Witam was, otóż mój problem to to, że jestem młodą osobą mam zaledwie 20 lat i jestem już 3 lata w związku ze swoim chłopakiem, którego również poznałam przez portal społecznościowy, jest to mój pierwszy chłopak i od razu poważny związek na początku było burzliwie, ale to ja walczyłam o to żeby stworzyć ten związek po mimo ogromnej różnicy zdań i charakterów, byłam zaślepiona jego wyglądem, bo jest naprawdę bardzo przystojny i do tego jest bardzo dobrym człowiekiem, ale wiele razy mnie ranił swoją niedostępnością, po prostu cały czas bałam się go stracić. Obecnie czuje rutynę nie czuje chemii, czuje bardziej to przyzwyczajenie, nawyk i więź przyjacielską. Niedawno poznałam ciemnoskórego mężczyznę, również przez portal społecznościowy zaznaczę, że zawsze miałam słabość do ciemnoskórych jest to związane z tym, że jestem muzykiem soulowym i zawsze najlepiej czułam się w towarzystwie ciemnoskórych. On jest zupełnie inny niż mój obecny chłopak, obsypuje mnie komplementami jest miły nie kończą nam się tematy do rozmów, kiedy z nim pisze albo rozmawiam czuje motylki w brzuchu, czuje się wyjątkowa jaka nigdy nie czułam się przy moim obecnym mężczyźnie i tu pojawia się problem, bo nie chcę stracić mojego mężczyzny i nie chcę go ranić bo to zawsze ja go kochałam i walczyłam o nas nie chcę utracić tej więzi, ale pomiędzy nami praktycznie nigdy nie było takiej namiętności i nigdy nie czułam tego co czuje rozmawiając z tym nowo poznanym mężczyzną, mam ogromny dylemat poradźcie coś
Podobne tematy
Jeżeli zakochałaś się w nowo poznanym mężczyźnie, to jest dowód, że obecnego już nie kochasz. No po prostu nie ma czegoś takiego jak kochanie dwóch mężczyzn. Jeżeli czujesz, że lepiej będzie Ci z czarnoskórym panem, to dobrze, niech będzie. Nie ma sensu być w związku z kimś, do kogo czuje się jedynie przywiązanie. To oszukiwanie samej siebie.
Przepraszam za błąd w tytule
Też tak sądzę ale po prostu jest to dla mnie na ten moment bardzo trudne, bo jestem na prawdę bardzo związana z obecnym partnerem chyba powinnam dać sobie trochę czasu
jeśli pierwszy miałby być tym jedynym to nigdy nie pojawilby się ten drugi!!
Poza tym najgorsze co możesz zrobić to żyć tak i z jednym i z drugim.
Ja bym na tydzień zapowiedziała że musisz odpocząć od jednego i drugiego aby to uszanowali a by bez nacisków wybierzesz.
Poza tym pamiętaj że w związku zawsze wkrada się rutyna a motylki w brzuchu nie zawsze są bo to życie a nie bajka! A ten czarnoskóry mężczyzna na 100% po jakimś czasie stanie się banalny.
Ciągnąć z dwoma na raz zachowujesz się jak....
Nowe znajomości to zwykle jakaś ekscytacja, podniecenie. Tak naprawdę nie wiesz czy się w nim zakochałaś, może to tylko chwilowa fascynacja. Nie podejmuj pochopnych decyzji, daj sobie czas. Zastanów się, czy kochasz swojego obecnego partnera i czy mogłabyś bez niego żyć.
Młoda jesteś baw sie. Jak jest dylemat to nie ma tematu, bierz nowego.
Jakby było wszystko w porządku w związku, to nie myślałabyś o innym. Zastanów się nad przyszłością, nie ma sensu robić coś i być z kimś z kim się nie chce...
Z obecnym partnerem zawsze możesz pozostać w przyjaźni, a związać się z tym drugim chłopakiem. Poza tym jeśli Ty zawsze o wszystko walczyłaś, to może Twojemu obecnemu partnerowi, aż tak nie zależy na tym i nic się nie stanie jeśli ułożysz sobie życie z kimś innym. Jak już ktoś powiedział, jesteś młoda więc póki możesz to korzystaj z życia. Ale zanim zrobisz cokolwiek to przemyśl wszystko na spokojnie. Wtedy będziesz pewna czego od życia oczekujesz i z kim chcesz iść dalej przez życie. Z nowo poznanym chłopakiem, czy z obecnym. Ludzie nawet po wielu latach bycia ze sobą się rozstają, a nawet niektórym udaje się dalej być blisko siebie, ale już jako przyjaciele.
najpierw zastanów się, czy to, co czujesz do tego nowego faceta, to kochanie, czy zakochanie. Niewątpliwie jednak zgadzam się z przedmówcami, ze jakbyś w obecnym związku była naprawdę szczęśliwa, to nie zakochałabyś się w nikim innym
Mam taką sugestię - sprawdź uważnie czy aby czarnoskóry Pan na pewno jest singlem !!! bo niestety może się okazać że ma już rodzinę .... częsty przypadek na portalach randkowych ![]()
Tylko patrzeć kiedy będzie dzieciak a on czarnuch zwieje. 90% tak jest.
Rutyna wchodzi wszędzie, to normalne, na początku motyle w brzuchu które z czasem odlatują. Warto w związku dbać o to by te motyle były przez cały czas, całe życie. Ja jestem wierząca, więc Boga zawsze proszę aby motyle były. Poza tym ciągła praca nad związkiem, i codzienne przypominanie sobie jakiego dobrego człowieka ma się obok, jaką wspaniałą rodzinę. Ale ja tak mam.
Nie rób nic na siłę, zastanów się czy kochasz obecnego partnera, jeśli nie to nic innego ci nie pozostaje jak rozstanie się z nim i nawiązanie znajomości z tym nowym. Nie odwrotnie.
A tak poza tym.. ciekawa jestem czego szukasz na portalu randkowym będąc w stałym związku?
Ja też kiedyś na takim portalu przebywałam swego czasu, też będąc już ale jako mężatka. Chciałam poznać konkretną osobę, też mi się w związku średnio układało. Może warto się nad tym zastanowić dlaczego tak się robi...
Brak mi słów... Ale masz dopiero 20 lat. Więc rzuć aktualnego, idź do czarnego. Prawa jest taka, jak ktoś napisał wyżej, jeśli kchałabyś pierwszego, to nie zakochałabyś się w drugim ;]
Prawa jest taka, jak ktoś napisał wyżej, jeśli kchałabyś pierwszego, to nie zakochałabyś się w drugim ;]
daje do myślenia...................... coś w tym jest.
facet 39 lat, kawaler któremu mamusia pierza spodnie, gotuje....
Nie za duże wyzwanie sobie bierzesz na barki ?
Jesteś młoda, nie lepiej sobie "wychować" kogoś nez staro kawalerskich nawyków ![]()
Bolesne ale związek to wyrzeczenia i kalkulacje nie tylko uczucia. Kierowanie się samymi uczuciami jest głupie i tyle.
Kierowanie się samymi uczuciami jest głupie i tyle.
jest głupie ale czasem się inaczej nie da, albo inaczej... da się tylko z wielkim trudem, czasem mamy swoje lata a zachowujemy się jak nastolatkowie, ciężkie te życie czasem ![]()
UWAZAJ! NIERAZ TAK JEST,ZE POPRZEZ TO,ZE WLASNIE W ZWIAZKU POJAWILA SIE NUDA I MONOTONIA DOSTRZEGASZ TEGO INNEGO W LEPSZYCH BARWACH, ALE UWIERZ,ZE KWIATEK PO PEWNYM CZASIE PACHNIE TAK SAMO! ZASTANOW SIE CZY WARTO,ZEBYS NIE ZALOWALA BO JESLI JEST NA PRAWDE WPORZADKU MOZE WARTO ZAWALCZYC O TEN ZWIAZEK, WPROWADZIC COS NOWEGO DO ZWIAZKU, ZACZAC ZASKAKIWAC TE DRUGA OSOBE BY NUDA ODESZLA W ZAPOMNIENIE? LEPIEJ SPROBUJ, DAJCIE SOBIE SZANSE JESZCZE BO POTEM MOZESZ ZALOWAC I ON POTEM MOZE JUZ NIE ZECHCIEC Z TOBA BYC.. ALE DOSKONALE SOBIE ZDAJE SPRAWE Z TEGO,ZE CIEZKA SPRAWA Z TYM, BO NOWA OSOBA, ZAUROCZENIE, TAJEMNICZOSC TEJ DRUGIEJ OSOBY I WSZYSTKO INNE PRZYCIAGA,ALE MUSISZ SAMA W GLEBI SIEBIE SIE ZASTANOWIC CZY WARTO,MOZE POZNAJ GO BLIZEJ, NIERAZ TAK JEST,ZE SIE POZNA KOGOS I NAGLE BANKA MYDLANA PEKA I OKAZUJE SIE ZUPELNIE INNYM NIZ NAM SIE WYDAWALO, MOZE ZAUROCZYLAS SIE NIE W NIM A W WYOBRAZENIU O NIM?
JESLI BEDZIESZ CHCIALA NAPISZ Z CHECIA Z TOBA POROZMAWIAM CZY DORADZE ![]()
POZDRAWIAM ![]()
Pamiętaj, że po jakimś czasie czarnoskóry przestanie być tak czarny, jakim wydawał się być na początku.
Poza tym masz dopiero 20 lat i jeszcze kilka razy zmienisz partnerów, więc się wyluzuj i przez kilka najbliższych lat krzystaj z życia ![]()
Gość znalazł młodą naiwną i chce sobie poużywać.
Jak Ci to pasuje to dobrze się zabezpiecz żebyś z dzieciakiem nie została.
A obecnego chłopaka zostaw. Nie niszcz mu psychiki doprawianiem rogów.