? ja chciałam mieć wyjątkowe te urodziny.. w końcu to zaczęcie nowej drogi... ale dobrze... 4 dni później urodziny miał mój brat, 2 dni później imieniny.. oczywiście musiałam do niego wstać... strasznie mnie to zabolało....
przyjaciel ostatnio stwierdził, że ja wyglądam jak "adoptowana sierota", bo wyglądem to w ogóle nie przypominam brata... on buty markowe, ja tanie z targu.. on kurtka markowa, ja z targu płaszczyk...spodnie bluzy- on ma wszystko droższe i lepsze.. na imieniny mama weszła ze mną do sklepu z bielizną i kupiła zestaw... 25 zł.. postawiła mnie przed faktem dokonanym... w sklepie się kłócić nie będę, że chcę coś normalnego na imieniny... pytam się w domu brata: za ile miałeś prezent.. a on do mnie że ja wcześniej byłam na zakupach (wykorzystałam kasę z 18 tki) , powtórzyłam pytanie.. a on że wiadomo że droższy miał prezent i stwierdził że mi na kasie zależy.. nie rozumie, że jak ma się dzieci to powinien rodzic w tej samej cenie prezenty kupować... ale przecież jestem gorsza to po co...
kilka dni temu powiedziałam mamie że chcę wyglądać fajnie, ładnie i w ogóle a ona: to zmień fryzurę ... no dziękuję bardzo... jak da pieniądze to pójdę...
dzisiaj się na mnie obraziła, bo o 9 zachciało się jej prać.. i mówi że mam zdjąć pościel a ja że sobie ją weź, ale ja chcę spać! to się zaczęła na mnie drzeć że jak ja się do niej odzywam i że mam zgnić!
wkurzyłam się, bo to nie było miłe.. jak jej mój ojciec mówi że ma się zadławić, to ona się wielce boi i w ogóle.. ale jak mi tak mówi to może.. zresztą to już nie pierwszy raz.. co chwila powtarza, że ma mnie dość.. okej, ja też do końca nie jestem fair, bo mam ciężki charakter ale nie każę jej zgnić... to już przesada..
poza tym nie daję sobie rady w kontaktach z innymi... nie potrafię stworzyć związku, nawet jakbym nie wiadomo co robiła... chciałabym, ale nie umiem! czytałam ostatnio o syndromie DDA i zgadza się większość cech ze mną...
myślałam o wizycie u psychologa, ale nie wiem czy bardziej nie pomógłby psychiatra... lub wizyta w grupie DDA ...
proszę o radę.... naprawdę sobie nie radzę...

2

Odp: nie daję już rady :(

To przykre, że tak zostałaś potraktowana, widać, że Twoja mama ma słabość do Twojego brata. A Tobie na pewno wystarczyłby jakiś drobny gest, jakiś znak, że jesteś ważna, zwłaszcza w dniu urodzin. Na pewno dobrze by było, żebyś poczytała o DDA, może lepiej zrozumiesz samą siebie. Skup się na swojej przyszłości, przygotuj się dobrze do matury. Piszesz, że masz przyjaciela, jeśli to jest naprawdę ktoś życzliwy, komu możesz zaufać, to rozmawiaj z nim o tym co czujesz, co Cię boli, być może przyniesie Ci to ulgę i pozwoli popatrzeć z dystansu na Twoje problemy, a on może czasem Ci coś doradzi.

3

Odp: nie daję już rady :(

o DDA czytalam bardzo duzo stad moj pomysl na wizyte u psychologa/ psychiatry...
przyjacie mnie wspiera zawsze .. mam nawet wrazenie ze ma dosc moich klopotow smile pomaga, radzi...
jednak takie zwierzenia pomagaja na chwile, a ja potrzebuje pomocy na dluzej..

4

Odp: nie daję już rady :(

Widać, że masz wspaniałego przyjaciela, okazuj mu swoją wdzięczność za to, że Cię wspiera. Nie tyle ma dość Twoich kłopotów, co raczej czuje się bezradny. Zacznij od psychologa, jeśli trzeba to skieruje Cię do psychiatry. Dowiedz się też, czy w Twojej okolicy są jakieś grupy wsparcia dla DDA.

5

Odp: nie daję już rady :(

grupy wsparcia są, ale nie mam jak dojechac.. nie mam samochodu, a ta grupa jest jakies 10 moze wiecej km od mojego domu.. nie dalabym rady tam dotrzec  hmm

6

Odp: nie daję już rady :(

Mimo wszystko skontaktuj się z nimi, napisz lub zadzwoń. Może się okazać, że ktoś z grupy ma po drodze i mógłby Cie podwieźć.

7

Odp: nie daję już rady :(

najpierw sprobuję z psychologiem... on moze skierowac do psychiatry, ktory pomaga DDA, ma takie kwalifikacje chyba czy cos... jezeli to nie pomoze to nie będę miala wyjscia..

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » nie daję już rady :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026